netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Cierpię psychicznie i fizycznie

7 odpowiedzi3 012 wyświetleńzałożony przez zagubiona666, 27.05.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Cierpię psychicznie i fizycznie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-05-27 19:46:21)

Temat: Cierpię psychicznie i fizycznie

Cześć. Zwracam się do was z moim problemem, ponieważ nie mam się do kogo zwrócić...a może po prostu wstydzę się o tym porozmawiać z kimś zaufanym.

Jestem z nim 10 miesięcy i czuję że o 10 miesięcy za długo.W sumie pomieszkujemy razem raz u mnie raz u niego. Mój partner który "niby" mnie tak bardzo kocha nie należy do grzecznych chłopców. Nie radzę sobie z tym, że w nerwach potrafi mnie wyzwać od wulgaryzm, wulgaryzm i szmat. Tydzień temu była sytuacja że wyraziłam swoje zdanie na temat jego sytuacji a on od razu z wyzwiskami do mnie startuje i z pięściami, po czym ja płaczę  a on jak gdyby nigdy nic udaje że nic się nie stało, że nie powinnam zwracać uwagi na to że mnie przeklina po czym  każe mi się do siebie przytulać. Potrafi mnie za nic wyzwać przy swojej matce. Wstyd mi jest wtedy i ogarnia mnie poczucie tego że jestem do niczego. Raz dostałam od niego na poważnie za to że na chwilkę wyszłam. Miałam jakieś tam ślady fizyczne i mega psychiczne...Bił mnie wtedy po głowie po rękach i kilka razy popchnął że aż poooleciałam.Czasami w żartach gdy się wygłupiamy potrafi mnie uderzyć w mięśniaka tak mocno że mam siniaki. Myślę że wzięło się to stąd że tak sobie pozwala, że za każdym razem gdy się pokłóciliśmy, wyciągałam ja do niego pierwsza rękę. Stąd ma poczucie że go NIGDY nie zostawię.I może traktować mnie jak kucharke i kochankę. Wiem, że on tak myśli. Czasami gdy się kłócimy to mówię mu że go nie kocham a on tak jakby tego nie słyszał, tak jak by był pewny że to nie może być prawda.On po prostu jest pewny tego że ja nigdy nie zrobię nic wbrew niemu. Ma do tego prawo bo podporządkowałam mu całe życie. Kiedyś powiedziałam całkiem poważnie że odchodzę, o on : "nie żartuj, przecież i tak przylecisz". Nie odwala nic, nie pije, nigdzie nie łazi, pracuje.Kiedy jest dobrze między nami, jest mi wtedy bardzo dobrze, czuję to że mnie kocha. A kiedy jest źle...wiadomo. Czasami zastanawiam się czy jego miłość jest prawdziwa. Chciałabym wiedzieć skąd u niego się bierze że kochaną osobę jaką jestem ja, potrafi zbesztać.

Chciałabym być z nim, tylko nie wiem jak go zmienić.

Poza tym wiem, że gdy go zostawię będę mogła rozpocząć nowe życie (mam taką możliwość) mogę zacząć życie o jakim marzyłam, tylko będąc z nim, nie mogę robić tego co kocham bo mi nie pozwala.

I jeszcze jedno. Potrafi mi w "żartach" dogryzać, wywalać moje kompleksy na wierzch. A to że mi zwisają cycki, a to że mam odrosty, to że to, to że tamto...że nie mogę znaleźć pracy..Nie radzę sobie już z tym. Czasami w głębi duszy MARZĘ o tym, żeby coś odwalił typu- wyszedł gdzieś nie mówiąc mi o tym. Żeby dał mi powód inny niż poniżanie mnie, abym go zostawiła. A wiem że za poniżanie już powinnam go kopnąć. Ale kocham go zbyt mocno. Jest jak brat, jak przyjaciel. Szczerze mówiąc nie wiem czy chciałabym być jego żoną, a już w ogóle nie wspomnę o tym czy chciałabym mieć z nim dziecko. Na dzień dzisiejszy- NIE. Bo znów płakałam przez niego.

Wiem że powinnam od niego wiać jak najdalej, ale jego ramiona są najbardziej przyjemnym miejscem w jakim kiedykolwiek byłam.I za tymi ramionami będę tęsknić. Nie za nim...

2 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-05-27 19:47:26)

Odp: Cierpię psychicznie i fizycznie

UCIEKAJ TO ZAKOMPLEKSIONY TYP który swoje doły nerwy frustracje wywala na Ciebie

Szanuj siebie,nie kocha cie,tylko że wie, że bardziej oddanej,naiwnej ,ślepo zakochanej nie znajdzie !!!

Niech się leczy a będzie mógł wrócić z zaświadczeniem roll


to jest miłość ?

wulgaryzm wulgaryzm i szmat

to gratuluję nic go nie tłumaczy

3

Odp: Cierpię psychicznie i fizycznie

Droga zagubiona,
widzę, że sytuacja w której się znalazłaś jest bardzo ciężka. Związałaś się z osobą toksyczną, z którą tworzysz toksyczny związek. I mimo tego, że zdajesz sobie z tego sprawę nie jesteś w stanie nic zmienić.
W takiej sytuacji poradzę ci to, co zapewne wiele osób przede mną i po mnie - terapię. Powinnaś udać sie do specjalisty, który pomoże ci odbudować wiarę w samą siebie i przekonanie, że jesteś cudowną kobietą nie zasługującą na takie traktowanie.

