Witam!!
Hej dziewczyny mam problem być może jest on głupi
bo pewnie tak pomyśli nie jedna z was.
Mianowicie chodzi o to że chciałbym cofnąć czas ponieważ na jednej z imprez
spałm z jednym kolegą.Wiem że to było głupie na drugi dzień do mnie dotarło co za szło.
Za duzo wypiłam.Po trzezwemu napewno by do tego nie doszło.Jak on tym zapomnieć jak nie myśleć o tym.
Bo czuję się z tym zle>
Podobne tematy
zalujesz bo co? nie rozumiem, seks ogolnie jest przyjemny i jesli do tego doszlo to chyba chcialas.. nie da się rano obudzić i chcialabym "skasować ten numerek" wolna kobieta i wolny mezczyzna poszli do lozka - nic w tym zlego nie widzę, zamiast się wstydzić powiedz glosno "spałam z nim bo mialam ochotę" i następnym razem zrob cos zebys się rano nei czuła podle:)
Wlasnie problem jest w tym ze on ma kogos
i ja tez mialam .
Ale juz nie mam zostawil mnie jak mu powiedzialam.
Powiedzial ze chce przemyslec i wogole.
4 2011-03-06 11:36:17 Ostatnio edytowany przez Sebastian (2011-03-06 11:37:08)
Przykro mi to mówić, ale wątpię, żeby to uciekło od tak. Musisz wypić piwo, które sobie nawarzyłaś. A czas potrzebny na przejście przez to wszystko będzie zależał od Twojego podeścia do seksu, intymności.
Staraj się myśleć o tym w kategoriach doświadczenia na przyszłość - wiesz już jak to jest i być może nie zafundujesz sobie tego drugi raz.
Juz napewno drugi raz nie popelnie tego bledu.
6 2011-03-06 11:39:18 Ostatnio edytowany przez Sebastian (2011-03-06 11:40:06)
Tego się trzymaj i głowa do góry. ![]()
Ludzką rzeczą jest popełniać błędy - czasem możemy przez to sporo popsuć, ale najważniejsze jest aby je naprawiać i nigdy więcej ich nie powtarzać. ![]()
aa teraz rozumiem dlaczego zalujesz, wiesz wszyscy popelniamy błędy - wazne tylko zeby nas czegos uczyly.. trzymaj się
A Ja czytam i przeraża mnie to wszystko prawie w każdym wątku dominuje alkohol. Dziewczyny czy trzeba się napic aby dobrze się bawic? Sama mówisz ,że po trzeźwemu byś tego nie zrobiła , a co po pianemu nogi same się rozchodzą? Nie można zawsze zwalac winy na alkohol do łóżka się idzie świadomie z druga osobą. Ja nie rozumie jak to jest przespałąś się z nim bo byłaś piana a rano nagle się obudziłas i co ? Wyżuty sumienia Cie dręczą , po co ? Na drugi raz zastanów się za nim coś zrobisz pod wpływem alkoholu po co żałowac później. Co do Twojego chłopaka sama jestes sobie winna nie trzeba było nic mówic i tak już maszv wyżuty sumienia.
wiesz ja wiem ze zle zrobilam duzo bym dala aby cofnac czas.
wiesz powiedzialam mu nie chcialam go klamac.
Mimo ze minelo juz duzo on sie nie odzywa do mnie.
Tego się trzymaj i głowa do góry.
Ludzką rzeczą jest popełniać błędy - czasem możemy przez to sporo popsuć, ale najważniejsze jest aby je naprawiać i nigdy więcej ich nie powtarzać.
ludzka rzecz popełniać jeden błąd parę razy...
Co nie zmienia faktu, że warto dążyć do pozbycia się problemu. Często jest to bardzo trudne, ale myślę, że naprawdę warto. Jeśli mamy taką możliwość warto unikać krzywdzenia siebie i innych.
Ja wiem ze go skrzywdzilam
ale czasem mam wrazenie ze zachowuje sie jak dziecko jak
takie duze dziecko.
Co nie zmienia faktu, że warto dążyć do pozbycia się problemu. Często jest to bardzo trudne, ale myślę, że naprawdę warto. Jeśli mamy taką możliwość warto unikać krzywdzenia siebie i innych.
warto co nie zmienia faktu że kiedy człowiek się stara wychodzi jak wychodzi.
Ja sie staram ale na nic widze
I właśnie dlatego nie lubię imprez bo takich kobiet jest dużo . Ale dlaczego zwalasz winę na alkohol ja myślę,że do łożka z kimś idzie się świadomie. Każdy popełnia błędy szkoda mi Ciebie ale sama jesteś sobie winna . Nie martw się znajdziesz sobie jeszcze faceta.
I właśnie dlatego nie lubię imprez bo takich kobiet jest dużo . Ale dlaczego zwalasz winę na alkohol ja myślę,że do łożka z kimś idzie się świadomie. Każdy popełnia błędy szkoda mi Ciebie ale sama jesteś sobie winna . Nie martw się znajdziesz sobie jeszcze faceta.
popieram cię jeszcze nie jedna impreza ją czeka...
