netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Jak długo trwa odkochiwanie?

18 odpowiedzi23 944 wyświetleniazałożony przez mariuszs, 01.05.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak długo trwa odkochiwanie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1

Temat: Jak długo trwa odkochiwanie?

Sprawa niby prosta,ale nie do końca.Nie wnikając w szczegóły,ona odeszła a mnie jest źle.Była dla mnie wszystkim,całym światem,więc kiedy jej zabrakło sens życia zniknął.Jestem kompletnie zablokowany.W pracy tragedia,nie potrafię się na niczym skupić,zaległości mam już bardzo duże,Trudno jeść, spać,rozmawiać z ludźmi.O nerwach nie wspomnę.No i ten płacz.Jak długo można płakać?
Teraz piszę i znowu ryczę.Minęło już kilka miesięcy i nic się nie zmieniło.Wręcz przeciwnie ,jest coraz gorzej.
Coś takiego spotkało mnie pierwszy raz w życiu.
Wiem że to intymne zwierzenia,ale napiszcie jak to było u was.Ile czasu trwało żeby zapomnieć,a może zapomnieć się nie da?.
Jestem już dużym facetem,ale nie mogę sobie z tym poradzić.To najtrudniejszy egzamin w moim życiu.Obawiam się że mogę go nie zdać,a myśli biegną szybko.

Pozdrawiam i życzę wszystkim szczęścia którego mi zabrakło.Mariusz.

2

Odp: Jak długo trwa odkochiwanie?

To wszystko zalezy pod stopnia zaangazowania sie w zwiazek, od samego człowieka i jego psychiki. Kazdy jest inny, wiec u kazdego inaczej bedzie to wygladalo. Znam osoby, które po kilkuletnich zwiazkach w ogole nie rozpaczały, nie oplakiwały tylko najwyzwyczajniej w swiecie olaly to i zyły dalej normalnie. U mnie niestety tak nie było. Po dwuletnim zwiazku przez ponad pol roku nie moglam dojsc do siebie., Njaogrsze były początki, ale z czasem jakos mniej myslalam, jednak zawsze gdzies to we mnie siedzialo i pozostawalo. Jeszcze jak dowiedzialam sie, ze on po 2 miesiacach znalazl sobie jakas laske 5lat mlodsza, do tego nieplenoletnia, to juz w ogole mialam, czarne mysli. Na szczescie przeszlo mi to po jakims czasie i tak myslalam coraz mniej, coraz mniej az w koncu nie myslalam juz w ogole. Ale to była naprawde meczarnia, polroczna katorga, ktorej nigdy nie zapomne. Musisz wytrzymac i czekac.... ponoc lekarstwem na stara milosc jest nowa milosc:)

3

Odp: Jak długo trwa odkochiwanie?
Mika09 napisał/a:

To wszystko zalezy pod stopnia zaangazowania sie w zwiazek, od samego człowieka i jego psychiki.

Dokładnie. Warto otworzyć się na nowe znajomości. Powodzenia życzę i trzymaj się!

4

Odp: Jak długo trwa odkochiwanie?

mnie jedno rozstanie po 4 letnim zwiazku malo trzymalo , ale kolejne rozstanie po kolejnym 4 letnim trzymało ponad rok więc nie ma reguły . Moim sposobem na nie myślenie i zapomnienie chociaż na chwilke jest wychodzenie do ludzi wtedy bardzo potrzebuję kontaktu z innymi ludzmi

5

Odp: Jak długo trwa odkochiwanie?

Widać, chyba pierwszy raz na poważnie się zakochałeś i trafiłeś na Kobietę która długo pozostanie w Twojej pamięci. Z rostaniami różnie bywa, ja po 4 letnim związku `leczyłam` się ok 4 miesięcy. Ale teraz po rocznym gdybym się rozstała myśle, że leczyłabym się dłużej, wszystko zależy od stopnia zaangażowania i osoby z którą jesteśmy. Czasem ktoś pasuje nam tak idealnie, że potem każdego porównujemy przez co cięzko nam się związać i wracają myśli o ukochanej/ukochanym z którym nietstety już nie jesteśmy. Kiedys słyszałam, że jak facet się naprawde zakocha to już na amen, ale nie wiem ile jest w tym prawdy. Powodzenia życzę.

