netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nie wychodźcie za mąż za...

13 odpowiedzi4 852 wyświetleniazałożony przez reszka, 05.04.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie wychodźcie za mąż za...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1 Ostatnio edytowany przez reszka (2011-04-05 14:11:01)

Temat: Nie wychodźcie za mąż za...

DZIEWCZYNY!!!
Nie wychodźcie za mąż za faceta, który zarabia kilka razy więcej od Ciebie plus jest człowiekiem, któremu nawet za kromkę chleba należy się ukłon w sam pas! Ja to zrobiłam i mam przerąbane!
Zbrzydnie Wam piękny dom i piękne rzeczy jeśli on będzie oczekiwał posłuszeństwa za zapewnione dobra - tak jak ode mnie mój mąż oczekuje, a wręcz żąda akceptacji swoich wybryków, narzuca swoje zdanie w każdej sprawie, nie mam do gadania nic. Ale jak mu o tym mówię, zaprzecza i twierdzi, ze mam do powiedzenia. Czuje się w tym związku nikim. Wypracował sobie coś takiego, ze nawet jak nie chcę się z nim zgodzić, to i tak się z nim zgadzam, bo w przeciwnym razie - awantura lub obraza. Gdy grożę odejściem mówi, ze fantastycznie, ze jego życie po moim odejściu będzie szczęśliwsze. Tylko nie jest mi łatwo odejść:( Daleko od rodziny, nie mam dokąd pójść, a mam tu dobrą pracę. Nie stać mnie jednak na wynajęcie mieszkania, pokoju, ponieważ studiuje i płacę wysokie czesne.
Gdybym mogła, ale nie mogę...:( Cofnęłabym czas, chociaż kocham go i wiem, że on mnie kocha, to jednak nie jest do końca dobrym człowiekiem, jak wpada w szał nie liczy się ze słowami. Straciłam zaufanie. Bo jak można mieć zaufanie do kogoś kto dziś Ci mówi, ze ma w dupie czy odejdziesz, a na drugi dzień mówi Ci, ze cie kocha itp. Już mu nie wierze.
Dlatego zanim wejdziecie we wspólne życie z kimś - obojętnie czy małżeństwo, czy tylko wspólne mieszkanie, to się zastanówcie dziewczyny. Przyjrzyjcie się temu typowi:(

2

Odp: Nie wychodźcie za mąż za...

reszka, niektórzy jak ja sie przygladaja do 30 stki i tez g.... maja z tego ;-)

ten Twoj Pan jest dosc autokratyczny i lubi pokazac ze ma wladze. To chyba nieco toksyczna sytuacja skoro twierdzicie ze sie kochacie, ale nazajutrz chcecie odejsc.....ciekawie ;-)

3

Odp: Nie wychodźcie za mąż za...

Bardzo ciekawe. On ma 30 lat. Raz zachowuje się adekwatnie do tego wieku, czasami całkowicie jak nastolatek! Chorągiewka. Total.

4

Odp: Nie wychodźcie za mąż za...

Nie koniecznie jego charakter jest uwarunkowany pieniędzmi, aczkolwiek całkiem możliwe, że skoro więcej zarabia, a Ty pomimo posiadania dobrej pracy jesteś od niego uzależniona całkowicie, to faktycznie może się czuć jak Pan i Władca. Napisałaś to ku przestrodze, czy może chcesz jakieś rady od forumowiczek, jak rozwiązać tę sytuację ? jak pokazac męzowi, że ma liczyć się z Twoim zdaniem i ma cię szanować..?

Piszesz, że on wpada w szał.. co to oznacza ? Z założenie nie powinien tego robić, chyba nie tylko pieniądze są waszym problemem, ale także jego brak opanowania , który ciągnie za sobą pewnie jakies konsekwencje, możemy się tylko domyślać.. jakie

nie ma sytuacji bez wyjścia, mozesz spakować najpotrzebniejsze rzeczy i wyprowadzić się do rodziny, znajomych na jakiś czas, do szkoły dojeżdzać, a w tym czasie on może pójdzie po rozum do głowy..

5

Odp: Nie wychodźcie za mąż za...

Trochę ku przestrodze, trochę wołanie o pomoc i radę. Nie mam tu gdzie mieszkamy rodziny, do której mogłabym pójść. Powiedziałam mojemu mężowi, że jak skończy mi się umowa o pracę (na koniec tego roku), to pakuje się i wracam do rodziców. Nie okazał, by się tym przejął. Wpada w szał, to wygląda mnie więcej tak, że krzyczy, wyzywa mnie, grozi, ze uderzy, czasem poszarpie mnie:/ Zgroza. Potem siedzi i się martwi, że robi z domu patologię, po czym dodaje, że to przeze mnie, bo on wcześniej tak się nie zachowywał. Nie mamy o co się kłócić, na pozór wiedziemy dobre życie. Jemu jednak wystarczy tzw. słona zupa, by zrobić awanturę. No i to ciągłe przypominanie, co on mi dał i co zapewnił. Dość już tego mam. Takie zachowanie nie jest codziennie, czasami nawet przez kilka tygodni żyjemy spokojnie i dobrze, potem nagle coś mu nie pasuje i już wszystko burzy:/

6

Odp: Nie wychodźcie za mąż za...

