Rozstanie przez brak zaufania, wsparcia.... Co robić?? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie przez brak zaufania, wsparcia.... Co robić??

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1 Ostatnio edytowany przez laksiu (2011-05-08 13:14:21)

Temat: Rozstanie przez brak zaufania, wsparcia.... Co robić??

Witam. Mam na imię Krzysztof. I proszę o radę

Tydzień temu zostawiła mnie kobieta mojego życia o imieniu Magda, byliśmy ze sobą 10 miesięcy, i przez ten okres dużo się wydarzyło.

O to moja historia.

Poznaliśmy się w salonie fryzjersko/kosmetycznym który ona prowadzi, a ja jestem lakiernikiem samochodowym, było to w lipcu zeszłego roku, ona od roku z nikim się nie spotyka ja również, lecz ona miała przyjacielski kontakt ze swoim byłym chłopakiem ale do tego jeszcze wrócimy, zaczęliśmy się spotkać, wieczorami, ja po pracy przyjeżdżałem do salonu odwoziłem ją domu, zaczęło się  układać ja się zakochałem ona również i wyznaliśmy sobie miłość, i wszystko bardzo pozytywnie się układało, zawsze kolacja wino fil.

4 miesiące później miałem poważny wypadek samochodowy, ledwo z tego wyszedłem, połamane obie nogi ręka miednica, kilka operacji, Magda cały czas była przy mnie, przez miesiąc mojego pobytu w szpitalu siedziała ze mną po 10 godzin codziennie, i wiedzieliśmy że ta sytuacja zbliży nas do siebie jeszcze bardziej, po wyjściu ze szpitala byłem w gipsach jeszcze przez 1,5 miesiąca, Magda zabrała mnie do siebie i się mną opiekowała, mieszka jeszcze z rodzicami i tak wszyscy się mną opiekowali, było ciężko, znosiła moje humory z powodu sytuacji jakiej w jakiej się znajdowałem, przed wypadkiem staraliśmy się o dofinansowanie ja jej salon, dostała ja już po wypadku, i nie mogłem jej w niczym pomóc, gdy byłem już bez gipsów zamieszkaliśmy razem w moim mieszkaniu, ja byłem na rehabilitacji, Magda już pracowała normalnie, gdy zacząłem już trochę chodzić Magda wróciła do siebie i w sumie często nocowałem u niej, a jej rodzice też mi pasowali.

Ja byłem bardzo zazdrosny o jej byłego, jest to spokojny poukładany facet wiele jej pomagał, gdy ja się pojawiłem w jej życiu on zaczął się o nią starać lecz ona mu powiedziała że kocha mnie i zostali przyjaciółmi, lecz często nie mogłem znieść tego ich kontaktu, nawet gdy Magda była chora jakieś dwa miesiące temu i przyjechałem do niej po pracy to siedział tam jej były przy łóżku z kwiatami, i były to tylko odwiedziny ponieważ przyjeżdża też do jej mamy bo razem pracują on jest tak jak by jej kierownikiem w pracy i często przyjeżdża z jakimiś wytycznymi. Ale cała ta sytuacja bardzo mnie denerwowała przez co były kłótnie. Ale jakoś to wszystko się układało, Magda mi mówiła że nie mam być o co zazdrosny że była to pomyłka że kocha mnie a ja jakoś nie mogłem jej zaufać, byliśmy bardzo za sobą, nic na to nie wskazywało i w zeszły poniedziałek gdy odwiozłem ją do domu, zaraz po długim weekendzie gdzie byliśmy u jej przyjaciółki na dwa dni Ona powiedziała że to koniec, że chce odpocząć że nie pasujemy do siebie chce być sama, że jestem fajnym facetem i że chyba ostatnio bardziej mi zależy na wszystkim niż jej.

