netkobietyWszystkie działy
Prawo, odszkodowania, finanse, ubezpieczenia

Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

65 odpowiedzi20 753 wyświetleniazałożony przez edzia21, 18.03.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PRAWO , ODSZKODOWANIA , FINANSE , UBEZPIECZENIA » Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 66 ]

1

Temat: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

Witam wszystkich,
Prosze o pomoc,
Moja sytuacja jest troche skomplikowana i jesli bym chciała opisac
wszystkie numery które biologiczny ojciec mojego dziecka odstawiał to
było by pare stron a4.
Wiec w skrócie:
Zaszłam w ciaże on zachorował caly czas był w szpitalu i co 2-3
tygodnie mówił że jest gorzej i że umiera.Widział jak to na mnie
działa że płacze  i  jestem kłebkiem nerwów. Wrecz znecał sie
nademną psychicznie. Jak sie póżniej okazało to to były jego wymysły.
To prawda był chory, ale nie na tyle żeby umrzec.Prosze sobie wyobrazic
jakim jest człowiekiem skoro mówił mi takie kłamstwa gdy byłam w
ciązy i miałam zaledwie 17 lat.  W 2006r urodziłam syna(ma juz 5 lat).
Ojciec widział go zaledwie pare razy tj. jak miał 2 tyg, potem jak maił
6 miesiecy gdy jechał go ze mna uznac (do czego musiałam go zmusic ) Po
uznaniu wniosłam sprawe o alinety.W miedzy czasie parenaście razy
propomowałam ze przywioze mu syna skoro on nie może przyjechac , ale za
każdym razem odmawiał. W styczniu 2007 r, podpsalismy ugode miał mi
płacic 150zł miesiecznie ,gdyż ze wzgledu na jego chorobe nie mógł
pracowac i dostawał rete socjalna. Sedzina powiedziała, że on da 150 ja
pujde do pracy dam drugie 150. A 300 mi spokojnie na dziecko wystarczy i
że jesli nie podpisze to nie dostane ani złotówki na dziecko, ponadto w
sadzie jako jego pełnomocnik była jego mama która podjeła sie pilnowac
mojego syna gdy ja pujde do pracy wiec podpisałam, ale odrazu po wyjsciu z
sadu powiedziała, że nie da rady go pilnowac i poszła do domu. Potem gdy
syn miał 1,5 roku to tatus sobie o nim przypomniał zadzwonił że umiera
i chce go zobaczyc ostatni raz , to mu go zawiozłam do szpitala wtedy
jeszcze nie wiedziałam ze cały czas mnie okłamywał .Potem był u mnie w
domu pare razy w sierpniu 2008 r.(mały miał 2,5 roku) nie wiem co sobie
myslał ,ale gdy dowiedział sie że już kogos mam tak do tej pory sie nie
pojawił. We wrzesniu 2009 r. zadzwoniłam do niego z propozycja żeby
zrzekł sie praw do dziecka a ja nie chce od niego alimetów ,ale odmówił
do tego powiedział ze pracuje na czarno i zarabia ponad 2tyś. wiec
poprosiłam żeby mi płacil 500 zł mies . zgodził sie i nawet wpierał
mi że wysłał pieniadze jak sie okazało nic nie wysłał alinety za
pażdziernik przyszły takie jak do tej pory (150zł) jedyne co sie
zmieniło to to że od tamtej pory nie odbierał telefonu a po pewnym czasie
go wyłączył. Tak ,że nie mam z nim żadnego kontaktu, nie wiem nawet
gdzie mieszka , bo według jego mamy jest tylko u niej zameldowany i nie
życzy sobie żeby mi podawała jego obecny adres.

Długo by o tym pisac ,ale po krótce opisałam sytuacje.
Czy w takiej sytuacji moge mu odebrac prawa rodzicielskie?
CZy da sie tak zrobic żeby nie miał kontaktu z synem?(Bo po tym co robił
(oczywiscie tego nie opisywałam ), to mam pewnośc że jest chory
psychicznie)
I czy da sie zmienic synowi nazwisko na moje? Bo narazie ma nazwisko
biologocznego ojca.

2 Ostatnio edytowany przez madzia0311 (2011-03-18 18:27:11)

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.
edzia21 napisał/a:

Witam wszystkich,
Prosze o pomoc,
Moja sytuacja jest troche skomplikowana i jesli bym chciała opisac
wszystkie numery które biologiczny ojciec mojego dziecka odstawiał to
było by pare stron a4.
Wiec w skrócie:
Zaszłam w ciaże on zachorował caly czas był w szpitalu i co 2-3
tygodnie mówił że jest gorzej i że umiera.Widział jak to na mnie
działa że płacze  i  jestem kłebkiem nerwów. Wrecz znecał sie
nademną psychicznie. Jak sie póżniej okazało to to były jego wymysły.
To prawda był chory, ale nie na tyle żeby umrzec.Prosze sobie wyobrazic
jakim jest człowiekiem skoro mówił mi takie kłamstwa gdy byłam w
ciązy i miałam zaledwie 17 lat.  W 2006r urodziłam syna(ma juz 5 lat).
Ojciec widział go zaledwie pare razy tj. jak miał 2 tyg, potem jak maił
6 miesiecy gdy jechał go ze mna uznac (do czego musiałam go zmusic ) Po
uznaniu wniosłam sprawe o alinety.W miedzy czasie parenaście razy
propomowałam ze przywioze mu syna skoro on nie może przyjechac , ale za
każdym razem odmawiał. W styczniu 2007 r, podpsalismy ugode miał mi
płacic 150zł miesiecznie ,gdyż ze wzgledu na jego chorobe nie mógł
pracowac i dostawał rete socjalna. Sedzina powiedziała, że on da 150 ja
pujde do pracy dam drugie 150. A 300 mi spokojnie na dziecko wystarczy i
że jesli nie podpisze to nie dostane ani złotówki na dziecko, ponadto w
sadzie jako jego pełnomocnik była jego mama która podjeła sie pilnowac
mojego syna gdy ja pujde do pracy wiec podpisałam, ale odrazu po wyjsciu z
sadu powiedziała, że nie da rady go pilnowac i poszła do domu. Potem gdy
syn miał 1,5 roku to tatus sobie o nim przypomniał zadzwonił że umiera
i chce go zobaczyc ostatni raz , to mu go zawiozłam do szpitala wtedy
jeszcze nie wiedziałam ze cały czas mnie okłamywał .Potem był u mnie w
domu pare razy w sierpniu 2008 r.(mały miał 2,5 roku) nie wiem co sobie
myslał ,ale gdy dowiedział sie że już kogos mam tak do tej pory sie nie
pojawił. We wrzesniu 2009 r. zadzwoniłam do niego z propozycja żeby
zrzekł sie praw do dziecka a ja nie chce od niego alimetów ,ale odmówił
do tego powiedział ze pracuje na czarno i zarabia ponad 2tyś. wiec
poprosiłam żeby mi płacil 500 zł mies . zgodził sie i nawet wpierał
mi że wysłał pieniadze jak sie okazało nic nie wysłał alinety za
pażdziernik przyszły takie jak do tej pory (150zł) jedyne co sie
zmieniło to to że od tamtej pory nie odbierał telefonu a po pewnym czasie
go wyłączył. Tak ,że nie mam z nim żadnego kontaktu, nie wiem nawet
gdzie mieszka , bo według jego mamy jest tylko u niej zameldowany i nie
życzy sobie żeby mi podawała jego obecny adres.

Długo by o tym pisac ,ale po krótce opisałam sytuacje.
Czy w takiej sytuacji moge mu odebrac prawa rodzicielskie?
CZy da sie tak zrobic żeby nie miał kontaktu z synem?(Bo po tym co robił
(oczywiscie tego nie opisywałam ), to mam pewnośc że jest chory
psychicznie)
I czy da sie zmienic synowi nazwisko na moje? Bo narazie ma nazwisko
biologocznego ojca.

jestem w takiej samej sytuacji i nie tylko ja jest kilka kobietek z tym samym problemem..mój synek też ma 5 lat...jeśli u ciebie sytuacja wygląda tak,że on nie chce go widywac to to złóż pozew ..ja też jestem w trakcie składania...i podobnie chce przepisac malego na swoje nazwisko..tylko to działa tak,że pjciec musi byc pozbawiony praw. ale my tu w tym dziale mamy taką swoja dobrą wróżkę,która jest obeznana więc myślę ,że  i tobie udzieli wskazówek co i jak:)
mowa tu o naszej :
kjersti...
bardzo mądra młoda kobietka a obeznana jak mało kto:-)

3 Ostatnio edytowany przez kjersti (2011-03-19 01:04:35)

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

Madzia ma rację, jest nas tu kilka w podobnej sytuacji i wspieramy się nawzajem smile
A co do wymienionych tu przymiotów mojej skromnej osoby - przesada, po prostu staram się pomóc jeśli potrafię smile
Edziu:
moim zdaniem przesłanki do pozbawienia władzy rodzicielskiej zachodzą. Napisz wniosek, opisz od kiedy ojciec nie interesuje się dzieckiem i od kiedy nie masz z nim żadnego kontaktu. Taka sytuacja utrudnia Tobie wykonywanie praw rodzicielskich gdyż brak kontaktu uniemożliwia wspólne decydowanie o dziecku.
Pamiętaj tylko, że argumenty zawarte we wniosku muszą się tyczyć tylko dobra dziecka, sądu nie będzie interesowało, co były zrobił Tobie osobiście.
Co do zakazu spotkań z dzieckiem - nie piszesz jakie zachowanie byłego zagraża według Ciebie dobru dziecka, więc trudno mi tu coś ocenić. Ale każdy konkretny argument za tym przemawiający sąd weźmie pod uwagę.
Nie znasz adresu byłego, więc we wniosku wskaż ostatni znany Ci jego adres oraz dołącz wniosek o ustanowienie kuratora dla osoby nieznanej z miejsca pobytu. O tym co jest do takiego wniosku konieczne pisałam już w wątku "pozbawienie praw ojca a wyjazd zagranicę z dziećmi".
Odnośnie zmiany nazwiska - możesz to zrobić, w sensie zmienić nazwisko dziecka na swoje w trybie administracyjnym, ale tylko za zgodą ojca póki ma on władzę rodzicielską. Więc praktycznie to tak jak napisała madzia - po pozbawieniu będziesz mogła dokonać tego sama.
P.S. Co jest istotne w każdym wniosku czy pozwie z zakresu postępowania cywilnego - dowody. Musisz wskazać jak najwięcej dowodów na poparcie swoich argumentów. A w takim przypadku cenni będą świadkowie, o których powołanie musisz sama wnosić w swoim wniosku.

4

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.
edzia21 napisał/a:

.... zadzwoniłam do niego z propozycja żeby
zrzekł sie praw do dziecka a ja nie chce od niego alimetów ,ale odmówił
do tego powiedział ze pracuje na czarno i zarabia ponad 2tyś. wiec
poprosiłam żeby mi płacil 500 zł mies...

Edzia pamiętaj,  że pozbawienie ojca praw nie pozbawia dziecka alimentów wink

5

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.
dayzi napisał/a:

Edzia pamiętaj,  że pozbawienie ojca praw nie pozbawia dziecka alimentów wink

I TO JEST WŁAŚNIE   NAJWAŻNIEJSZE!

6

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

najważniejsze jest to,aby zapewnić dziecku bezpieczeństwo...

7

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

moja córka ma 8 lat!!!!gdy miała zaledwie pół roku rozstałam sie z jej ojcem...mieszkałam niecały kilometr od niego...na poczatku zaczepiałam go opowiadałam o małej  czasem odpusciłam bo po co skoro jego ona nie interesowała...gdy mała skonczyła 1,5 roku zwiazałam sie z facetem ktory zastapił jej ojca dawał wszystko o czym marzyła...zamieszkalismy razem...ani on ani jego rodzina nie dała jej nigdy odczuc ze nie jest jego córka...dzieki niemu miała dziecinstwo jak z bajki...dodam ze nigdy nie pobierałam alimentow od jej biologicznego ojca!!!!!duma,ze sobie poradze mi na to nie pozwoliła....ale teraz dorosłam do tego by wkoncu go podac o alimenty i pozbawic władzy rodzicielskiej...mała ma jego nazwisko...dodam ze miał taki tupet iz nigdy mi nie dawałpieniedzy na nia a jak ona miala 2 lata zalozyl mi sprawe iz utrudniam mu kontakt z dzieckiem-zgodzilam sie na wdzenia tylko w mojej obecnosci bo mała go nie znała byl i jest to dla niej ktos obcy-procz nazwiska nie dał jej przrez te 8 lat nic!!!!!miał przyznane widzenia ale na zadnym nigdy nie był od 6 lat!!!!!jak mam sie zabrac do tego...alimenty wsteczne i pozbawienie władzy rodzicielskiej!!!!pomozcie prosze!!!!!

8 Ostatnio edytowany przez edzia21 (2011-03-21 17:39:58)

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

Witam,

kjersti napisał/a:

Napisz wniosek, opisz od kiedy ojciec nie interesuje się dzieckiem i od kiedy nie masz z nim żadnego kontaktu. Taka sytuacja utrudnia Tobie wykonywanie praw rodzicielskich gdyż brak kontaktu uniemożliwia wspólne decydowanie o dziecku.
Pamiętaj tylko, że argumenty zawarte we wniosku muszą się tyczyć tylko dobra dziecka, sądu nie będzie interesowało, co były zrobił Tobie osobiście.

Ale co ja mogę w tym wniosku napisac? Tylko to ,że nie interesuje sie dzieckiem i od kiedy? Czy napisac równiez że w obecnej chwili mieszkamy z moim narzeczonym i syn uwaza go za swojego tate a tamtego nawet nie pamieta?

kjersti napisał/a:

Co do zakazu spotkań z dzieckiem - nie piszesz jakie zachowanie byłego zagraża według Ciebie dobru dziecka, więc trudno mi tu coś ocenić. Ale każdy konkretny argument za tym przemawiający sąd weźmie pod uwagę.

Jesli chodzi o te argumety to nie wiem co napisac do tej pory praktycznie nie miał kontaktu z małym wiec nie było sytuacji w której bym widziała ,że robi mu krzywdę.
Ale z tego co mówił gdy jeszcze byłam w ciąży  to był w zakładzie psychiatrycznym i leczył sie na schizofremie paranoidalna ( jej obiawem miały byc głosy w jego głowie mówiące mu co ma robic) , twierdził ze pobił jakiegos faceta i żeby nie isc do wiezienia to wymyslił ta chorobe ,jego mama potwierdziła( jego pobyt w szpitalu psychiatrycznym) w rozmowie ze mna i moją mama. Jakos w 2008r gdy z nim rozmawiałam to tez mówił ze chodzi do psychiatry ,bo nie moze sobie poradzic z tym ze jest chory a przez sterydy które wtedy brał był agresywny.
Ale nie mam na to zadnych dowodów a jemu nie moge wierzyc, bo to notoryczny kłamca,(ale byłam swiadkiem że pobił chłopaczka za to tylko że sie krzywo na niego popatrzył).
Ale boje sie ze jesli to prawda i faktycznie wykryto u niego schizofremie i on sie dowie o tym że ja sobie ułozyłam życie ,planuje slub i mam drugie dziecko to może mnie nachodzic, mieszac mojemu dziecku w głowie, albo cos nam zrobic( i zrzucic wine na głosy w głowie). A ja całymi dniami jestem sama z 2 dzieci. Pozatym on ma 2 metry wzrostu i ponad 120 kg ,wiec jesli by nam cos chciał zrobic to ja sobie z nim nie poradze.
Czy jesli to napisze we wniosku to sad może te informacje sprawdzic ,albo wysłac go na badania psychiatryczne żeby stwierdzic czy nie zagraża moim dzieciom i mi?
Czy moze wogóle o tym nie pisac skoro nie mam na to dowodów?


kjersti napisał/a:

P.S. Co jest istotne w każdym wniosku czy pozwie z zakresu postępowania cywilnego - dowody. Musisz wskazać jak najwięcej dowodów na poparcie swoich argumentów. A w takim przypadku cenni będą świadkowie, o których powołanie musisz sama wnosić w swoim wniosku.

