Po 7 latach ona zerwała i chce być sama - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Po 7 latach ona zerwała i chce być sama

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: Po 7 latach ona zerwała i chce być sama

Witajcie,
jestem to nowy, a zauważyłem, że (mimo iż to forum niby dla kobiet) jest tu wielu facetów - więc postanowiłem i ja się zarejestrować, podzielić się co mnie się przytrafiło i może jakoś dzięki Wam, Waszym komentarzom, opiniom poukładać myśli...

Kilka dni temu zerwaliśmy z narzeczoną, albo raczej w sumie to ona mnie zostawiła... i tak jakoś świat mi się zawalił... Byliśmy ze sobą prawie 7 lat, od niecałego roku zaręczeni, wydawało mi się, że szczęśliwi... Kochaliśmy się i była dla mnie całym światem. Snuliśmy plany na przyszłość, dzieliliśmy przyszłe obowiązki w przyszłym wspólnym domu (nie mieszkaliśmy razem, warunki za bardzo na to nie pozwalały, a wynajmować nie chcieliśmy; zresztą nie mieszkamy daleko od siebie). Zaczęliśmy odkładać na mieszkanie no i wszystko wydawało się w porządku. Rzadko się kłóciliśmy w większości spraw się zgadzaliśmy albo szukaliśmy wspólnych rozwiązań lub szliśmy na kompromis...
Aż tu nagle ona wyskakuje, że ona się do tego nie nadaje, że chce być sama, że nie zasługuje na kogoś takiego jak ja - a mnie zamurowało...
Zaczęliśmy rozmawiać, płakaliśmy razem, ona mówi, że jej zależy, ale to nie ma sensu bo chce być sama. Chciała oddać mi pierścionek... Zaproponowałem, żeby jeszcze to przemyślała, dała sobie (nam) trochę czasu... mówiła, że to i tak nic nie zmieni, że ostatnio czuje, że wszyscy mają do niej o coś pretensje i że to nie ma sensu... że przeprasza że zmarnowała mi tyle czasu...
Całość zakończyła się na tym, że praktycznie wymusiłem, że się jeszcze zastanowi.
Co teraz robić, co począć ze sobą?? Wszystko straciło sens. Łudzić się jeszcze, że "ten czas na zastanowienie" coś da? Przyjąć z powrotem ten pierścionek? Próbować ją namawiać na zmianę decyzji? Czuję się zagubione w wielkim lesie dziecko... Cały czas o niej myślę, wszystko dookoła przypomina mi ją, to co razem przeżyliśmy i że wszystkie plany o których marzyłem (dom, rodzina, wspólne szczęście) się po prostu już nie zdarzy...

Co o tym myślicie???

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Po 7 latach ona zerwała i chce być sama

siedem lat.....dużo czasu....
może po prostu się wystraszyła.....gorszy okres w życiu? chwila mega-słabości? jakieś problemy które mogły ją przytłoczyć (problemy ze zdrowiem)?......albo coś "nabroiła".....??

widzę że Ci bardzo zależy....oj trudno mi doradzać....może odpowie Ci ktoś mądrzejszy i bardziej doświadczony ode mnie;)

ja CI współczuje...... ale jest takie powiedzenie....."jeżeli kochasz pozwól odejść jeżeli powróci to było TO, jeżeli nie to oznacza że to nie było TO" TO=miłość....:)