6

Odp: Jak długo trwa odkochiwanie?

U mnie odkochiwanie trwało 5 lat po rocznym związku.  To bardzo długo, jak dzisiaj na to spojrzę to żałuję tych 5 zmarnowanych lat. Nie potrafiłam się otworzyć na nowy związek, wszystkich mężczyzn odstraszałam od siebie. Nie chciałam być  z nikim  innym jak tylko z NIM.  Po 2 latach od naszego rozstania on zaczął spotykać się z inną dziewczyną, za jakiś rok ona była w ciąży, najpierw urodziło im się dziecko, potem wzięli ślub, wyjechali za granicę i dopiero po tym czasie zaczęłam o nim powoli zapominać.

7

Odp: Jak długo trwa odkochiwanie?

A tak jescze, a propo tego odkochiwania i mojego 4 letniego związku, mimo że nie jesteśmy juz ze sobą dwa lata mój były nadal pisze mi czasem, że mnie kocha, że nigdy nie spotka takiej dziewczyny jak ja. Ostatnio nawet rozpłakał się rozmawiając z moją koleżanką, że popełnił największy błąd w życiu pozwalając mi odejść. A znam innych którzy po 4 latach wręcz odżyli, dochodzili do siebie może 2 tygodnie. Więc to naprawdę różnie bywa.

8

Odp: Jak długo trwa odkochiwanie?

No to jak widzę czeka mnie chyba długi,trudny czas.Jeżeli chodzi o zaangażowanie to nawet trudno mi to określić.15 lat byłem w związku i zakończyłem to bez żalu.A tu dwa lata i emocje o których w ogóle trudno mówić.Kobieta którą kocham dała mi tak wiele że trudno to wszystko pojąć.Ale teraz zabiera znacznie więcej tak że nie wiem czy błogosławić ten dzień kiedy ją poznałem czy przeklinać.
Nie chodzi o to że zabrano dziecku zabawkę i teraz ono płacze,bo z tym bym sobie poradził,ale żal jest tak wielki że nie wiem co się ze mną dzieje.Nie potrafię sobie tego wytłumaczyć i zaakceptować.
Właśnie nasz Papież zastał Świętym.Chyba pójdę się pomodlić bo jeszcze trochę i stracę zmysły.Pozdrawiam i dzięki za odpowiedzi.Nie wiedziałem że to tak bardzo boli.

9

Odp: Jak długo trwa odkochiwanie?

Tak to już jest, że spotykamy się. żeby się potem rozstac. Znajdz kilka pozytywnych cech waszego rozstania, cos napewno znajdziesz. tylko mocno pomysl i wyszukaj w pamieci. Może masz więcej czasu dla siebie, swoich zainteresowań???

10

Odp: Jak długo trwa odkochiwanie?

Może i mam więcej czasu,tylko nie mam z kim go spędzać.A skoro kiedyś mam się z kimś rozstać to raczej postanowiłem że nie ma sensu z kimś się spotykać.Ból rozstania znacznie przewyższa radość ze spotkania.Ciężko.Pozdrawiam wszystkich.

11

Odp: Jak długo trwa odkochiwanie?

Nie możesz od razu zakładać, że Twój kolejny związek się zakończy. Musisz koniecznie zmienić swój tok myślenia. Po rozstaniu jest ciężko. U mnie  raz pozwoliłam sobie na długą żałobę. Byłam w związku osiem lat, po rozstaniu byłam sama dwa lata. Był to czas który był mi niezbędny na pozbieranie się i poukładanie swojego życia na nowo. Musiałam się wyzbyć przyzwyczajeń, które wynikały z bycia z kimś. Cisza w domu, brak wiadomości, telefonów, sms. Na początku było bardzo ciężko. Miałam takie samo podejście jak Ty, że już nigdy nikt, że nie warto, bo i tak się skończy itp. Gdy już zaakceptowałam fakt, że jestem sama, poznałam kogoś. To było jak grom z nieba. Zauroczyłam się po kilku godzinach znajomości... Znowu jestem sama, ale już wiem, że to nie koniec świata, że być może znowu znajdę swoje szczęście. Każdy potrzebuje czasu na płacz, smutek i załamanie po rozstaniu. Myślę, że w Twoim przypadku będzie podobnie jak ze mną, poznasz kiedyś kogoś w najmniej oczekiwanym momencie i odzyskasz radość życia.

