netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Opowiem Wam MOJĄ(beznadziejną)HISTORIE

15 odpowiedzi4 456 wyświetleńzałożony przez pielo, 24.03.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Opowiem Wam MOJĄ(beznadziejną)HISTORIE

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: Opowiem Wam MOJĄ(beznadziejną)HISTORIE

witam was,juz wczesniej pisalem o tym gdy wszystko sie zaczelo,,,
wiec tak, dokladnie 24.08.2010 roku zostawila mnie najwspanialsza kobieta jaka znalem i prawdopodobnie kiedy kolwiek poznam,bylismy ze saba od 24.05.2008 roku,bylo roznie raz lepiej raz gorzej,,,kochala mnie nad zycie na karzdym kroku okazywala to piekne uczucie,mowila mi ze to ze mna chce spedzic reszte zycia,ze mna pragnie miec dzieci,mielismy juz liste gosci na wesele,kupilem pierscionek,,,majatek...

teraz najgorsze przez jakis czas pisala do mnie dziewczyna,poznalem ja jakies 4 lata temu,zakochala sie choc nawet ze soba nie spalismy widzielismy sie raz w zyciu,nie mialem zapisanego nawet jej nr telefonu,zaczepiala,pisala,wysylala sms itp...moja ukochana wiedziala ze nic mnie z nia nie laczy ze to szczeniara ktora mysli ze sie zakochala,,,ale z biegiem czasu zaczynalo to ja denerwowac wiec napisalem do niej zeby dala sobie spokuj,ze nigdy miedzy nami nic nie bylo i nic nie bedzie...

poranek 24.08.2010 budze sie jak zwykle o 6,lecz cos jest nie tak nie widze mojej M przy mnie w lozeczku zaczynam szukac i nigdzie jej nie ma w mieszkaniu jedynie karta na scianie to koniec nie daje rady no jak bym plyta chodnikowa dostal w twarz...
znalazla u mnie w nocy sms od tej dziewczyuny i nie wytrzymala,nie dziwie sie,rozumiem



przez 2 tygodnie cisza,nie rozmawialismy myslalem ze tak bedzie lepiej wiedzialem ze cierpi ja rownierz, analizowalem wszystko za i przeciw,zrozumialem swoje bledy w zwiazku takie normalne wiecie moje zachowanie i to jak malo czasu jej poswiecalem.rozmawialem z jej rodzicami mowili ze jedli naprawde ja Kochasz to walcz i próbuj...mijaja jutro 7 ms 212 dni i nic sie nie zmienilo nadal kocham ja nad zycie...nadal mam nadzieje

przez te 7 msieciecy robilem zeczy normalnie których nigdy bym nie potrafil zrobic...

namalowalem jej portret mam maly talent
wyslalem lub osobiscie dlaem 500 roz i tulipanow
wysylalem wiersze i listy na 10 stron kim jest dla mnie jak ja kocham
wigilie spedzilem sam u niej pod domem rodzinnym w samochodzie
sylwestra u niej pod praca na mrozie z butelka szampana z piersionkiem zareczynowym w reku pracuje w restauracji
na gwiazde przekazalem jej cos co bylo moim najwiekszym skarbem...(kupilem piekny zloty album na zdjecia,oprawilem w drewno wypalilem jej imie i wiersz na okladce na karzdej stronie namalowane przerysowane nasze zdjecia plus specjalnie sciagniete jej ulubione pralinki z Francji a nawet zyczen nie dostalem)
wiedziala ze jestem ze czekam na znak ale nic,nawet slowa nawet sms

rozumiem gdyby byl ktos inny ale nikogo nie ma,zmieniam sie karzdzego dnia ale przez 7 ms nie bylo dnia bym choc na chwile o niej nie pomyslal...