trzymaj się! banalne jest pewnie moje zakończenie...ale czas leczy rany

3

Odp: Po 7 latach ona zerwała i chce być sama

kazdy zwiazek jest specyficzny, i tak naprawde nikt z nas Ci nie odpowie na Twoje pytanie jednoznacznie. Scenariuszy moze byc tysiace. Cos spowodowalo jej decyzje...zastanow sie co mogles zle zrobic... moze przesadziles z uczuciem i ja to przytloczylo, moze w brew pozorom nie dales jej tego co ona potrzebuje, moze byles zbyt malo pewny siebie a moze zabraklo jej bezpieczenstwa, a moze zbyt skupiony na sobie i tym co Ty chcesz.... Przemysl to gleboko, wyciagnij wnioski a potem zrob to jeszcze raz... jak masz kogos kto znal was oboje dobrze i wasz zwiazek, pogadaj z nim jak to z zewnatrz wygladalo bo patrzac od srodka ciezko zobaczyc na jakich kolach jezdzi samochod...Sluchaj tylko madrych i sprawdzonych ludzi... daj jej i sobie czas, nie naciskaj, badz w poblizu...i jesli ja kochasz naprawde....walcz do konca...nie poddawaj sie, ale bez cisnien...
Doskonale Cie rozumiem ... badz silny...
pzdr

4

Odp: Po 7 latach ona zerwała i chce być sama
DamDam napisał/a:

Aż tu nagle ona wyskakuje, że ona się do tego nie nadaje, że chce być sama, że nie zasługuje na kogoś takiego jak ja - a mnie zamurowało...

Jak mówi, że nie zasługuje na Ciebie - to zwykle po prostu oznacza, że doszło do jakiegoś może jednorazowego incydentu ( czyli zdrady )  z którym kobieta nie może sobie poradzić.

5

Odp: Po 7 latach ona zerwała i chce być sama

Może za bardzo naciskałeś na no to a ona że  Cie kocha godziła się na wszystko ??
Do takiej decyzji muszą być dwie osoby pewne, bez nacisku na drugą.
Może Ty dzieliłeś tylko obowiązki a ona się tylko na to godziła, sama nie proponowała jak ona by to chciała.
Wiem co czujesz, jak miałeś jakiś sens życia wszystko opierało z nią 
wspólne chwile , wakacje, zdjęcia.

Porozmawiaj, spokojnie nie naciskaj na pierścionek, na wspólne życie.
Powiedz jak nie jest jeszcze gotowa i nie chce tego całego zamieszania
to możemy poczekać nawet 3 lata.
Chcesz być z nią,to nieważne czy  będziemy wspólnie mieszkać.

Jak będzie chciała czasu, albo sama być to już nic nie zrobisz, bo dalej będziesz naciskał
To czekaj, wiem że to trudne i będzie wydawało się że ja tracisz ale jak Cie kocha to wróci  do Ciebie:)

ps wychodź do ludzi, rodziny, jakieś zajęcie bo tak będzie Ci ciężko......

Jeśli będę musiał się odwrócić i to co czuje zniszczyć,nie móc o tym mówić,
jeśli będę musiał poczuć tak, musisz zrozumieć to będzie koniec nas, koniec, dziś tak to czuję......

6

Odp: Po 7 latach ona zerwała i chce być sama

mogła sie wystraszyc czegoś moze potzebuje przerwy mozesz jej zaproponować ze moze od siebie odpoczniecie na jakiś czas, zeby to przemysleć, może ona ma cos na sumieniu skoro tak mówi że na Ciebie nie zasługuje spytaj sie jej czemu na Ciebie nie zasługuje i czemu chce byc sama. boi sie małżeństwa? czy poprostu czuje sie stłamszona? czy moze naprawde zrobiła cos takiego ze lepiej żeby Cie zostawiła może coś ukrywa i to wcale nie musi być zdrada

7

Odp: Po 7 latach ona zerwała i chce być sama
onomatopeja napisał/a:
DamDam napisał/a:

Aż tu nagle ona wyskakuje, że ona się do tego nie nadaje, że chce być sama, że nie zasługuje na kogoś takiego jak ja - a mnie zamurowało...

Jak mówi, że nie zasługuje na Ciebie - to zwykle po prostu oznacza, że doszło do jakiegoś może jednorazowego incydentu ( czyli zdrady )  z którym kobieta nie może sobie poradzić.

