Gadałam ostatnio ze znajomymi i koleżanka mówiła,że czytała gdzieś,że facet na spotkaniu od razu wyczuje jeśli kobieta jest desperatką.I właśnie zastanawiałyśmy się po czym?Czy tu chodzi o styl rozmowy,gesty,spojrzenia?(maślane oczy wpatrzone w niego:)Bo tak teoretycznie skąd facet może wiedzieć jaka ona jest jeśli w rozmowie nie wpomina nic o dzieciach,potrzebie związku,cechach wymarzonego faceta itp.Z samych sygnałów niewerbalnych da się wyczuć takie coś.Zaintrygowało nas to,bo z tego by wynikało,że faceci są doskonałymi obserwatorami.
Podobne tematy
hm.. tak sobie myślę..
może chodzi też o bycie sobą? po prostu o zachowanie kobiety.. na ile jesteś sobą, a na ile chcesz się ''przypodobać'' właśnie już na pierwszym spotkaniu(?)
Także może można to poznać choćby po tym, że na takie spotkanie przyjdziesz za bardzo ''odpicowana'' a na co dzień na przykład nie zbyt się o to starasz? ;> albo po tym, że np. wybraliście się na jakiś obiad i uważasz żeby czasem nie zjeść za dużo? po tym, że odstępujesz mu swój ostatni kawałek pizzy, na który tak naprawdę miałaś ochotę? xD..
Po tym, że na spotkaniu łatwo się zgadzasz na wszelkie propozycje partnera. np. zamówmy to - no to ja też to chcę? chodźmy tam i tam - oczywiście tak, chodźmy. Można mnożyć.. Po prostu facet zobaczy, że nie masz własnego zdania, że on jest najważniejszy, ważniejszy od Ciebie samej. Czyli uogólniając - Po tym, że najważniejsze są jego potrzeby a nie Twoje. Facet czuje, że kobieta się stara - a to on powinien to robić.
no i tym sposobem Cię zakwalifikuje do grona desperatek
. Natomiast super babka to taka, która nie będzie się wstydzić swojego zdania wyrazić. No sorry, ale da się zauważyć czy kobieta pragnie kolejnego spotkania czy też jest to dla niej tak jakby ''obojętne'' - na zasadzie, że spotka się to będzie fajnie, a jak nie no to trudno.
Hmmm.... czy ja wiem. Na pewno zgodzę się z ciapciakowa. Też tak uważam. Grunt to zawsze być sobą, ale przyznam, ze kiedy randkowałam ze swoim obecnym Misiem to byłam troszkę inna. Lubiłam w tamtym okresie zapalić- przy nim ani słowa, zadnej wzmianki o tym! Lubiłam sobie przekląć- wtedy nie czułam potrzeby używania tych brzydkich słów, nawet jeśli coś mi nie spasowało
Ale to chyba zawsze tak jest na początku. Przecież trzeba zrobić jak najlepsze wrażenie, ale też zostać sobą. Trudna sztuka
Nie mniej jednak facet, jeśli spostrzegawczy i bystry na bank zorientuje się, że kobieta jest jakaś dziwna, nieswoja na spotkaniu... I bardzo cennym stwierdzeniem jest to, że to nie kobieta powinna zabiegać o względy faceta..