W przeddzień Dnia Dziecka napiszcie, proszę, co w pierwszej chwili przychodzi Wam na myśl na dźwięk słów "moje dziecko"- radości i troski, niepowodzenia i sukcesy, jak wygląda, jakie jest, czym się interesuje, czym Was wzrusza, kiedy irytuje, jakie miejsce zajmuje w domu, jak bardzo zmieniło się Wasze życie odkąd pojawił się na świecie ten mały człowiek?
Podobne tematy
Moje dziecko....hm...Śliczne niebieskie oczka, słodziutki uśmiech, malutkie stópki i rączulki...Największy skarb jaki mam na świecie. Kocham Cie córeczko i nie mogę się doczekać aż Ty również powiesz mi, że mnie kochasz. Karolina, mama 4miesięcznej Dominisi
moja największa radość.mój skarb,słoneczko całe moje życie:)
niebieskooki blondynek -buziunia jak lalunia:)
uwielbia dinozaury i wszystko co z nimi związane,auta,piłkę..
wszystko co nowe,uwielbia zadawać pytania:)
uwielbiam kiedy mówi: "idę z tobą do sklepu bo ty beze mnie ani rusz" :d
jak zmieniło się moje zycie od kiedy sie pojawił? hmm chyba złagodniał mi charakter...wybaczyłam ojcu wszystkie krzywdy,które doznałam wraz z rodzeństwem gdy bylismy dziećmy.
nauczyłam się cieszyć rzeczami,których wcześniej nie dostrzegałam..zyję i jestem dla niego.każdy jego uśmiech,każde mamo,mamusiu kocham cię,kiedy znienacka przychodzi do mnie daje całuska i się przytula jest dla mnie lekiem na całe zło..i nawet kiedy narozrabia i zrobi te swoje maślane oczka cała złość mija:)
jest dla mnie najważniejszą osobą na świecie i gdyby była taka koniecznośc zrezygnowała bym z własnego szczęscia z własnego "ja" dla niego,żeby on był szczęsliwy.
pamietam jak sie urodził:) taki malusi ,bezbronny,cudowny..pierwsze nie przespane noce..kiedy sama czekałam aż wstanie żeby tylko go przytulić ..pierwsze wyjście z domu bez niego i tel co 15 min...pierwsze słowa,kroki,ząbki.
mogła bym tak o nim pisać i pisać:)
ale oczywiście są też te gorsze dni:(
co mnie irytuje ?- to gdy patrząc mi prosto w oczy robi coś czego mu nie wolno...gdy płaczem,krzykiem tupaniem,wrzaskami coś wymusza,
a czasami najbardziej irytuje mnie moja bezsilnośc..bo kocham mojego syna najmocniej na świecie a bywają sytuacje,w których nie daje rady:(
pozdrawiam
Dzięki mojemu synowi i jego miłości do niego staję się lepszym człowiekiem.Chorowałam na depresję -straciłam radość życia.Dziś jestem wdzięczna za każde "mamo,zagraj ze mną w piłke","mamo,oglądnij ze mną bajkę"Do dziś pamiętam "Tarzana" - bajecznie kolorową animację i piękną muzykę.Powoli otwierały mi się oczy i uszy.
Kiedyś obydwoje ż mężem zostaliśmy bez pracy -facet leżał zamroczony alkoholem na kanapie- a ja biegałam po blokach z ulotkami.Jaką czułam dumę niosąc zakupy do domu.Nie da się tego opisać.
Miłość do mojego syna pomogła mi pokonać mój nałóg .Uwolniłam się z sideł toksycznej miłości.Po pierwsze byłam matką...
Ja co prawda dzieciątka jeszcze nie mam,ale mam za to chrześniaka,który ze mną mieszka i którego kocham nad życie. Jest dla mnie światełkiem w codzienności. Uwielbiam jak przytula się do mnie i niezgrabnie mówi,że mnie kocha. A najbardziej rozczula mnie to,że mówi do mnie "mamo"... Serce mi pęka,gdy muszę mu czegoś zabronić,lub odmówić,ale wiem,że tak trzeba. Uwielbiam,gdy rano przychodzi do mnie,do łóżka i się przytula. Uzależniłam się od niego w sensie pozytywnym. Nie wyobrażam sobie siebie, życia bez niego. Wszystkiego bym sobie odmówiła,byle by tylko On był szczęśliwy. Każda chwilą z nim wynagradza mi każdy ciężki dzień. Zmieniłam się przy nim w sensie pozytywnym,mniej się denerwuje,więcej pogody we mnie. To zadziwiające,że gdy pojawia się taka maleńka istota na świecie,całkowicie zależna od kogoś,człowiek potrafi tak się pozytywnie zmienić. Kocham Go,tak jak kocha matka,mimo,że mamą jego nie jestem.