Rozmawialiśmy jeszcze trochę prosiłem żeby to przemyślała popłakałem się przy niej, ponieważ nie chce jej stracić i planowałem z nią wspólną przyszłość o czym ona wiedziała, Magda jak i ja mamy ciężkie charaktery, ona wszystko dusi w sobie i nie daje poznać że jest coś nie tak, po dwóch dniach odezwałem się zacząłem pytać czy jest jeszcze szansa że stało się to tak nagle że jeszcze na weekendzie było wszystko ok, ona powiedziała że mnie nie kocha żebym dał sobie spokój i nie chce na razie mnie widzieć chce odpocząć od tematu.

Jej przyjaciółka napisała mi że Magda mnie kocha ale potrzebuje oparcia i zaufania a nie kłótni o byłego chłopa, i że nie wie czy nie jest już za późno żeby coś odbudować, a gdy bym jej zaufał wszystko było by ok.

I nie wiem co teraz robić czy dać jej czasu i nie odzywać się, czekać aż sama napisze, nie chce jej stracić kocham ją bardzo.

Proszę o jakieś rady.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Rozstanie przez brak zaufania, wsparcia.... Co robić??

Witaj, przyjaciółka Magdy ma rację. Daj jej czas i narazie spokój. Widzisz zazdrość jest naprawdę jednym z najgorszych doradców. Myślę, że ją zmęczyłeś tymi akcjami z byłym, ale z drugiej strony szkoda, że się po prostu nie dogadaliście - przecież to nie jest problem zawiły i trudny do rozwiązania.

Z mojego punktu widzenia to Ona musi odpocząć faktycznie, przemyśleć wszystko być może zatęsknić. Nie dzwoń, nie wypisuj setek smsów, nie przepraszaj co chwila, nie błagaj  i nie skomlej aby wróciła. Daj jej czas i uszanuj - w tym czasie pomyśl też o swoich zachowaniach, przeanalizuj i zastanów się co mógłbyś zmienić - aby w życiu swoim nie krzywdzić bliskich osób poprzez złe emocje. smile

" Miłość jest o posiadaniu, pożądanie o chceniu . Pożądanie jest wyrazem tęsknoty, dlatego wymaga ciągłej nieuchwytności. Nie obchodzi go gdzie już było, lecz zachwyca się tym, dokąd zaraz podąży"

3

Odp: Rozstanie przez brak zaufania, wsparcia.... Co robić??

Zastanow sie rowniez, czy bedziesz w stanie poradzic sobie z zazdroscia, jesli do siebie wrocicie, bo jesli nie mozliwe, ze bedziesz mial powtorke z rozrywki. Mozesz zaproponowac Magdzie, oczywiscie po pewnym czasie, ze bedziesz chodzil na terapie, zeby zwalczyc w sobie zazdrosc.

Jesli bedziecie razem musicie tez wypracowac jakis sposob, zebyscie obydwoje rozmawiali o problemach w zwiazku, bo przeciez zadne z Was nie jest jasnowidzem, a problemy maja taka nature, ze sie pojawiaja.

4

Odp: Rozstanie przez brak zaufania, wsparcia.... Co robić??

