netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Trudne relacje z corka

8 odpowiedzi5 142 wyświetleniazałożony przez AnnaLena, 29.05.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Trudne relacje z corka

Witam,
potrzebuje madrej porady, mam wielki problem i nie umiem sobie z nim poradzic. Od wielu lat jestem samotnie wychowujaca matka dwoch corek w wieku prawie 24 i 19 lat. Oprocz rodzicow i dzieci nie mam nikogo, brak przyjaciol, znajomych, po prostu zylam tylko dla rodziny. Moja starsza corka byla dla mnie pomoca, porada po prostu wszystkim. Bylysmy sobie bardzo blisko, bardzo mnie kochala. Nie przelewalo nam sie, zyjemy w dzielnicy, ktora nie ma dobrej opinii. Pomimo tego dzieci byly dla mnie najwazniejsze na swiecie, dalam im wszystko, mialy najpiekniejsze ubranka, zabawki, poszly do najlepszych szkol. Starsza zdala mature, poszla na studia do innego miasta. Ze spadku po wujku zrobila prawo jazdy, dostala auto (ja nie mialam nic, ona byla najwazniejsza). Na poczatku tesknila za nami, przyjezdzala co tydzien, potem poznala chlopaka, byla z nim pare lat, teraz zakonczyla ten zwiazek. Ostatnie dwa lata to dla mnie pieklo. Zawsze byla gruba, teraz schudla 30 kilo, ma wspaniala figure i zgubila nie tylko za duzo ciala ale i serce.
Byla bardzo wrazliwa i dobra. Chlopak, ktory byl z nia w akademiku odszedl do innego miasta, bo nie dal rady na studiach. Od tego czasu wszystko sie zaczelo. Schudla i znalazla towarzystwo i innego chlopaka, ktore jak przypuszczam jest przyczyna mojego cierpienia. Ostatnie miesiace przyjezdza do domu jak najmniej (to nie jest dla mnie problemen, rozumiem to), ale jak przyjezdza to dostaje ataki przez byle glupote, bez powodu i robi awantury, niszczy przedmioty i nawet rzuca sie na mnie. Dostaje wine doslownie za wszystko: Za to ze mam zly humor, ze ciezko napracowana chce sie polozyc, ze siadam przed komputerem, za to ze sie gniewam, za to ze mam taka mine, jaka mam. Obraza mnie, dostaje na glowe lawine wyrzutow, mam wrazenie, ze mnie nienawidzi. Przy tym krzyczy tak, ze boje sie spotkac na drugi dzien sasiadow.
Wyplakalam morze lez, nie wiem co mam robic. Gdy jej siostra zrobi cos nie tak, od razu bierze sie za mnie z obrazaniem. Moja mlodsza corka trzyma za mna, jest bardzo madra i kochana.
Pomimo wszystkiego chcialam ja zabrac z nami na urlop. Tak, ona chce, bo mama wszystko oplaci i bylam pewna ze sie zmieni (ciagle zyje z ta nadzieja) i sie opamieta, ale niedawno znowu zrobila z niczego awanture, od razu wyjechala i  2 tygodnie nie meldowala sie u mnie. Dzisiam ja musialam wreszcie przerwac milczenie i do niej zadzwonilam, znowu skonczylo sie na klotni. Przechodze dileme, nie chce ja odtracac i anulowac jej bilet, a jak pojedzie to znowu bede godzinami na uropie przez nia plakac. Co mam robic? Chyba jedynym wyjsciem jest przerwac na jakis czas kontakty?
Do tego dowiedzialam sie, ze ona sie mnie wstydzi. Jej nowy chlopak i reszta towarzystwa zyja w przekonaniu, ze ona pochodzi z bogatej rodziny, dlatego nie moge jej odwiedzic, ani nie chce go tutaj przywiezc, przedstawic matce.
Co sie dzieje, to nie jest moje dziecko. Moje dziecko bylo wrazliwa, dobra dziewczyna o wielkim sercu. Teraz zostal kawal drzewa.
Powiedzcie co mam robic, to takie bolesne, moja radosc zycia sie skonczyla, zostalo cierpienie i nadzieja na lepsze jutro.
Pozdrawiam

2

Odp: Trudne relacje z corka

Zerwij chwilowo kontakt, wiem, że to trudne, ale ona musi się sama opamiętać. Jak Ty będziesz dzwonić to ona tylko będzie się coraz bardziej denerwować i kłócić z Tobą. Wiem, że to co powiem może się wielu osobom nie spodobać, ale prawda jest taka, że dopiero ja coś złego stanie się w tym jej całym związku, jak skonfliktuje się z nowymi znajomymi, to dopiero wtedy zrozumie jaka zła była dla Ciebie. Dlatego trzeba po prostu czekać i mieć nadzieję, że jeżeli się coś popsuje między nią, a znajomymi i chłopakiem to nie będzie miało jakichś negatywnych skutków dla niej.
A na wakacje jedź tylko z młodszą córką, przynajmniej odpoczniesz.