Hmm moje dziecko... diabeł, omen... ;] Mała słodka blondyna o niebieskich oczętach i nieco wrednym uśmieszku. Uparta, głośna, zakręcona jak mamuśka ;p Uwielbiająca fantastykę i muzykę rockową od kołyski. Moja duma ![]()
napiszcie, proszę, co w pierwszej chwili przychodzi Wam na myśl na dźwięk słów ,,moje dziecko"- radości i troski, niepowodzenia i sukcesy, jak wygląda, jakie jest, czym się interesuje, czym Was wzrusza, kiedy irytuje, jakie miejsce zajmuje w domu, jak bardzo zmieniło się Wasze życie odkąd pojawił się na świecie ten mały człowiek?
Moja córeczka jest na świecie od 6 miesięcy. Zadziwia mnie na każdym kroku - tym, jak szybko się uczy nowych rzeczy, jak potrafi się ze mną komunikować. Gdy przywieźliśmy ją ze szpitala była taka malutka, bezbronna. Leżała w łóżeczku, nerwowo ruszała rączkami, oczami. Zastanawiałam się, jak ja będę w stanie porozumieć się z tym maleństwem.
A ona mi z dnia na dzień sprawia coraz więcej niespodzianek i pokazuje, że doskonale potrafi mi przekazać, czego potrzebuje, oczekuje i wcale nie potrzebuje do tego słów!
To na prawdę genialne, jak dziecko szybko się wszystkiego uczy. Ostatnio widziałam taki filmik w serwisie mamazone.pl (Kalendarz Rozwoju Niemowlaka, odc. 7) - właśnie w temacie komunikacji niemowlaka z otoczeniem. Jestem pod wrażeniem. Co o tym myślicie?
nie mam dziecka, ale jak czytam niektóre wypowiedzi to Wam kobietki zazdroszczę takiego szczęścia ![]()
oby tak zawsze !
![]()
Dla mnie moja mała to złota rybka, która spełniła moje wszystkie marzenia ![]()
Podnoszę, bo piękny wątek ![]()
dla tego wątku zarejestrowałam się na tym forum:)
nasz Córka jest Cudem, jest Darem od samego Boga, jest naszym Powołaniem...ona sprawia, że kula ziemska się kręci, że każdego ranka słońce wschodzi, że każdej noc księżyc perli się na nieboskłonie...jest sprawczą siła naszego jestetstwa, jest światłem naszej drogi.
Podnoszę, bo piękny wątek
No to weź coś napisz Babo bo dostaniesz ostrzeżenie od modki za off topa:))
Moje dziecko uważam za najmądrzejsze,najpiękniejsze,najzdolniejsze i najgrzeczniejsze:)
Najlepiej jeździ na nartach ze znanych mi ośmiolatków:)
Technicznie i intuicyjnie jest genialną skrzypaczką.Do tego ma piękny głos i świetne poczucie rytmu:)
Jest najlepszą uczennicą w swojej klasie- i tu moje zdanie popiera jeszcze jej wychowawczyni:)
Jest cudownie empatycznym,wrażliwym na niesprawiedliwość i krzywdę ludzi i żywych stworzeń dzieciakiem.
Kocha mnie najbardziej na świecie- tak sama twierdzi- i codziennie mi to pokazuje.
Jest świetnym partnerem do rozmów,zabaw,wygłupów,żartów.
Jest lubiana przez wszystkich i świetnie aklimatyzuje się w każdej grupie,nie tylko rówieśników.
I jak twierdzą inni- jest zawsze uśmiechnięta i ma poczucie humoru.
Moja córka ma 6 lat.
Gdy na nią patrzę widzę absolutnie niezależną istotę. Ta niezależność codziennie mnie zaskakuje. Czasem przeraża.