Cześć smile Wiesz co? Okazywanie zazdrośći, to brak zaufania do drugiej osoby. Nie sadze, ze Magda, przy Twojej ciągłej frustracji jej kontaktem z byłym, czyje sie dla Ciebie kimś wyjątkowym, jeżeli okazujesz jej ciągły brak zaufania. Piszesz, ze macie ciezkie charaktery a ona jest osoba zamknietą. To utrudnia sprawę, bo tak naprawde do konca nie mozna wyjaśnic wielu kwestii, zwiazanych z kształtowaniem zwiazku. Myśle, że moze powinienes podjąc Ty pierwszy krok. Tu niestety, tylko rozmowa moze zapoczatkować wszelkie zmiany. Zastanów sie najpierw, jakie zycie bys chciał z nia miec, na czym oparte. Miłość, zaufanie, wspólne pasje...no wlasnie. Skup sie tylko na tym, a nie na rzeczach, które sa wokól niej. Jej przeszlosć, to fakt, który nie wykluczysz. Zostana po niej osoby, sytuacje, wspomnienia, jednak to rozdział, który został w tyle. Teraz jest teraz i nowe szanse.Skup sie tykko na Was, na Waszym zwiazku, na Waszej milosci i buduj w tym kierunku, dzialaj. Nie skupiaj sie na jej ,,eks", po co? Ma prawo miec przyjaciół, znajomych i nawet adoratorów. Wazne jest tylko to, z kim chce byc teraz i jej słowa, ze ,,Tylko Ty". Dziewczyna pewnie jest zmęczona ciągłym brakiem zaufania, tematami, ktore nie maja nic wspónlnego z budowaniem Waszego szczescia a wprost przeciwnie, wywołyją poczucie bezradnosci, niezadowolenia i zlosci. Zwiazek to kompromis, wiec musisz takze na niegi isc. orzuc wiec ciagłą podejrzliwosc, doszukiwanie sie rzeczy, które prawdopodobnie nie istnieją. Zadzwon i popros o zwyklą, szczerą rozmowe, ogólnie o wszystkim i rzedstaw jej swój nowy swiatopogląd. Nie poruszaj starych , bolących tematów, a skup sie tylko na budowaniu nowej przyszlosci na bardziej wartosciowych zasadach, jak zaufanie, miłość, kompromis. Zycze powodzenia

Nadejdzie czas, gdy uznasz, że wszystko skończone. I to będzie początek.
Louis L'Amour

5

Odp: Rozstanie przez brak zaufania, wsparcia.... Co robić??

Dziękuję za odpowiedzi ale wiem, że Magda od dwóch dni wróciła do byłego chłopaka, on zostawił dwa tyg temu swoja dziewczyna którą podobno kochał a mnie zostawiła Magda która podobno też mnie kochała, czekał dzisiaj dwie godziny pod jej szkołą bo studiuje zaocznie a ona mi powiedziała że przyjeżdża po nią były Rafał i jadą do jej koleżanki, pogadałem jeszcze jeszcze chwile ona powiedziała że to skończone nie pasujemy do siebie, gdy się odwróciła miała łzy w oczach. Ale wiem to wszystko od mojego kolegi który z nim pracuje a też go nie lubi, i podobno Magda też się zarzekała że nigdy z nim nie będzie a tu jednak. I jak nie miałem być zazdrosny, może to tylko plotki ale to że po nią przyjechał widziałem na własne oczy. Ciężko mi z tym bo Magda wiele dla mnie znaczy była ze mną gdy jej potrzebowałem mówiła że mnie kocha a teraz to nic dla niej nie znaczy.

6

Odp: Rozstanie przez brak zaufania, wsparcia.... Co robić??

Laksiu:) najwidoczniej, to nie jest jeszcze ,,ta wlasciwa" osoba. Czasem jest tak, ze lokujemy uczucia w osobach, uznajac, ze to wlasnie ta wlasciwa polowa, która szukamy przez całe zycie. Czesto, zanim ja odnajdziemy, oddajemy serce wielu innym, ktore okazują się, nie tymi, ktorych szukamy. To wplywa jednak, negatywnie na nasze przyszłe oceny i owocuje, brakiem zaufania do kazdej, nastepnej osoby.Grunt, nie zalamywać sie. Czesto trzeba poczekać, by odnależć wlasne szczescie , jednak kazdy zwiazek,  w ktorym sie jest, nawet, jak sie rozpada, powinien nie załamywac i wydobywac z nas te gorsze uczucia, jak rozczarowanie, smutek czy utrate wiary a uczyc i wzbogacac o cos nowego. Ja swoja pomyłke zobaczyłam po 15 latach. Widzisz wiec sam, że ,,kochać" nie oznacza ,,wybrać wlasciwie" Przykro mi, ze tak sie to skonczyło. Najwidoczniej dziewczyna nie była godna zaufania, jak sam przeczuwales. Najwazniejsza rzecz, jaka teraz musisz zrobic, to nie ukarac brakiem zaufania, nastepnej napotkanej na drodze życia osoby. Zycze Ci, bys teraz wlasnie spotkal ta wlasciwą a uczucia, ktore zywisz do ,,byłej"postarał sie wystudzac, bo nic, oprócz bólu i patrzenia w przeszlosc, Ci nie dadzą. Jezeli będziesz rozpamietywal, co było, będziesz szedl tyłem do przodu a w ten sposób, mozesz przeoczyc cos, co stoi przed Tobą. Powodzenia

