Drogie kobietki, jestem to nowa, założyłam tu konto bo cicho wierze, że rozmowa z Wami pomoże mi podjąć słuszną decyzje... a z drugiej strony po prostu sama już sobie nie radze z moimi wszystkimi myślami...
Moja sytuacja wygląda tak:
Jesteśmy ze sobą ponad 3 lata, po kilku miesiącach przyłapałam go na tym, że posiadał kilka kont na portalach erotycznorandkowych.. co więcej odkryłam maila jak z jakąś panienką rozmawiał o seksie i jej nagie zdjęcia... ;/ rozstaliśmy się. bardzo to przeżyłam... ale wróciłam do niego bo go strasznie kocham.. mówił , że to z nudów robił ale nigdy by się nie spotkał, po prostu.. od tak se pisał.. mówię OK dam szansę... minęło jakieś ponad 2 lata.. od niechcenia wpisałam jego login w wyszukiwarkę, mówiłam sobie, że pośmieję się z tego, że jestem nadal tak przewrażliwiona.. a tu nagle.. kilkanaście kont na portalach erotycznych.. szczególnie, jedno sobie upodobał.. a tam kilkadziesiąt wiadomości odnośnie umówienia się... pojechałam do niego by mu powiedzieć jak znów sobie ze mnie zakpił... i że to już definitywny koniec.. po czym okazało się, że spotkał się również z koleżanką, która od zawsze mu się podoba, a spotkał się w nocy po tym jak napisał, że idzie spać... później wysłał wiadomość, że żałuje że jej nie pocałował i że od zawsze ona go kręci... miałam dość słuchania tego.. odeszłam znowu... po czym jednak znów wróciłam.. bo gdy emocje opadły zaczęłam szukać winy po mojej stronie.. no fakt byłam czasem dla niego nie miła.. ale to dlatego, że on od zawsze mnie okłamywał.. tak samo na jaw po dwóch latach wyszło że ze studiami również kłamał.. w ogóle nic nie zaliczał a niby chodził.. więc naprawdę miałam do niego zero zaufania... ale w sumie z mojej strony to jedyna 'wina' to taka, że się czepiałam typu kiedy znajdzie prace, kiedy dorośnie i kiedy będzie bardziej odpowiedzialny... no ale cóż, wróciliśmy, wiele sobie wyjaśniliśmy, po kilku miesiącach widziałam wielką poprawę i zmianę jego zachowania o 180stopni.. więc w czym problem? a no w tym, że ja zawsze związek widziałam jako oddanie drugiej osobie i jeśli coś nie pasuje drugiej stronie to trzeba czasem coś poświęcić.. jemu wiele przeszkadzało, dlatego nawet zerwałam kontakt z przyjacielem.. bo nie chciał tego, więc zrobiłam to dla niego... jednakże on... proszę go od dawna.. że nie toleruje jego stylu rozmowy z koleżankami w formie flirtu, co chyba jest oczywiste... i że po tym co zrobił, nie życzę sobie aby zaglądał na takie strony... ale od miesiąca widzę, jak dzień w dzień zagląda na strony typu mixer zbiornik i na filmy... nie założył konta jak na razie, ale po co codziennie mu oglądać inne dziewczyny na takich stronach? kręci go to? nie patrzy na moje uczucia? może dlatego, że on nie wie, że ja to wiem... ponadto ma 3 koleżaneczki z którymi dzień w dzień pisze w sposób taki który w ogóle nie jest stosowny... bo po co im mówić, że zawsze mu się podobały i nadal podobają, skoro ostatnio między nami jest niby lepiej? a nasze życie erotyczne do nudnych również nie należy...więc po co pisze coś takiego do innych? po co się pyta jak są ubrane? po co ciągle pisze, że są ładne? atrakcyjne? po co pyta czy może wpaść na noc? a po chwili wysyła mi smsa "Kocham cie"... nic nie rozumiem.. czy tacy po prostu są faceci? czy może na złych trafiam? usprawiedliwiam jego zachowanie tym, że faceci tacy są.. potrzebują patrzeć, masturbować się, flirtować.. ale to guzik prawda.. po prostu chyba sama siebie chce pocieszyć, bo z jakiej racji oni mogą mieć więcej przywilejów? jestem kompletnie zdezorientowana... ;/ zawieszona w próżni.. i chciałabym poznać tu kobietkę która z chęcią porozmawia ze mną dokładniej o mojej sytuacji... i może pomoże, może jest w podobnej sytuacji.. mam przyjaciółki ale nie potrafię z nimi o tym rozmawiać... zbyt ciężko mówić wprost o tym najbliższym.. bardzo liczę na wsparcie bo ja już sama tak nie mogę
(((((((((((