Rozkochał i porzucił... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozkochał i porzucił...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

1 Ostatnio edytowany przez Zielonacytrynka (2019-11-30 12:08:53)

Temat: Rozkochał i porzucił...

Witajcie. Piszę tego posta ponieważ czuje się okropnie źle i muszę się gdzieś wyżalić z tego co mnie spotkało, wyrzucić z siebie to co czuję. Zachowałam się naprawdę głupio i naiwnie, czuję się teraz jak ostania... za bardzo mi zależało i nie myślałam wtedy racjonalnie.

Poznałam 5 miesięcy temu chłopaka przez internet (ja mam niecałe 21 lat). Zaczęliśmy pisać i po pewnym czasie spotkaliśmy się. Nie skończyło się tylko na jednym spotkaniu. Codzienne telefony, smsy, widywaliśmy się najczęściej jak tylko mogliśmy, spędzalismy razem czas czy to aktywnie czy na rozmowach. Poznałam jego znajomych, on moich też. Byliśmy u siebie w domach. Spędzalismy masę pięknych chwil, dogadywaliśmy się bardzo dobrze.
Mówił że mu na mnie zależy, że jestem dla niego wszystkim, później wyznał uczucie do mnie. Na początku nie brałam tego na poważnie ale z czasem zakochałam się bo wciąż było super, coraz lepiej, mieliśmy w tym okresie tylko jedna krótka sprzeczkę.
Po około 4 miesiącach znajomości i już dużej zażyłości między nami spędziliśmy noc. Było bardzo czule i romantycznie, wciąż zapewniał mnie o uczuciach, mieliśmy zaczać się spotykać oficjalnie.
Przez 3 dni po, rozmawialiśmy wciąż jak kiedyś. Ale potem z dnia na dzień oddalił się ode mnie. Rzadziej się odzywał, odpisywał byle jak.
Pytałam się co się dzieje - niby wszystko wporządku, chce być ze mną.
Mi to nie wystarczało chciałam by był taki jak kiedyś dla mnie.Kłócilismy się o to bardzo długo.

Wkońcu napisał mi sms a, że nie czuje by coś miało z nas być, że nigdy mu na mnie nie zależało, że w przepływie myśli dużo rzeczy mówi, że ja nie wiem co to związek, że teraz by się do mnie zmuszał. Powiedzieliśmy sobie kilka złych słów. Powiedziałam że mnie wykorzystał. I zostawił : (


Po krótkim czasie wyznał miłość innej a mnie naobrażał że się nie liczyłam od zawsze sad

To był kolejny cios. Mógłby chociaż zachować obojętność co do mnie a znienawidził, za nic, za kilka złych słów po kłótni? A ja wciąż zapewniałam że jestem za nim sad by usłyszeć że byłam nikim...

Czuje się nic nie warta, jak śmieć. Wykorzystał mnie i porzucił, a potem traktował jak wroga, za to ile dla niego zrobiłam sad

Wiedział że mi bardzo zależy, nikomu nie dałam tyle z siebie, starałam się.

Czuje się koszmarnie, tylko leżę i gapie się bez celu w telefon
Bylam strasznie naiwna i tak się dałam. A myślałam że myśli o mnie poważnie..
Nie potrafię się pozbierać
Jakby ktoś szarpał mnie od środka i zniszczył

Nie śmiejcie się, wiem że co ja sobie myślałam sad

Po prostu z żadnym chłopakiem tak dobrze się nie dogadywałam a na koniec dostałam ogromny cios....


Jeśli macie podobna historie to piszcie, przynajmniej nie będę się czuła sama

Zobacz podobne tematy :
Odp: Rozkochał i porzucił...

Ot, trafiłaś na sq...la.  Przykre, ale trzeba to przetrawić. Na szczęście czas leczy rany.
Jesteś młodą, wszystko przed tobą. Uszy do góry!

3

Odp: Rozkochał i porzucił...

Chciał Cię zdobyć i podstępem to zrobił. Okropny człowiek.
Z Tobą jest wszystko w porządku. To on zachował się jak ostatni gnój.
Czas leczy rany. Trzymam kciuki.

Spokój wewnętrzny trzeba sobie po prostu wypracować przez trud.