Nadejdzie czas, gdy uznasz, że wszystko skończone. I to będzie początek.
Louis L'Amour

7

Odp: Rozstanie przez brak zaufania, wsparcia.... Co robić??

Ciężko mi bardzo, nie spodziewałem się tego, może kiedyś będzie tego żałowała, najgorsze jest że w zeszłym roku też dostałem po dupie po trzyletnim związku, i teraz kolejny raz, nie wiedziałem że jest taka. Może rzeczywiście spotykają się tylko jako kolega koleżanka??

8

Odp: Rozstanie przez brak zaufania, wsparcia.... Co robić??

Laksiu:) wiem, ze ciezko nadrobic zaufanie, jeżeli któras osoba z rzedu Ciebie oszuka. Nie rozpamietuj przeszłosći. Jezeli ona nie widzi Waszego związku, to nic na siłę nie wskórasz. Spotykanie sie z nią, jako z kolezanką, może Ci tylko rozdrapywac Twoje rany, które sa dośc swieże. Ja mysle, ze powinienes sie zdystansowac. Odsunac, przynajmiej na jakis czas. rzede wszystkim, nie zacznij szufladkowac przyszłych ludzi przez pryzmat tego, co spotyka Cię teraz, bo mozesz żle ocenic w przyszłosci osobę, ktora okaze sie naprawde warta zaufania. Magda najwidoczniej nie bardzo dorosla jeszcze do poważnych decyzji i powaznego myslenia o zwiazku. Gdyby tak było, by starała Ci przedstawic, swój punkt widzenia i wytłumaczyc motywy, które kierują jej decyzjami. Jezeli sama nie potrafi okreslic jeszcze, czego chce, kogo kocha, z kim chce byc i dlaczego ma takie a nie inne decyzje, to najwidoczniej sama nie wie, czego chce. Odsun sie, przynajmiej na jakis czas. Daj jej czas na izolację od Ciebie. Ludzie czesto robią swiadomie sobie separacje, by sie okreslic, co do osoby, z którą sa. Moze w tym przypadku to tez bedzie miało zbawienna moc? A jak nie, to...życie toczy sie dalej. Po co Ci zyc w zwiazku, w którym nie bedziesz mial zaufania? Ciagla podejrzliwość? Zostaw to czasowi, to najlepsza recepta.

Nadejdzie czas, gdy uznasz, że wszystko skończone. I to będzie początek.
Louis L'Amour

9

Odp: Rozstanie przez brak zaufania, wsparcia.... Co robić??

Dziękuje wam za to wszystko i zrozumienie, najgorsze jest że zawsze w życiu byłem sam od szesnastego roku życia mieszkam sam, zdałem maturę poszedłem do pracy, teraz mam 25 lat, i myślałem o stworzeniu czegoś pięknego rodziny jakiej ja nie miałem, brakuję mi w domu kogoś nie lubię być sam, a Magda przedstawiła mnie całej rodzinie i teraz mi brakuje jej i rodziny, będę czekał na nią, zajmę się pracą żeby jakoś zapomnieć.

10

Odp: Rozstanie przez brak zaufania, wsparcia.... Co robić??