A kto może byc swiadkiem ? Moja rodzina? Czy lepiej sasiedzi nie spokrewnieni ze mna?

9 Ostatnio edytowany przez Czerepach (2011-03-21 15:21:48)

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.
narin82 napisał/a:

dodam ze nigdy nie pobierałam alimentow od jej biologicznego ojca!!!!!duma,ze sobie poradze mi na to nie pozwoliła....ale teraz dorosłam do tego by wkoncu go podac o alimenty i pozbawic władzy rodzicielskiej...

A teraz duma przeszła? Po co ci to. Skoro do tej pory przez (8lat) dawałaś sobie radę sama bez jego alimentów to teraz sobie nie dasz rady? Co się takiego stało? Co ci da pozbawienie go władzy rodzicielskiej?

edzia21 napisał/a:

Taka sytuacja utrudnia Tobie wykonywanie praw rodzicielskich gdyż brak kontaktu uniemożliwia wspólne decydowanie o dziecku.
Pamiętaj tylko, że argumenty zawarte we wniosku muszą się tyczyć tylko dobra dziecka, sądu nie będzie interesowało, co były zrobił Tobie osobiście. ?

BZDURA. Jeżeli ojciec ma prawo w współdecydowania o losach dziecka. To w przypadku braku kontaktu z ojcem lub braku jego woli. Skałda się wniosek do Sądu Rejonowego (art.97 par. 2 k.r.o) o rozstrzygnięcie spornej kwestji. Ja np: nie utrzymuje żadnych kontaktów z ex. Wszystko załatwiam przez sąd. Nie jest to podstawą do ograniczenia jej prawa. Mimo że ona ma je ograniczone. Ale może decydować w ważnych sprawach dzieci.


Przeprasza. Ale to co opisujesz to żadne argumenty na to by ojca pozbawić władzy. On zawsze może powiedzieć że właśnie się leczył i dlatego nie chciał odwiedzać dziecka ze względu na jego dobro. A jak poczuł się lepiej to chciał się z dzieckiem widzieć. Ale właśnie Ty mu nie pozwalałaś. I dlatego by nie wszczynać awantur odpuścił. Różne może mieć tłomaczenia. Wszystko zależy na czym jemu zależy. A ty za mało szczegółów podajesz.

10

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

i bardzo dobrze,że w końcu "duma przeszła"
a co ?-8 lat miał dziecko w d....:( więc niech teraz sie poczuje!!
i bardzo dobrze będzie jeśli narin82 pozbawi go praw!-co jej to da?czy wielu innym kobietą,to że w końcu będą czuły sie bezpieczne i będą mogły stworzyć swoim dzieciom  prawdziwy dom!!
czytam twoje posty i musze przyznac,że juz sama nie wiem o co ci chodzi?
najpierw piszesz,że kobiety sobie zasługują na to,żeby "oberwać",później ,że każda mama która pobiera alimenty to pasożyt, i że nie ma swojej wartość...co ci daje takie ubliżanie??!!

a może odwróćmy sytuację??
przykładowo: jesteś facetem,którego żona zostawia z rocznym dzieckiem a sama idzie w sina dal...ty kochający tatuś starasz się zapewnić dziecku wszystko..bezpieczny dom,poczucie bezpieczeństwa,bezwarunkowa miłość,kiedy maleństwo jest chore biegasz z nim do lekarza siedzisz przy nim całą noc-czuwasz,podajesz leki.troszczysz się bo to twoje dziecko!!!jednak jesteś skazany sam na siebie..a jako tatuś z tych lepszych tatusiów,którzy mają swoja wartość nie żadasz od kobiety alimentów..
mijają lata..ty sobie układasz życie jesteś szczęśliwym,spełnionym człowiekiem...i w pewnym momencie bach nagle zjawia się mamusia i co?-żąda wręcz widzenia z dzieckiem,którego nie widziała całe lata i o którym guzik wie..ale jest matka i chce ...
i co wtedy robisz?-no pytam!!

mówisz do niej :tak oczywiście przyjdź kiedy zechcesz przecież to twoje dziecko-nie ważne,że miałaś je w du... przez ostatnie 5 lat,nie ważne ,że jesteś dla niego obcą osobą ,nie ważne że w tym momencie rujnujesz temu dziecku świat,ze w jego życie wprowadzasz zamęt,zamieszanie ,że robisz dziecku mętlik w głowie,obiecujesz cuda ..robisz dziecku nadzieję..to nic-przecież to tylko dziecko...
tak -tak byś zrobił?
czy do jasnej cholery walczył bys z całych sił o to aby to dziecko miało szczęśliwe dzieciństwo.dom pełen miłości który mu sam stworzyłeś?
czy po prostu pozwolił byś na to żeby owa mamusia zabawiła się kosztem dziecka,pobawiła jego uczuciami a później znowu zniknęła??a wtedy to byś musiał dziecku wytłumaczyć dlaczego pozwoliłeś je tak bardzo skrzywdzić.i chociaż z rozpaczy pękało by ci serce nic byś nie mógł zrobić nic...

więc nie oceniaj nas do jasnej cholery i nie obrażaj bo nic nie wiesz o naszych osobistych przeżyciach!!!

może gdybyś pozył naszym zyciem z jeden tydzień to byś cos zrozumiał. kończe z tobą dyskusję,bo aż mnie trzęsie jak słyszę te obelgi pod kierunkiem matek,które biorą alimenty!!
ja biorę,brałam i będę brała-dlaczego bo tylko w ten sposób pamieta ,ze ma dziecko!!!

11

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

Madziu ZGADZAM SIE Z TOBA W 100 %

12

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.
madzia0311 napisał/a:

i bardzo dobrze będzie jeśli narin82 pozbawi go praw!-co jej to da?czy wielu innym kobietą,to że w końcu będą czuły sie bezpieczne i będą mogły stworzyć swoim dzieciom  prawdziwy dom!!

Ciekawe odkąd ograniczenie ojcu praw daje dzieciom bezpieczeństwo i pozwala stworzyć dzieciom prawdziwy dom. prawdziwy dom to tata, mama i dzieci.

madzia0311 napisał/a:

czytam twoje posty i musze przyznac,że juz sama nie wiem o co ci chodzi?
najpierw piszesz,że kobiety sobie zasługują na to,żeby "oberwać" !!!

Gdzie tak napisałem?

madzia0311 napisał/a:

później ,że każda mama która pobiera alimenty to pasożyt, i że nie ma swojej wartość...co ci daje takie ubliżanie??!!

Tak właśnie uważam.

madzia0311 napisał/a:

a może odwróćmy sytuację??
przykładowo: jesteś facetem, którego żona zostawia z rocznym dzieckiem a sama idzie w sina dal...ty kochający tatuś starasz się zapewnić dziecku wszystko..bezpieczny dom,poczucie bezpieczeństwa,bezwarunkowa miłość,kiedy maleństwo jest chore biegasz z nim do lekarza siedzisz przy nim całą noc-czuwasz,podajesz leki.troszczysz się bo to twoje dziecko!!!jednak jesteś skazany sam na siebie..a jako tatuś z tych lepszych tatusiów,którzy mają swoja wartość nie żadasz od kobiety alimentów..
mijają lata..ty sobie układasz życie jesteś szczęśliwym,spełnionym człowiekiem...i w pewnym momencie bach nagle zjawia się mamusia i co?-żąda wręcz widzenia z dzieckiem,którego nie widziała całe lata i o którym guzik wie..ale jest matka i chce ...
i co wtedy robisz?-no pytam!!!!!

Dziecko ma swoje prawa a w szczególności ma prawo do swobodnego kontaktu z obojgiem rodziców. I mimo to że ex mi zatruła życia. To jest matką naszych dzieci. I jeżeli chce ma prawo do tego by się z dzieckiem widzieć. Nawet jeżeli mi się to nie podoba. A ja nie mam prawa jej tego zabraniać.
,,O prawach dziecka ''
Niech się wreszcie każdy dowie
I rozpowie w świecie całym
Że dziecko to także człowiek
Tyle że jest mały.

Dlatego ludzie uczeni
Którym za to należą się brawa
Chcąc wielu dzieci los odmienić
Stworzyli dla was mądre prawa.

Więc je na co dzień i od święta
próbujcie dobrze zapamiętać:
Nikt mnie siłą nie ma prawa zmuszać do niczego
A szczególnie do zrobienia czegoś niedobrego.

Mogę uczyć się wszystkiego, co mnie zaciekawi
I mam prawo sam wybierać, z kim się będę bawić.
Nikt nie może mnie poniżać, krzywdzić, bić, wyzywać
I każdego mogę zawsze na ratunek wzywać.

Jeśli mama albo tata już nie mieszka z nami
Nikt nie może mi zabronić spotkać ich czasami.
Nikt nie może moich listów czytać bez pytania
Mam też prawo do tajemnic i własnego zdania.

Mogę żądać, żeby każdy uznał moje prawa
A gdy różnię się od innych, to jest moja sprawa.
Tak się w wiersze poukładały Prawa dla dzieci na całym świecie
Byście w potrzebie z nich korzystały najlepiej jak umiecie.

madzia0311 napisał/a:

mówisz do niej :tak oczywiście przyjdź kiedy zechcesz przecież to twoje dziecko-nie ważne,że miałaś je w du... przez ostatnie 5 lat,nie ważne ,że jesteś dla niego obcą osobą

Tak właśnie bym powiedział. Nie ważne są moje dąsy i złości ważne jest by liczyć się z uczuciami i potrzebami drugiego człowieka. WŁASNEGO DZIECKA!

madzia0311 napisał/a:

nie ważne że w tym momencie rujnujesz temu dziecku świat,ze w jego życie wprowadzasz zamęt,zamieszanie ,że robisz dziecku mętlik w głowie,obiecujesz cuda ..robisz dziecku nadzieję..to nic-przecież to tylko dziecko...
tak -tak byś zrobił?

Tak bym zrobił. Bo nikt nie każe jednemu z rodziców z którym przebywa dziecko na drugiego którego nie widuje.  Wiec nie widzę kto sieje zamęt. Dziecku można wytłumaczyć wiele rzeczy  nawet i te że mamy czy taty nie było kilka lat.
Nie jednokrotnie na grupach wsparcia rozmawiałem z  dorosłymi dziećmi, którzy wychowywali się bez ojców. Myślisz że mając 25-40 lat wypowiadają się pozytywnie o matkach z tamtego okresu gdy nie mogli widywać się z ojcami? To bardzo się mylisz!

madzia0311 napisał/a:

czy do jasnej cholery walczył bys z całych sił o to aby to dziecko miało szczęśliwe dzieciństwo.dom pełen miłości który mu sam stworzyłeś?

Trudno mi sobie wyobrazić szczęśliwe dzieciństwo i dom pełen miłości bez pełnej rodziny. Bynajmniej mi jest trudno. I po co te przekleństwa?

madzia0311 napisał/a:

czy po prostu pozwolił byś na to żeby owa mamusia zabawiła się kosztem dziecka,pobawiła jego uczuciami a później znowu zniknęła??a wtedy to byś musiał dziecku wytłumaczyć dlaczego pozwoliłeś je tak bardzo skrzywdzić.i chociaż z rozpaczy pękało by ci serce nic byś nie mógł zrobić nic...

Że dziecko spotkało się po latach z mamą czy ta to jest krzywdzenie dziecka? To ciekawe. Tak tłomaczył bym na ile bym potrafił.

madzia0311 napisał/a:

więc nie oceniaj nas do jasnej cholery i nie obrażaj bo nic nie wiesz o naszych osobistych przeżyciach!!!

Nie oceniam WAS. Wypowiadam swoje zdanie. Po to  forum chyba jest.  I wydaje mi się że mam do tego prawo. A jeżeli czujesz się urażona to trudno. Nikt nie mówił że wszyscy będą Wam współczuć. To raczej ja powinienem się czuć urażony przez twoje wulgaryzmy. Ale mi to nie przeszkadza. Bo wiem czego objawem są przekleństwa.

madzia0311 napisał/a:

kończe z tobą dyskusję,bo aż mnie trzęsie jak słyszę te obelgi pod kierunkiem matek,które biorą alimenty!

Ja cię do dyskusji nie zapraszałem.

madzia0311 napisał/a:

ja biorę,brałam i będę brała-dlaczego bo tylko w ten sposób pamieta ,ze ma dziecko!!!

Bierz, bierz i nie zastanawiaj się nad niczym. Do tego większość jest stworzona. Tak pamięta, dobre sobie. To nie jest chęć zaspokojenia potrzeb dziecka tylko mściwość. A to zazwyczaj lubi się odwrócić w druga stronę.

13

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

heh...
tak sie wzruszyłam,ze łez nie mogę powstrzymać..
prawdziwy dom...wiesz bardzo często prawdziwy dom jest koszmarem dla dziecka..
dziecko ma prawo do kontaktu z obojgiem rodziców-pod warunkiem ,że oboje rodzice tego chcą...

wiesz nie zastanawiam się ..bo owe alimenty mojego syna wpływają na jego konto:-)
więc jeśli jego szanowny tatus kiedys się o nie upomni to je dostanie :-)

ja ciebie również nie zapraszałam do dyskusji...a jednak jesteś..
swoją droga to bardzo wyrozumiały jesteś dla swojej ex ...a w którymś poście nazwałeś ja s...


MIŁEGO wieczoru mimo wszystko...
nie bardzo wiem,kto miał by mi współczuć?- chyba raczej dobrze odnajduje sie z tym wszystkim..
i jeśli kiedys mój syn zechce poznac prawdę o swoim ojcu -powiem mu ją i sam podejmie decyzję!!

14

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.
madzia0311 napisał/a:

heh...
tak sie wzruszyłam,ze łez nie mogę powstrzymać..

Możesz się naśmiewać mi to nie przeszkadza. jeżeli się lepiej poczujesz .....

madzia0311 napisał/a:

prawdziwy dom...wiesz bardzo często prawdziwy dom jest koszmarem dla dziecka..dziecko ma prawo do kontaktu z obojgiem rodziców-pod warunkiem ,że oboje rodzice tego chcą...!!

A kto ten koszmar dziecku zgotował? Ono samo? Nie ma warunków. ŻADNYCH. To są prawa dziecka. Nie rodziców.

madzia0311 napisał/a:

swoją droga to bardzo wyrozumiały jesteś dla swojej ex ...a w którymś poście nazwałeś ja s..!!