4 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-11-30 11:20:55)

Odp: Rozkochał i porzucił...

No chyba inny tekst czytamy..
Była sobie para dzieciaków..zauroczyli się, doszlo do seksu, po tym dalej cwierkali 3 dni, a potem był 1 dzień gdy panna przestała być centrum wszechświata i to wystarczyło do awantur.? Jeśli tak to wszystko wyglądało, to popsulaś Ty.
Pracuj nad poczuciem własnej wartości,
W związku nie można cały czas wyśpiewywać górne dźwięki
Da też jakieś momenty wyciszenia, własnej przestrzeni ,potem znów narastają emocje.W tle tego wszystkiego tworzy się intymność, przyjaźń i w końcu miłość.

Jak myślisz, że mu nie zalezalo

mylisz się.Emocje jakie włożył w oznajmianie Ci, że nigdy nie byłaś ważna świadczą o czymś przeciwnym.
Chyba że nie wszystko tu napisałaś i dodasz jakieś informacje.
Na ten moment tak mi się to składa

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

5 Ostatnio edytowany przez balin (2019-11-30 11:56:39)

Odp: Rozkochał i porzucił...

Ela210 wyczerpała temat. smile
Zielonacytrynka tą sprawę należy potraktować jako cenne doświadczenie życiowe. Kiedy mamy do czynienia z doświadczeniem? Gdy przestaje boleć, wracamy do rzeczywistego świata i umiemy myśleć tak jak to opisała Ela210.

Odp: Rozkochał i porzucił...

Też tak myślałam, że może ja przesadzam naprawdę, nawet obiecałam że dam mu więcej swobody i nie będę się czepiać. Na koniec to wyśmiał sad
Ale gdyby mu na mnie zależało nie wyznawałby innej swoich uczuć niedługo po rozstaniu.
Zresztą nigdy go nie osaczałam. Po prostu chciałam by było jak wcześniej, a zmieniło się o 180 stopni po tym jak zdobył mnie całą sad

Odp: Rozkochał i porzucił...

Bardzo bym chciała by mu chociaż trochę na mnie zależało.

Ale po tym co mi powiedział, i jaki był później nie potrafię tak myśleć sad

8

Odp: Rozkochał i porzucił...

Zależało mu, gdyby było inaczej to by się nie bawił w poznawanie rodzin, znajomych Twoich. Zobaczył jak się zachowujesz gdy nie jesteś w centrum uwagi i uciekł. To nie baba że lubi być osaczona i adorowana cały czas. Dodatkowo znaliście się 4 czy tam 5msc, a jest to bardzo krótko. Dla mnie to jest dopiero poznawanie się, a o jakiejś wielkiej miłości nie ma co mówić, maks zauroczenie.

9

Odp: Rozkochał i porzucił...

Kochana nie zamierzam się z ciebie śmiać, bo my kobiety powinniśmy się wspierać, a nie wyśmiewać. Bardzo ci współczuję i wirtualnie przytulam. Niestety trafiłaś na typa, który obiera sobie za cel zdobyć, zaliczyć i porzucić, by zająć się nową zwierzyną. Nie ma co dopisywać do historii, żadnych analiz, tłumaczyć jego, ciebie. Sprawa jest niezwykle dla mnie jasna. Wmanewrował cię okrutnie i perfekcyjnie. Mogłabyś napisać, po zastanowieniu się nad każdym etapem waszej relacji jakie teksty ci dawał by cie nakręcić, uśpić twoją czujność, które bardzo na ciebie zadziałały.
Dobrze, że  opisałaś swoje przeżycie, bo takich "mężczyzn" jest  sporo i dobrze by było, żeby kobiety się z tym zapoznawały.
Nie obwiniaj się, zaufałaś bo nie spodziewałaś się, że trafisz na oszusta. Teraz czas na to byś zajęła się sobą i była dla siebie wyrozumiała i dobra smile.

10

Odp: Rozkochał i porzucił...

Ajko jest wielu taki mezczyzn, ale nie tak to przebiega.
Chcesz ją pocieszyć , to sie chwali. Ale jak ona nie wyciągnie wniosków to może taki temat za 10 lat założyć jako singielka o dziwić się że nią jest.
Błędy popełniany wszyscy, on też popełnił ale tu autorce pomagamy.
Po latach inaczej oceniasz tą znajomość.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

11

Odp: Rozkochał i porzucił...