w nowy rok zucilem palenie i alkohol i inne wszystkie zle nalogi,zle znajomosci,zmienilem styl lecz wciaz nic...od sylwestra sie nie odzywalem myslalem ze czas moze cos zmieni,moze nadal o nas mysli,moze teskni

napisalem w ost sms..czes marta,co slychac moze byla by mozliwosc zobaczenia naszego psa choc na 5 min,mam nadzieje ze to nie problem,, dostalem odp ..to zly pomysl,pies bardzo przezywal brak ciebie ale juz sie przyzwyczail i niech tak juz zostanie.. szok

robie teraz ostatnia rzecz na murze naprzeciwko jej okna w sobote wieczorem wraz z kolega maluje farbami obraz/graffiti twarz naszego haskiego 2 na 2m i napis Mayday & Marta...czyny mowia glosniej niz slowa plus wysylam karton pelen roz ok 200 i 50 tulipanow w srodku w ksztalcie serca


ludzie mowia zapomnij wyjedz,,,tak zrobilem,szwecja,finlandia,moldawia i ukraina 1,5 ms w podrorzy ale nie zapomnialem tylko bardziej tesknie,kolega psycholog mowi ze jeszzce kogos tak wczesniej kochajacegio jak ona mnie a teraz tak zimnego nie widzial i nie rozumie,bo zachowuje sie tak jak bym zabil jej kogos z rodziny ... nie mowcie tylko ze to minie bo to nie mija,,,ostatnio starcilem palca w prawej rece od pily tarczowej wszyscy sie dowiedzieli a ona nawet nie napisala,,,zmieniam wszystko w zyciu za 3 tygodnie oddaje szpik kostny w polowie maja dokladnie w moje urodziny oddaja lewa nerke i nie chce znac biorcy ale wiem ze komus pomorze robie rzezcy które nigdy dla mnie nie istnialy


jednego jestem pewien i za to jej najbardziej dziekuje za to ze mnie zostawila,zrozumialem kim dla mnie jest,jak barzdo tesknie,jak bardzo bladzilem,jak bardzo kocham a zyc tak chyba sam juz chce bo jedynie mysl ze moze kiedys cos nas polaczy trzyma mnie przy zyciu o ile mozna nazwac to zyciem...



czekam na wasze opinie i zdanie co myslicie,,,dziekuje i pozdrawiam!!!trzeba wierzyc!!!

Ja rocznik 84 moja M rocznik 83

2

Odp: Opowiem Wam MOJĄ(beznadziejną)HISTORIE

P.S.gdybym wiedzial jak dodalbym zdjecia tego wszystkiego one lepiej pokazaly by co czuje i do czego jestem zdolny

3 Ostatnio edytowany przez Tisha (2011-03-24 16:16:05)

Odp: Opowiem Wam MOJĄ(beznadziejną)HISTORIE

Nie rozumiem - zostawiła Cię bo zobaczyła sms od dziewuchy, która się w Tobie zakochała i której z Tobą NIC nie łączyło? Mimo, że wiedziała jaka jest sytuacja? Bo z tego co napisałeś wynika jasno, że rozstanie nastąpiło przez sms. Chyba coś kręcisz, po tej sytuacji nie rozmawiałeś z nią?! O co chodzi tak naprawdę??? Zdradziłeś ją z tą dziewczyną???

I co ma znaczyć to: "w nowy rok zucilem palenie i alkohol i inne wszystkie zle nalogi,zle znajomosci,zmienilem styl lecz wciaz nic"? Jakie inne "złe nałogi", jakie towarzystwo? Czy może w tym rozstaniu chodzi o coś zupełnie innego?

4

Odp: Opowiem Wam MOJĄ(beznadziejną)HISTORIE

hej!!!
z tego co piszesz myslę ze to nie tylko o smsy chodziło,że ona az tak się obraziła..............albo nie zdawałes sobie zprawy że takie szkody głupie smsy moga wyrządzić..................
z drugiej strony o takim facecie ,to ja marzę ,heheh,chodzi mi o to jak próbujesz jej udowodnić ze ją kochasz.................cos wspaniałego,wielu ludzi mi wmawia ze taka miłośc nie istnieje,tylko w bajkach,,a tu niespodzianka!!!
podziwiam Cię za to..............