Tak nazwałem ją słodziutka kobietą. Tyle ze nie dla mnie.

madzia0311 napisał/a:

MIŁEGO wieczoru mimo wszystko...

Wzajemnie.

15 Ostatnio edytowany przez madzia0311 (2011-03-21 21:27:33)

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

ja się wcale nie naśmiewam..
wyjaśnijmy sobie jedno ok?

ty i ja patrzymy na to inaczej...
dla mnie najważniejsze jest to,żeby moje dziecko w życiu miało jak najlepiej...i wiem,ze jego ojciec nie był w stanie stworzyc mu nic poza cierpieniem i ,.męczarnią..ja wybrałam mniejsze zło-moje dziecko wychowuje się bez "biologicznego" ojca...
o jak wcześniej pisałam nie mam zamiaru ukrywac przed nim kto jest jego ojcem-nie robi tego,z reszta ........ale nie mogę go bez końca okłamywać,że tatus wyjechał...może kiedyś przyjdzie dzień,że sie spotkają-nie wykluczam tego...
wiem,że gdyby zjawił sie teraz to rozchwiał by emocjonalnie syna..
to nie jest tak,że sie na nim mszczę...

a ty po prostu  cały czas nas obrażasz...
czy gdybym napisała ja nie biorę alimentów,bo...to według ciebie była bym lepszą mamą?
dziwnie na to patrzysz bo masz inne przezycia..
ojcostwo to nie tylko "zrobienie" dziecka...
ojcem powinno sie byc bez względu na relacje między sobą...
bo ja i mój były możemy się nie dogadywać,ale dziecko jest tylko dzieckiem,a on z niego zrezygnował..

16

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

edziu:
We wniosku powinnaś napisać wszystko co miało miejsce a co wypełnia przesłanki do pozbawienia władzy rodzicielskiej - czyli zaniedbywanie lub nadużywanie tej władzy.
Brak zainteresowania dzieckiem przez dłuższy czas jest taką przesłanką.
To, że układasz sobie życie na nowo i dziecko kogo innego nazywa tatą i tak traktuje może mieć znaczenie, ale nie musi. Pozbawienie władzy rodzicielskiej nie oznacza, że dany rodzic przestaje być rodzicem. Traci prawo decydowania o dziecku. Więc które argumenty zamieścisz w pozwie zależy od Ciebie, ważne, żeby wypełniały one kodeksowe przesłanki, były prawdziwe i poparte dowodami.
Co do świadków - mogą to być członkowie rodziny. Nie ma ku temu przeszkód.
Zakaz spotkań z dzieckiem sąd wyda tylko w szczególnych przypadkach - udowodnionej przemocy fizycznej lub psychicznej wobec dziecka lub zagrożenia taką sytuacją.

Czerepach:
Stale atakujesz każdą matkę, która z założenia usiłuje chronić swoje dziecko przed nieodpowiedzialnym ojcem.
Piszę - z założenia, bo oczywiście zdarzają się sytuacje, które Ty opisujesz. Zemsta, utrudnianie kontaktów, działanie na szkodę dziecka, wyłudzanie alimentów...Ja nie neguję, że są kobiety, które w ten sposób postępują. Ale na bogów, nie wszystkie! Ty niby mówisz, że wiesz, że nie wszystkie, ale atakujesz na dzień dobry każdą.
Twierdzisz, że prawem dziecka jest kontakt z obojgiem rodziców - oczywiście, ale do osiągnięcia znanego wszystkim wieku o tym, co jest dla dziecka dobre decydują rodzice, ponieważ dziecko nie jest w stanie samo tego dostatecznie rozeznać. Gdyby było w stanie władza rodzicielska nie byłaby potrzebna. I tak się składa, że w sytuacji kiedy ojciec znika, nie interesuje się dzieckiem w żaden sposób, sam sobie to prawo odbiera. Gdyż wówczas to matka, która z dzieckiem jest na codzień lepiej wie, co jest dla tego dziecka dobre, a co nie. W jaki sposób ma o tym wiedzieć rodzic, który dziecka w ogóle nie zna, lub nie widział od lat? Nie było go gdy dziecko chorowało, gdy stawiało pierwsze kroki, gdy zadawało pierwsze pytania, gdy rysowało pierwsze rysunki.
Pytasz, co da pozbawienie władzy rodzicielskiej. To ja zapytam odwrotnie - z jakiej racji taka władza decydowania o dziecku przysługiwać ma rodzicowi, który w życiu dziecka nie uczestniczy wcale? Po co? Pewnie, z racji samego zrobienia dziecka, a potem wzięcia nóg za pas można nazywać się rodzicem. Ale decydowanie o życiu drugiego człowieka w takiej sytuacji, gdy się lata dziecka nie widziało i guzik się o nim wie jest co najmniej moralnym nadużyciem.

Ja nie mówię tu o spotkaniach. Jak już była mowa odebranie władzy rodzicielskiej nie powoduje zakazu spotkań. Ja również gdy dziecko moje wyrazi kiedyś taką wolę nie mam zamiaru bronić mu takiego spotkania, jeśli nie stwierdzę, że mogłaby stąd wyniknąć dla niego krzywda. Przygotuję go to tego spotkania, opowiem o ojcu takim, jakim był bez ubarwień. Bo nie mam w tym żadnego interesu żeby dziecku obraz ojca ubarwiać w tą lub drugą stronę. Ojciec sam sobie świadectwo wystawił i to przed dzieckiem za to kiedyś odpowie, nie przede mną.

Mówisz, że można sprawę załatwiać przez sąd opiekuńczy. Oczywiście. Pod warunkiem, że pozostawienie władzy rodzicielskiej drugiemu rodzicowi ma jakikolwiek sens, to znaczy, on chce uczestniczyć w życiu dziecka i decydować o nim. Bo jeśli nie - po co mu ta władza? Poza tym, Ty jesteś rodzicem, który swoje dziecko zna, kocha i chce dla niego jak najlepiej. Ale ja nie wyobrażam sobie, żebym miała cokolwiek uzgadniać z ojcem dziecka, który nic o nim nie wie i nie chce wiedzieć. To tak jak byś pozwolił decydować o losach dziecka matce, która zostawiła je na śmietniku. Urodziła, więc ma prawo. Ano ma dopóki ktoś chcąc chronić dziecko jej tego prawa nie odbierze.

Art. 95. § 1. KRO Władza rodzicielska obejmuje w szczególności obowiązek i prawo rodziców do wykonywania pieczy nad osobą i majątkiem dziecka oraz do wychowania dziecka, z poszanowaniem jego godności i praw.

W jaki sposób ojciec, który od lat nie interesuje się dzieckiem wypełnia powyższe warunki?

art. 95 § 3. Władza rodzicielska powinna być wykonywana tak, jak tego wymaga dobro dziecka i interes społeczny. - W jaki sposób permanentny brak zainteresowania dzieckiem czyni zadość jego dobru?

Art. 96. § 1. Rodzice wychowują dziecko pozostające pod ich władzą rodzicielską i kierują nim. Obowiązani są troszczyć się o fizyczny i duchowy rozwój dziecka i przygotowywać je należycie do pracy dla dobra społeczeństwa odpowiednio do jego uzdolnień. - j.w.

Art. 98. § 1. Rodzice są przedstawicielami ustawowymi dziecka pozostającego pod ich władzą rodzicielską. Jeżeli dziecko pozostaje pod władzą rodzicielską obojga rodziców, każde z nich może działać samodzielnie jako przedstawiciel ustawowy dziecka. - powiedzmy, że sam wychowujesz od paru lat dziecko, bo matka dała nogę w świat, nie odwiedza, nie dzwoni. Przysługuje jej nadal władza rodzicielska. Pozwoliłbyś by działając jako przedstawiciel ustawowy dziecka podejmowała w jego imieniu decyzje nie mając o dziecku i jego potrzebach zielonego pojęcia?
Ja uważam, że starania o pozbawienie władzy rodzicielskiej takiego rodzica są wręcz OBOWIĄZKIEM tego rodzica, pod którego pieczą dziecko pozostaje właśnie po to, by bronić małoletniego przed decyzjami o nim obcej już mu osoby.

Co do pełnej rodziny - bardzo generalizujesz. Pełna rodzina ponad wszystko. Czy według Ciebie pełnią szczęścia jest gdy rodzice nie szanują się nawzajem, zdradzają, upokarzają, ale trwają razem, bo dziecko? Uważasz, że będąc dorosłym to dziecko podziękuje swoim rodzicom za pełną rodzinę? Ja na przykład żałuję, że moi rodzice zdecydowali się na rozwód dopiero po 25 latach wspólnej męki.
Jeśli rodzice żyją w rozłączeniu, wspólnie wychowując dziecko, bo oboje tego chcą, żadnemu z nich nie należy tego zabraniać. Ale tu jest mowa o sytuacji skrajnej kiedy jedno z rodziców ma gdzieś dziecko i jego potrzeby. Wówczas to nie jest decyzja przykładowo matki, że dziecko ma niepełną rodzinę. Tylko tego ojca, który je porzucił. To nie matka odbierająca za pośrednictwem sądu ojcu prawa rodzicielskie jest tą, która krzywdzi dziecko. Ale porzucający ojciec. To on odszedł, on zniknął, on się nie interesuje, więc to on zabrał dziecku pełną rodzinę!
Dziwię się, że tego nie dostrzegasz, Burzysz się, że matka porządkuje prawnie sytuację, którą ojciec sam stworzył.
Władzę rodzicielską można odzyskać. Jeśli są podstawy do zawieszenia - np. rodzic nie z własnej winy zaniedbuje jej wykonywanie -tylko zawiesić.
Zgodzę się, że to powinna być ostateczność. Wierz mi, że ja próbowałam, dawałam wielokrotnie szanse byłemu by zainteresował się dzieckiem. Dopóki sam nie pokazał i nie stwierdził...że tego nie chce. A dziecku mam powiedzieć, że umarł.

Co do matek biorących alimenty. Nie uważam tego za uwłaczające godności matki, jeśli alimenty te są faktycznie dziecku potrzebne. Jeśli uważasz, że do wychowywania dziecka nie są potrzebne pieniądze, to samotne matki może niech też przestaną łożyć na dziecko. Niech żyje ono samą miłością rodzicielską.

Z jednej strony twierdzisz, że z racji spłodzenia dziecka władza rodzicielska powinna przysługiwać obojgu rodzicom bez względu na wszystko póki sama z mocy prawa nie wygaśnie, a z drugiej, że z tej samej racji spłodzenia łożyć na dziecko powinien tylko rodzic, z którym dziecko pozostaje.
Ja mogę unieść się honorem, bo mimo braku pieniędzy ojca potrzeby mojego dziecka są zaspokojone. Nie każdy rodzic jednak może sobie na to pozwolić.

17

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

Każdy według swego sumienia.... postrzega dobro dziecka po swojemu.  Jeżeli uważasz kjersti,  że twoje zachowanie jest odpowiednie i wartościowe dla twojego dziecka to wychowuj je w taki sposób. Co mnie to? Nikt jeszcze się taki nie urodziłby wszystkim dogodził. Jednak, co do atakowania kobiet prze zemnie to poproszę o przytoczenie cytatów. Ileż to ja kobiet za atakowałem? Ty czujesz się np: dobrze biorąc pieniądze (alimenty) uznając, że to ma ojcu przypominać o dziecku. A ja powiem nic i nikt nie zmusi człowieka do kochania zarówno drugiej osoby jak i własnego dziecka. Jeżeli nie ma miłości w nas to najwyższe nawet kwoty alimentacyjne nas do tej miłości nie zmuszą. Ja nie muszę się z nikim a w szczególności z kobietami przekomarzać, kto ma rację. Ja wiem, co ja mam i czym ja się kieruję. A dobro dziecka ma szerokie pojęcie. Ale jedno najważniejszych jest: swobodny kontakt z obojgiem rodziców.. Jak ktoś był w ROD-KA to wie, o czym mówię.  Pełna rodzina to generalizowanie? Odkąd to?! Kto pozwolił na to by małżonkowie się poniżali i nie szanowali? Tylko jeden małżonek Ojciec? Chyba, że według ciebie. Bo według mnie nawet, że by się pokłócić to trzeba dwojga. Więc w takich przypadkach obydwoje rodziców są winni tej sytuacji. Więc dlaczego to matka ma być niby tym lepszym rodzicem. Co innego jest, gdy facet pozostawi wszystko ( żonę, dzieci). Tak to wówczas mogę się przychylić do rozważenia ograniczenia władzy rodzicielskiej. Moja ex zawsze i wszędzie mówiła, że się dziećmi nie interesowałem. Że tylko praca i praca. A ona biedna, bo sama musiała w domu siedzieć z dziećmi. Siedzieć bo pracą nie można było tego nazwać. I co? Owszem w Sądzie Rejonowym ugrała, że jej sąd powierzył piecze nad dziećmi. Mimo że z opinii wynikało, że starsza córka jest bardziej przywiązana do ojca. To w Polsce przecież się dzieci nie rozdziela. Więc z automatu powierzenie władzy mamusi. Dopiero Sąd okręgowy po 2 latach uchylił to postanowienie i powierzył władzę rodzicielską ojcu. Więc nie opowiadajcie mi jak to wielce ( nie wszystkie)mamusie dbają o to by dzieci miały kontakt z ojcami.  Ja, gdy chciałem się z dziećmi widywać, gdy były pod opieką matki. To zawsze było jakieś, ale. Albo chore, albo za zimno, albo przyszły do nich koleżanki itp. Nigdy nie mogłem się z dziećmi widzieć. Któraś z was oglądała może Uwagę czy program Tomasza Lisa o Szymku? Bardzo dobrze ojciec zrobił, że nagrał taką matkę ( mnie też udało się  to  dzięki nagraniom i podsłuchom) nie jest to odosobniony przypadek. Serce się kraje jak człowiek słuchał tyk przekleństw ze strony matki do dziecka, bo ono nie chciało jeść. Mam kolegę, którego ex chcąc całkowicie odciąć od córki. Założyła mu najpierw sprawę o molestowanie córki. Został z automatu odseparowany od córki. Po roku okazało się, że żadnego molestowania nie było. Przy okazji Ex założyła mu chyba wszystkie możliwe sprawy karne i nie tylko. Między innymi  o nachodzenie, nękanie, składanie fałszywych zeznań. Oczerniała go w jego miejscu pracy. Nawet do gazety poleciała, bo jej nikt nie chciał pomóc. A on powoli dzień po dniu dowodził i walczył o woje prawa do córki. Zajęło mu to ponad 5 lat. Ale teraz ma córkę on pod opieką. A przy okazji teściowie trafili do aresztu za składanie fałszywych oskarżeń, a ex został uznana za niepoczytalną. Tak kończy się mściwość ludzi.  Dlatego w innym temacie napisałem jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie. Moja świętej pamięci mama zawsze mi powtarzała: Czyń człowiecze, co chcesz a pacz końca. Tyle, co ma do powiedzenia w tej sprawie.