Nie słuchaj tych co mówią że to Twoja wina, bo nie jest.

Chłopak ewidentnie albo cię wykorzystał, albo mu się po prostu znudziłaś, wypaliło się zauroczenie.

Z dnia na dzień nikt od tak się nie zmienia. Ludzie z czasem już przyzwyczajają się do siebie ale to stopniowo się dzieje.

Naprawdę bardzo cierpiał skoro w szybkim czasie znalazł zastępstwo.

Chłopak albo podrywacz albo nie nadaje się do poważnego związku.

Może potem chcial żebyś była jego opcją b, dlatego od razu nie zerwał albo myślał że olewem zmusi byś Ty dała sobie spokój, ty natomiast wymuszałaś na nim bycie tym co kiedyś dlatego wkońcu pękł i się wkurzył.

Jakoś ty mimo tych kłótni, a zapewne Cię wiele też kosztowały chciałaś dalej to ciągnąć, on nie. Wystarczyło trochę problemów by uciec no...

Nie był wart Ciebie i Twojego uczucia. Nie przejmuj się, następnym razem tylko uważaj i bądź ostrożna.

12

Odp: Rozkochał i porzucił...

"Nie był wart Ciebie i Twojego uczucia. Nie przejmuj się, następnym razem tylko uważaj i bądź ostrożna"

To jest najlepsze pocieszenie - nie był wart. Jakie to oklepane. Skąd wiecie, że nie był wart. Może to on zauważył, że dziewczyna na związek się nie nadaje i poszedł. 

Zresztą to bez znaczenia. W twoim wieku jedyne co możesz z tego wynieść to doświadczenie. Na rozstanie najlepsze jest życie towarzyskie i nowy chłopak.

13

Odp: Rozkochał i porzucił...

Oklepane i wyświechtane teksty, jakim się tłumaczył, są tylko dowodem na to, jak bardzo mu "zależało". Niestety takich facetów jest sporo, ale sam jako facet szczerze się brzydzę takimi typami i unikam jak ognia. To, czy ktokolwiek chce sobie poużywać czy nie, powinien zwracać uwagę, czy nie wyrządza drugiej osobie krzywdy i nie robi jej złudnych nadziei. Nie da się z dnia na dzień w kimś odkochać, zatem musisz potraktować tą porqażke jako doświadczenie, które pozwoli Ci uniknąć takich przygód w przyszłośći.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

14

Odp: Rozkochał i porzucił...

Dzięki za wszystkie odpowiedzi

To prawda, mam nauczkę na przyszłość.

To wszystko zadziałało na mnie jak kubeł zimnej wody.

Dotkneło bardzo, może dlatego że ogólnie jestem wrażliwa i ufna.

Ale teraz będzie tylko lepiej smile

Odp: Rozkochał i porzucił...

Witaj w klubie wink Jestem w podobnym wieku co ty i tez trafilam na niewlasciwa osobe. Tez poznalam kogos przez internet, zakochałam się po uszy a teraz cierpię. Nie potrafię sobie z tym kompletnie poradzić.

16

Odp: Rozkochał i porzucił...
Zielonacytrynka napisał/a:

Dzięki za wszystkie odpowiedzi
To prawda, mam nauczkę na przyszłość.
To wszystko zadziałało na mnie jak kubeł zimnej wody.
Dotkneło bardzo, może dlatego że ogólnie jestem wrażliwa i ufna.
Ale teraz będzie tylko lepiej smile

Daj sobie spokój z wujem. Poboli i przejdzie. Co do innych historii to co drugi post jest mniej więcej o tym. Uważaj szczególnie na lowelasów poznanych na komunikatorach i innych portalach. Większość to ściema. Staraj znaleźć sobie kogoś w realu, może unikniesz wtedy oszusta.