Czasem widzę w niej swoje odbicie. Tak samo uparta i zawzięta, ten sam morderczy wyraz oczu kiedy ją coś rozzłości. Kiedy próbuję do niej dotrzeć to mam wrażenie, że próbuję rozmawiać z własnym odbiciem w lustrze. Mam odruch ucieczki, bo wiem, że tej istoty nie da się przekonać.
Dlatego nie wiem kim jest i jakie jest moje dziecko. Mogę tylko obserwować i się go uczyć.
mam dwoje dzieci - córkę, 200% małą kobietkę, flirciarę, bezradną, kiedy trzeba, zaradną, kiedy sytuacja tego wymaga, opiekuńczą i piekielnie inteligentną. i naprawdę śliczną. oraz wkraczającą w okres, kiedy tarcie między nami osiągać będzie górę skali
syna, jeszcze maluszka, ale już demonstrującego swoją męskość i bezgraniczną miłość do mamy ![]()
przystojnego, charakternego, pomocnego. Gentlemana
którego manier zazdroszczą mi wszystkie przyjaciółki.
Każda myśl o nich napełnia mnie dumą i wzruszeniem.
Moje dziecko ?
Jest już dorosłe i niestety dostrzegam błędy jakie popełniłam, ale uważam że nikt nie jest wstanie przewidzieć wszystkiego. Będąc młodym zaganianym człowiekiem też nie zauważamy wszystkiego w porę. Kocham moją córkę, ale nie do końca ja znam, Jest bardzo zamknięta w sobie. Boli mnie to trochę , chciałabym jej bardzo pomóc ale ona czasami nie daje mi tej szansy .
16 2013-02-12 03:10:45 Ostatnio edytowany przez Lilia86 (2013-02-12 03:12:59)
Mój synek - 2 latka,
Radosny, zawsze uśmiechnięty i wielka przylepka ![]()
Jest KOCHANY.
Umie świetnie pocieszyć, przytulić i całować może mnie ze 20 razy i mu się cmokanie nie znudzi.
Każdego dnia podziwiam jego mądrość i szybkie postępy w rozwoju. Sprawia mi to mnustwo radości.
Jest moim Słoneczkiem z pięknymi, okrągłymi oczkami. Kocham każdą jego cząstkę ![]()
Chciałabym, aby zawsze czuł się w domu bezpieczny i kochany, aby jako dojrzały mężczyzna cenił mnie jako matkę i miło wspominał swoje dzieciństwo.
Moja Córeczka...kocham ja od pierwszego wejrzenia i kazdego dnia od 7 lat dziekuje Bogu ze mam taki skarb ;D Jest śliczna,bystra i niebezpiecznie szczera
Milosc do dziecka to najpiekniejsze uczucie jakie znam ;P
Pod serduszkiem nosze kolejnego malego czlowieczka dla ktorego napewno tez strace glowe,gdy tylko spojrzy mi w oczy ![]()
Nasza dwójka jest całym sensem życia, największą radością i darem, spełnieniem najskrytszych marzeń. Najkochańsze małe łapki, obejmujące mnie za szyję i dające buziaka kiedy coś zbroją i tak bez "okazji", uwielbiam kiedy wtulają się we mnie w nocy, kiedy przytulają się jak jakiś "potwór" się przyśni
Nie potrafię tego opisać ale kocham najmocniej. Stałam się bardziej cierpliwa, nie straszne mi naciapane, pomazane, wywalone i zniszczone różności, najważniejsze jest ich zdrowie i uśmiech na buzi, tu i teraz.Tysiąc pytań, dlaczego po co i potok słów kiedy córka opowiada co wydarzyło się kiedy nie było mnie w domu przez godzinę,kiedy robiłam zakupy
Kocham, kocham kocham kocham.....tak po prostu ![]()
Przewartościowałam dzięki nim wszystko i jestem im za to wdzięczna.
Ostatnio jechaliśmy razem autem, małe gadały, za oknem słońce choć zimowe ale jednak.....to są najszczęśliwsze momenty mąż, dzieci i ja razem.
Dziś kolejne święto naszych milusińskich, święto wyjątkowe, kiedy to nasza uwaga w sposób szczególny skierowana jest ku naszym pociechom. Tu, na forum, dzieci nie ma, ale za to możemy o nich napisać, dzieląc się z innymi swoją miłością, radością, troskami, jak również tym wszystkim, o czym po prostu chcemy wspomnieć. Serdecznie do tego zachęcam, tym bardziej, że nasze dzieci to przecież niekończąca się opowieść
.