18 Ostatnio edytowany przez kjersti (2011-03-22 10:56:26)

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

Wiesz Czerepach, myślę, że w gruncie rzeczy mamy podobne podejście, tylko używamy innych argumentów.
Gdzie ja z kolei napisałam, że jak rodzice się nie szanują to jest to wina ojca? Mówiłam o obojgu, tylko kontekst mojej wypowiedzi opierał się na sytuacji, kiedy to ojciec porzuca rodzinę (podawałam również przykłady kobiet) i że wówczas sens posiadania przez takiego rodzica władzy rodzicielskiej upada.
Co do atakowania przez Ciebie - chodziło mi o to, że z marszu oceniasz, że każda z wypowiadających się tu kobiet nie powinna regulować sądownie sytuacji dziecka, gdyż krzywdzi w ten sposób dziecko i ojca. A przecież większość z nich jest właśnie w poruszonej przeze mnie powyżej sytuacji - że ojciec porzucił rodzinę, już to zrobił, odszedł, nie interesuje się. Sprawa w sądzie jest wówczas tylko prawnym potwierdzeniem tego stanu, który on stworzył.
Wykazałam Ci, że wówczas pozbawienie praw takiego rodzica jest działaniem właśnie dla dobra dziecka, gdyż chroni je przed podejmowaniem o nim decyzji przez rodzica, który go porzucił i nie zna.
Tak, uważam, że dobrze zrobiłam pozbawiając ojca mojego syna praw do niego, gdyż była to ostateczność, gdyż udowodnił słowem i czynem, że dziecka nie chce. Mój obecny mąż kocha mojego syna, spędza z nim każdą wolną chwilę, zrezygnował dla nas z lwiej części własnej wolności by usłyszeć słowo "tatuś". A biologiczny ojciec każe mi bym powiedziała synowi, że umarł.
Gdy były odszedł nie wiedziałam co mnie czeka, czy kiedyś dziecko będzie miało pełną rodzinę. Jeśli nie - zrobiłabym wszystko by miał tyle miłości, bezpieczeństwa i taki byt, na jaki zasługuje. Gdy zaczęłam się spotykać z obecnym mężem długo trwało zanim uwierzyłam, ze możemy razem stworzyć mojemu synowi ciepły dom. Ale jednak się udaje.
O alimenty, jak już mówiłam, nie występowałam, ale moim zdaniem dla przykładu piszące tu kobiety nie próbują za ich pomocą zmusić ojców swoich dzieci do miłości. Tylko po prostu dzięki tym pieniądzom dziecku brakuje mniej rzeczy i uważają one, że chociaż w ten sposób ojciec powinien wziąć odpowiedzialność za swoje dziecko. Tak jak powiedziałeś - do tanga trzeba dwojga. Kobieta sama w ciążę nie zaszła, a dziecko nie jest niczemu winne. Ty wychodzisz z założenia, że alimenty zawsze bierze kobieta dla siebie, na złość, z zemsty. Uwierz, że są takie, które dbają po prostu o dobro dziecka.
Swobodny kontakt dziecka z obojgiem rodziców - oczywiście, pod warunkiem, że rodzic, który odszedł tego chce. Ja nie broniłam spotkań i w przyszłości tez nie zabronię. Póki co to on wybrał inne życie. Bez zobowiązań.

PS. Jestem pełna podziwu dla ojców w sytuacji takiej, jaką opisałeś. Łatwo jest zwiać, ale walczyć o dobro dziecka z napastliwym drugim rodzicem jest trudem ponadprzeciętnym. Chylę czoła.

19

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

Witaj pisze do ciebie bo mam nadzieje ze mozesz mi pomoc. Moja sprawa wyglada tak: w 2004 roku wzielam rozwod -mamy razem jednego syna. Po rozwodzie wyjechalam do niemiec gdzie wyszlam ponownie za maz. Moj byly maz mial adres i telefon ale nie kontaktuje sie z nami juz od 7 lat. Ostatnio raz kiedy go widzialam to 5 lat temu gdzie przypadkiem spotkala nas w polsce jego matka. Po tym przyjechal do nas jak by nigdy nic to juz byly 2 lata jak nie widzial dziecka. Dalam mu znowu adres i telefon ale i tym razem nie odzywa sie juz 5 lat. Zlozylam wniosek do sadu o pozbawienie praw rodzicielskich . Tydzien temu byla juz 2 sprawa na ktora sie nie stawil bo nie odbioera wezwan. dzwonilam do jego matki a ona powiedziala ze nie ma z nim kontaktu juz pare lat.Znalazlam go przez nasza klase i napisalam mu kiedy i gdzie jest sprawa to on m i odpisal ze jego adwokat sie ze mna skataktuje. niestety na sprawie nie bylo ani adwokata ani jego. Teraz sedzina powiedziala ze on dostanie kuratora z rodziny? napisz prosze jak to wyglada i jeszcze ma byc w jego rodzinie przeprowadzany wywiad. Powiedz co mam robic bo ja mam do polski 1200km mam 3 dzieci i prace i chodze do szkoly. Musze bardzo duzo pieniedzy wydawac na paliwo i myslec co z dziecmi zrobic jak jade na sprawe. Dotego moj syn nie ma aktualnego paszportu i musze 2 sprawe zakladac o zezwolenie na paszport. To jest paranoja ten czlowiek nawet nie wie jak moj syn wyglada , czy zyje i jakim prawem on ma o czyms decydowac w jego zyciu. Dla mojego syna ojcem jest moj obecny maz , ktory go wychowuje juz od 7 lat. prosze napisz mi co mam robic i jak to dalej bedzie sie toczyc czy mam szanse na wygranie tej sprawy??? Agata

20

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.
taksimax napisał/a:

Witaj pisze do ciebie bo mam nadzieje ze mozesz mi pomoc. Moja sprawa wyglada tak: w 2004 roku wzielam rozwod -mamy razem jednego syna. Po rozwodzie wyjechalam do niemiec gdzie wyszlam ponownie za maz. Moj byly maz mial adres i telefon ale nie kontaktuje sie z nami juz od 7 lat. Ostatnio raz kiedy go widzialam to 5 lat temu gdzie przypadkiem spotkala nas w polsce jego matka. Po tym przyjechal do nas jak by nigdy nic to juz byly 2 lata jak nie widzial dziecka. Dalam mu znowu adres i telefon ale i tym razem nie odzywa sie juz 5 lat. Zlozylam wniosek do sadu o pozbawienie praw rodzicielskich . Tydzien temu byla juz 2 sprawa na ktora sie nie stawil bo nie odbioera wezwan. dzwonilam do jego matki a ona powiedziala ze nie ma z nim kontaktu juz pare lat.Znalazlam go przez nasza klase i napisalam mu kiedy i gdzie jest sprawa to on m i odpisal ze jego adwokat sie ze mna skataktuje. niestety na sprawie nie bylo ani adwokata ani jego. Teraz sedzina powiedziala ze on dostanie kuratora z rodziny? napisz prosze jak to wyglada i jeszcze ma byc w jego rodzinie przeprowadzany wywiad. Powiedz co mam robic bo ja mam do polski 1200km mam 3 dzieci i prace i chodze do szkoly. Musze bardzo duzo pieniedzy wydawac na paliwo i myslec co z dziecmi zrobic jak jade na sprawe. Dotego moj syn nie ma aktualnego paszportu i musze 2 sprawe zakladac o zezwolenie na paszport. To jest paranoja ten czlowiek nawet nie wie jak moj syn wyglada , czy zyje i jakim prawem on ma o czyms decydowac w jego zyciu. Dla mojego syna ojcem jest moj obecny maz , ktory go wychowuje juz od 7 lat. prosze napisz mi co mam robic i jak to dalej bedzie sie toczyc czy mam szanse na wygranie tej sprawy??? Agata

Mam jeszcze jedno pytanie , mam numer telefonu bylego meza, czy moge nagrac bez zgodu rozmowcy rozmowe- boje sie, ze moze potem wymyslac w sadzie nie stworzone rzeczy!

21

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

dlaczego przez 8 lat nie podałam go o alimenty na córke





























dlaczego nie podałam go przez 8 lat o alimenty na córke????dobre pytanie!!!po pierwsze:chciałam udowodnic sobie rodzinie i całemu swiatu ze dam sama sobie rade...i nie potrzebuje łaski..po drugie:miałam nadzieje ze on wykaze sie taka inicjatywą..po trzecie:znalazłam faceta ktory pokochał moja córeczke jak własna i dawał jej przysłowiowa gwiazdke z nieba...po czwarte:duma i strach przed sadem...miałam 21 lat a teraz chce to zrobic !!!dlaczego???po pierwsze:dorosłam i zrozumiałam ze to nie dla mnie tylko dla córki..po drugie:zostałam sama z dwojka dzieci(maz zamienił mnie na kochanke 19letnia)bez pracy ,z długami bez mieszkania...po trzecie:daje sobie rade..a te pieniadze chce odkładac jej na konto bo boje sie o jej przyszłosc...ma tylko mnie....ja mam tylko dzieci i psa...zostałysmy same...moge liczyc tylko na byla tesciowa!!!!mslicie ze moge starac sie o wsteczne alimenty????moja corka miala wspaniale dziecinstwo ja o takim moglam tylko marzyc...miala wszystko piekny pokoj ,modne ubranka zabawki z reklam tv,przedszkole teraz szkoła ,basen...wszystko to o czym marzyła....jej tatus nigdy nie dal jej nawet lizaka a mieszkał 1 km od nas...nie utrudniałam kontaktow..on sam sie nie poczuwał do roli ojca...chciałam podac go o wsteczne alimenty...czy je otrzymam????prosze o pomoc!!!!pozdrawiam

22 Ostatnio edytowany przez kjersti (2011-03-23 00:54:37)

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

Agato,
szanse masz wręcz ogromne. Wszelkie przesłanki do pozbawienia władzy rodzicielskiej są spełnione, problemem jest tylko to, że nie docierają do niego wezwania. Myślę, że sędzia ma na myśli kuratora dla osoby nieznanej z miejsca pobytu, którą to funkcję może pełnić ktoś z jego rodziny. Jeśli nie ustali on miejsca pobytu byłego, będzie reprezentował go przed sądem. Nie wiem, czy złożyłaś już wniosek o ustanowienie takiego kuratora, ale sędzia zapewne Cię poinstruowała. Jeśli kurator zostanie ustanowiony sprawa powinna skończyć się na najbliższym terminie. Ale tak naprawdę nigdy do końca nie można przewidzieć, co się stanie na rozprawie. Wiele zależy od sędziego. Twój były wyraźnie pokazuje, że na dziecku mu nie zależy, wątpię, żeby nagle zależeć zaczęło. Ale wszystko możliwe.
Nagranie rozmowy samo w sobie nie jest niezgodne z prawem. Jednak rozpowszechnianie nagrania może rodzić roszczenia po stronie nagranego wynikające z naruszenia jego dóbr osobistych. Jako dowód w sądzie myślę, że mogłabyś je wykorzystać, ale dla pewności zasięgnę jeszcze języka smile

narin
W Twoim przypadku również raczej sprawa jest jasna. Ojciec nie interesuje się dzieckiem od lat, z ustalonych widzeń nie korzystał, pozbawienie władzy rodzicielskiej powinno być formalnością.
Jeśli chodzi o alimenty wstecz, mogą one być przyznane jeśli powstałe w przeszłości potrzeby dziecka nie są nadal zaspokajane w czasie teraźniejszym lub gdy w celu zaspokojenia potrzeb przeszłych zaciągnęłaś jakieś pożyczki, czy kredyt. Pamiętaj, że chodzi stricte o potrzeby dziecka i w pozwie o alimenty musisz skrupulatnie wykazać poniesione i ponoszone nadal wydatki z nim związane. Możesz żądać alimentów do trzech lat wstecz.

23 Ostatnio edytowany przez narin82 (2011-03-23 09:13:37)

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

kjersti...a powiedz mi jak mam to napisać???wysoki sądzie prosze o zwrócenie mi kosztów utrzymania 3lata wstecz??jak to ma wyglądać???dziekuje!!!

24 Ostatnio edytowany przez taksimax (2011-03-23 09:27:16)

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.
kjersti napisał/a:

Agato,
szanse masz wręcz ogromne. Wszelkie przesłanki do pozbawienia władzy rodzicielskiej są spełnione, problemem jest tylko to, że nie docierają do niego wezwania. Myślę, że sędzia ma na myśli kuratora dla osoby nieznanej z miejsca pobytu, którą to funkcję może pełnić ktoś z jego rodziny. Jeśli nie ustali on miejsca pobytu byłego, będzie reprezentował go przed sądem. Nie wiem, czy złożyłaś już wniosek o ustanowienie takiego kuratora, ale sędzia zapewne Cię poinstruowała. Jeśli kurator zostanie ustanowiony sprawa powinna skończyć się na najbliższym terminie. Ale tak naprawdę nigdy do końca nie można przewidzieć, co się stanie na rozprawie. Wiele zależy od sędziego. Twój były wyraźnie pokazuje, że na dziecku mu nie zależy, wątpię, żeby nagle zależeć zaczęło. Ale wszystko możliwe.
Nagranie rozmowy samo w sobie nie jest niezgodne z prawem. Jednak rozpowszechnianie nagrania może rodzić roszczenia po stronie nagranego wynikające z naruszenia jego dóbr osobistych. Jako dowód w sądzie myślę, że mogłabyś je wykorzystać, ale dla pewności zasięgnę jeszcze języka smile

narin
W Twoim przypadku również raczej sprawa jest jasna. Ojciec nie interesuje się dzieckiem od lat, z ustalonych widzeń nie korzystał, pozbawienie władzy rodzicielskiej powinno być formalnością.
Jeśli chodzi o alimenty wstecz, mogą one być przyznane jeśli powstałe w przeszłości potrzeby dziecka nie są nadal zaspokajane w czasie teraźniejszym lub gdy w celu zaspokojenia potrzeb przeszłych zaciągnęłaś jakieś pożyczki, czy kredyt. Pamiętaj, że chodzi stricte o potrzeby dziecka i w pozwie o alimenty musisz skrupulatnie wykazać poniesione i ponoszone nadal wydatki z nim związane. Możesz żądać alimentów do trzech lat wstecz.

Bardzo ci dziekuje za odpowiedz. Teraz dalas mi do myslenie jak napisalas o tym kuratorze. Bo mi sie wydawalo ze to sedzina bedzie latwic. Ale juz sama zgupialam. Wiem na pewno ze beda przeprowadzac wywiad u jego matki bo ja powiedzialam ze rozmawialam z nia przez telefon i ona takze nie ma z nim kontaktu od paru lat. Sedzina stwierdzila, ze to trzeba sprawdzic. I o tym kuratorze cos gadsalala ze na nastepnej sprawie bedzie go ktos musial reprezetowac z rodziny. Teraz nie wiem czy ja sam musze napisac wniosek o kuratora czy oni to zalatwia??? Wczoraj wyslalam do Polski papiery o zezwolenie na paszport i podalam tam jego nowy adres . On jest w Anglii. Ale nie wierze zeby on tam odebral to wezwanie. Sedzina poszla mi na reke i odbeda sie 2 sprawy o paszport i pozbawienie praw w jednym dniu. Wiesz moze jak dlugo bede musiala czekac na nastepny termin jezeli oni beda jeszcze ten wywiad robic i jak moge sie dowiedziec co z tym kuratorem?? Czy oni powiedza mi cos przez telefon jAK ZADZWONIE DO SADU??