17

Odp: Rozkochał i porzucił...
Janix2 napisał/a:
Zielonacytrynka napisał/a:

Dzięki za wszystkie odpowiedzi
To prawda, mam nauczkę na przyszłość.
To wszystko zadziałało na mnie jak kubeł zimnej wody.
Dotkneło bardzo, może dlatego że ogólnie jestem wrażliwa i ufna.
Ale teraz będzie tylko lepiej smile

Daj sobie spokój z wujem. Poboli i przejdzie. Co do innych historii to co drugi post jest mniej więcej o tym. Uważaj szczególnie na lowelasów poznanych na komunikatorach i innych portalach. Większość to ściema. Staraj znaleźć sobie kogoś w realu, może unikniesz wtedy oszusta.

Tak. bo w realu to zupełnie inni ludzie są wink wierni oświadczają się pp pierwszej nocy..;)
Przecież Janix ta znajomość w realu się rozwijała.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

18 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2020-01-06 10:15:48)

Odp: Rozkochał i porzucił...

Wiadomo, że można się naciąć wiele razy na znajomości także w realu. Mnie jednak zawsze zadziwiają sytuacje, w których ludzie twierdzą, że się w kimś zauroczyli widząc się dosłownie raz czy dwa lub w ogóle a jedynie opierać swój kontakt na znajomości wirtualnej. Zastanawia mnie, jak jest możliwe, aby kogoś zafascynował sam sposób pisania osoby z którą się koresponduje na tyle, aby stwierdzić, że powstało zauroczenie czy zakochanie..A tutaj na forum chyba były takie wątki..

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

19

Odp: Rozkochał i porzucił...
Ela210 napisał/a:

Tak. bo w realu to zupełnie inni ludzie są wink wierni oświadczają się pp pierwszej nocy..;)
Przecież Janix ta znajomość w realu się rozwijała.

W realu mają inne telefony.
Czekam na posty typu:
Poznałam go na tinderze, oświadczył mi się na facebooku, ślub wzięliśmy na skypie, rozwiedliśmy się na twitterze. Pomocy, co za mną jest nie tak. Facet poznał , zbajerował, miał seks o co chodziło od początku, porzucił i szuka następnej i tyle. Mission complete.

20

Odp: Rozkochał i porzucił...

Wiesz może przyjęłabym tę wersję gdyby nie to że 4 miesiące chodził za nią i poznawał rodzinę, zamiast zakrecic się koło   jakiejś puszczalskiej.
I gdyby nie to zdanie że zaraz po było nadal cukierkowo, a jak jeden dzień nastała cisza to awantura..
Ale ok. Masz inne zdanie.

Bagienniku.., bo dla Ciebie to tylko walory ciała się liczą big_smile żadna tam osobowość, Ty jaskiniowcu smile

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

21 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2020-01-06 13:10:40)

Odp: Rozkochał i porzucił...
Ela210 napisał/a:

Wiesz może przyjęłabym tę wersję gdyby nie to że 4 miesiące chodził za nią i poznawał rodzinę, zamiast zakrecic się koło   jakiejś puszczalskiej.

Nie wiadomo kto jest kto bo w profilu nie ma info o rozwiązłości czy czystości. Mogło być tak że dziewczyna rzeczywiście była ładna i facet nie wiadomo jakie fantazje miał co to za wodotryski w łóżku będą. Może nie było fajerwerków o jakich marzył i szuka dalej. Skończyło się po pierwszej razie więc albo lowelas erosoman albo coś jednak było nie tak chociaż autorka opisuje że było wspaniale.

22

Odp: Rozkochał i porzucił...

No widzisz Ela, w każdym chyba drzemie jaskniowiec, nie ma się o co obrażać tongue

Jakoś zawsze sądziłem, że osobowość drugiego człowieka najlepiej i najskuteczniej poznawać w realu i po dłuższym czasie smile W tego typu znajomościach( o ile ludzie nie rozmawiają ze sobą przez kamerki) do końća nie wiadomo, kto siedzi po drugiej stronie i czy nawet podane zdjęcie jest prawdziwe. W każdym razie nie wpadłbym na to, że po sposobie pisania można tak dobrze człowieka poznać..Ach ta technologia..Możę trochę jestem uprzedzony do tych nowinek, ale czasem mam wrażenie, że najbardziej pożyteczną zaletą dzisiejszych czasów jest wysoko rozwinięta medycyna i dostęp do opieki medycznej, niż te wszystkie techniczne nowości..

