jaqubek:
Pogratulować szacunku i tolerancji dla poglądów Twojej siostry
To ona ma prawo wychować dziecko według swojego światopoglądu (patrz: Konstytucja RP). A Ty nie masz prawa zmuszać nikogo do uczestnictwa w danym kulcie religijnym (również zapis konstytucyjny).
Poza tym taki rodzaj chrztu, który opisałeś może być dokonany tylko w niebezpieczeństwie śmierci dziecka, a nie ot tak.
Jeśli jednak tak martwisz się co się może stać z duszą owego maleństwa, jeśli nie zostanie ochrzczone może uspokoi Cię to:
"Nikt nie może osiągnąć zbawienia, jeśli przed śmiercią nie dostąpi narodzenia z Ducha Świętego. Wielu teologów uważa, że nieochrzczone dzieci dostąpiły tego odrodzenia i oczyszczenia z grzechu pierworodnego dlatego, że cały Kościół ? a przede wszystkim ich rodzice ? pragnął ich zbawienia, a tym samym i chrztu. Nie tylko Kościół pragnął ich zbawienia, lecz również wszyscy zbawieni, Matka Najświętsza, a przede wszystkim ? Bóg. On bowiem ? jak przypomina św. Paweł ? ?pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni? (1 Tm 2,4), a Jezus Chrystus ?wydał siebie samego na okup za wszystkich? (1 Tm 2,6). Trudno przypuszczać, by kochający Bóg, usprawiedliwiający nawet największych grzeszników, odrzucał od siebie dzieci, które niczym Go nie znieważyły (por. Mk 10,13-16)."
"Według teologów wielu dostępuje zbawienia na zasadzie chrztu pragnienia. Otóż można przypuszczać, że ludzie uczciwi, otwarci na prawdę, gotowi czynić każde dobro rozpoznane w sumieniu przyjęliby chrzest, gdyby tylko usłyszeli o nim i dobrze go poznali. Ich uczciwe życie zawiera w sobie zupełnie nieświadome pragnienie chrztu. Dostępuje chrztu pragnienia ten, kto współdziałając z darowaną mu łaską Bożą dochodzi do takiej miłości i żalu za popełnione zło, że przez Ducha Świętego zostaje oczyszczony z grzechów, odrodzony i uświęcony, z czego jednak zupełnie nie zdaje sobie sprawy."
(Ks dr M. Kaszowski)
Tak więc, podsumowując, typowy obrządek chrztu nie jest konieczny, wystarczy pragnienie danego człowieka, a nawet jego brak (w końcu każdy człowiek szczery i uczciwy musi w jakiś sposób przynależeć do kościoła katolickiego, no bo jakże by inaczej
).