25

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

narin
Pozew o alimenty powinien spełniać wszystkie warunki pisma procesowego-określasz sąd i wydział, do którego piszesz, dane swoje (powódki) i pozwanego (imię, nazwisko, adres zamieszkania), żądanie (alimenty, w jakiej wysokości obecnie, oraz kwota alimentów wstecznych, obciążenie pozwanego kosztami postępowania sądowego), uzasadnienie (pozwany jest ojcem dziecka, co wynika z odpisu zupełnego aktu urodzenia, który musisz dołączyć, od tego momentu nie mieszka, nie płaci, nie interesuje się, , koszty utrzymania dziecka wynoszą tyle i tyle za to i za tamto, przez ostatnie trzy lata wyglądało to tak i tak, wobec czego uważasz pozew za uzasadniony). Jeśli piszesz o kredycie czy pożyczce dołącz do pozwu dokument potwierdzający fakt jej spłacania. Dobrze dołączyć przykładowe rachunki z codziennego życia uwiarygodniające rzeczywiste koszty utrzymania dziecka. Pozew musi być podpisany ręcznie przez Ciebie, składasz go do sądu w dwóch egzemplarzach, trzeci miej dla siebie na potwierdzenie złożenia.
Wzór przykładowy pozwu znajdziesz w internecie.

Agato,
decyzję o ustanowieniu kuratora sąd wydaje drogą postanowienia, które Tobie dostarczy pocztą. Możesz spróbować zadzwonić, ale takich informacji przez telefon raczej się nie podaje, gdyż nie ma możliwości sprawdzić Twojej tożsamości.
Uważam, że na wszelki wypadek powinnaś wysłać wniosek o kuratora dla osoby nieznanej z miejsca pobytu. Zwłaszcza, że ustanawia się go tylko na wniosek strony zainteresowanej, sąd nie może tego zrobić z urzędu...Chyba, że może zgłosiłaś taki wniosek na poprzedniej rozprawie ustnie do protokołu? Jeśli zdecydujesz się napisać - wspominałam tu już w paru wątkach o takim piśmie. W twoim przypadku myślę, że za uprawdopodobnienie tego, że nie wiadomo gdzie on jest wystarczy fakt niedocierania do niego wezwań, o czym wspomnij szczegółowo we wniosku.
Nie powiem Ci niestety ile będziesz czekać na następną rozprawę - to zależy od sędziego, od ilości innych spraw, od sprawnego przeprowadzenia czynności. Sam wywiad to jednorazowa sprawa, wizyta w jego domu i rozmowa z domownikami, więc nie powinien przedłużyć postępowania.

26

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

kjersti dziekuje!!!!jesteś kochana:)

27

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.
kjersti napisał/a:

narin
Pozew o alimenty powinien spełniać wszystkie warunki pisma procesowego-określasz sąd i wydział, do którego piszesz, dane swoje (powódki) i pozwanego (imię, nazwisko, adres zamieszkania), żądanie (alimenty, w jakiej wysokości obecnie, oraz kwota alimentów wstecznych, obciążenie pozwanego kosztami postępowania sądowego), uzasadnienie (pozwany jest ojcem dziecka, co wynika z odpisu zupełnego aktu urodzenia, który musisz dołączyć, od tego momentu nie mieszka, nie płaci, nie interesuje się, , koszty utrzymania dziecka wynoszą tyle i tyle za to i za tamto, przez ostatnie trzy lata wyglądało to tak i tak, wobec czego uważasz pozew za uzasadniony). Jeśli piszesz o kredycie czy pożyczce dołącz do pozwu dokument potwierdzający fakt jej spłacania. Dobrze dołączyć przykładowe rachunki z codziennego życia uwiarygodniające rzeczywiste koszty utrzymania dziecka. Pozew musi być podpisany ręcznie przez Ciebie, składasz go do sądu w dwóch egzemplarzach, trzeci miej dla siebie na potwierdzenie złożenia.
Wzór przykładowy pozwu znajdziesz w internecie.

Agato,
decyzję o ustanowieniu kuratora sąd wydaje drogą postanowienia, które Tobie dostarczy pocztą. Możesz spróbować zadzwonić, ale takich informacji przez telefon raczej się nie podaje, gdyż nie ma możliwości sprawdzić Twojej tożsamości.
Uważam, że na wszelki wypadek powinnaś wysłać wniosek o kuratora dla osoby nieznanej z miejsca pobytu. Zwłaszcza, że ustanawia się go tylko na wniosek strony zainteresowanej, sąd nie może tego zrobić z urzędu...Chyba, że może zgłosiłaś taki wniosek na poprzedniej rozprawie ustnie do protokołu? Jeśli zdecydujesz się napisać - wspominałam tu już w paru wątkach o takim piśmie. W twoim przypadku myślę, że za uprawdopodobnienie tego, że nie wiadomo gdzie on jest wystarczy fakt niedocierania do niego wezwań, o czym wspomnij szczegółowo we wniosku.
Nie powiem Ci niestety ile będziesz czekać na następną rozprawę - to zależy od sędziego, od ilości innych spraw, od sprawnego przeprowadzenia czynności. Sam wywiad to jednorazowa sprawa, wizyta w jego domu i rozmowa z domownikami, więc nie powinien przedłużyć postępowania.

Nawet nie wiesz ile dla mnie zrobilas teraz wiem na czym stoje. Wczoraj wieczorem dostalam wiadomosc na naszej klasie od zaginionego ojca.Napisal mi, ze teraz wie o co mi chodzilo tj. ze nie bede od niego alimentow zadac tylko chce go praw pozbawic. Napisal, ze nie ma problemu i na 100 procent stawi sie na sprawie bo nie chce stawac na drodze szczescia mojego syna. Bylam w szoku i nie wiem co mam o tym myslec. Odpisalam mu zeby sam zadzwonil do sadu i powiedzial to co mi napisal. Moze obejdzie sie bez kuratora i wywiadu ale ja nie bede tego wstrzymywac bo to zaduze dla mnie ryzyko. Napisz prosze czy gdy on tam zadzwoni to moze sad na jego prosbe wyznaczyc termin rozprawy bez kuratorow itd.? Mam nadzieje, ze on pisze prawde i ten horror zakonczy sie !! Mam jeszcze jedno pytanie-gdybym juz go pozbawila tych praw jak wygladac bedzie sprawa ze zmiana nazwiska mojego syna??? Czy ten niby tatus tez bedzie musial sie na ta sprawe stawic?? Jak to wogole wyglada a moze jest szansa zeby juz na tej sprawie o pozbawienia praw to zalatwic??? Prosze odpisz bo widze ze ty jako jedyna mozesz mi pomoc. smile

28

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

Agato,
cieszę się, że się odezwał smile
Telefon do sądu niewiele tu zmieni, wszystko co ma związek ze sprawą musi się odbywać oficjalnie, na piśmie lub ustnie do protokołu. Zasugeruj byłemu żeby napisał proste pismo do sądu, gdzie toczy się postępowanie, w którym określi swoje stanowisko (że zgadza się na pozbawienie go władzy rodzicielskiej) i w którym poda swój aktualny adres zamieszkania. Pismo musi podpisać ręcznie i nadać poleconym na poczcie jak najszybciej. W ten sposób ustanawianie kuratora stanie się bezzasadne, gdyż sąd będzie dysponował adresem do skutecznego doręczenia wezwania. Pismo takie nie powoduje jednak, że sąd odstąpi od przeprowadzenia postępowania dowodowego na rozprawie, ale jeśli były stawi się i powtórzy to, co w piśmie napisze, wszystko powinno zakończyć się szybko i bezboleśnie.
Co do zmiany nazwiska syna na Twoje - gdy ojciec dziecka pozbawiony zostanie władzy rodzicielskiej możesz tego dokonać sama przez złożenie osobiście wniosku o zmianę nazwiska, w imieniu dziecka, przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego. Wejdź sobie na stronę urzędu Twojego miasta czy gminy, tam powinny być informacje jak i przy pomocy jakich dokumentów tego dokonać. Na pewno potrzebny Ci będzie odpis postanowienia sądu odnośnie pozbawienia ojca praw.

29

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.
kjersti napisał/a:

Agato,
cieszę się, że się odezwał smile
Telefon do sądu niewiele tu zmieni, wszystko co ma związek ze sprawą musi się odbywać oficjalnie, na piśmie lub ustnie do protokołu. Zasugeruj byłemu żeby napisał proste pismo do sądu, gdzie toczy się postępowanie, w którym określi swoje stanowisko (że zgadza się na pozbawienie go władzy rodzicielskiej) i w którym poda swój aktualny adres zamieszkania. Pismo musi podpisać ręcznie i nadać poleconym na poczcie jak najszybciej. W ten sposób ustanawianie kuratora stanie się bezzasadne, gdyż sąd będzie dysponował adresem do skutecznego doręczenia wezwania. Pismo takie nie powoduje jednak, że sąd odstąpi od przeprowadzenia postępowania dowodowego na rozprawie, ale jeśli były stawi się i powtórzy to, co w piśmie napisze, wszystko powinno zakończyć się szybko i bezboleśnie.
Co do zmiany nazwiska syna na Twoje - gdy ojciec dziecka pozbawiony zostanie władzy rodzicielskiej możesz tego dokonać sama przez złożenie osobiście wniosku o zmianę nazwiska, w imieniu dziecka, przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego. Wejdź sobie na stronę urzędu Twojego miasta czy gminy, tam powinny być informacje jak i przy pomocy jakich dokumentów tego dokonać. Na pewno potrzebny Ci będzie odpis postanowienia sądu odnośnie pozbawienia ojca praw.

Dziekuje ci , wlasnie rozmawialam z pania z sadu i ona mi to samo powiedziala. Przede wszystkim ja musze zlozyc pismo o jak najszybszy termin nastepnej sprawy bo to ja zalozylam ta sprawe. Napisalam do "tatusia" zeby napisal mi oswiadczenie na naszej klasie ze zrzeka sie praw i potwierdzil jeszcze raz ze odbierze wezwanie i stawi sie w sadzie. Jak myslisz wystarczy taki dowod w sadzie?? Czy lepiej nic nie robic i niech tego kuratora wzywaja???

30

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

Tak, o przyspieszenie terminu rozprawy Ty możesz złożyć wniosek, ale pismo, które on by wysłał to byłaby odpowiedź na Twój wniosek, bo oficjalnie, pisemnie i wprost do sądu. Poza tym kluczowe znaczenie miałoby podanie przez niego w owym piśmie swojego aktualnego adresu.
Takie oświadczenie jego dla Ciebie droga internetową może być dowodem, ale nie musi, gdyż nie będzie na tym jego odręcznego podpisu. Zawsze można uznać, że sama to sobie napisałaś...Spróbuj go przekonać by napisał pismo do sądu, to gwarantuje najprostsze jej przeprowadzenie. Przecież jemu tez zależy na pewno by wszystko odbyło się szybko i sprawnie, prawda?
Wniosek o ustanowienie kuratora złóż tak czy inaczej, kiedy on dostarczy sądowi swój adres, sąd i tak odstąpi od jego ustanowienia, ale warto na wszelki wypadek zadbać o każdy aspekt w razie, gdyby jednak zmienił zdanie.

31

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.
kjersti napisał/a:

Tak, o przyspieszenie terminu rozprawy Ty możesz złożyć wniosek, ale pismo, które on by wysłał to byłaby odpowiedź na Twój wniosek, bo oficjalnie, pisemnie i wprost do sądu. Poza tym kluczowe znaczenie miałoby podanie przez niego w owym piśmie swojego aktualnego adresu.
Takie oświadczenie jego dla Ciebie droga internetową może być dowodem, ale nie musi, gdyż nie będzie na tym jego odręcznego podpisu. Zawsze można uznać, że sama to sobie napisałaś...Spróbuj go przekonać by napisał pismo do sądu, to gwarantuje najprostsze jej przeprowadzenie. Przecież jemu tez zależy na pewno by wszystko odbyło się szybko i sprawnie, prawda?
Wniosek o ustanowienie kuratora złóż tak czy inaczej, kiedy on dostarczy sądowi swój adres, sąd i tak odstąpi od jego ustanowienia, ale warto na wszelki wypadek zadbać o każdy aspekt w razie, gdyby jednak zmienił zdanie.

Ok zrobie tak jak napisalas, tylko napisz jeszcze mi czy on ma to napisac od siebie czy moze znajde w internecie jakis wzor zeby on to wypelnil. Postawie mu ultimatum albo on to wysle albo ja nie bede nic pisac o szybki termin i niech to sie toczy dalej jak bylo.Bo jakos nie wierze zeby to wszystko tak latwo poszlo. Masz racje musze miec czarno na bialym bo inaczej znowu mnie wykreci. Wiesz gdyby nie ty nie wiem jak bym sobie dala rade , fajnie wiedziec ze ktos obcy chce nam pomoc wink. Dzieki w imieniu moim i mojej rodziny !!!!!

32

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.
taksimax napisał/a:
kjersti napisał/a:

Tak, o przyspieszenie terminu rozprawy Ty możesz złożyć wniosek, ale pismo, które on by wysłał to byłaby odpowiedź na Twój wniosek, bo oficjalnie, pisemnie i wprost do sądu. Poza tym kluczowe znaczenie miałoby podanie przez niego w owym piśmie swojego aktualnego adresu.
Takie oświadczenie jego dla Ciebie droga internetową może być dowodem, ale nie musi, gdyż nie będzie na tym jego odręcznego podpisu. Zawsze można uznać, że sama to sobie napisałaś...Spróbuj go przekonać by napisał pismo do sądu, to gwarantuje najprostsze jej przeprowadzenie. Przecież jemu tez zależy na pewno by wszystko odbyło się szybko i sprawnie, prawda?
Wniosek o ustanowienie kuratora złóż tak czy inaczej, kiedy on dostarczy sądowi swój adres, sąd i tak odstąpi od jego ustanowienia, ale warto na wszelki wypadek zadbać o każdy aspekt w razie, gdyby jednak zmienił zdanie.

Ok zrobie tak jak napisalas, tylko napisz jeszcze mi czy on ma to napisac od siebie czy moze znajde w internecie jakis wzor zeby on to wypelnil. Postawie mu ultimatum albo on to wysle albo ja nie bede nic pisac o szybki termin i niech to sie toczy dalej jak bylo.Bo jakos nie wierze zeby to wszystko tak latwo poszlo. Masz racje musze miec czarno na bialym bo inaczej znowu mnie wykreci. Wiesz gdyby nie ty nie wiem jak bym sobie dala rade , fajnie wiedziec ze ktos obcy chce nam pomoc wink. Dzieki w imieniu moim i mojej rodziny !!!!!

Witam cie jak myslalam to nie bedzie takie proste, ex tatus napisal znowu. To co przeczytalam w glowie sie nie miesci. Napisal takie bzdury, ja jestem winna, ucieklam z dzieckiem a on biedny szukal ze mna kontaktu i nie mogl mnie znalesc. A teraz przyjechalam do Polski bo potrzebuje podpisu do paszportu. Alimentow nie placil bo sama tak chcialam zebym mogla wyjechac. Cos za cos. Teraz on pisze, ze jak bedzie musial placic to zrobi to i dostanie od sadu widzenia z dzieckiem i bedzie go zabieral do siebie!!!! Przeciez to jest chore. Napisal mi adres ale znowu ten z Polski. Napisz prosze co bedzie dalej ja nigdy nie klamalam i pisze jak sprawa wyglada i dlatego nie boje sie go. Tylko nie wiem co on moze jeszcze wymyslec !!! On chce zebym do niego zadzwonila ale nie wiem czy to dobry pomysl??

