hmm... mam koleżankę, która poznała chłopaka na chacie... Nie znali się osobiście... mieszkali od siebie jakieś ok. 50 km. On właśnie zrobił jej taką "niespodziankę" i przyjechał do niej na rowerze(znał jej adres). Co prawda odległość jaką pokonał, jest daleko mniejsza, od tej, którą Ty planujesz... a jednak...Chcesz wiedzieć jak ona zareagowała... ? To powiem Ci... Przestraszyła się... Nawet nie wpuściła go do domu... co dla mnie wydało się jednak przesadą, chłopak się tyle namęczył, a Ona zupełnie nie potrafiła tego docenić. Co więcej, nie wiem czy dobrze pamiętam, ale Ona nawet chyba nie wyszła z domu, żeby się przywitać... Odprawiła Go z kwitkiem:) Tak, czy inaczej... oni zostali parą i są nią już ponad rok:) Może jednak było warto robić takie wycieczki...:) Ja osobiście chyba bym się ucieszyła, ale tylko wtedy gdybyśmy "znali" się ze sobą już jakiś dłuższy czas.
Powodzenia:)