Daj sobie czas, nie wstydź się smutku i łez, to naturalne... z czasem jednak przyjdzie ukojenie i pogodzisz się z faktem, że jej już nie ma i nie będzie, a pewnego dnia napiszesz pewnie nam tak: poznałem fajną dziewczynę smile
Życzę Ci tego smile

12

Odp: Jak długo trwa odkochiwanie?
mariuszs napisał/a:

No to jak widzę czeka mnie chyba długi,trudny czas.Jeżeli chodzi o zaangażowanie to nawet trudno mi to określić.15 lat byłem w związku i zakończyłem to bez żalu.A tu dwa lata i emocje o których w ogóle trudno mówić.Kobieta którą kocham dała mi tak wiele że trudno to wszystko pojąć.Ale teraz zabiera znacznie więcej tak że nie wiem czy błogosławić ten dzień kiedy ją poznałem czy przeklinać.
Nie chodzi o to że zabrano dziecku zabawkę i teraz ono płacze,bo z tym bym sobie poradził,ale żal jest tak wielki że nie wiem co się ze mną dzieje.Nie potrafię sobie tego wytłumaczyć i zaakceptować.
Właśnie nasz Papież zastał Świętym.Chyba pójdę się pomodlić bo jeszcze trochę i stracę zmysły.Pozdrawiam i dzięki za odpowiedzi.Nie wiedziałem że to tak bardzo boli.

Jeszcze nie święty, na razie błogosławiony

13

Odp: Jak długo trwa odkochiwanie?

Witam.
Dzięki Margot za słowa pocieszenia.
Mam już parę wiosen na głowie a konkretnie 47.
Widziałem na tym świecie już niejedno.Ale nigdy nie przypuszczałem że kobieta tak potrafi zawładnąć moim umysłem i ciałem.Nie mogę zrozumieć co się stało że z normalnego faceta stałem się ryczącą łajzą.Widzę to i szlag mnie trafia że nie potrafię nic zaradzić.
Myślę że większość kobiet nie zdaje sobie sobie z tego sprawy jak wielką macie władzę nad facetami.Troszkę wam tego zazadroszczę.
I pomimo tego wszystkiego,że rozumiem że nigdy to nie wróci,że Ona miała wiele wad,że nie była ideałem,kocham ją dalej
Dlaczego nie potrafię powiedzieć sobie koniec i zamknąć ten rozdział?.
Strasznie to wszystko mnie dołuje.Każdy mówi że czas wyleczy rany ,a u mnie te rany robią się coraz większe.Nie wiem jak długo to potrwa ale nie wygląda to najlepiej.

Pozdrawiam.Mariusz.

14

Odp: Jak długo trwa odkochiwanie?
mariuszs napisał/a:

Witam.
Dzięki Margot za słowa pocieszenia.
Mam już parę wiosen na głowie a konkretnie 47.
Widziałem na tym świecie już niejedno.Ale nigdy nie przypuszczałem że kobieta tak potrafi zawładnąć moim umysłem i ciałem.Nie mogę zrozumieć co się stało że z normalnego faceta stałem się ryczącą łajzą.Widzę to i szlag mnie trafia że nie potrafię nic zaradzić.
Myślę że większość kobiet nie zdaje sobie sobie z tego sprawy jak wielką macie władzę nad facetami.Troszkę wam tego zazadroszczę.
I pomimo tego wszystkiego,że rozumiem że nigdy to nie wróci,że Ona miała wiele wad,że nie była ideałem,kocham ją dalej
Dlaczego nie potrafię powiedzieć sobie koniec i zamknąć ten rozdział?.
Strasznie to wszystko mnie dołuje.Każdy mówi że czas wyleczy rany ,a u mnie te rany robią się coraz większe.Nie wiem jak długo to potrwa ale nie wygląda to najlepiej.