33

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

Agatko, przede wszystkim bez paniki.Obawiam się, że w tej sytuacji będziesz musiała porozumieć się z ojcem dziecka...Sprawa o pozbawienie władzy rodzicielskiej niech tak czy inaczej się odbędzie ale nie uważam by sąd pozbawił praw ojca, który chce być w zyciu dziecka.Poza tym może stwierdzić,że skoro przez kilka lat fakt przysługiwania mu władzy rodzicielskiej nie utrudniał życia Tobie i dziecku to tym bardziej teraz, gdy zaczął się Wami interesować zabranianie mu tego będzie bezpodstawne.Co Ci mogę poradzić-postaraj się o świadków na rozprawę, którzy potwierdzą, że lata całe dziecko go nie interesowało.Wydrukuj Waszą korespondencję na nk by sąd mógł ocenić jego nagłą zmianę zdania. I przede wszystkim-zachowaj spokój. nie traktuj go jako wroga, intruza w życiu Twojego dziecka bo obróci się to przeciwko Tobie. Być może nie będzie innego wyjscia i bedziesz musiała zaakceptować jego powrót do Waszego życia...
Co do ustalenia spotkań z dzieckiem-on ma prawo o to wystąpić i widzenia zostaną ustalone na jego wniosek nawet jeśli zostanie pozbawiony władzy rodzicielskiej. Bo brak praw nie powoduje zakazu spotkań. Faktycznie, bedzie też mógł zabierać dziecko do siebie. Możesz jedynie podnieść, ze jako osoba, ktorej dziecko praktycznie nie zna powinien mieć na uwadze, że należy teraz w życiu dziecka zaistnieć stopniowo. A nagłe zabieranie do obcego domu mogłoby dziecku zaszkodzić.
Sąd może zakazać lub ograniczyć spotkania jesli służyłoby to dobru dziecka.
Przepraszam, że piszę tak chaotycznie i pewnie z bledami, ale robię to z telefonu. Jestem poza domem,a chcialam Ci szybko odpisać.

34

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.
kjersti napisał/a:

Agatko, przede wszystkim bez paniki.Obawiam się, że w tej sytuacji będziesz musiała porozumieć się z ojcem dziecka...Sprawa o pozbawienie władzy rodzicielskiej niech tak czy inaczej się odbędzie ale nie uważam by sąd pozbawił praw ojca, który chce być w zyciu dziecka.Poza tym może stwierdzić,że skoro przez kilka lat fakt przysługiwania mu władzy rodzicielskiej nie utrudniał życia Tobie i dziecku to tym bardziej teraz, gdy zaczął się Wami interesować zabranianie mu tego będzie bezpodstawne.Co Ci mogę poradzić-postaraj się o świadków na rozprawę, którzy potwierdzą, że lata całe dziecko go nie interesowało.Wydrukuj Waszą korespondencję na nk by sąd mógł ocenić jego nagłą zmianę zdania. I przede wszystkim-zachowaj spokój. nie traktuj go jako wroga, intruza w życiu Twojego dziecka bo obróci się to przeciwko Tobie. Być może nie będzie innego wyjscia i bedziesz musiała zaakceptować jego powrót do Waszego życia...
Co do ustalenia spotkań z dzieckiem-on ma prawo o to wystąpić i widzenia zostaną ustalone na jego wniosek nawet jeśli zostanie pozbawiony władzy rodzicielskiej. Bo brak praw nie powoduje zakazu spotkań. Faktycznie, bedzie też mógł zabierać dziecko do siebie. Możesz jedynie podnieść, ze jako osoba, ktorej dziecko praktycznie nie zna powinien mieć na uwadze, że należy teraz w życiu dziecka zaistnieć stopniowo. A nagłe zabieranie do obcego domu mogłoby dziecku zaszkodzić.
Sąd może zakazać lub ograniczyć spotkania jesli służyłoby to dobru dziecka.
Przepraszam, że piszę tak chaotycznie i pewnie z bledami, ale robię to z telefonu. Jestem poza domem,a chcialam Ci szybko odpisać.

Dziekuje ci za odpowiedz. Wlasnie zalamalam sie bo nie wierze, ze ten czlowiek moze tak poprostu znowu pojawic sie w naszym zyciu jakby nigdy nic. To jest chore. Przeciez moj syn go nie zna. On jest obym czlowiekiem. Napisz prosze gdyby moj syn zeznawal i poswiadczyl ze on go juz nie zna i dla niego ojcem jest moj obecny maz, czy w tej sytuacji moze sad uniemozliwic mu kontakt z dzieckiem. Jak taki czlowiek moze po 7 latach miec jeszcze cos do powiedzenia w zyciu mojego syna. Co to za prawo?? Swiadkow juz podalam, ktorzy poswiadcza ze nigdy nie ukrywalam sie i jestem czesto w Polsce i ze nigdy nie szukal nas przez moja rodzne albo znajomych. Wiem, ze nie mozesz mi teraz odpisac bede czekac cierpliwie.

35

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

Niestety prawo polskie właśnie w ten sposób wygląda...To Twój były mąż jest w świetle prawa ojcem Twojego syna i zachowuje do niego wszelkie prawa. Szkoda, że nie pomyśleliście z obecnym mężem o przysposobieniu małego wcześniej, być może tak by było dla niego lepiej.
Co mogę Ci teraz na pocieszenie powiedzieć - jeśli rodzice dziecka żyją w rozłączeniu (jak Wy) sąd może pozostawić jednemu z nich pełną władzę rodzicielską, a drugiemu (z którym dziecko nie przebywa stale) ograniczyć do możliwości współdecydowania w konkretnych sprawach.
Nie jest możliwe zakazanie ojcu spotkań z dzieckiem, jeśli te spotkania nie zagrażają dobru dziecka. Więc jeśli ojciec przekona sąd, że dziecko kocha, wiele zrozumiał i chce być obecny w jego życiu, fakt relacji Twojego syna z nowym mężem nie będzie miał wpływu na ich kontakty.
Ale...przy ustalaniu spotkań sąd bierze pod uwagę dobro dziecka, okoliczności, jest możliwość ograniczenia kontaktów z dzieckiem poprzez np. spotkania w obecności tylko Twojej przez jakiś czas, zakaz zabierania w poza dom...Myślę, że w tej sytuacji sąd weźmie pod uwagę wszystkie okoliczności i były mąż na pewno nie wparuje nagle z butami w życie syna. Sąd ma obowiązek działać dla dobra dziecka. I tak, rozsądne stanowisko dziecka w tej sprawie również może być uwzględnione.
Tak więc spokojnie przygotuj się do rozprawy dotyczącej władzy rodzicielskiej i potem do argumentów, jakie potrzebne będą by przy ustalaniu ewentualnych spotkań zadbać o dobro dziecka.

36

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.
kjersti napisał/a:

Niestety prawo polskie właśnie w ten sposób wygląda...To Twój były mąż jest w świetle prawa ojcem Twojego syna i zachowuje do niego wszelkie prawa. Szkoda, że nie pomyśleliście z obecnym mężem o przysposobieniu małego wcześniej, być może tak by było dla niego lepiej.
Co mogę Ci teraz na pocieszenie powiedzieć - jeśli rodzice dziecka żyją w rozłączeniu (jak Wy) sąd może pozostawić jednemu z nich pełną władzę rodzicielską, a drugiemu (z którym dziecko nie przebywa stale) ograniczyć do możliwości współdecydowania w konkretnych sprawach.
Nie jest możliwe zakazanie ojcu spotkań z dzieckiem, jeśli te spotkania nie zagrażają dobru dziecka. Więc jeśli ojciec przekona sąd, że dziecko kocha, wiele zrozumiał i chce być obecny w jego życiu, fakt relacji Twojego syna z nowym mężem nie będzie miał wpływu na ich kontakty.
Ale...przy ustalaniu spotkań sąd bierze pod uwagę dobro dziecka, okoliczności, jest możliwość ograniczenia kontaktów z dzieckiem poprzez np. spotkania w obecności tylko Twojej przez jakiś czas, zakaz zabierania w poza dom...Myślę, że w tej sytuacji sąd weźmie pod uwagę wszystkie okoliczności i były mąż na pewno nie wparuje nagle z butami w życie syna. Sąd ma obowiązek działać dla dobra dziecka. I tak, rozsądne stanowisko dziecka w tej sprawie również może być uwzględnione.
Tak więc spokojnie przygotuj się do rozprawy dotyczącej władzy rodzicielskiej i potem do argumentów, jakie potrzebne będą by przy ustalaniu ewentualnych spotkań zadbać o dobro dziecka.

Dziekuje ci i mam juz nastepne pytanie, powiedz mi jakimi argumentami moge sie posluzyc tz. chodzi mi w swietle polskiego prawa do czego musi byc potrzebny podpis ojca. Szukalam w internecie ale tu cos znalesc to jest paranoja. Wiem tylko, ze paszport to jeden argument ale co jeszcze bo tu gdzie mieszkam jest potrzebny podpis obu rodzicow np. do wyjazdu na wycieczke szkolna.

37

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

Istotne jest to, czego nie możesz zrobić bez zgody ojca tam, gdzie mieszka na stałe dziecko. W końcu to tam toczy się jego życie. Możesz posłużyć się więc każdym przykładem z miejsca, gdzie mieszkasz.
Jeśli chodzi o polskie prawo to tak naprawdę każdą istotną decyzję o życiu dziecka rodzice powinni podejmować wspólnie - przedszkole, szkoła, wyznanie, zabieg medyczny, wyjazd za granicę...Ojcu nie pozbawionemu władzy rodzicielskiej przysługują takie same prawa jak i Tobie.

38

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

mój mąż przez 7 lat,czyli tyle ile ma mój syn, nie interesował się dzieckiem w ogóle,ani złotówki nie dawał na jego i nasze utrzymanie,główną rolę w jego życiu odgrywał alkohol, zresztą ogrywa ciągle.po urlopie wychowawczym gdy wrócilam do pracy,synem opiekowali się moi rodzice.jakieś trzy miesiące temu powiedziałam że zakochałam się w kimś innym i chcę rozwodu.dwa miesiące trwał koszmar zanim w końcu policja wyprowadziła mojego męża z mojego domu.od miesiąca więc,już bez pracy wprawdzie[pracowałam u siostry męża więc automatycznie żądając rozwodu musiałam odejść z pracy]ale zaczynam normalnie żyć.chciałabym prawnie też zakończyć ten związek ale zdaję sobie sprawę,że jest jeszcze za wcześnie na wnoszenie pozwu,mój mąż natomiast widząc że nie wrócę do niego,stwierdził że skoro nie może mnie mieć to nikt inny też mnie mieć nie będzie.po grożbach różnego rodzaju teraz wpadł na pomysł że chciałby mieć pełną opiekę nad dzieckiem,oczywiście zdaję sobie sprawę że to tylko kolejna próba zemsty na mnie, za miłość do innego mężczyzny,ale właśnie tym tłumaczy moją niemożność opieki dalszej nad dzieckiem-skoro mam nowego faceta, to nie mam czasu na wychowywanie syna.czy faktycznie mógłby odebrać mi prawa rodzicielskie czy opiekę nad dzieckiem?

39

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

rudzik78
Faktycznie ciężka sytuacja...
Sąd przy decydowaniu, z którym z rodziców ma mieszkać dziecko kieruje się wieloma aspektami-miedzy innymi więzią dziecka z danym rodzicem, warunkami bytowymi, jakie może dziecku zapewnić (mieszkanie, warunki w nim), źródłem utrzymania danego rodzica, jego przyzwyczajeniami (w tym przypadku alkohol), dotychczasowym stosunkiem rodzica do dziecka, ogólnie szeroko pojętym dobrem dziecka. Uważam więc, że nie masz się w tym przypadku czego obawiać, zwłaszcza, że mąż musiałby udowodnić przed sądem Twoje zaniedbanie względem dziecka, oraz to, że sam byłby lepszym opiekunem.
Co do władzy rodzicielskiej-nie ma mowy o jej odebraniu jeśli nie występują kodeksowe przesłanki-zaniedbywanie lub nadużywanie tej władzy.
Jeśli rodzice żyją w rozłączeniu sąd może orzec o ograniczeniu lub pozbawieniu władzy tego rodzica, z którym dziecko nie mieszka na stałe, jeśli służyłoby to dobru dziecka (np. ułatwiło decydowanie o nim).
Natomiast kiedy już dojdzie do postępowania rozwodowego, a mąż będzie chciał orzeczenia o Twojej winie (że Twój związek z kimś innym doprowadził do rozpadu pożycia), to jego szanse by uzyskać opiekę stałą nad dzieckiem mogą wzrosnąć. Jednak nawet w tym przypadku sąd weźmie pod uwagę czynniki, o których wspomniałam powyżej.
Co mogę poradzić, to na pewno to byś nie utrudniała ojcu kontaktów z dzieckiem, jeśli oczywiście nie są dla niego niebezpieczne. Niezależnie od tego, że dotąd ojciec miał dziecko gdzieś, jeśli teraz się "nawróci", a Ty staniesz na przeszkodzie, może użyć tego argumentu przeciwko Tobie.
Takie sprawy nigdy nie są oczywiste, nie sposób przewidzieć co się wydarzy na sali sądowej. Wiele zależy od sędziego. Życzę wytrwałości zarówno teraz, jak i później, gdy zdecydujesz się wszcząć postępowanie rozwodowe.

40

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

Witam mam swoją który na 6 miesięcy od urodzenia nalotje się nim sama, jego ojciec przebywa w Holandi i pracuje tam w polsce był dwa razy (przy narodzinach i na chrzcinach) cały czas ją się nim zajmuje. Ponieważ już nie jesteśmy razem a on sam udowadnia że nie chce stać się odpowiedzialny i pomoc w wychowaniu chciałabym odebrać mu prawa i zamienić mu nazwisko na moje. Ojciec mojego syna posyła mi pieniądze ale odkąd nie jesteśmy razem to już dużo mniej. O syna zapyta się jak mu się wspomni i nigdy nie pomógł mi przy nim. Wszystko sama sobie od samego początku. Czy mam szansę by pozbawić go praw i zmienić mu nazwisko. Proszę o pomoc.

41

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

Witam mam swoją który na 6 miesięcy od urodzenia nalotje się nim sama, jego ojciec przebywa w Holandi i pracuje tam w polsce był dwa razy (przy narodzinach i na chrzcinach) cały czas ją się nim zajmuje. Ponieważ już nie jesteśmy razem a on sam udowadnia że nie chce stać się odpowiedzialny i pomoc w wychowaniu chciałabym odebrać mu prawa i zamienić mu nazwisko na moje. Ojciec mojego syna posyła mi pieniądze ale odkąd nie jesteśmy razem to już dużo mniej. O syna zapyta się jak mu się wspomni i nigdy nie pomógł mi przy nim. Wszystko sama sobie od samego początku. Czy mam szansę by pozbawić go praw i zmienić mu nazwisko. Proszę o pomoc.