Reszko twój mąż lubi władze i dominacje nad drugim człowiekiem a w Twoim przypadku te władze daje mu kasa.
Wie, że dużo spraw trzyma cie przy nim i nawet jakbyś chciała naprawde odejść od niego, to nie zrobisz tego z dnia na dzień, dlatego co pewien czas urządza sobie taką małą sesję znecania sie nad tobą by udowodnić sobie jaki jest silny, władczy, męski...dla samopotwierdzenia.

Nie chce być proroczynią ale nie sądze by ta sytuacja szybko sie zmieniła, bo zmieni sie tylko wtedy gdy pod względem finansowy staniesz sie w miare równa niemu (chyba, że wtedy znajdzie sobie inny powód).

Powinnaś sobie na wypadek najgorszego (bo piszesz, że grozi, że cie uderzy) z góry ustalić plan ewakuacji i być przygotowaną na to, że będziesz zmuszona odejść.
Studia i praca są ważne, ale poczucie własnej wartości i zdrowie psychiczne są ważniejsze (bo twój mąż podkopuje jedno i drugie).

7

Odp: Nie wychodźcie za mąż za...

Najgorsze, ze on nie przyjmuje żadnej krytyki. Tak w koło wszystkich ocenia, co kto zrobił, a sam nie zawsze zachowuje się dobrze. Jednak jak mu wytykam jego mankamenty, to bardzo się obrusza i nie przyjmuje tego do siebie. Nigdy nie dorównam mu pensją:( To pewne. Ech jakbym była bliżej rodziny, to sprawa byłaby inna. Ciekawostka jeszcze jest, że on wśród znajomych funkcjonuje jako miły i towarzyski chłopak. Dlatego twierdzi, że się go czepiam itd. A ja po prostu chcę czuć się też ważna w domu i w naszych sprawach. Chcę by poświęcał mi więcej uwagi. Jak wyjeżdżamy do znajomych, czy do rodziców do miasta (my mieszkamy na wsi), on widzi tylko by wychodzić i pić. Ja lubię wyjścia, ale nie z mężem, który nie zna umiaru:( Nie jestem nastolatką, która włóczyła się za ukochanym byle tylko być przy nim. Potrzebuje dojrzałego związku, a nie szarpaniny:(
Ostatnio postanowiliśmy, że to koniec związku. Powiedział, żebym powiadomiła rodzinę, chyba że nie mam na tyle odwagi. Czujecie to?! Po prostu on nie ma odwagi iść złożyć pozew, zawiadomić znajomych, rodzinę, ze się rozchodzimy. Wydaje mi się, że chce po prostu zrobić tak bym była zmuszona to JA zrobić.

8

Odp: Nie wychodźcie za mąż za...

nie ma sytuacji bez wyjscia.Ja bym przemyslala powaznie sprwe bo szkoda zycia.Uciec zawsze mozna prace znajdziesz gdzie indziej.Uciekaj dziewczyno i nie przejmuj sie kto co powie czy to twoja wina czy nie twoja ty z nim sie meczysz i nie zwazaj na nikogo.Zadzwon do rodzicow powiedz ze dluzej tego nie wytrzymasz i tyle.Nie czekaj az ci przyłozy.Kasa jest nie wazna w tej sytuacji.Szkoda zmarnowac zycia na prawde.

9

Odp: Nie wychodźcie za mąż za...

Wywchowywałam się najpierw bez ojca później w moim zyciu pojawił się ojczym, który zginął w wypadku. Pił więc mama nie miała z nim dobrze - oczywiście też się awanturował.

Po tym wszystkim boję się trochę uzaleznienia się od mężczyzn. Takie historie mnie tylko utwierdzają. Oczwiście trzeba sobie ufać, ale niezależnośc finansowa daje możliwość odcięcia się od takiego życia jakie masz teraz Ty.

Czy nikt nie jest Ci w stanie pomóc wynająć choćby pokój? Rodzinę masz daleko, ale może mogą Ci pomóc?

10

Odp: Nie wychodźcie za mąż za...

o mały włos wpadłabym w taki związek. Cieszę się, że skończyło się tak jak skończyło. Przykro mi dziewczyny, że Wam się nie udało, ale moze jeszcze nie wszystko stracone. Reszka, może skończ studia i odejdź, przetrzymaj to wszystko jakoś.
Najgorsze jest mieć świadomość, że ten mężczyzna jest złym człowiekiem...

11

Odp: Nie wychodźcie za mąż za...