Zgadzam się. Przerabiałam to, mówił, że chce być sam, że zasługuje na kogoś lepszego itp. I co się okazało? Poznał kogoś. Wg mnie rzadko kiedy w trakcie długiego związku ktoś odchodzi tak sobie, bo chce być sam. Po długim związku odchodzi przeważnie ktoś do kogoś innego.

8

Odp: Po 7 latach ona zerwała i chce być sama

sonia dobrze powiedziala.mysle ze powinienes dac jej czas .daj odejsc jesli kochala prawdziwie wroci ,jesli nie wroci znaczy ze nigdy nie kochala .ale przypomnj od czasu do czasu o sobie

9

Odp: Po 7 latach ona zerwała i chce być sama

Wydaje mi się, że zerwała z Tobą ponieważ
a) znudziłeś się jej i potrzebowała jakiejś odmiany
b) do związku wdarła się rutyna - w zasadzie to powiązane jest z punktem a.
c) powiedziała, że nie zasługuje na Ciebie - to zdanie może mieć drugie dno. Może zrobiła coś bardzo złego.. nie wiem, zdrada? może zakochała się w kimś innym.. albo zauroczyła
d) po 7 latach poczuła, że jednak nie jest gotowa na małżeństwo, że to ją przerasta

Na moje oko, nic z tego już nie wyjdzie. A nie zmusisz dziewczyny, by na nowo Cię pokochała.
Życzę powodzenia i wytrwałości!

10

Odp: Po 7 latach ona zerwała i chce być sama

Daj jej czas, nie naciskaj. Nikogo przy sobie na siłę nie zatrzymamy. Przecież tak z dnia na dzień nie wpadła na pomysł żeby odejść. Nie wydzwaniaj i nie sms, niech sobie dziewczyna wszystko poukłada, za kilka dni, tydzień zadzwoń i zapytaj czy zgodzi się pogadać, po 7 latach masz prawo wiedzieć co się stało, że postanowiła wszystko skończyć. Mi się wydaje, że tak jak wcześniej napisano, albo ma poważny problem, z którym sobie nie radzi, albo poznała kogoś lub przechodzi jakieś załamanie i wizja przyszłości ją przerosła. Czas pokarze.

11

Odp: Po 7 latach ona zerwała i chce być sama

Hmmmm
Coś mi tutaj nie gra. Wspolne plany odkładanie na mieszkanie i nagle sie przestraszła?? czego?? stabilizacji zyciowej?? zycia w meżczyzną. Ciezko oceniac w takim wypadku bo opinie bardzo czesto są skazone emocjami.

Ona na Ciebie nie zasługuje. Moze byc drugie dno zwiazene ze zdradą a moze byc również niskie poczucie własnej wartości. Może winne są poczatki zwiazku które teraz z punktu widzenia wspomnień wygladają zupełnie inaczej niz gdy je przezywała realnie.

Może Cię zdziwie ale dołoże coś od siebie. Pisałeś że czesto się zgadzaliscie szliście na kompromisy. Moze dla niej ten zwiazek był za spokojny i poprostu brakowało w nim hustawek emocjonalnych. Bo widzisz przyjacielu... zawsze to dogadują sie dobrzy kumple a nie facet z kobietą. TO jest wbrew logice ale sprzeczki (nieraz o pierdoły) wprowadzają ciekawą barwe do związku.

Może Cie uraże ale jak czytam Twojego posta to takie mam wrazenie : dom, wspolne plany, rodzina, snucie, odkładanie na mieszkanie,  wiesz taka w tym monotonia, szara codzienność. Zero jakiejkolwiek pasji, ona całym Twoim światem... (o cóż ja uwazam że czasem trzeba zazdrość w kobiecie wywołać ale to moja opinia a nie ogólnie przyjęta prawda) zero konkurencji, tutaj wieje mi nudą nie strachem tylko nudą. A ile razy zrobiliście razem coś szalonego i spontanicznego?? gdzie tutaj zaskoczenie i imponowanie?? Nuda monotonia i szarość..

bardzo wiele opcji podał Ci arbi z uchwyceniem ciekawych cech charakteru i emocji na które powinieneś zwrócic uwagę. Wiem że teraz bardzo boli. I że chcesz to szystko odzyskać. NIe tylko ją ale i marzenia. Jest szansa ale zastanów sie 2 razy przed każdym nastepnym krokiem. I kieruj sie rozsądkiem. NIe daj sie emocjom...