Laksiu, gratuluje zdrowego podejscia:) Wierze, ze dostaniesz od losu to, w co wierzysz. Nigdy sie nie poddawaj, bo tylko odwazni osiagaja sukcesy. Najwiekszym sukcesem, jest pokonanie swoich slabosci, wtedy trzezwiej mozna spojrzec na swiat i w porę zauwazyc, gdzie nie powinno sie isć. Powodzenia

Nadejdzie czas, gdy uznasz, że wszystko skończone. I to będzie początek.
Louis L'Amour

11 Ostatnio edytowany przez agnieszkam1 (2011-05-09 14:35:25)

Odp: Rozstanie przez brak zaufania, wsparcia.... Co robić??

Laksiu, nie użalaj sie nad Sobą, jeśli chcesz to czekaj, ale nie biernie, skamląc i prosząc ją lub los o zmiany...
Zmian musisz dokonać Sam...w Sobie. Pokazać, że jesteś silny, że  masz przysłowiowe jaja. Przeszedłeś tyle, przejdziesz jeszcze więcej. Uwierz tylko. Wiem, że teraz widzisz wiekszosc na czarno, ale świat jest, istnieje, a to że się zadręczasz nie odwróci biegu Wisły, ani nie przestawi gór choćby o milimetr. Żyj, bo każdą zadręczaną godzinę tracisz bezpowrotnie. Pokaż, że masz klasę, że Magda traci faceta swojego życia, by zadawać się z dupkiem po raz kolejny. I broń Boże nie płacz przy niej, nie "płaszcz się", bo wtedy ona mysli..."jak mi nie wyjdzie to zawsze mogę wrócić". To ona musi zrozumiec i zaczac starać się od nowa. Ja straciłam milosc swojego życia. Zrozumialam, kiedy przestał być miekki, przestał błagać, płakać, pokazywać że sobie nie poradzi. Wróciłam do byłego męża...a teraz wewnętrznie cierpię. Myślałam, ze mój Marcin bedzie się odzywał, że nic sie nie zmieni, że zawsze znajdzie chwilę by przytulic, pogadać, ale byłam tylko naiwna. Odszedł, przestał się odzywać i mimo, że najpierw go znienawidzilam, potem zrozumiałam. Teraz oddałąbym wszystko, by móc cofnąć czas, ale muszę zyc, tymbardziej, że mam dziecko. Lasiu spraw, aby Magda poczuła to samo co ja. Żal, zazdrość że mozesz byc, dobrze bawić się z kims innym. Pokaż, ze jesteś swietnym facetem, że nie musisz być z Nią by umieć żyć. Zmień jej emocje, a zmienisz ja całą. Do kobiet nie docierają logiczne argumenty, my myslimy inaczej...uwierz. Ty byles zazdrosny i robiłes sceny, on sie starał i nie robil scen bo wiedzial, ze jest z Tobą, tylko działał. Z każdą Twoja falą zazdrości ona uciekała w jego kierunku nie z miłości tylko z chęci oderwania się od waszych problemów.  Trzymam kciuki, jakbyś chciał sie wygadać, to napisz PW. Może coś jeszcze wymyślimy. Pozdarwiam...
starsza i doświadczona przez los.

12

Odp: Rozstanie przez brak zaufania, wsparcia.... Co robić??

Dzisiaj wszystko się wyjaśniło, okazało się że to była tylko plotka w którą ja pod wpływem emocji uwierzyłem, a fakt że widziałem ich razem w samochodzie jeszcze to poprawił. Rozmawiałem dzisiaj z jej byłym facetem w 4 oczy, sam chciał się spotkać i wyjaśnić że ich relacje są tylko przyjacielsko/koleżeńskie, ja powiedziałem że przez moją zazdrość spowodowaną jego obecnością, mój związek się rozpadł, powiedział że on na pewno w tym momencie tego nie wykorzysta żeby z nią być, nie chce się w to mieszać, ja rozumiem że ona teraz woli dzwonić do niego jeżeli potrzebuje pomocy ponieważ ode mnie chce odpocząć, ale nie wiem czy tak do końca mogę mu ufać, odpowiedziałem mu że kocham Magdę i będę o nią walczył.