42

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

Kochane "mamusie". Czytam te wasze wypowiedzi i wlosy mi sie jeza na glowie. Jak to jest z wami, ze tatus dziecka wam nie jest potrzebny, ale jego pieniazki i owszem. Skoro zdecydowalyscie swiadomie, ze dacie sobie rade bez meskiej obecnosci w domu, to dawajcie sobie dalej. Ja jestem w podobnej sytuacji. Tylko mnie sie narazie straszy alimentami. Skoro kobieta swiadomie zdecydowala sie na odejscie do innego faceta i ojciec tego dzieciaka nie byl jej do niczego potrzebny to i niech nie beda potrzebne jego pieniadze. A nowy facet jezeli wiedzial, ze kobieta z ktora sie wiaze ma dziecko i mimo tego chce byc z nia to i niech zechce byc z tym dzieckiem i niech sie nim opiekuje. A tak najlepiej; odebrac prawa rodzicielskie, ale alimentow nie odbierac. A co do swiadkow, ktorzy maja potwierdzic zaawansowany alkoholizm ojca, to wiadomo, ze nie ma z tym problemow. Gdy wy kobiety sie postaracie to znajdziecie swiadkow, ze i Kopernik byla kobieta. Zwykla solidarnosc jajnikow.

43

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

Natalio:
Możesz spróbować ograniczyć lub pozbawić ojca dziecka praw, jeśli rzeczywiście zaniedbuje on sprawowanie władzy rodzicielskiej. Zmiany nazwiska można dokonać drogą administracyjną-u kierownika USC za zgodą obojga rodziców, lub jednego z nich, jeśli drugie jest między innymi pozbawione władzy rodzicielskiej.
Pamiętaj jednak, by działać dla dobra dziecka, a nie ze złości na byłego.

zbychojelen:
Dziwi mnie, że wyznajesz zasadę, iż w przypadku rozstania rodziców dziecko powinno utrzymywać jedno z nich i jeszcze zawsze ma to być matka. Przyznam, że nie widzę w tym żadnej logiki. Dziecko płodzi dwoje ludzi, więc dwoje ludzi później za nie odpowiada, również finansowo. Do momentu usamodzielnienia się dziecka, a nie do momentu rozstania rodziców. Odejście jednego z nich do innego partnera, nie powoduje, że to drugie przestaje być rodzicem współodpowiedzialnym za dziecko. To w sytuacji relacji rodziców następuje zmiana, nie w sytuacji dziecka. Odebranie władzy rodzicielskiej nie jest zabraniem rodzicielstwa tylko możliwości decydowania o dziecku, z konkretnych powodów, które sąd drobiazgowo analizuje, nie z powodu wymysłów. Rodzic pozbawiony"praw do dziecka" pozostaje rodzicem, z obowiązkami wobec niego. To, że niektóry tatusiowie rozstanie z partnerkami poczytują sobie jako "cudowne" zwolnienie z bycia rodzicem jest przykre, niedojrzałe i krzywdzące dziecko.
A rodzic wnoszący o pozbawienie władzy rodzicielskiej drugiego nie odbiera mu dziecka, ani jego dziecku. Jeśli wezwany przed sąd rodzic wypełnia przesłanki do odebrania tej władzy, to sam się dziecku "zabrał". Sam odbiera sobie możliwość bycia pełnoprawnym rodzicem. To idąc Twoim myśleniem "nagrodą" dla takiego rodzica za to, że zaniedbuje obowiązki wobec dziecka ma być jeszcze zwolnienie go ze współutrzymywania? To bardzo ciekawe podejście, przyznam. Ale charakterystyczne dla ludzi mających na bakier z odpowiedzialnością za własne postępowanie.
Oczywiście zdarzają się nadużycia instytucji alimentacji. Ale mówisz mi o tym, że "skoro ojciec dziecka nie jest już tej kobiecie do niczego potrzebny"-on nie musi być potrzebny jej, skoro się rozstają. Ale pozostaje potrzebny DZIECKU. Tutaj nic się nie zmienia. Zaskakuje mnie, że trzeba takie rzeczy tłumaczyć dorosłym ludziom.

44

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

kjersti - albo ja zle napisalem, albo ty zle mnie zrozumialas. Mi chodzilo o to, ze jak kobieta zdecydowala sie odejsc do innego faceta i ten facet wiedzial, ze ta kobieta ma rodzine, meza, dziecko i mimo wszystko chce byc z ta kobieta, to powinien zaopiekowac sie i dzieckiem a nie tylko sobie wziac mamusie tego dziecka do uciech cielesnych.
A jezeli chodzi o odebranie praw rodzicielskich, to wynaje zasade, ze lepsza jest bylejaka rodzina, niz zycie samotnika [dlatego jeszcze jestem z ta suka ( mowa o mojej zonie)]. Ja z tym badziewiem ( ktore zwie sie moja zona) moze i nie mam dobrych stosunkow, ale nasze dziecko (7 l.) nigdy nie powiedzialo mi ojciec czy tym podobne, zawsze tatus , tato. Kocham to dziecko, ale jezeli ona zdecyduje sie odejsc do tego facia, to on bedzie mosial sie zaopiekowac i dzieciakiem. Jezeli przyjemnosc, to i obowiazek. Mlody jest, a u mezatki nie ma wpadki, bo maz wszystko pokryje. Ale do czasu.

45

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

zbychojelen:
No, być może się nie zrozumieliśmy. Ja nie oceniam Twojej osobistej sytuacji, bo nie wątpię, że jest dla Ciebie ciężka.
Ja usiłowałam Ci tylko powiedzieć, że to Ty jesteś ojcem i to Ty masz prawny i moralny obowiązek opieki i współutrzymywania dziecka z jego matką. Jej nowy partner takiego obowiązku mieć nie będzie. To będzie tylko zależało od jego dobrej czy złej woli. Jej odejście z obowiązków wobec dziecka Ciebie nie zwalnia. Mimo, że odeszłaby do innego faceta. On jest i będzie osobą prawnie dla dziecka obcą. No i nigdy nie zajmie miejsca kochającego i starającego się ojca.

46

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

Witam!!! Mam Pytanie... Mam rocznego synka i  chcialam ojca dziecka pozbawic praw rodzicielskich poniewaz juz uzasadnim moja decyzje: Dziecko ma w tej chwili rok ojciec dziecka przez cala ciaze ani teraz gdy juz dziecko jest na swiecie nim sie nie interesuje nawet gdy maly lezal w szpitalu przychodzil tylko na 5 min i to bylo jego odwiedzanie... Obiecuje ze przyjdzie i nie przychodzi odgraza mi sie  ze dobierze mi dziecko...Nie placi mi alimentow wiec sprawa byla u komornika,komornik nic nie mogl od niego sciagnac wiec podpowiedzial mi ze mam pismo zlozyc do funduszu i to zrobilam wiec alimenty w tej chwili otrzymuje.. i czy jest mozliwosc zeby go pozbawila praw jestem mloda mama i tez chce sobie zycie ulozyc z nowo poznanym chlopakiem a on mi sie odgraza ze nikt inny dziecku ojca nie zastapi tylkoo ze dla mnei to nie jest ojciec ktory wlasnym dzieckiem sie nie interesuje... prosze o jaka kolwiek informacje czy jest to realne...


Ps. Gory serdecznie dziekuje:)

47

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

Witam mam pytanie , mam 3 mies dziecko z ojcem nie jestesmy razem rozstalismy sie jak bylam jeszcze w ciazy , teraz mam nowego partnera chcialabym wyjechac z dzieckiem do niego za granice na stale czy to mozliwe ?? ojciec nie wyraza zgody ... zostal sad ... czy w sadzie moze pomoc fakt iz ojci8ec dziecka naduzywal alkoholu i straszym mnie samobojstwem (jak bylam w 5 mies)  prosze o pomoc

48

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

Droga Miła:
Zachowanie ojca dziecka, jakie opisujesz może wypełniać przesłanki do pozbawienia władzy rodzicielskiej, ale nie jestem o tym do końca przekonana. Piszesz, że nie interesuje się on dzieckiem, ale że bywał w szpitalu po porodzie, a teraz kontaktuje się z Tobą choćby po to, by w sposób co prawda agresywny, mówić Ci, że nie pozwoli się zastąpić w roli ojca komuś innemu. Może to oznaczać, że w jakiś sposób na dziecku mu zależy, ale okazuje to w dziwny sposób.
Tak czy inaczej, w przypadku złożenia przez Ciebie wniosku, przygotuj się na to, że rozprawa łatwa nie będzie, gdyż ojciec dziecka będzie walczył.
No i co ważne-odebranie władzy rodzicielskiej oznacza odebranie rodzicowi prawa do decydowania o dziecku. Ale nie jest w żadnym razie pozbawieniem rodzicielstwa ani prawa do spotkań z dzieckiem. Również zależności alimentacyjne oraz spadkowe pozostają.

Myszko:
- czy ojciec Twojego dziecka uznał swoje ojcostwo przed kierownikiem USC?
Jeśli tak:
-czy masz zamiar walczyć przed sądem opiekuńczym o wydanie decyzji w tej konkretnej sprawie, w której się nie zgadzacie, czy też chcesz w ogóle pozbawić ojca dziecka władzy rodzicielskiej?
Jeśli to drugie:
Sąd będzie rozpatrywał zachowanie ojca dziecka w stosunku do dziecka, a nie do Ciebie. I tylko takie argumenty musisz przygotować.

49

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

Jak by nie robic to i tak najwiecej cierpi dziecko. Przykre ale prawdziwe.

50

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

hej.ja mam trochę inną sytuację mam 2 córeczki do tej pory mieszkałam ze swoim bylym i jego rodzicami przez 3 lata.tylko dlatego zeby mialy normalny dom i normalnego ojca ktorego ja nie mialam ale nie udalo sie.przez caly czas mojego zamieszkania bylam wykorzystywana i ponizana nawet bita, nie mialam prawa o niczym decydowac mialam tylko sie nimi zajmowac i tak robilam wszystko dla dzieci.gdy chcialam wziasc dzieci do mojej mamy na jakis czas bo pil przez miesiac wyciagnął je przez bagaznik na silę za rece i zabral do siebie.w lipcu w moje imieniny uderzyl mnie tak mocno ze trafilam do szpitala mam rane na błonie bębenkowej i gorzej słysze.zamieszkalam z mama zeby sie zemscic nie chce mi oddac dzieci nawet nie moge ich wziąść na spacer moge je widywac tylko w jego obecnosci.składam pozew o przyznanie mi praw rodzicielskich.teraz utrudnia mi nawet kontakty w jego obecnosci bylam na policji ale mowią ze to sprawa dla sadu.nie wiem co mam robic?prosze poradzcie mi cos

51

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

Po pierwsze-trwanie w tym patologicznym układzie było działaniem dla dobra dzieci?...Takiego podejścia nigdy nie zrozumiem.
Merytorycznie: Nie musisz składać wniosku o przyznanie Ci praw rodzicielskich, bo je masz. Takie same jak ojciec dzieci. Nie sądzę byś zdołała pozbawić go władzy rodzicielskiej w takiej sytuacji, ale możesz wystąpić z wnioskiem do sądu opiekuńczego by dzieci mieszkały z Tobą (ale musisz wykazać, że masz po temu warunki) oraz o uregulowanie kontaktów ojca a dziećmi. Opisz, że mąż utrudnia Ci kontakty z dziećmi, to działa mocno na jego niekorzyść. Przydadzą się świadkowie. Dowód zgłoszenia tego utrudniania na policję.
Działaj od razu, w razie wątpliwości pytaj. Sprawa łatwa nie będzie, ale musisz coś zrobisz wreszcie naprawdę dla dobra dzieci i swojego.
Jeszcze jedno pytanie-dlaczego nie odeszłaś z dziećmi wcześniej? Piszesz, że to trwało 3 lata...na to wszystko patrzyły córki...

52

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

sama mialam ojca alkoholika ktory znecal sie nad nami dopoki nie zapil sie na smierc dlatego caly czas mialam nadzieje ze sie zmieni i nie beda musialy przechodzic tego co ja juz przeszlam.zlozylam zawiadomienie na policje o znecaniu, ma zalozona niebieska karte.zlozylam pozew do sadu o to zeby dzieci zostaly mi przyznane a jemu o uregulowanie kontaktow i mam czekac.co moge jeszcze zrobic poniewaz utrudnia mi teraz z nimi kontakty nawet w jego obecnosci czy moge sie gdzies z tym zwrocic?dodam ze bylam juz w GOPS i na policji powiedzieli ze nic mi nie pomoga ze mam czekac na rozstrzygniecie przez sad tylko dlaczego on ma prawo do tego przeciez mamy takie same prawa rodzicielskie??

53

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

Witam. Moja sytuacja wygląda następująco. Mam 18 miesiecznego synka z ex-partnerem (nie zawarliśmy związku małżeńskiego).Narazie przebywam w Anglii we wrześniu wracam do Polski i  chcę starać się o alimenty i o pozbawienie praw rodzicielskich. Ojciec dziecka jest agresywny, źle odnosi się do mnie do dziecka, szarpie często dziecko tylko dlatego że on gra na xboxie a synek mu w tym ,,przeszkadza". Nie zajmuje się dzieckiem wogóle wychodzi na pół dnia do kolegów. Nie dokłada sie na dziecko otrzymuje tygodniowo 60 f od państwa i musze wyżywić siebie za to, dziecko, kupić pampersy itp. Jest mi ciężko ale muszę jakoś dać radę. Kiedyś.. czyli jakieś 3 lata temu moj ex trafił na psychiatryk, twierdził że miał depresję i połknąl dużą ilość tabletek.. uwierzyłam.. Pomyślałam wtedy ,,Biedny człowiek.." Do czasu gdy znalazłam przez przypadek dokumenty z zakładu psychiatrycznego. Wcale nie trafił tam przez tabletki.. Stwierdzono u niego chorobe psychiczną, próby samobójcze, grożenie siostrze nożyczkami, Że ma urojenia na tle religijnym itp... Czy na podstawie tego dokumentu Sąd może odebrać mu prawa rodzicielskie???? Nie chcę żeby mój syn spotykał się z takim człowiekiem.. Prosiłabym o pomoc i radę jak to wszystko zorganizować, czy Sąd sam dotrze do tych dokumentów ??? Chciałam dodać że świadkiem jego agresji jak groził mi pobiciem była moja siostra.

54

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

ancyk:
No niestety prawo w praktyce bywa niedoskonałe. Macie takie same prawa, ale w przypadku braku porozumienia między Wami właściwy jest sąd opiekuńczy. Możesz przez sąd ustalać wszystko co dotyczy dziecka, a w czym się nie zgadzacie. Dlatego policja rozkłada ręce. Poza tym nie mogą odebrać siłą dziecka z rąk rodzica, który sprawuje władzę rodzicielską...
Dream Woman:
Jego złe zachowanie w stosunku do dziecka jak najbardziej uzasadnia pozbawienie władzy rodzicielskiej (zaniedbania, agresja). Jednak argumentem NIE MOŻE być jego zachowanie wobec Ciebie. To, że groził czymś Tobie nie będzie dla sądu istotne.
Choroba psychiczna...również nie sądzę by była argumentem. Chyba, że zostałby on ubezwłasnowolniony. Jeśli okazuje agresję wobec dziecka możesz też wnieść o uregulowanie kontaktów ojca z dzieckiem, np. tylko w Twojej obecności lub przy asyście kuratora. Bo musisz pamiętać, że rodzic nawet pozbawiony władzy rodzicielskiej zachowuje pełne prawo do spotkań z dzieckiem. To są dwie osobne sprawy.