i teraz co dalej???
wóż albo przewóz................idz do niej,i pogadaj normalnie,szczerze,zapytaj czy sa szanse,okaż skruche i pokazałes jak ci zalezy..............ona musi zdecydowac,albo daje Ci szanse,albo nie

Jesli nie to musisz dac sobie spokój,i chociaz niechcesz tego słyszeć ,to ja napisze że można zapomniec,albo nie tyle zapomnieć do końca,co można życ dalej i pokochac kogos innego równie mocno,a może i mocniej.................ale narazei jestes na takim etapie że nie będe cię przekonywac.
Myslę ze szczera rozmowa z nią pomoże.jakąs droge trzeba wybrać bo ześwirujesz................
może być tak ze ona już Ciebie nie kocha,że pogodziła się .............i żyje dalej
ale moze być tak ze jednak skrycie dalej ciebie kocha tylko Ty ją zraniłes i to ją boli...........
ROZMOWA ROZMOWA ROZMOWA-SZCZERA!!!!!!!!!!!!!!!!!!
3mam kciuki

5

Odp: Opowiem Wam MOJĄ(beznadziejną)HISTORIE

Ziom, rozami nie kupisz jej wzgledow ani innymi prezentami.

Wyglada na to, ze ona wykresla Ciebie z zycia i nie wiem, czy jestes cokolwiek w stanie z tym zrobic.
Moze dziewczyny cos doradza ale jak dla mnie, ta sytuacja wyglada beznadziejnie.

6

Odp: Opowiem Wam MOJĄ(beznadziejną)HISTORIE

To wszytsko jak dla mnie wyglada jak w bajce. Z drugiej strony tak sobie myśle, że o czyms takim marzy każda dziewczyna. Ale tal sobie myśle, że ja gdybym nawet nie chciała ciągnąc tego związku, serce by mi chyba pękło z żalu, jakbym Cie widziała jak stoisz na mrozie z pierścionkiem czy w świeta pod domem.

Tu musi chodzic o cos więcej, Sms- to jakaś pierdoła. Rozmawialiście? Probowała CI to wytłumaczyć jakoś?

7

Odp: Opowiem Wam MOJĄ(beznadziejną)HISTORIE

myslicie ze nie prosilem jej o rozmowe,kazdego tygodnia,mowila na początku ze poznalismy sie o jakies 2lata za wczesnie,ze musze sie ogarnąc,dorosnąc fakt bywalem w zlym tow.lubilem poszalec z kumplami po nocach,mowila ze spotkamy sie po jakims czasie ze moze za sobą zatesknimy,nadal bedziemy sie Kochac,od swiąt nie odzywalem sie zniknolem napisalem dopiero w ost piątek czy moglbym zobaczyc naszego psa,a ona ze nie ze juz sie przyzwyczaił ze mnie nie ma,jak mnie zobaczył nastepnego dnią to zwariowal,wył przez 30min a byla nie wiedziala co sie dzieje,dostła go oddemnie 2 lata temu,maly rudy husky na urodziny w wiklinowym koszyku z czerwoną kokardką wokol karku,mowila ze kocha mnie nad zycie i nigdy nid przestania a ja teraz za jeden jej dotyk sprzedalbym dusze diabłu,tak jak dzis mija 7ms od rozstania,212 dzien stac bede całą noc na klifie w gdyni orłowie,maszym miejscu,tak kazdego ms 24 i ona wie o tym!po prostu stoje i patrze w morze,na plaze gdzie nocami sie kochalismy kur..

8

Odp: Opowiem Wam MOJĄ(beznadziejną)HISTORIE

Ehhh, wiem co czujesz ziom... Na prawde czulem bardzo podobnie ale zrozumialem, ze nic nie jestem juz w stanie zrobic.
Im bardziej sie staram, tym gorsze skutki, wieksza niechec a jak zauwazylem, ze i tak sie nic nie zmienia - przestalem.

