Wiem,ze juz podobne tematy byly,jednak w zadnym z nich nie znalazlam odpowiedzi,takich , ktorych oczekuje.
Czy ktoras z Was ma lek wysokosci ,z czego sie wzial,jak go przezwyciezyc i czy moze ktorejs z Was sie to udalo?
Slyszalam o programie komputerowym,ktory podobno ma pomagac przezwyciezyc lek.
Ja chyba od zawsze mam lek wysokosci , jednak zawsze sie pcham pierwsza na karuzele itd
. Pozniej siedze na nich polprzytomna , ale znowu ide ![]()
Chcialam skoczyc na bangee,moze to byloby przezwyciezeniem strachu?Nie wiem,czy to dobry pomysl
Moze za odwaznie jak na poczatek??
Dodam tylko,ze mieszkam na 10 pietrze i przez okno patrzec nie boje sie
, wiec nie wiem w jakim stopniu jest zaawansowany ten lek wysokosci.
Kolejna sprawa-panicznie boje sie myszy i szczurow.To drugie chyba z 2 razy w zyciu widzialam,ale i tak sie boje
Chyba samej swiadomosci,ze sa ![]()
A jesli chodzi o mysz,to wystarczy sama swiadomosc tego ,ze jest w domu a juz panikuje.
Kolejna sprawa-kiedys balam sie jezdzic winda,oczywiscie jak to ja probowalam ten lek pokonac,wlazlam do jakiejs starej windy i sie zatrzasnelam hahaha ![]()
Pozniej,jak zaczelam pracowac na 19 pietrze,musialam jezdzic winda i sie przyzwyczailam.
Jak wspomnialam mieszkam na 10 , codziennie jezdze , wiec juz sie nie boje,ale ostatnio zauwazylam cos dziwnego.
Jechalam jakas stara i bardzo mala (slyszalam,ze sie zatrzaskuje) i znowu myslalam,ze tam umre ze strachu
I tu moje pytanie - czy to moze byc klaustrofobia? Bo w wiekszych sie nie boje jezdzic ![]()
Aaa i jakby tego bylo malo,to boje sie tez igly od jakiegos czasu,dlatego tez jesli lecze zeby to bez znieczulenia, szczepionki tez nie wchodza w gre , pobieranie krwi itd..
Ot i takie to moje leki i fobie.Niby nic , ale utrudniaja czasem zycie i kompletnie nie wiem skad sie wziely.Nie przypominam sobie sytuacji , w ktorych moglabym sie przestraszyc tych roznych rzeczy.
Co ciekawe , np pajakow sie nie boje , robakow itd ( jeszcze tego by mi brakowalo
)
A zapomnialabym! Od pewnego czasu boje sie tez zasypiac przy zgaszonym swietle.
Wczesniej nie balam sie, wrecz przeciwnie-nie lubilam spac przy zapalonym,a teraz naprawde zmuszam sie,zeby zgasic je.
Nie wiem skad sie to u mnie w ostatnich tygodniach wzielo,nie mialam zadnych strasznych przezyc i nawet horrorow juz mniej ogladam haha
,ale jak tylko gasze swiatlo,to pare minut i od razu moja wyobraznia zaczyna pracowac .
Sama nie wiedzialam,ze mam tyle tych fobii ![]()
Jesli zanudzam-sorry
, ale ciekawi mnie skad sie biora te fobie i jak im zaradzic?