Witajcie,chciałabym się wygadać tutaj ponieważ tak normalnie to nie mam komu.JJestem mężatką od 8 lat, mamy dwóch wspaniałych synów.Niby wszystko jest ok ale od kilku dni nurtuje mnie jedna myśl.Otóż niedawno byliśmy z mężem na balu karnawałowym organizowanym przez jego pracodawcę i wszystko byłoby w porządku gdyby nie pewna kobieta a właściwie dziewczyna...Ładna, zgrabna,super tańcząca,widziałam,że mąż zwrócił na nią uwagę bo nawet poprosił ją do tańca a wierzcie mi jakby mu sie nie podobała nie zrobiłby tego.widziałam błysk w jego oku kiedy na nią patrzył...czuję się z tym strasznie, bo cały czas nurtuje mnie myśl ,że może zacząć szukać kontaktu z ta dziewczyną ( a to jest siostra jego kolegi z pracy więc nie byłoby z tym problemu) a juz na pewno o niej myśleć...wciąż się zadręczam, że ja mu się juz nie podobam,że mu się znudziłam i wogóle wiecie o co mi chodzi.co prawda nie daje mi odczuć , że coś się z jego strony zmieniło w stosunku do mnie ale ja czuję ,że coś wisi w powietrzu.powoli popadam w depresję ...
Podobne tematy
Facet zawsze będzie zwracał uwagę na ładne dziewczyny. Im będzie starszy tym na młodsze. Jeżeli nie prowadzi to do zdrady, do flirtu to...czemu nie? Nieważne gdzie się nabiera apetytu, ważne żeby jeść w domu.
kochana też mam czasem takie myśli. Ale przecież nie rozwiedziesz się z mężem tylko dlatego, że masz dziwne przeczucie
musisz mu zaufać. przecież go kochasz. Może i ona mu się spodobała ale na pewno nie na tyle by zaraz jej szukać i z premedytacją Cię zdradzić. No pomyśl tak logicznie czy byłby do tego zdolny?
Zamiast się zadręczać, ubierz się ładnie, kup seksowną bieliznę i odśwież Wasze relacje
Po 8 latach łatwo o rutynę więc być może ona jest przyczyną Twojego kiepskiego samopoczucia. Uwierz w siebie i w swoją atrakcyjność
zgrabne nogi to nie wszystko, Twojego męża pociągasz Ty cała
Uwierz w to ![]()
TEŻ TAK TO SOBIE TŁUMACZĘ, W ŁÓŻKU UKŁADA NAM SIĘ ŚWIETNIE ( MOIM ZDANIEM I MYŚLĘ ,ŻE ON TEŻ JEST ZADOWOLONY) ALE STAŁAM SIE BARDZO PODEJRZLIWA OD CZASU TEJ IMPREZY I NIE WIEM JAK DALEKO NA TEJ PODEJRZLIWOŚCI ZAJADĘ...
no na pewno nie za daleko. z czasem wybuchniesz w kłótni i wyjdzie na jaw, że mu nie ufasz. zaczniesz go oskarżać, a on na pewno się wścieknie i będzie mu przykro. po paru miesiącach takiego życia w podejrzliwości poleci do innej bo w domu tylko kłótnie i pytania gdzie był i co robił. Lepiej mu zaufaj kochana. miej się na baczności ale ufaj ![]()