Trzymam kciuki

[nieregulaminowy link]/
Moj blog dla ludzi z wyobraźnią

12 Ostatnio edytowany przez dobryduszek (2011-05-13 11:41:38)

Odp: Po 7 latach ona zerwała i chce być sama
Markoss napisał/a:

Może Cie uraże ale jak czytam Twojego posta to takie mam wrazenie : dom, wspolne plany, rodzina, snucie, odkładanie na mieszkanie,  wiesz taka w tym monotonia, szara codzienność. Zero jakiejkolwiek pasji, ona całym Twoim światem... (o cóż ja uwazam że czasem trzeba zazdrość w kobiecie wywołać ale to moja opinia a nie ogólnie przyjęta prawda) zero konkurencji, tutaj wieje mi nudą nie strachem tylko nudą. A ile razy zrobiliście razem coś szalonego i spontanicznego?? gdzie tutaj zaskoczenie i imponowanie?? Nuda monotonia i szarość..

Mi się wydaję że po takim czasie zna się   osobę na 100% jak dotyka, ciało, co powie, jak może pomyśleć,
i jest znudzenie sobą po taki czasie to chyba norma, albo ja miałem dziwny związek.
Tylko czasem trzeba gdzieś wyskoczyć oderwać się wspólnie od rzeczywistości, myślę że u Ciebie tak było ??? Jak nie to Markoss ma racje ....

Jeśli będę musiał się odwrócić i to co czuje zniszczyć,nie móc o tym mówić,
jeśli będę musiał poczuć tak, musisz zrozumieć to będzie koniec nas, koniec, dziś tak to czuję......

13

Odp: Po 7 latach ona zerwała i chce być sama

Dzięki Wam za tyle sugestii, jednych to się sam domyślałem, a inne to mi nawet do głowy nie przyszły...

Rutyna, nuda - może trochę, ale to chyba w każdy długo trwającym związku
Zdrada - raczej nie, no ale wszystko jest możliwe...
...myślą ze to nie czas na paniczne rozmyślanie, który z powodów jest bardziej prawdopodobny bo wtedy to bym chyba zwariował...
Poczekam jeszcze trochu i wtedy jeśli się sama nie odezwie poproszę o rozmowę (tak jak radziłaś Alexytymia)

Jeszcze raz dziękuję za rady i jak coś będzie wiadomo to na pewno się odezwę
pozdrawiam

14

Odp: Po 7 latach ona zerwała i chce być sama

Witajcie
już po rozmowie, zdania nie zmieniła...
Poszliśmy na spacer, długo rozmawialiśmy, nie naciskałem, czekałem aż sama zacznie mówić...
Mówił, że tęskni, że jej smutno, że próbuje się jakoś odnaleźć, ale spróbować wrócić nie chce. Nie rozumiem takiego zachowania, zaczynam czuć, że to jakaś obca osoba:( Przecież nic nie robi się bez powodu. Odbieram to, że po 7 latach związku nawet nie stać jej na szczerą odpowiedz o co właściwie chodzi. Rozumiem, że mogło być to cokolwiek, poznała kogoś, znudziłem się, wróżka przepowiedziała, że mi druga głowa wyrośnie... cokolwiek... Cóż tego się pewnie nigdy nie dowiem...

Trzeba jakoś zacząć coś robić, bo od czekania to można zwariować - a przyznam bez bicia, że gdybym miał choć iskierkę nadziei to bym czekał... Ale cóż ona zerwała, to ona musi próbować naprawić...

