potrzebuje pomocy, zaczełam pisac z pewnym sympatycznym chłopakiem widziałam go kilka razy i rozmwaiłam z nim ale, nie znalismy sie za dobrze nawet mielismy sie spotkac, lecz kiedy rozmowialismy raz przez telefon to cos zle zrozumial z mojej strony i sie rozłączył, i ja niewiedząc o co chodzi to zaczełam do niego wydzwanic ale bez skutku bo nie odbierał, wydzwanialam dosc długo lecz z jakimis przerwami czasowymi kiedy wreszcie sie dodzwonilam to powiedzial ze go terroryzuje telefonami a on nie mógł odebrac bo był czym zajety.. pracował.. ale wczesniej swietnie sie dogadywalismy, bardzo lubil ze mna rozmwiac na gg czy tez pisac sms, a teraz przez zaszła sytuacje nie odpowiada na smsy choc go przeprosiłam za moje głupie zachowanie, postanowiłam nie odzywac sie do niego kilka dni i potem zadzwonic i jakos to sobie z nim wytłumaczyc, potrzebuje rady co zrobic zeby naprawic ta sytuacje:(......
Podobne tematy
No cóż, myślę, że chłopak trochę się przestraszył - chyba zareagowałaś trochę zbyt nerwowo. Teraz radziłabym raczej poczekać, czy on zrobi pierwszy ruch, a potem ewentualnie wyjaśniać. Nie pozwól mu kolejny raz odczuć, że za bardzo naciskasz, bo się wycofa.
mysle ze powinnas poczekac kilka dni...jesli zalezy mu to na pewno sie odezwie;) a jesli TY znow zaczniesz zasypywac go telefonami i sms'ami to zapewne sie przestraszy
ale co takiego mu powiedzialas i jak to zrozumial?