Aleksandra, może to dziwnie zabrzmi, ale muszę ci podziękować za to że tutaj jesteś. I że jesteś sobą. Że powiedziałaś, przyznałaś się, i nie kłamałaś. I że żałujesz. Wiedz, że nie popieram zdrady, mniejsza o to dlaczego, a alkohol w moim odczuciu nie jest tutaj żadną wymówką. Ale jakoś ci wierzę. Nie wiem dlaczego. Ale tak po prostu, zwyczajnie. I wydaje mi się, że nie jesteś złą osobą. Czy będzie lepiej, nie wiem. Czy będzie gorzej, nie wiem. Ale jakoś wierzę, że następnym razem dobrze zastanowisz się dwa razy zanim coś takiego zrobisz.
Pozdrawiam, i witam na forum
Głowa do góry!
ja myslę ze sporo osob zdradza/zdradzało lub choc raz popelnilo błąd .. jesli pozniej czlowiek czuje wstręt i obrzydzenie do siebie - to bardzo dobrze i dobrze swiadczy na przyszlosc, drugi raz jak kupa nikt nie chce sie czuc:) olka jest na dobrej drodze mi olu tez sie przydarzylo w zlosci podotykac kumpla mojej milosci (i jak to k..a teraz smiesznie brzmi!!) w zlosci w odwecie.. do dzis jestem zla na siebie ale za bardzo go kochalam - moglam go zostawic i z honorem odejsc, nei potrafilam , zachowalam się jak gówniara:) nie uznaję tego za zdradę bo do niczego nie doszlo, nie calowalam go itd ale fakt faktem ze chcialam to zrobic tyle ze nie umialam..
Ja tez mysle ze duzo osob juz zdradzalo
tylko co nie ktorzy nie umieja sie przyznac do tego
powiedzialam bo chcialam byc szczera
Ja nie zdradziłam ale nie wiem czy ja nie zostałam zdradzona.(wierze ,że nie)
wiesz ja nie wiem czy tak jest czy nie
Olu, grunt to powiedziec sobie - załuję poczulam się gorzej i juz tego nie zrobię, następnym razem po prostu przytulisz sie do swojego faceta kiedy spodoba Ci się inny i poprosisz go o czulosci, moze więcej seksu czy urozmaicenia, to ze ktos sie nam podoba to nie grzech ale jesli pozwalamy temu ziarenku by kiełkowało wczesniej czy pozniej.. zakazany owoc kusi, zaraz na samym początku kiedy czujesz miętę do innego robisz w tył zwrot i do swojego faceta (o ile chcesz zbudowac związek) natalia pięknie spiewa "wiernosc jest nudna".. był czas ze bylm singielką i obrzydly mi te "łowy" chcialabym ciepla i seksu i szalenstw ze swoim facetem, coz muszę jeszcze poczekac
to ze ktos sie nam podoba to nie grzech
czasem wydaje mi się że to zbrodnia... po tym jak mi głowa gdzieś tam się obróci do tyłu a dziewczyna mnie szturchnie w rękę i pyta gdzie ?!
wiesz napewno to nie jest zbrodnia
a bardziej nazwala bym to zazdroscia:**
Ja wiem ze go skrzywdzilam
ale czasem mam wrazenie ze zachowuje sie jak dziecko jak
takie duze dziecko.
Ale Ty się zachowujesz jak dziecko czy Twój eks-partner?
Szczerze powiem, że dwa razy przeczytałam wątek i kompletnie nie wiem co mam napisać.
Macie racje, że wiele osób zdradza, bądź zdradziło ale nie przyznaje się do tego. Żeby powiedzieć otwarcie "tak, zdradziłam/em" trzeba mieć wiele odwagi. Ty zdobyłaś się na odwagę, powiedziałaś. Źle się to dla Ciebie skończyło, facet odszedł. I nie ma mu się co dziwić, ciężko zaakceptować zdradę bliskiej osoby, tym bardziej, że ona tak cholernie boli! Ale wielki + ode mnie, że przyznałaś się, że powiedziałaś. Niestety, człowiek jest TYLKO człowiekiem. Pomimo tego, że nie wybaczyłabym mojemu facetowi zdrady i wykopałabym go na zbity pysk, Tobie mówię, że trzeba żyć dalej. Nie możesz się teraz zadręczać. Stało się. Musisz żyć dalej. Mówią, że zakazany owoc kusi. Spróbowałaś go, wiesz jak smakuje i jakie są konsekwencje - na drugi raz się dobrze zastanowisz czy chcesz po raz kolejny przeżywać to co czujesz teraz.
ALEKSANDRA najwazniejsze że wiesz że popelnilas błąd i czujesz się z tym źle...to jednak dobrze o Tobie świadczy.Masz "moralniaka" i dobrze...
Zapomnij,nie rozpamietuj...nie wracaj do tego nie analizuj z kolegą....kijem Wisły nie zawroci...
Ja osobiscie gdybym mogła rozgrzeszylabym...
NIe bede wracac do tego
bo to nie ma najmiejszego sensu
tak bynajmiej uwazam
Dokładnie, nie warto ciągle sobie o tym przypominać. Najwyższy czas zapomnieć i żyć dalej. Temat zakończony ![]()