Jakoś tak się nie mogę zebrać do "wyrzucenia" jej z życia. Wszędzie czegoś przypominającego pełno... Budzę się rano, nad głową na ścianie wiszą puzzle (przygotowaliśmy sobie taki kolaż z naszych zdjęć i zrobiła mi puzzle na walentynki - wyrzucić?). Nie będę na to patrzył obracam głowę a tu wita mnie pluszak: owieczka w stroju górala (kupiliśmy sobie ją jak byliśmy w tym roku na wakacjach w Zakopanem)... ech nie wyleżę - już wstaję, trzeba minąć kilka półek z naszymi zdjęciami w ramkach... ufff udało się do łazienki umyć się przed pracą, golenie (no tak maszynkę też dostałem od Niej)... lepiej szybko do pracy jechać tam się umysł zajmie czym innym... trzeba wyjść pokonać tor przeszkód (w postaci drogi pełnej wspomnień, którą często chodziliśmy na spacery), no tak jeszcze jej dom muszę minąć... może właśnie wychodzi z psem, nie za wcześnie, no ale może... nie lepiej nie patrzeć... ufff w końcu w robocie, włączyć kompa, odebrać pocztę idę se zrobić herbatkę i... no tak ten kubek tez mam od niej...
i tak wygląda cały dzień...

Czy to ja jestem nienormalny, czy dopiero zaczynam wariować???


pozdrawiam...

15

Odp: Po 7 latach ona zerwała i chce być sama

jesteś w 100% zdrowy. Wywal wszystkie jej rzeczy to podstawa. Skup się na wszystkim tylko nie na niej, to podstawa. Nie odzywaj się, nie pisz, udawaj , że nie tęsknisz to podstawa. Czekaj TO PODSTAWA! Zero kontaktu!

i wróci! Masz moje słowo!

16

Odp: Po 7 latach ona zerwała i chce być sama
DamDam napisał/a:

Witajcie
już po rozmowie, zdania nie zmieniła...
Poszliśmy na spacer, długo rozmawialiśmy, nie naciskałem, czekałem aż sama zacznie mówić...
Mówił, że tęskni, że jej smutno, że próbuje się jakoś odnaleźć, ale spróbować wrócić nie chce. Nie rozumiem takiego zachowania, zaczynam czuć, że to jakaś obca osoba:( Przecież nic nie robi się bez powodu. Odbieram to, że po 7 latach związku nawet nie stać jej na szczerą odpowiedz o co właściwie chodzi. Rozumiem, że mogło być to cokolwiek, poznała kogoś, znudziłem się, wróżka przepowiedziała, że mi druga głowa wyrośnie... cokolwiek... Cóż tego się pewnie nigdy nie dowiem...

Nie powiedziała Ci bo bardzo mozliwe ze sama tego nie rozumie i nie potrafi wytłumaczyc, ona tylko tak czuje ale tego nie rozumie. Kobiety juz tak mają. (a niektóre to dopiero to odczuwają, typu chce coś ale nie wiem co)