Taki mam zamiar. Odejść. Przynajmniej na jakiś czas. Zobaczę co on wtedy zrobi. Oczywiście nie wrócę do niego po pierwszym telefonie. Wyjadę do rodziców i tam poszukam sobie pracy. W ogóle z nim, czy bez niego to chce tam wracać. Tu gdzie mieszkamy nie potrafię się odnaleźć, nie mam tu przyjaciół i moich ulubionych miejsc też tu nie ma:( A co on zrobi to już zobaczymy. Jedno jest pewne! Dość mam finansowej sytuacji (bo to jest mniej więcej tak, jakbym dalej była u rodziców - chociaż u nich było lepiej, bo przynajmniej mama nie wypominała mi, jak coś mi dała) dość mam też traktowania jak na niższej półce. Nigdy nie chciałam być w związku, gdzie mnie facet utrzymuje, ale skoro mam męża, który ma dużo pieniędzy, to też chcę z nich korzystać. Jednak nie jest to w moim przypadku rozrzutność. Ja nie mam czasami na podstawy:( Poza tym nawet w głupich sprawach on chce mieć decydujący głos, nawet o tym gdzie kwiatka posadzić w ogordzie:/ Ja nie chce rządzić, chcę iść na kompromisy, wspólnie coś ustalać. Nie mówiąc już o tym, że zaniedbuje mnie towarzysko i nie myśli o mnie, gdy gdzieś wychodzimy, tylko o sobie i o tym by sie nawalić. Za każdym razem muszę go prosić godzinami byśmy już wracali z imprezy do domu. Nosz kurde ile można!!!!
Wkurza mnie też jeszcze to, że każdą inwestycję, którą wykona w domu, to twierdzi, że to wszystko jest dla mnie haha żenada! A potem mi wypomina, że to ja mieszkam u NIEGO:(

12

Odp: Nie wychodźcie za mąż za...

U mnie to może nie jest w takich stopniu jak u Ciebie ale wiem coś o tym...

13

Odp: Nie wychodźcie za mąż za...

Bardzo, ale to bardzo Ci współczuję sad To jest cios poniżej pasa. Czy oni tego naprawdę nie kumają? Po cholere wiązać się z kimś komu będziemy robić taką krzywdę? Ja naprawdę tego nie rozumiem. W życiu, ale to życiu nie wypomniałabym nikomu bliskiemu, że go utrzymuję. Czasami są skrajne sytuację gdzie kobieta ewidentnie wykorzystuję męża i żyje na jego koszt, ale traktować ją w ten sposób? Chyba niewiele wiem o życiu, bo nie wyobrażam sobie takiego traktowania ;/

Sama prowadzę firmę i nie dopuszczam do siebie myśli, że mogłabym być utrzymywana przez mężczyznę. Mogłabym pomagać jemu, ale ja chce być niezależna! Gdyby było inaczej bałabym się, że ktoś może mnie tak potraktować, bo z tego co czytam to takie rzeczy wychodzą po czasie nie od razu więc na początku może być super pięknie  a później płacz i brak kasy na podstawy? ;/ Bardzo, ale to bardzo Ci współczuję! Nie pozwól się tak traktować!!!!!!!!! Jesteś super kobietą, nie ma takiej drugiej na tym świecie ceń siebie! smile


reszka napisał/a:

Taki mam zamiar. Odejść. Przynajmniej na jakiś czas. Zobaczę co on wtedy zrobi. Oczywiście nie wrócę do niego po pierwszym telefonie. Wyjadę do rodziców i tam poszukam sobie pracy. W ogóle z nim, czy bez niego to chce tam wracać. Tu gdzie mieszkamy nie potrafię się odnaleźć, nie mam tu przyjaciół i moich ulubionych miejsc też tu nie ma:( A co on zrobi to już zobaczymy. Jedno jest pewne! Dość mam finansowej sytuacji (bo to jest mniej więcej tak, jakbym dalej była u rodziców - chociaż u nich było lepiej, bo przynajmniej mama nie wypominała mi, jak coś mi dała) dość mam też traktowania jak na niższej półce. Nigdy nie chciałam być w związku, gdzie mnie facet utrzymuje, ale skoro mam męża, który ma dużo pieniędzy, to też chcę z nich korzystać. Jednak nie jest to w moim przypadku rozrzutność. Ja nie mam czasami na podstawy:( Poza tym nawet w głupich sprawach on chce mieć decydujący głos, nawet o tym gdzie kwiatka posadzić w ogordzie:/ Ja nie chce rządzić, chcę iść na kompromisy, wspólnie coś ustalać. Nie mówiąc już o tym, że zaniedbuje mnie towarzysko i nie myśli o mnie, gdy gdzieś wychodzimy, tylko o sobie i o tym by sie nawalić. Za każdym razem muszę go prosić godzinami byśmy już wracali z imprezy do domu. Nosz kurde ile można!!!!
Wkurza mnie też jeszcze to, że każdą inwestycję, którą wykona w domu, to twierdzi, że to wszystko jest dla mnie haha żenada! A potem mi wypomina, że to ja mieszkam u NIEGO:(

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie wychodźcie za mąż za...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026