Po tym spotkałem się z Magda, powiedziała podobnie że jej kontakty są koleżeńskie i Rafał jest fajny tylko przy takich kontaktach, przeprosiłem za to że wcześniej jej nie zaufałem tylko zrozumiałem teraz co straciłem, ona powiedziała że gdyby nie moje zachowanie przez tą zazdrość wszystko było by ok i szkoda że zrozumiałem to teraz, powiedziałem że chce abyśmy byli na relacjach kolega koleżanka jeżeli nie mogę z nią teraz być, a czas pokaże może za jakiś czas za tęsknisz i że jeszcze da się wszystko odbudować, przytuliliśmy się ona ucieszyła się że to zrozumiałem, oczy jej lekko załzawiły, ja mało się nie popłakałem, zdążyłem tylko powiedzieć że wie co do niej czuje i że zawsze jej pomogę. I wyszedłem.

I co teraz czas pokaże?? nie chce jej stracić a jej byłemu nie ufam. Postanowiłem że nie będę się też odzywał przez jakiś czas tylko jak długi, nie wiem co robić. A wiem że doceniła moje dzisiejsze zachowanie.

13

Odp: Rozstanie przez brak zaufania, wsparcia.... Co robić??

wiesz, tak patrze na Ciebie...
czy Ty komukolwiek ufasz chłopie...????????
napisałam posta jak zawalczyć o Was...
ale...
echhh, bez komentarza.

14

Odp: Rozstanie przez brak zaufania, wsparcia.... Co robić??

Wiem z tym ufaniem to ciężko...

Ale Magda wczoraj napisała że jednak przemyślała i nie wszystko to moja wina, przeprosiła mnie i ma nadzieje że nasze kontakty będą ok. Napisała dobranoc ja odpisałem. Dzisiaj rano napisała mi miłego dnia i wieczorem poprosiła mnie o odwiezienie jej do domu, i ją odwiozłem i było tak jak przed naszym związkiem tak inaczej, pytała co będę robił itp, później napisała że dziękuje za pomoc.

Może to coś znaczy?? coś zaczyna się dziać..

15 Ostatnio edytowany przez arbi (2011-05-12 02:58:12)

Odp: Rozstanie przez brak zaufania, wsparcia.... Co robić??

hmm... proponuje Ci przeczytac jakis rzeczowy tekst co znaczy byc facetem i samcem alfa... co definuje takiego goscia i dlaczego kobiety potrzebuja takich facetow... "mietkosc", niepwenosc i duze uzalanie sie nad soba przez Ciebie przemawia...
I nie miej mi za zle ze to napisalem bo moje intencje sa jak najbardziej pozytywne...
powodzenia.

16

Odp: Rozstanie przez brak zaufania, wsparcia.... Co robić??

Wczoraj Magda zapytała czy pójdziemy razem na obiad, zgodziłem się i poszliśmy, gdy Ją odwoziłem pojechaliśmy na chwile do mnie, powiedziałem że chce jej oddać rzeczy które zostawiła u mnie, czyli ciuchy itp. Jednak doszło do tego że zaczęliśmy się kochać, później Magda powiedziała że tęskni, że brakuje jej mnie bardzo i zaczęła płakać mówić że przeprasza że mnie zostawiła i że chce żebyśmy dali sobie jeszcze chwile .

Więc wszystko zmierza ku dobremu.

17

Odp: Rozstanie przez brak zaufania, wsparcia.... Co robić??