Zauwaz, ze Twoje dzialania nie przynosza ZADNYCH skutkow, wyciagnij wnioski i przestan sie tak starac.
Popros moze ja o ostatnie spotkanie, szczera rozmowe i moze ona prosto w oczy powie Tobie cos, co troche zmieni Twoje patrzenie na cala sytuacje.

Jak nie bedzie chciala sie spotkac, to powiedz, ze chociaz tyle moze dla Ciebie zrobic.

9

Odp: Opowiem Wam MOJĄ(beznadziejną)HISTORIE

Coś mi się nie wydaje że to wszystko o smsy tylko poszło. Ewidentnie musiałeś długo grabić, a sms przelał czarę goryczy.
Jeśli Twoja wybranka jest kobietą z krwi i kości i wszystko u niej OK z rozumem i emocjami - doprowadź do rozmowy. Może się dowiesz o co kaman.

10

Odp: Opowiem Wam MOJĄ(beznadziejną)HISTORIE

Tak szczera rozmowa , dziewczyna niech ci powie co jest przyczyną jej odejścia, a może zapytaj samego siebie co robiłeś czego ona nie chciała, Wydaje mi się również że jej miłość wcale nie była tak silna.dlaczego rzuciłeś wszystkie nałogi może już za póżno   to zrobiłeś czy aby ona wcześniej od ciebie tego nie chciała.

11

Odp: Opowiem Wam MOJĄ(beznadziejną)HISTORIE

Ineresowałem się Twoją historią jeszcze z poprzednich tematów i pamiętam,że wpominałeś coś o jakimś mężczyźnie z którym się spotykała u siebie w mieszkaniu,a Ty to wszystko widziałeś.
Teraz nic o tym nie wspominasz,może właśnie jest ktoś inny w Jej życiu.

12

Odp: Opowiem Wam MOJĄ(beznadziejną)HISTORIE

Tak, ja też pamiętam Twoje szalone poczynania z innych wątków. Jak jeździłeś pod jej dom i obserwowałeś, jak obmacuje się z jakimś gościem.

I teraz jest to samo- nic, co robisz, nie ma sensu. Masz szczęście, że jeszcze nie zaskarżyła Cię o nękanie.

13

Odp: Opowiem Wam MOJĄ(beznadziejną)HISTORIE

o wulgaryzm nie wierzę trochę jak to czytam . Chyba nawet nie wiem co mam powiedzieć , ale sam mówisz ze minęło już 7 miesięcy no chyba po prostu to wygasło tak mi się wydaje można o kogoś walczyć tylko ze niektórzy w tej walce galopują się za daleko .. wariują . Robisz piękne rzeczy dla niej naprawdę, a ona chyba nie ma serca ze tego nie rozumie , a z drugiej strony może wie ze już cie nie kocha i nie chce cie krzywdzić dalej czeka aż w końcu zapomnisz , moim zdaniem powinna z tobą porozmawiać i powiedzieć ci szczerze ze to koniec i już i podać konkretny powód lub nie męczyć dalej i wrocić , trwa to już długo a z tego co piszesz widzę ze twoje życie od rozstania wygląda jak udręka .czas goi rany ale tylko wtedy gdy chcemy tego przykro mi ze to cie spotkało i mam nadzieje ze się ułoży .

Zwracaj uwagę na pisownię! To kulturalne forum i proszę Cię abyś nie klęła.
Moderatorka-apoteoza

14

Odp: Opowiem Wam MOJĄ(beznadziejną)HISTORIE

Kurcze az mi lzy poplynely..... Nie ma slow ktore pociesza w takiej sytuacji,tez kiedys bardzo cierpialami tez stalam w pewnym miejscu w stalym terminie..... Juz minelo sporo lat a ja coz...bywam szczesliwa smile Powodzenia i sily Tb zycze.

15

Odp: Opowiem Wam MOJĄ(beznadziejną)HISTORIE

@pielo - Twoje zachowania podchodzą pod stalking

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Opowiem Wam MOJĄ(beznadziejną)HISTORIE

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026