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

23 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2020-01-06 13:39:40)

Odp: Rozkochał i porzucił...
bagienni_k napisał/a:

No widzisz Ela, w każdym chyba drzemie jaskniowiec, nie ma się o co obrażać tongue

Jakoś zawsze sądziłem, że osobowość drugiego człowieka najlepiej i najskuteczniej poznawać w realu i po dłuższym czasie smile W tego typu znajomościach( o ile ludzie nie rozmawiają ze sobą przez kamerki) do końća nie wiadomo, kto siedzi po drugiej stronie i czy nawet podane zdjęcie jest prawdziwe. W każdym razie nie wpadłbym na to, że po sposobie pisania można tak dobrze człowieka poznać..Ach ta technologia..Możę trochę jestem uprzedzony do tych nowinek, ale czasem mam wrażenie, że najbardziej pożyteczną zaletą dzisiejszych czasów jest wysoko rozwinięta medycyna i dostęp do opieki medycznej, niż te wszystkie techniczne nowości..

Ależ Bagienniku, dawniej były listy, co technologia ma do meritum?
Tylko szybkość dostarczania. smile

Wygląd i tak podlega weryfikacji na żywo;) ale pamiętaj, że relacja na odbiór wyglądu też wpływa.
Wg mnie właśnie w słowie pisanym się odkrywamy. Przynajmniej ja tak spostrzegam mężczyzn.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

24

Odp: Rozkochał i porzucił...

Wspomniałem o technologii trochę mimochodem, bo zwyczajnie mnie śmieszy, choć często też irytuje, niemal nabożna cześć, z jaką ludzie się odnoszą do nowoczesnych technologii.Irytuje mnie niesamowicie, jak podczas spotkania z kimś, siedzi się i przegląda telefon. Ja praktycznie zawsze wyciszam i mnie nie interesuje wtedy, co kto ode mnie chce. Liczy się osoba, z którą się widzę. NIezależnie czy to byłaby dziewczyna, kumpel, potencjualny pracodawca czy lekarz, do którego idę z wizytą. Ale to tak na marginesie..

Mi najłatwiej chyba rozpoznać potencjalny poziom kultury czy powiedzmy stopień wykształcenia danej osoby, po samym stylu pisowni. Jeśli ktoś nie używa wulgaryzmów, stosuje się do zasad ortografii czy interpunkcji to juz mogę coś o  nim wiedzieć. Zwyczajnie jest mi po prostu przyjemniej, kiedy wszystko to, co ludzie sobie przekazują pisząć, można przekazać osobiście. Zadziwia mnie jedynie cheć budowania trwałej relacji czy wizje związku oparte JEDYNIE o kontakt wirtualny lub krótki kontakt w realu. To wszystko.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

25 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2020-01-06 14:16:47)

Odp: Rozkochał i porzucił...
Ela210 napisał/a:

Wg mnie właśnie w słowie pisanym się odkrywamy. Przynajmniej ja tak spostrzegam mężczyzn.

A ja to widzę tak. Znają się 5 miesięcy w tym 4 miesiące on-line. Gdyby znali się te 4 miesiące w realu miałbym dużo czasu aby poznać jego, jego przyjaciół i może nawet było by od kogo zasięgnąć języka jaki on jest naprawdę, słowny, kochliwy, ile miał partnerek, jaki ma charakter itp.

bagienni_k napisał/a:

Zadziwia mnie jedynie cheć budowania trwałej relacji czy wizje związku oparte JEDYNIE o kontakt wirtualny lub krótki kontakt w realu.

Mnie zadziwiają ludzie którzy nigdy nie widząc się na żywo piszą: Kocham go strasznie, bez niego świata nie widzę. Co do oceny osoby po słowie pisanym ja natomiast zwracam uwagę na ilość emotikon w danym tekście. smile  smile

26

Odp: Rozkochał i porzucił...

Chyba nie ma co narzekać na portale bo i tak przy realnych spotkaniach można zweryfikować i poznać kim jest dana osoba a w przypadku autorki to był klasyczny lovelas który zabiegał o nią dopóki jej nie zaliczył a po seksie dał sobie z nią spokój i teraz szuka następnej ofiary którą zrani.Przykre ale co zrobić niestety są tacy ludzie i nikt tego nie zmieni

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozkochał i porzucił...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018