Pozdrawiam.Mariusz.

Wiesz dlaczego nie jesteś jeszcze gotowy na zamknięcie tego rozdziału ?? Bo to jeszcze nie czas dla Ciebie. Nie możesz jednak powiększać swojego smutku, postaraj się najpierw aby codziennie był taki sam, ale nie większy... zatrzymaj się, potem przyjdzie czas, że ruszysz naprzód, nie zagłębiaj się w to. Jeżeli nie dajesz rady sam, proponuję wizytę u specjalisty, czasami zwykła rozmowa z drugim człowiekiem pomaga najbardziej i pozwala inaczej spojrzeć na problem.

15

Odp: Jak długo trwa odkochiwanie?

Witam.
Porozmawiać z kimś to dobre rozwiązanie,tylko jeszcze trzeba chcieć tej rozmowy.
A jak myślisz?,dlaczego piszę na tym forum?.Po prostu jest mi wstyd z kimś tak prosto rozmawiać o moich problemach.Na forum człowiek jest troszkę anonimowy i łatwiej o tym tu pisać.Dlatego dobrze że jest takie miejsce,gdzie możne się wyżalić.
A co do smutku to jest on coraz większy.Nie nakręcam się sam tylko widzę że to wszystko idzie nie w tym kierunku co potrzeba.
Po prostu boję się co będzie dalej.
Pozdrawiam.Mariusz.

16

Odp: Jak długo trwa odkochiwanie?

Mariuszu
Dobrze że to zauważasz, że to idzie w złą stronę. To już jakiś początek terapii.

Rozmowa ze specjalistą to nie wstyd. Możesz tam iść i na pierwszej wizycie rozmawiać o pogodzie o tym, że nie potrafisz się otworzyć tak od razu i że potrzebujesz czasu, łatwiej jest słuchać porady od kogoś kto na Ciebie patrzy, widzi Cie, obserwuje Twoje emocje.
My tu i owszem staramy się być pomocne, ale pomagamy tylko na podstawie tego co piszesz. Słowo pisane nie może się równać z wypowiedzianym. Co prawda tu uzyskasz więcej rad, niż jedną... tylko że one i tak będą podobne do siebie, a ja uważam że rozmowy to nic nie zastąpi.

Wiem co przeżywasz. Musisz znaleźć w sobie jakieś światełko które pozwoli Ci pomału zapominać o bólu jaki jest w Tobie. Niech to na początek będzie coś co będziesz robił raz w tygodniu np wyjście do klubu jazzowego, na basen, kino lub rower. Zacznij wprowadzać w swoje życie nowe nawyki i przyzwyczajenia, których  będziesz bezwzględnie przestrzegał, bez wymówki typu: bo dziś mi się nie chce,lub bo mam za mało czasu, coś co wiesz że musisz w danym dniu zrobić.

Ja miałam taki plan działania i do tej pory mam smile

Najgorsze jest bezczynne siedzenie i umartwianie się

17

Odp: Jak długo trwa odkochiwanie?