"Chciałabym być z nim, tylko nie wiem jak go zmienić."
Tu już nie chodzi nawet o to, że go nie zmienisz - bo człowieka się nie da zmienić ani na siłę ani po dobroci. Człowiek może się tylko sam z siebie i dla siebie zmienić.
Chodzi raczej o to, moja droga, że nie chcesz wcale z nim być. Co to znaczy, że "chcę być z nim ale zmienionym" - jak zmieniony to już nie on. Po co zresztą się tak męczyć - uwierz mi na słowo, że naokoło jest wielu facetów, których zmieniać nie trzeba.
Którzy będą i przyjacielem i kochankiem i mężem bez całego pakietu siniaków i obelg.

Kochasz go bo jest twoją używką. Daje ci energię, która scala wasz związek, uzależnia Cię od siebie. A potem perfidnie to wykorzystuje nawet się z tym nie kryjąc.
"I tak wiem, że przylecisz z powrotem" - mówi. I niestety chyba ma rację, o czym sama doskonale wiesz. Bo wciąż wracasz. Wiem jak trudne to jest - mój były narzeczony zaczął znowu pić przekonany, że na pewno i tak nie odejdę. Cóż, zdziwił się...

Pewnego dnia nadejdzie taki moment, że po prostu poczujesz, że nie możesz już tak dalej. My, pisząc tutaj możemy Cię wspierać ale to ty i twoje działania w realnym świecie będą zbliżać cię do dnia, w którym po prostu odejdziesz i odetniesz się od całej tej bolesnej sytuacji.
I oczywiście wtedy zobaczysz, że na tym zyskasz głównie ty - a on pogrąży się jeszcze bardziej - lub zatruje życie innej biednej dziewczynie.

4 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-05-27 19:48:43)

Odp: Cierpię psychicznie i fizycznie

domyslam się jak bardzo cięzko Ci odejść.
moim zdaniem, musisz uciekać.
zobacz, w jakim jesteś stanie. życie nie jest po to aby miec troski i smutki, znosić te cierpienia i rozdarcie psychiczne.
ten koleś to emocjonalny tyran który swoje kompleksy wylewa poprzez przesliczne epitety i mocne głaskanie. wybacz, ale jak się kogoś kocha słowo : wulgaryzm do ukochanej nigdy nie padnie. Ten  człowiek jest chory i wiedz, ze w pewnym wieku ludzi już nie zmienisz. nie potrzebnie wyciągałaś rękę jak 1sza. odejdź, on Cię zeżre psychicznie, dobije i nie daj Boże zrobi Ci krzywde!
nie myśl, że już się nie zakochasz, nie myśl, że żaden juz Ciebie nie pokocha, nie zamykaj sie !
wszystko przed Tobą! szkoda czasu na zycie z chamem który Cię bije i poniża!

5

Odp: Cierpię psychicznie i fizycznie

Dziękuję wam baaardzo za odpowiedzi. Czytałam wasze rady kilka razy i wzięłam  je sobie do serca. Cały czas sobie analizuję to co napisaliście. Jeżeli zmieni się moja sytuacja i uwolnię się od tyrana, na pewno napiszę o swoich odczuciach i to co zmieniło się w moim życiu, pozdrawiam.

6 Ostatnio edytowany przez Mokka (2011-05-27 21:08:25)

Odp: Cierpię psychicznie i fizycznie

Zawsze wiedziałam, że dziewczyny wolą niegrzecznych chłopców , ale to co wyprawia Twój facet to już naprawdę ostre przegięcie ...
Nie rozumiem jak dalej możesz z nim być i przede wszystkim nadal coś do niego czuć . "Jest jak brat, przyjaciel" - co Ty w ogóle wypisujesz? Ten człowiek wyzywa Cię, poniża , bije , co jeszcze musi zrobić , abyś naprawdę zdecydowała się go zostawić , aby dotarło do Ciebie , że jeżeli pseudo samiec podnosi rękę na kobietę raz , to podniesie i drugi ?
Jesteś z nim dopiero albo aż 10 miesięcy - na Twoim miejscu zostawiłabym go po pierwszym takim incydencie i uważam, że również powinnaś tak postąpić , jednak z drugiej strony dobrze się dzieje,  iż zaczęły się w Tobie budzić różnego rodzaju pobudki do rozstania teraz, niż za parę lat ... Posłuchaj dziewczyn powyżej .

7

Odp: Cierpię psychicznie i fizycznie

"Chciałabym być z nim, tylko nie wiem jak go zmienić."


"Poza tym wiem, że gdy go zostawię będę mogła rozpocząć nowe życie (mam taką możliwość) mogę zacząć życie o jakim marzyłam, tylko będąc z nim, nie mogę robić tego co kocham" bo mi nie pozwala."

Zastanawiam się nad tym ci chciałabym Ci powiedzieć - tak z własnego doświadczenia...
ten człowiek zniszczy Ci życie.Stracisz wiarę w siebie,własne marzenia .Gdyby on Cię kochał naprawdę i szanował pozwoliłby Ci na to abyś mogła być sobą.Cieszyłby się Twoimi sukcesami,nie traktowałby ich jako ewentualne zagrożenie,wspierał i pomagał.Twoje szczęście byłoby jego szczęściem.Zdrowe "jednostki" tak mają .
    Ten typ potrzebuje terapii - jest sprawcą przemocy ...

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Cierpię psychicznie i fizycznie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026