Witajcie. Mam dziwny problem, ale liczę, ze niektórzy mi doradzą. Otóż, na imprezach bawię się z kolegą z klasy. Tańczymy, przytulamy się, czasem całujemy. Wiadomo, że jest alkohol. Z reguły to on podchodzi pierwszy zatańczyć i tak już jesteśmy do końca imprezy.
Problem pojawia się później, nie mamy ze sobą kontaktu w tygodniu. Nie rozmawiamy, czasami piszemy na pewnym znanym portalu..
Jak mam rozumieć Jego zachowanie? Chce się tylko zabawić po alkoholu, czy może coś tam do mnie czuje?
Pomóżcie?
Podobne tematy
2 2011-05-29 17:39:23 Ostatnio edytowany przez cigarette (2011-05-29 18:12:24)
?
Wypowie, wypowie, tylko troszkę cierpliwości.
A próbowałaś chociaż z nim porozmawiać, złapać jakiś kontakt do niego?
Dziękuję.
Pytasz, czy pytałam go dlaczego tak sie zachowuje? Nie, nie pytałam. Boje się, że odpowiedziałby mi, że on chce tylko dobrej zabawy, nic poza tym, więc żebym nie robiła sobie nadziei. Nawet jeśli to prawda, to głupio bym się potem czuła.
Ale na to pytanie chyba tylko on może Ci odp. ![]()
musisz po prostu z nim porozmawiać i wszystko stanie się jasne ![]()
Macie racje, tylko on, jednak dla Was, czytających mój post, jak to wygląda?
Nijak nie wygląda, bo każdy ma jakieś problemy i rozterki i nie bardzo wie jak je rozwiązać. To naturalne i normalne, że w takich chwilach szuka się porady ludzi bardziej doświadczonych.
Pomyśl chwilę nad tym czego oczekujesz i jakie są Twoje uczucia względem tego chłopaka. Dopiero potem zacznij działać. Nie mów mu od razu, że chcesz z nim być itp. To peszy. Spróbuj po prostu złapać z nim jakiś kontakt. Zwykłe 'cześć', 'co u ciebie' trochę (odrobinę) narzekania na nauczycieli, ewentualnie rozmowa o planach co po LO. Od słowa, do słowa, a poznacie się bliżej. Na pewno pod względem fizycznym mu się podobasz, więc od tej strony nie musisz się niczego obawiać. Po prostu musicie się lepiej poznać, a reszta jeśli ma się pojawić, to się pojawi.
Dziękuję za odpowiedź. Wiesz, czasem się mówi, że 'po alkoholu każda jest ładna', dlatego nie byłabym taka pewna, czy go pociągam, gdyby tak było, zrobiłby jakikolwiek ruch.
Między nami jest kontakt, ale wirtualny, ja ( nie naleze do osob niesmialych), ale mam jakas blokade, zeby w szkole z nim rozmawiac, nie umiem tego wyjasnic. Wychodze z zalozenia, że mu łatwiej byłoby nawiązac realny kontakt..
Chyba bardziej On się bawi z Tobą niż Ty z Nim.
A co da rozmowa z nim? Będzie ściemniał, kręcił i nic więcej. Przecież gdyby chciał pogadać, to zagadałby choćby na przerwie w szkole, zaproponował jakieś spotkanie po szkole, cokolwiek.
Gdy go lekko "zetnie" to nabiera odwagi, podchodzi do Ciebie i ma rozrywkę, poprzytula się, pomaca, pocałuje - bierze tyle ile mu dajesz. Jak mu się znudzi to podejdzie do innej, poza tym jesteś "pewniakiem" do końca imprezy.
Tak to dla mnie wygląda.
Nawet nie wiesz, jak przykro mi to czytać, ale może rzeczywiście taka jest prawda, chociaż 'czuję, ze sama sobie tego nie zmyśliłam' nie wiem dlaczego, ale gdyby chciał mógłby podejśc do innej, prawda?
A myślisz, że lekkie prowokowanie zazdrości, czyli spotykanie się na Jego oczach z kimś innych, ma jakiś sens, czy prędzej spowoduje Jego niechęc do mnie?