Ale rady hmmm.... Staruszku ja cierpie 2 lata po 8 letnim zwiazku. Pytales jak dlugo sie cierpi? Jasne kur.a ze to zalezy indywidualnie itp. itd. banalne odpowiedzi dla kulawych intelektualnie...  Najwlasciwsza odpowiedzia bedzie badanie pewnych naukowcow, ze srednio, statystycznie, w wiekszosci przypadkow cierpi sie jedna trzecia tego czasu jaki sie bylo z kims. W twoim przypadku zalezy od twoich sil na zycie.... Rozumiem ze z wiekiem jest coraz ciezej bo szanse na kolejna prawdziwa milosc maleja... A to ze tak mocno cierpisz juz swiadczy o tym ze bardzo powarznie traktowales wasz zwiazek... Najlepszym lekarstwem jest poznanie czym jest ludzka milosc, zeby wiedziec jak uniknac cierpien. W duzym uproszczeniu u partnera kochamy to co sprawia najwiecej radosci naszemu ego. Jesli lubimy seks to nie pokochamy nikogo z malym interesem, lub szeroka szpara... Jesli kochamy stabilizacje i poczucie bezpieczenstwa finansowego, to nigdy nie pokochamy kogos do kogo musieli bysmy sie dokladac...  itp. itd. Kolego, obnarz przed samym soba, czemu uleglo twoje serce ? A moze lubisz cenisz spokuj w sercu i przy twojej kochanej go czules, nigdy cie nie krytykowala, nie chciala zmieniac pod swoje upodobania itp. Postaraj sie te cechy rozwinac u siebie zeby sam siebie uzupelnic, wtedy cierpienie odejdzie.  U mnie jest jeszcze jedno ale.. Ja jestem w takim wieku ze chialbym jeszcze miec chociaz jedno dziecko. A nie chce z byle kim... Ale gdybym juz mial z nia dziecko, to mialbym i podstawe do zycia... Bo tez mam czarne mysli...  A w twoim wieku to nie wiem co moze czlowieka jeszcze trzymac przy zyciu? Ktos mim powiedzial kiedys, ze przed smiercia trzeba odwiedzic Tajlandie i ....mial racje smile Najdrozszy jest bilet i hotele, ale jesli bys polecial z BKK do Cheng Rai to juz mozesz mieszkac na stancji taniej niz w Polsce. Sa tam bardzo zgrabne dziewczyny ktorym roznica wieku w ogole nie przeszkadza, maja tez inna wiare, wiec spoleczenstwo jest tam duuzo bardziej tolerancyjne. Tajki maj genetycznie bardzo waskie szparki, taka rasa haha. Sa bardzo namietne w lozku, ach... smile Z checia sie wiaza ze starszymi panami o 10 lat i wiecej za mieszkanie, jedzenie i ubranka smile co tam kosztuje grosze.. To jest jakas alternatywa dla prawdziwej milosci, one piora w reku skarpetki , tancza na stole, chodza do kosciola, targuja sie w taryfie o twoje pieniadze dla ciebie, nakladaja ci obadek na talerz i odkladaja po tobie resztki np po homarze, klemach itp. Calym sercem mozna sie nabrac ze to MILOSC smile Ale jak ktos mysli o samobojstwie, to warto tam leciec... Staruszku,daje ci tydzien w Tajlandi, a zapomnisz o kazdej europejskiej kobiecie ! wink gwarantuje Ci to. Tylko uwarzaj, n ie zakochaj sie w Tajce...bo historia sie powtorzy smile . Poznaj siebie, swoje upodobania za ktorymi podarza twoje serce... Obserwuj swoje uczucia... Pozniej postaraj sie rozwinac duchowo i w duchu ulokowac serce, a zadna kobieta ci juz go nie zlamie. Pozdro.

18 Ostatnio edytowany przez klarek (2013-01-16 22:44:03)

Odp: Jak długo trwa odkochiwanie?

Cierpi się tyle ile trzeba wink Ja po ostatnim związku, który zakończył się ponad 13 miesięcy temu myślę, że równowagę zacząłem odzyskiwać gdzieś w okresie wakacji letnich. A teraz jest już spokojnie. Rozmawiać ? A czemu nie. Ja zwierzyłem się dwóm przyjaciółkom (jedno moja strasznie dawna była) i rozmowy z nimi, ich rady bardzo mi pomogły. Też pisałem na tym forum i wspaniałe dziewczyny dość jasno i twardo mi wyjaśniły co i jak. Wierz mi rozmowa naprawdę pomaga. Czasami nawet taka krótka, króciusieńka.
Jak nie chcesz obarczać kogoś ze swojego grona, to faktycznie idź do psychologa.

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak długo trwa odkochiwanie?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026