55 Ostatnio edytowany przez ikarek771 (2012-01-23 14:51:55)

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

Witajcie. Jestem 3 lata po rozwodzie. Moj ex placi alimenty regularnie( jako wojskowy wie ze komornik go pokocha) ale od 2,5 roku nie interesuje sie dzieckiem tzn nie zna jego zachowan, hobby w sumie nie wie nic o swoim dziecku ktory ma w tym roku 14 lat. Syn nigdy  nie chce kontaktu ze swoim biologicznym ojcem mowi o nim po imieniu. Od jakiegos czasu jestem szczesliwą męzatka mam drugiego synka. Bracia wprost przepadaja za soba stanowia jedna calosc mimo rożnicy wieku. Syn sam zapytal czy do mojego obecnego meza moze mowic tato a do jego rodziców babciu dziadku. Dwa lata temu ex dal zgode synowi na zmiane nazwiska po czym po jakims czasie ja zmienil. Napisał mi w 2010 r sms ze mam wnieśc sprawe do sądu o pozbawienie praw i zmiane nazwiska bedzie prościej ( mam tego sms do dzisiaj).  Czy uwazacie ze mamy podstawy odebrac bylemu prawa????? Dodam ze mieszkal od syna szkoly 100 metrow i nie odwiedzal syna oraz ze w zeszlym roku sie przeprowadzil i nie wiemy gdzie przebywa. Mamy problem bo w szkole na wycieczki i w klubie potzrebna jest zgoda ojca i zawsze sie musze tlumaczyc ze nie wiem gdzie jest.

56

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

taksimax widze ze mamy troszke podobna sytuacje. ja mieszkam poza granicami kraju to znaczy w Anglii. moja corka ma prawie 8 lat i od 5 lat nie mam kontaktu z byly mezem. Rowniez jestem w trakcie pisania wnisku o pozwolenie o zgode na paszport oraz pozbawienie praw ...Nie wiem tylko jak to ugryzx bo jest tyle niejasnosci odnosnie napisania wniosku

57

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

Witam wszystkich mam 10 miesięcznego syna w sumie od dnia porodu wychowuje go sama ojciec przyjeżdża tylko odwiedzać małego od kilku dni straszy mnie ze będzie zabierał małego do siebie. Dodam jeszcze że jest agresywny i boje się dawać mu na tyle czasu małego. Sprawa o widzenie i ograniczenie praw jest złożona. Najważniejsze pytanie czy muszę dać mu tak małe dziecko na cały dzień. Pytałam u prawnika to mi powiedział że nie dłużej niż 3 godz bo dziecko jest za małe co mam robić jeżeli nie przyprowadzi dziecka po 3 godz

58

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.
Majcysko napisał/a:

Witam wszystkich mam 10 miesięcznego syna w sumie od dnia porodu wychowuje go sama ojciec przyjeżdża tylko odwiedzać małego od kilku dni straszy mnie ze będzie zabierał małego do siebie. Dodam jeszcze że jest agresywny i boje się dawać mu na tyle czasu małego. Sprawa o widzenie i ograniczenie praw jest złożona. Najważniejsze pytanie czy muszę dać mu tak małe dziecko na cały dzień. Pytałam u prawnika to mi powiedział że nie dłużej niż 3 godz bo dziecko jest za małe co mam robić jeżeli nie przyprowadzi dziecka po 3 godz

mozesz zlozyc wniosek do sadu o ustalenie miejsca zamieszkania dziecka przy matce wtedy policja mialaby podstawy do odebrania dziecka od ojca

59

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

Witam.
To nie jest takie proste...sama znalazłam się w"bagnie" z którego nie mogę się wydostać już prawie 3 lata ... Ojciec dziecka od samego początku nie interesował się nami a już nie wspomnę o dziecku ...Z czasem było już tylko gorzej. Ciągłe awantury, wrzaski , znęcanie się psychiczne a pod koniec wspólnego zamieszkania to już przemoc fizyczna(mam na to dokumenty z obdukcji).Co przeważyło już kompletnie wszystko... Wszystko układało się niemalże idealnie do  momentu, kiedy okazało się że zaszłam w ciążę...świat odwrócił się o 180 stopni..
Mam synka który w tym roku kończy 3 latka smile od ponad 2 lat sądzimy się niemalże o wszystko... pierwszy rok był dla mnie tragiczny...przeżyłam , bo wiedziałam ,że robię to nie dla siebie ale dla mojego dziecka które jest dla mnie całym światem. Alimenty , stałe miejsce pobytu przy matce, wymeldowanie administracyjne, podwyżki alimentów, komornik a teraz ograniczenie praw rodzicielskich ... za kilka dni mam pierwszą rozprawę ... Była dziś u nas Pani kurator , która nie chętnie chciała mnie wysłuchać ...Wcześniej zaznaczyła , że była już z wizytą u mojego ex...i kiedy zadawała mi pytania odnośnie argumentów , które wypisałam w pozwie - tłumaczyła , że ojciec dziecka min.wyraża zgodę na wydanie dla dziecka paszportu bądź dowodu tymczasowego...co mnie zaskoczyła taka wypowiedź gdyż z takim zapytaniem skierowałam się do "niego" przez Dzielnicowego , ponieważ my nie utrzymujemy ze sobą żadnych kontaktów - otrzymałam od Pana Dzielnicowego ( za jego pośrednictwem)odpowiedź negatywną w tej sprawie. Za świadka więc poprosiłam Dzielnicowego by zeznał w tej sprawie. Czekam więc na tę rozprawę.
Jak czytam Wasze historie ...to chwilami czuję się tak jakbym była tuż obok i przeżywam to podobnie jak wtedy ...Pierwszy raz uczestniczę w jakimkolwiek forum ...wcześniej nie myślałam o takiej formie dyskusji. Ale najwidoczniej jest to to teraz potrzebne gdyż dodam , że nawet w rodzinie nie mam wsparcia ponieważ wszyscy są poza granicami kraju,  każdy żyje swoim życiem i nie mam takiej bliskiej więzi by usiąść i  swobodnie porozmawiać , wypłakać się na ramieniu i usłyszeć słowa pocieszenia ..."wszytko będzie dobrze...". Ze wszystkim staram sobie radzić sama. Ale to do czasu...I ten czas mija... A słyszę tylko:.. "jesteś silna, poradzisz sobie ...". Nie daję już rady ...dla mnie , to trwa za długo . Nie potrafię już ukrywać się pod maską i uśmiechać się przytakując , że jest "świetnie ,wspaniale i  dobrze...itp". każdy mi tylko mówi, ze jestem twarda i że widać , że daję sobie świetnie radę ...Czuje , że staję się krucha...opadam z sił psychicznych i fizycznych - też . Dziecko wychowuję sama z niewielką pomocną zaprzyjaźnionej sąsiadki, która chętnie dorabia sobie do renty a tym samym  z przyjemnością zajmuje się moim synkiem z którym ma bardzo dobry kontakt smile z czego jestem bardzo zadowolona:)
Pozdrawiam wszystkie samotne mamy bo wiem jak ciężko jest i trudno zarazem podejmować życiowe decyzje nie tylko tych swoich  a tym bardziej decydować za dziecko , które nie jest niczemu winne. Ono poczęło się z miłości a ta miłość obróciła się w nienawiść .. To my , rodzice. To my dorośli sami komplikujemy sobie życie ... Dziecko do pewnego momentu nie rozumie wiele rzeczy ale później odbija się to w przyszłości...Wychowujmy swoje dzieci tak by przede wszystkim były wyrozumiałe. Uczmy je dobroci i miłości a wówczas odwzajemnią to tym samym czego nauczymy je już od  dziecka:0)
niuska23

60

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

Witam,
Wygrałam !!!! Zawiesiłam mu prawa!!! O wszystkim decyduję zupełnie sama !!!.Dowody i argunenty, które przedstawiłam w sądzie były aż nadto wystarczające i doskonale uzasadnione smile. Sędzia wraz z ławnikami wydali wyrok jednogłośny jeszcze tego samego dnia. W sumie cała rozprawa trwała około 40 min. Nie miał nic kompletnie na swoją obronę...o cokolwiek był zaptany to większość odpowiedzi brzmiała ..NIE..bądż podobnie...
Dziewczyny !!! Nie poddawajcie się !!! Walczcie o swoje prawa i o prawa dziecka(i). Dzielcie się swoimi problemami , dużo czytajcie, pytajcie, dowiadujecie się...Mi to pomogło. Przygotowywałam się - sama, bez pomocy prawnika i bez pełnomocnika w formie adwokata - do tej rozprawy bardzo dokładnie z zachowaniem najmniejszych szczegółów okoł 4-ch misięcy.
Dziś wiem, że było warto:)
niuśka23

61

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

"Po pierwsze-trwanie w tym patologicznym układzie było działaniem dla dobra dzieci?...Takiego podejścia nigdy nie zrozumiem"

Aby zrozumieć takie działanie, trzeba poczytać na temat ofiar przemocy.

62

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

Witam
Moj problem wyglada podobnie. Moze ktos pomoc? no wiec jestem po rozwodzie 2 lata, od 5,5 lat moj byly maz siedzi w wiezieniu, po za tym mamy razem 5 letniego synka, ktorego wychowuje od 4 lat z niebawem mezem:) w przyszlym miesiacu moj byly maz wychodzi z ZK i zyczy sobie widzenie z synem nie moge go mu odmowic gdyz ma tylko ograniczone prawa, ale problem polega w tym ze maly go w cale nie zna nie pamieta. kiedy bylismy malzenstwem bil mnie ponizal i znecal psychicznie maly dla niego byl bo  byl za bardzo sie nie przejmowal nim bo mial dobra opieke czyyli mnie. od czasu do czasu zadzwoni i zapyta co u niego i to wszystko teraz chce uczestniczy w jego zyciu a ja nie bardzo wiem co moge zrobic gdyz wiem ze on sie nie zmieni nadal bedzie pil i kiedy bedzie bral dziecko nie bedzie zwazal na slowa ani czyny zabierze go do jakiejs meliny i bedzie spedzal czas z synem. Nie jest on dobrym przykladem dla niego kradnie pije i wdaje sie w bojki jest zdania iz zlo trzeba zwalczac zlem, nie chce aby go wychowal na swoje podobienstwo.Dodam iz chcialabym sie wyprowadzic w grudniu do innego miasta gdyz dostalam tam prace i tak na prawde nic mnie tu nie trzyma nie mam rodziny z jego nie utrzymuje kontaktow bo to alkoholicy tylko zostal on, nie chcialabym miec przez niego zadnych problemow, nie chce aby mnie nachodzil w nowym miejscu, ale tez jak mi wiadomo nie moge zabronic mu widzenn z dzieckiem. Czy moga sie one odbywac przy udziale kuratora i nie w moim domu, nie chce aby w nim weszyl. Czy to ze bede mieszkala gdzie indziej jest potrzebna jego zgoda? pozdrawiam i dziekuje za jakakolwiek porade:)

63

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

zoskaa:

Wspomniałaś, że ojciec Twojego dziecka ma ograniczoną władzę rodzicielską w stosunku do niego. Musiało się to stac na podstawie postanowienia sądu, więc w tym postanowieniu powinny być wyszczególnione kwestie, do których ogranicza się ojcu prawo do decydowania o dziecku. Jeżeli zaznaczono, że zmiana miejsca zamieszkania dziecka (w obrębie tego samego kraju) wymaga zgody ojca, to tak - jest ona potrzebna.
Radzę wystąpić do sądu rodzinnego (opiekuńczego, tj. sąd rejonowy, wydział rodzinny, właściwy miejscowo dla miejsca zamieszkania dziecka) z wnioskiem o uregulowanie spotkań ojca z dzieckiem. Możesz tam wskazać częstotliwość, czas, miejsce, również żądać, aby spotkania odbywały się wyłącznie w obecności Twojej lub kuratora sądowego. Przywołaj argumenty, które opisałaś wyżej - że ojciec jest kryminalistą, że dziecko go nie zna, nie istnieje więź emocjonalna, w związku z czym należy ojca do życia dziecka wprowadzać stopniowo, ostrożnie, mając na uwadze dobro małoletniego. Pamiętaj, by każde swoje twierdzenie poprzeć dowodami (dokumenty, zeznania świadków).
Sąd nie musi uwgzlędnić Twojego żądania w 100%, ojciec dziecka w trakcie postępowania może proponować włąsne rozwiązania, ale sędzia ma obowiązek działać na rzecz dobra małoletniego. Polecam takie rozwiązanie, gdyż wszelkie ograniczanie kontaktów dziecka z drugim rodzicem na własną rękę mogą się potem obrócić przeciwko Tobie, nawet być podstawą do ograniczenia Twojej władzy rodzicielskiej.
Jeszcze odnośnie miejsca zamieszkania dziecka - jeżeli zgoda ojca na zmianę adresu jest wymagana, a on jej nie wyrazi, o rozstrzygnięcie spornej kwestii również możesz, a nawet powinnaś zwrócić się do sądu opiekuńczego.

64

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

WITAM-Kochani nie jest tak prosto pozbawić praw rodzicielskich ojca,sama zakładałam taką sprawę byłemu i mimo to że miałam niezbite dowody na to że jest nieodpowiedzialny,mimo to ze dzieci go nieinteresują,i mimo to że przebywa w więzieniu,alimenty od 4lat płaci państwo to SĄD RODZINNY zawiesił go tylko w prawach rodzicielskich i kazał abym dała jemu szanse bycia ojcem.Też bym chciała zmienić nazwisko dzieciom na swoje i mimo że zawieszenie w prawach to to samo co pozbawienie ale jednak niepozwala mi zmienić nazwiska.

65

Odp: Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.
ewa.k4 napisał/a:

WITAM-Kochani nie jest tak prosto pozbawić praw rodzicielskich ojca,sama zakładałam taką sprawę byłemu i mimo to że miałam niezbite dowody na to że jest nieodpowiedzialny,mimo to ze dzieci go nieinteresują,i mimo to że przebywa w więzieniu,alimenty od 4lat płaci państwo to SĄD RODZINNY zawiesił go tylko w prawach rodzicielskich i kazał abym dała jemu szanse bycia ojcem.Też bym chciała zmienić nazwisko dzieciom na swoje i mimo że zawieszenie w prawach to to samo co pozbawienie ale jednak niepozwala mi zmienić nazwiska.

Niestety albo i stety, orzeczenie sądu zależy nie tylko od literalnych przepisów, ale również od sumienia, podejścia, punktu widzenia sędziego. Dlatego w podobnych sprawach tyle różnych rozstrzygnięć...W mojej sprawie z kolei poszło gładko, aż sama się zdziwiłam. Bez względu na to jak trudno jest, jeżeli chodzi o ochronę dobra dziecka - warto próbować.

Posty [ 1 do 65 z 66 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PRAWO , ODSZKODOWANIA , FINANSE , UBEZPIECZENIA » Odebrac prawa rodzicielskich ojcu, Prosze o pomoc.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026