Oki zaczynamy.
1. nowe kobiety w Twoim zyciu. Przydadzą się. Żadne wyzalanie się i utrapianie im jaka to ona zła i w ogóle, ciesz sie owymi znajomościami
2. siłownia, bieganie, sport... pamietaj przyjacielu w zdrowym ciele zdrowy duch
3. odnów znajomości które zaniedbałeś przez ten związek, kazdy niektóre przez kobiete zaniedbuje
4. zmiana stylu ubierania sie.... zauwazyłes jak sie czujesz jak sobie kupisz ciuch który Ci sie podoba??
5. Ludzie i zycie a nie mieszkanie i komputer. Gdy masz ludzi i towarzystwo zagadują Cie i nie myslisz tyle.. musisz działać... jak najczesciej zajmuj umysł wszystkim co wesołe dookoła
6. ona - zaden kontakt z twojej strony... tylko od niej moze wychodzic... zawsze koncz pierwszy rozmowe i nie rzomawiaj z nia tylko dlatego ze ona chce. Czasem nie odbieraj telefonu, na smsy z kilkugodzinnym opóźnieniem odpisuj. Jak przyjdzie do Ciebie nieumówiona to mozesz np udac ze cie nie ma. "no", "spoko", "nie mam czasu", "nie moge rozmawiać, jestem w towarzystwie" To wszystko słuzy jednemu... mysleniu...wszystkie emocje i uczucia do drugiej osoby zaczynają sie brac z myślenia o niej:)
7. nowe hobby - nie wiem co w zyciu lubisz robic... kup wedke i idź na ryby(polecam na takie chwile jest niezastopiąne jak dla mnie), graj w kregle lub coś innego... jedź na mecz... sam zdecydujesz jak spróbujesz
8. powróc do czegoś co lubiałes w dziecinstwie - nie wiem czy masz jakąs gre którą grałes przed 10 laty...lub coś podobnego...sciagnij ją sobie i pograj - przypomn ą Ci si czasy beztroski i zobaczysz jak Ci nieraz do szczescia mało było trzeba

ostatnie wyleciało mi z głowy jak poprawiałem błąd:/ jak sobie przypomne to dopisze.

Wiesz powiedz mi jak to sie dzieje ze bedac szczesliwym wczesniej bez drugiej osoby poznałes ja i dalej byłes szczesliwym... a jak ona odeszła to nie jestes juz szcześliwy?? tyle lat zyłeś bez niej i nie potrafisz wrócic do tego???

Dasz Radę przyjacielu
Działaj

[nieregulaminowy link]/
Moj blog dla ludzi z wyobraźnią

17

Odp: Po 7 latach ona zerwała i chce być sama

Wiem, że to co teraz powiem jest dosyć niepopularne wśród osób, które zostały porzucone przez osobę, którą kochało się całym sercem, ale cóż... Jest to jedyna, chyba właściwa, metoda na przeżycie tego nieprzyjemnego stanu.

Nie odrzucaj na siłę cierpienia, które teraz przeżywasz. Rozstanie to ciężki okres, tym bardziej po tak długim czasie ze sobą spędzonym, ale wymuszone szukanie zastępczych zajęć w niczym nie pomoże. Wiem co mówię, bo sam przeżyłem podobne rozczarowanie 7 miesięcy temu.

Znajomi doradzali mi żebym w tej chwili skupił się na sobie. Zrobił coś co rozwinie mnie w jakimkolwiek sensie. Doradzali siłownię, basen, wyjścia na imprezy, naukę itd. Brzydko mówiąc: G**** prawda. Jeszcze bardziej pogrążałem się w negatywnych myślach i apatii. Dopiero po wielu spędzonych samotnie wieczorach doszedłem do wniosku, że dalsze zamartwianie się nie ma sensu.

Moja jedyna rada dla Ciebie jest taka żebyś dał sobie czasu smile nie staraj się szukać na siłę pocieszenia w ramionach innej kobiety, odgrywać na swojej byłej ukochanej, pokazywać jak się świetnie czujesz w momencie w którym wcale tak nie jest... To nie ma najmniejszego sensu.

Efekt nie przyjdzie od razu, ale po paru miesiącach docenisz to, że przynajmniej nie zbłaźniłeś się w jej oczach. Nie starałeś się ograniczać jej swobody ciągłym proszeniem o powrót, o ponowną próbę etc.

Tak samo jak Ty kochałem bez opamiętania, ale widocznie nie mogłem zaoferować jej tego czego oczekiwała od mężczyzny swojego życia. W tej chwili cieszę się, że jest wolna i może poznać kogoś kto da jej to, czego ja nie byłem w stanie.

A po cichu liczę, że kiedyś spotkam kobietę, która doceni mnie takim jakim jestem.

I Tobie też tego życzę smile Trzymaj się w tych ciężkich chwilach smile

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Po 7 latach ona zerwała i chce być sama

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018