Witam! mój problem jest tak pogmatwany jak moje życie! jesst tego tak dużo że nie wiem co mam pisać!!!! od czego zacząc,jak wytłumaczyć wszystko w paru zdaniach! sumasumsrum czuję sie wykończona życiem w 10 letnim stażem małżeńskim,czuję że wygasłam nie mam chęci do życia,uważam że do niczego się nie nadaję a to wszystko przez złe traktowanie mnie przez damiana mojego męża.Jesteśmy już na krańcu wytrzymałosci tylko on dlatego że nie może zrozumieć dlaczego nienawidzimy sie nawzajem a ja wiem dlaczego i mu to mówie tylko do niego nie dociera!!! niemożemy za cho;ere sie dogadać,z każdego problemu robimy olbrzymi problem,ja wiem dlaczego tak jest moim zdaniem ja go nie nawidzę ponieważ uwazam ze sie zneca nademna psychicznie tylko tak naprawde to jest moje zdanie chciłaby żeby ktoś mi pomógł w rozumieniu kilku żeczy czy ja mam dobre myślenie czy żeczywiście wszystko wyolbrzymiam.

18

Odp: Rozstanie przez brak zaufania, wsparcia.... Co robić??

Witam drogie Panie i Panów
Mój problem polega na tym że 3 tyg temu moja kobieta spakowała moje rzeczy i wywiozła do mojej matki i powiedziała że to już koniec. A powodem tego było moje pijaństwo po pracy po nocnej zmianie z okazji urodzin kolegi, oznajmiłem o tym moja ukochana ale że wypije tylko kilka kieliszków i wracam do domu, prawda była taka że wypiłem dosyć sporo, dzwoniłem po nią żeby po mnie przyjechała, po przyjeżdzie koledzy nie chcieli mnie puścić więc oznajmiłem że zostaje z kolegami, była bardzo zła i krzyknęła że jak wybieram kolegów to z nami koniec. po powrocie do mieszkania( ona je wynajmowała, ale razem płaciliśmy) zastałem zamknięte drzwi więc próbowałem się dostać gdyż zabrała mi klucze do mieszkanie, swoje karty z bankomatu i inne rzeczy,nie chciała mnie puścic i zadzwoniła po policje, zabrali mnie na tzw dołek, rano wróciłem do matki gdzie przed klatka spotkałem Gosię z Darią(młodsza jej córka,niemam z nia dzieci,ona ma dwie córki 4 i 12 lat) była zła i płakała mówiąc zebym jej zostawił w spokoju. Po kilku dniach sprowadziłem się do brata gdyż ma wolną kawalerke. Kilka rzeczy zostało jeszcze u niej( tv,pralka itp.)  zostawiłem jej też na razie auto, chciała mi to wszystko oddać ale nakłoniłem ja żeby się wstrzymała jeszcze ,że te rzeczy nie są mi na razie potrzebna bo wszystko mam. Podjąłem terapię dla alkoholików o której Ona wie ,dałem nawet nr do terapeuty.Nasz związek trwał 10 miesięcy, było ok ,dzieci bardzo mnie polubiły zwłaszcza młodsza Daria,chciałem być dla nich jak ojciec,kupowałem prezenty jeździliśmy na wycieczki na basen itp., chciałem spędzać z nimi jak najwięcej czasu. Z Gosia układało się różnie kilka razy się namnie zawiodła jak to powiedziała ostatnio,ale nigdy jej nie zdradziłem nie wyzwałem itp. w łóżku było ok. ,bardzo Ją Kocham tak jak dziewczynki,niewiem co mam robić. Od tamtego czasu widziałem dziewczynki dwa razy, z Gosia 3, w sobote nawet odebrała mnie z pracy autem, ale stanowczo mówi że niechce na razie żadnego związku,zawiodła się na mnie,woli być sama. Czasem jak dzwonie to jest miła rozmowa czasem jest wkurzona jak napisze sms-a z pytaniem o spacer wspólny albo kilka miłych słów typu że mi zależy że dalej je kocham itp. Dzień przed rozstaniem zapłaciłem rachunki za mieszkanie i prawie całe pieniądze dałem jej, dwa dni po rozstaniu dałem jeszcze pare groszy i bony żywnościowe na 300zł,bo wiem że ma ciężko. dwa dni temu zaproponowała że jak dostanie alimenty to da mi 150zł , bo wie ze niemam na życie, co niestety jest prawdą, jak zachować się w tej sytuacji?  Mówie jej często lub piszę ,że zachowałem się jak świnia,że bardzo żałuje ,że zależy mi,że zrobie wszystko żebyśmy byli znowu razem, ale Gosia mówi że chce być teraz sama,że mi już nie ufa, że się zawiodła, ja jej że się zmienie ,ze się lecze ona że mam się zajać sobą teraz i nie zawracać jej głowy. Mieszkanie jest wynajmowane i wynajmujący dowiedział się o całej akcji dlatego stanowczo mnie nie chce widzieć w tym mieszkaniu,Gosia się boi że zostanie wylana,dlatego mniemam tam wstępu. Acha jeszcze jedno,zmienia zdania co chwile, raz że się zgadza na widywanie raz w tyg raz że nie chce mnie widzieć wcale, nie wiem już co myśleć i co robić? Mówi że uczucia do mnie wygasły, że to ja to spowodowałem zawodząc ja kilka razy. Wszystkim znajomym powiedziała ze się rozstała. Mówi że teraz będzie żyła sama bo ma dla kogo żyć ma dwie córy i nie potrzebuje faceta. Na walentynki dałem jej kwiaty bomboniere i maskotke. Co robić pomocy!!!

