netkobietyWszystkie działy
Psychologia

lęk wysokości/musofobia itd.

7 odpowiedzi5 397 wyświetleńzałożony przez fammefatale, 27.05.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » lęk wysokości/musofobia itd.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1 Ostatnio edytowany przez fammefatale (2011-05-27 06:10:41)

Temat: lęk wysokości/musofobia itd.

Wiem,ze juz podobne tematy byly,jednak w zadnym z nich nie znalazlam odpowiedzi,takich , ktorych oczekuje.
Czy ktoras z Was ma lek wysokosci ,z czego sie wzial,jak go przezwyciezyc i czy moze ktorejs z Was sie to udalo?
Slyszalam o programie komputerowym,ktory podobno ma pomagac przezwyciezyc lek.

Ja chyba od zawsze mam lek wysokosci , jednak zawsze sie pcham pierwsza na karuzele itd tongue. Pozniej siedze na nich polprzytomna , ale znowu ide big_smile

Chcialam skoczyc na bangee,moze to byloby przezwyciezeniem strachu?Nie wiem,czy to dobry pomysl big_smile Moze za odwaznie jak na poczatek??
Dodam tylko,ze mieszkam na 10 pietrze i przez okno patrzec nie boje sie tongue, wiec nie wiem w jakim stopniu jest zaawansowany ten lek wysokosci.

Kolejna sprawa-panicznie boje sie myszy i szczurow.To drugie chyba z 2 razy w zyciu widzialam,ale i tak sie boje big_smile Chyba samej swiadomosci,ze sa big_smile
A jesli chodzi o mysz,to wystarczy sama swiadomosc tego ,ze jest w domu a juz panikuje.


Kolejna sprawa-kiedys balam sie jezdzic winda,oczywiscie jak to ja probowalam ten lek pokonac,wlazlam do jakiejs starej windy i sie zatrzasnelam hahaha big_smile
Pozniej,jak zaczelam pracowac na 19 pietrze,musialam jezdzic winda i sie przyzwyczailam.
Jak wspomnialam mieszkam na 10 , codziennie jezdze  , wiec juz sie nie boje,ale ostatnio zauwazylam cos dziwnego.
Jechalam jakas stara i bardzo mala (slyszalam,ze sie zatrzaskuje) i znowu myslalam,ze tam umre ze strachu big_smile I tu moje pytanie - czy to moze byc klaustrofobia? Bo w wiekszych sie nie boje jezdzic big_smile

Aaa i jakby tego bylo malo,to boje sie tez igly od jakiegos czasu,dlatego tez jesli lecze zeby to bez znieczulenia, szczepionki tez nie wchodza w gre , pobieranie krwi itd..

Ot i takie to moje leki i fobie.Niby nic , ale utrudniaja czasem zycie i kompletnie nie wiem skad sie wziely.Nie przypominam sobie sytuacji , w ktorych moglabym sie przestraszyc tych roznych rzeczy.

Co ciekawe , np pajakow sie nie boje , robakow itd ( jeszcze tego by mi brakowalo big_smile )

A zapomnialabym! Od pewnego czasu boje sie tez zasypiac przy zgaszonym swietle.

Wczesniej nie balam sie, wrecz przeciwnie-nie lubilam spac przy zapalonym,a teraz naprawde zmuszam sie,zeby zgasic je.

Nie wiem skad sie to u mnie w ostatnich tygodniach wzielo,nie mialam zadnych strasznych przezyc i nawet horrorow juz mniej ogladam haha big_smile,ale jak tylko gasze swiatlo,to pare minut i od razu moja wyobraznia zaczyna pracowac .

Sama nie wiedzialam,ze mam tyle tych fobii big_smile
    Jesli zanudzam-sorry big_smile , ale ciekawi mnie skad sie biora te fobie i jak im zaradzic?

2

Odp: lęk wysokości/musofobia itd.

Fammefatale,
czytając Twoje opowieści niemal ani przez chwilę nie miałam wrażenia, że słucham osoby zmagającej się z fobią.

Lęk, respekt przed sytuacjam niebezpiecznymi lub ryzykownymi jest naturalny. Każdy człowiek w jakimś stopniu boi się dużej wysokości bo upadek jest śmiertelnym zagrożeniem. Myszy i szczure roznoszą choroby, kojarzą się z brudem - nikt nie chciałby niespodziewanie spotkań w swoim mieszkaniu takiego stworzenia. Ciemność bywa niepokojąca, a zastrzyki bolesne i związane z ingerencją w ciało. Gdybyśmy nie czuli stresu i lekkiej obawy przed powyższymi sytuacjami, wielokrotnie moglibyśmy narazić się na niebezpieczeństwo strat i urazów. Dlatego, choć obecnie zagrożenia wysokością czy zwierzętami nie są już tak realne jak kilkaset lat temu - ewolucja wyposażyła nas w mechanizmy obronne, o których piszesz.

