Zniewalająca scaeneria, w której pierwsze skrzypce gra blask chylącego sie ku zachodowi słońca, a wturuje mu melodyjny szum fal bezkresnego morza oraz przepiękna roślinność, zachwycająca swoistą ferią barw. W tej cudownej atmosferze możecie przeżyć swój najpiękniejszy dzień w życiu, w którym przyżekniecie sobie miłość, wierność i uczciwość małżeńską. Razem, już jako mąż i żona możecie kroczyć wzdłuż rajskiej plaży, stąpając po jeszcze nagrzanym piasku i snuć marzenia na przyszłość. Egzotyczny ślub to zapewne nielada przeżycie. Już dziś pomyślcie o: Tajlandii, Seszelach, Mauritiusie, Sri Lance, Malediwach, Karaibach albo Hawajach. Zapraszamy Wszystkich do dyskusji na ten temat.
1 2011-02-25 18:26:18 Ostatnio edytowany przez Noelle (2011-02-25 18:28:12)
Podobne tematy
Kusząca propozycja, ale ja chciałabym żeby na moim ślubie mogła być moja i męża rodzina, a to są dodatkowo ogromne koszty, bo oczywiście im też trzeba by było zafundować taką wycieczke.
my akurat nie czujemy potrzeby z robienia widowiska z naszego slubu, chcemy aby nasza ceremonia byla czyms intymnym i tylko naszym dlatego zdecydowalismy sie na slub na plazy
a dla najblizszej rodziny organizujemy obiad po powrocie z podrozy poslubnej ![]()
Najskromniejszy kościół w mieście, najtańsza aczkolwiek piękna suknia ślubna, garnitur, obrączki, orkiestra.. Najbliższa rodzina - 40 osób i My! = równa się -> Najcudowniejszy dzień w Naszym życiu.
Nie potrzeba Nam jakichś Tajlandii, Seszeli, Mauritius, Sri Lanca, Malediwes, Karaiby czy Hawaje..
Nie mowie o jakimś wielkim weselu ale o najbliższej rodzinie, chciałabym żeby ona była ze mna w tym wyjątkowym dniu ![]()
Zgadzam sie -prawde mówiac bardzo ważne jest aby najblizsza rodzina była obecna w tak ważnym dniu życia,jednakże gdybym to ja miała jeszcze raz przeżywac,juz nierobiłabym tak dużej i kosztownej imprezy,niby to tylko raz w zyciu,ale jakim kosztem.Niepomyslcie omnie ze jestem samolubna albo łakoma na kasę,ale mamy czasy jakie mamy,lepiej przeznaczyc to na cos pozytecznego,bo impreza przeminie,goscie zapomna,a my czesto gesto zostajemy z długami.Jesli maja zostac miłe wspomnienia to powinny one zostac przedewszystkim miedzy wami.
Zgadzam sie -prawde mówiac bardzo ważne jest aby najblizsza rodzina była obecna w tak ważnym dniu życia,jednakże gdybym to ja miała jeszcze raz przeżywac,juz nierobiłabym tak dużej i kosztownej imprezy,niby to tylko raz w zyciu,ale jakim kosztem.Niepomyslcie omnie ze jestem samolubna albo łakoma na kasę,ale mamy czasy jakie mamy,lepiej przeznaczyc to na cos pozytecznego,bo impreza przeminie,goscie zapomna,a my czesto gesto zostajemy z długami.Jesli maja zostac miłe wspomnienia to powinny one zostac przedewszystkim miedzy wami.
i z tego powodu wolimy przeznaczyc kase na wymarzony wyjazd a najblizsza rodzine zaprosic na obiad po powrocie ![]()
jak pisalam wczesniej taki wyjazd lacznie z obiadem po powrocie bedzie nas kosztowal polowe tego co wesele
wiec chyba oczywiste jest to ze taka a nie inna opcje wybralismy ![]()
jestesmy juz w Polsce, slub udal sie wspaniale, to bylo niezapomniane przezycie, teraz jest wykonczona, fotki wstawie w okolicach weekendu majowego.
Sisley, w takim razie wszystkiego dobrego na nowej drodze zycia! ![]()
i czekam z niecierpliwoscia na zdjecia.