A w środe na wspólnym wyjeździe jak powinnam Go traktować? Ignorować, byc mila?
Przecież masz prawo spotykać się z kim chcesz bo nie jesteś z tamtym w związku.
A lekka prowokacja w takiej sytuacji nie zaszkodzi. Przynajmniej zobaczysz czy jest zazdrosny czy nie. Jesli nie to go olej i tyle. Niektorzy faceci są perfidni i po prostu mogą tylko się zabawiac z dziewczyna, a tak naprawde ona ich nie obchodzi. Sorki ale tak tez moze byc skoro nie odzywa sie do ciebie w szkole. A po pijaku calowac sie mozna z kazdym.
girl90, Noo bez przesady, nie z każdym! ![]()
ale masz rację, to dzięki temu dowiem się czy jestem tylko 'schematem' do ogarnięcia, czy może jest nieśmiały, czy jak to z nim jest..
jednak masz racje, niektórzy się nami bawią, a my jesteśmy na to slepe, tak moze byc w moim przypadku..
No może racja, nie z każdym
. Powiedz jak się sytuacja rozwinęła. Jak z tym chłopakiem ;> ![]()
Girl90, byliśmy na wspólnym klasowym wyjeździe, jak siedziałam sama, podszedł, zagadał, miło się rozmawiało, zaproponował spotkanie w nocy na molo i miałam mu tam dać piwo, które chciał wypić na pół (przegrałam pewien zakład), ale nic z tego nie wyszło... Za bardzo nie mogliśmy wyjść, więc wziął je sobie i poszedł.. Potem mi pisał, że mogłam jeszcze więcej razy mu odmawiać ( bo on chciał iśc, ale ja nie, bo wcześniej był przypał z opiekunami..) głupia sytuacja. Wiem, że po tym powinnam przestać robić z siebie głupka, ale cały czas się łudzę..
a powiedziałaś mu dlaczego nie chciałaś iść? hmm a teraz macie dalej jakiś kontakt? trudna sprawa troche. Nie wiadomo czego chłopak do końca chce.
Tak, powiedziałam, ale widocznie to na piwie mu zależało..
Co do kontaktu, to czasami piszemy sms-y, które są bardzo miłe i sympatyczne, no, ale w szkole praktycznie zero kontaktu..
Mialas taka sytuacje kiedyś?
Kiedyś w gimnazjum miałam podobną. Chłopak pisał do mnie bardzo często na gg i wręcz flirtował ze mną. W szkole wiedział że ja to ja ale byliśmy tylko na "cześć". Widywałam go też w kościele to potem mi pisał dlaczego się do niego nie uśmiechnęłam albo nie pomachałam. Na imprezy wtedy nie chodziłam, on chyba też nie. Tak czy siak obserwowałam go w szkole też i zawsze był przy dziewczynach, podrywał je. Taki kobieciarz był. Nie wykluczone że ten Twój też taki jest. Ten mój kolega o którym pisze miał dziewczyne dość długo - jak już dojrzał do związku i nie kręcił z innymi - ona go rzuciła, chłopak był podłamany i nawet po tym nalegał żeby się z nią spotkać. Potem niby kręcił z jakąś ale im nie wyszło (ale też już dokładnie nie pamietam jak to bylo). Teraz nie szuka dziewczyny z tego co mówił i twierdzi że jest mu dobrze jak jest. Co do naszych relacji to 3 liceum normalnie ze sobą rozmawiamy nawet na żywo. Czyli to pewnie kwestia dojrzałości
To zachowanie z gimnazjum znam dość dobrze, oni po prostu wolniej dojrzewają,
Może masz rację, że to kwestia dojrzałości, chyba jest jeszcze dziecinny i jak 'odzywa' się w nim mężczyzna, to zauważa dziewczyny, a tak to dzieciak.
dzięki ![]()
Ten moj kolega zakochal sie w swojej eks dopiero w 1 klasie liceum, a tez się znali juz w gimnazjum