Istotą fobii jest jednak strach nie do pokonania, atak paniki uniemożliwiający normalne funkcjonowanie. Większość ludzi - w tym na szczęście i Ty - nawet odczuwając napięcie, jeśli jest zmuszony do np. korzystania z windy (bo pracuje w wysokim biurowcu) to przełamie się i szybko przywyknie do podróżowania w niewielkim pomieszczeniu.

Sposobem na Twoje lęki może być właśnie to - przełamywanie się i stopniowe odwrażliwianie. Jeśli boisz się myszy i szczurów - przyzwyczajaj się do myśli, że nie ma ich wiele, nie często pojawiają się w naszych domach; poprzyglądaj się zwierzętom w sklepie zoologicznym lub zoo; zastanów się, jak mogłabyś zareagować, gdyby mysz pojawiła się w domu - jakiego narzędzia użyć, kogo poprosić o pomoc. Czujesz się niepewnie na dużej wysokości? Zjedz obiad w restauracji na wysokim piętrze, wyglądając przez okno; baw się na huśtawkach, karuzelach.

Podobnych lęków (o ile niepokojąco nie nasilają się) nie da się jednak wyzbyć całkowicie - przez tysiące lat dzięki nim udawało się nam przetrwać.

3

Odp: lęk wysokości/musofobia itd.

Dziekuje za odpowiedz.
Obiad na duzej wysokosci wydaje sie calkiem dobry i w sumie to racja , takie leki sa dosc naturalne.

4

Odp: lęk wysokości/musofobia itd.

Skoro mowa o fobiach , to raczej też mam. Nie pisałam o tym, bo ostatnio nie myślałam o tym, lecz jednak siedzi coś we mnie od dawna. Panicznie boję się .. jakby to powiedzieć .. zwierząt latających. Dlatego nie dotyczy to tylko owadów, lecz także ptaków. Przykłady to np jak pomyślałam, żeby może wziąć do domu bodajże ranną jaskółkę, lecz nie zrobiłam tego, bo przeraża mnie to trzepotanie skrzydłami. Brrr sad 
Albo jak chyba prawie każdy podziwiam motyle, bardzo mi się podobają, lecz jeśli zobaczyłam go z bliska , to byłam zawsze przerażona .
A owadów latających też strasznie się boję. Jak kiedyś do mojego pokoju wleciała nawet mucha, to potrafiłam krzyczeć ze strachu, nie mogłam się opanować. Teraz już tak się much nie boję, lecz też czuję się skrępowana, gdy wleci do pokoju. Bardziej boję się innych owadów i nadal mnie paraliżuje , gdyby jakiś był obok sad Coś strasznego.
Dlatego np nie dla mnie wyjazd na Mazury, kiedyś byłam i skończyło się to niezłą histerią.
Mam pytanie do psychologów , czym może to być spowodowane ?
Kiedyś chyba tylko rodzice jak byłam mała straszyli mnie, że mucha zrobi mi krzywdę, ale po to , bym się ich posłuchała w czymś. Czy to mogło mieć wpływ ??

5

Odp: lęk wysokości/musofobia itd.

W przełamywaniu stresu polecam wszelkiego typu zakłady, np. ze znajomymi czy rodziną, że jak coś zrobię pokonując swój strach dadzą mi jakąś kwotę lub przekażą pieniądze na jakiś charytatywny cel. Dużo takich zakładów jest na stronie domore.pl  A jak czegoś nie zrobisz to Ty wpłacisz. Takie wyzwanie smile

6

Odp: lęk wysokości/musofobia itd.

nie lepiej do psychologa sie udac z fobia?  czy do psychiatry

7

Odp: lęk wysokości/musofobia itd.

Aska930,
mając do czynienia z fobią o szczególnie nasilonych objawach psychiatra i psycholog współpracują ze sobą.
Myślę jednak, że najczęściej (wyłączając sytuacje nagłe i niebezpieczne - np. atak paniki stanowiący bezpośrednie zagrożenie zdrowia i życia) warto rozpocząć od konsultacji z psychologiem. Specjalista ten najczęściej może poświęcić pacjentowi podczas pierwszej wizyty więcej czasu niż lekarz psychiatra. Spokojna rozmowa wyjaśniająca naturę zaburzenia i przedstawienie wszystkich możliwości pomocy, uspokaja pacjenta i pozwala bez lęku udać się również do psychiatry.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » lęk wysokości/musofobia itd.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026