3

Odp: Trudne relacje z corka

Popieram Twoje zdanie Kazina. Powinnaś zerwać z córką kontakt, będzie to trudne, ale może to pomoże Twojej córce zrozumieć jak bardzo Cię krzywdzi. A wakacje są po to aby się relaksować, a nie płakać więc zabierz młodszą córkę, odpręż się. Na pewno będzie ciężko ale nie jesteś sama masz przede wszystkim swoją młodszą córkę.

4

Odp: Trudne relacje z corka

Corka ma 24 lata, jest dorosła. Dorośli  ludzie płacą za swoje błędy. Twoja córka dotąd była dla Ciebie księżniczką, niczego jej nie odmawiałaś. Teraz więc zostaw księżniczkę samą sobie, skoro Cię nie szanuje i traktuje jak pomiotło. Anuluj bilet, wyjedź razem z młodszą córką i nie kontaktuj się ze starszą. Panna musi sobie przemysleć parę spraw i sama się do Ciebie odezwać.

5

Odp: Trudne relacje z corka

Myślę, że problemem jest właśnie to co napisałaś:

AnnaLena napisał/a:

Do tego dowiedzialam sie, ze ona sie mnie wstydzi. Jej nowy chlopak i reszta towarzystwa zyja w przekonaniu, ze ona pochodzi z bogatej rodziny, dlatego nie moge jej odwiedzic, ani nie chce go tutaj przywiezc, przedstawic matce.

Ja także na pewnym etapie wstydziłam się tego gdzie mieszkam, mojej matki. Nigdy nie zapraszałam nikogo do domu. Po pierwsze dlatego, że nie było w nim zbyt przyjemnie (blok komunalny), po drugie moja mama kompletnie nie dbała o siebie. Teraz już zaczęła poświęcać sobie więcej czasu. Nie chodzi o brak pieniędzy. Może nie było ich nigdy zbyt wiele, ale wystarczająco aby czasami mogła coś sobie kupić. A nie tylko nosić stare ubrania po krewnych z Niemiec. To było okropne. Bywały chwile, że nie miałam do mamy szacunku. Czasami mówiłam, aby coś sobie kupiła. Ale ona nie, bo przecież ma w czym chodzić.
Myślę, że Twoja córka miała kontakt z matką, którejś ze swoich koleżanek. I być może chciałaby abyś Ty taka była. Chociaż ja nie mówię, że teraz jesteś złą matką.

Poza tym nie rozumiem kompletnie opłacania 24-letniej córce wakacji. Mi nawet rodzice na studia nie dają pieniędzy. Na wszystko muszę sama zdobyć pieniądze: nauka-stypendium i praca. Myślę, że najwyższa pora przeciąć pępowinę. Rozumiem, że kierowałaś się tym że w domu jest biednie więc wszystko dla dzieci. W taki sposób także można je rozpieścić.

6

Odp: Trudne relacje z corka

Dziekuje Wam kobietki za mile odpowiedzi i troche otuchy. Malgorzato, nie masz zielonego pojecia jak wygladam (moze to inne mamy moga wziac ze mnie przyklad smile, ile mam lat i gdzie mieszkam, dlatego nie zabieraj zdania w tej sprawie. Brak szacunku dla mamy, tylko dlatego ze o siebie nie dba (moze ma powod ku temu)? Nie zazdroszcze twojej mamie takiej corki. Musisz wydoroslec, nabrac doswiadczenia, moze sama byc matka, a potem zabierac glos w sprawach o ktorych nie masz chyba jeszcze zbytnio pojecia.

7

Odp: Trudne relacje z corka

Ja mam 23 lata i byłabym szczęśliwa gdyby moi rodzice zapłacili za moje studia, wakacje itp. Dałaś swojej córce bardzo dużo, dajesz przez cały czas. Może ona czasem myśli, że mogłoby być lepiej gdyby mama .... Może niejednokrotnie porównuje się do rówieśników i czuje się gorsza. Ale to i tak nie usprawiedliwia jej zachowania. Pozwól sobie od niej odpocząć bądź chodź raz egoistką i myśl tylko o sobie . Powodzenia ;-)

8

Odp: Trudne relacje z corka

AnnaLena, nieładnie...Potraktowałaś Małgorzatke zbyt obcesowo.
Ma takie samo prawo jak Ty wypowiadać sie na forum.
Na dodatek zrobiłaś to niegrzecznie, agresywnie - a Małgorzatka po prostu próbowała Ci pomóc, przeciez o tę pomoc prosiłaś.
Ona nie napisała, że jesteś niechlujna - napisała tylko, jak było u niej...

Napisała też, że wstydziła się "na pewnym etapie".
Wyjaśniła, dlaczego...Ot, głupota... - taki trochę przywilej młodości.

Mam podejrzenie graniczące z pewnością, że Małgorzatce ta niechęć przeszła, choc dopiero ma 22 lata.
Natomiast Twoja córka...

Przemyśl, skąd u Ciebie taka agresja wobec Małgorzatki i czy to czasem nie ma źródła w Twoich własnych konfliktach z dziećmi.
I chyba powinnaś sobie..."nie zazdrościć" takiej córki.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026