19

Odp: Rozstanie przez brak zaufania, wsparcia.... Co robić??
laksiu napisał/a:

Wczoraj Magda zapytała czy pójdziemy razem na obiad, zgodziłem się i poszliśmy, gdy Ją odwoziłem pojechaliśmy na chwile do mnie, powiedziałem że chce jej oddać rzeczy które zostawiła u mnie, czyli ciuchy itp. Jednak doszło do tego że zaczęliśmy się kochać, później Magda powiedziała że tęskni, że brakuje jej mnie bardzo i zaczęła płakać mówić że przeprasza że mnie zostawiła i że chce żebyśmy dali sobie jeszcze chwile .

Więc wszystko zmierza ku dobremu.


Trudno ocenić z boku, ale mi się wydaje, że Twój organizm podpowiadał Ci od dawna, że coś jest nie tak. Bo coś jest nie tak, jeśli pojawia się temat byłego partnera. Osoba która kocha i się stara takich tematów i sytuacji unika a jeśli partner zaczyna się denerwować tematem to tym bardziej zaczyna uważać i odcina się od byłego. Tutaj dostałeś zamiast tego coś innego. Dziwna jest sytuacja, że partnerka przychodzi i kończy związek z dnia na dzień, zamiast porozmawiać i spróbować naprawić coś, uzgodnić z Tobą. Mi to wygląda na socjotechnikę, dała Ci nauczkę abyś się nie mieszał bo ona nie zamierza nic zmieniać i to Ty masz się dostosować do niej. To wygląda też na test, chciała zobaczyć na co może sobie pozwolić i czy Ty zmiękniesz, no i zmiękłeś. Może tam też być drugie dno i warto abyś porozmawiał szczerze z nią, bo może jest więcej niespodzianek i nagły koniec związku był spowodowany czymś innym co nie ma związku z Tobą np. zdrada.

20

Odp: Rozstanie przez brak zaufania, wsparcia.... Co robić??

To wątek sprzed 7 lat.
Ogromnie wątpię, czy jego Autor jeszcze tu zagląda, i czy przeczyta Twoją odpowiedź.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie przez brak zaufania, wsparcia.... Co robić??

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018