netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Pracuję z ludźmi i się w tym kompletnie nie czuję :(

7 odpowiedzi12 528 wyświetleńzałożony przez NotAgirlNotYetAwoman, 22.02.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Pracuję z ludźmi i się w tym kompletnie nie czuję :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Pracuję z ludźmi i się w tym kompletnie nie czuję :(

Od niedawna podjęłam pracę po studiach. Nigdy wcześniej nie pracowałam, nawet dorywczo na studiach. Teoretycznie jestem przygotowana do wykonywania tylko jednego zawodu. To praca z ludźmi. Myślałam, że się przyzwyczaję (pracuję dopiero od niedawna), ale ja się męczę w tym. Tzn. niby idzie mi dobrze, jestem postrzegana jako miła i sympatyczna osoba, zaangażowana w pracę, ale chol***** dużo mnie to kosztuje. Praktycznie codziennie po pracy mam mysli, że to nie dla mnie, że ja już nie wytrzymam, ze sie do tego nie nadaje. Jest mi cięzko. W pracy często odczuwam jakiś lęk przed kontaktem, wstydzę się, jestem mało pewna siebie, nieśmiała. Oczywiście przełamuję to, ale to jest okupione strasznym samopoczuciem czasem. Tak naprawdę o tym, że mi to nie leży wiedzą tylko moi rodzice, bałabym się w ogole komukolwiek o tym powiedziec, bo wtedy to juz w ogole przekresle sobie droge w zawodzie (praca z ludzmi wymaga, zeby to lubic, a nie zeby deklarowac, ze sie tego nie lubi, a mimo to robic to). Caly czas mam poczucie, ze wszystkich oszukuje. Bo w pracy czasem czuje sie jakbym grala jakas role, a tak naprawde jestem zupelnie inna.  Niby pracuje z ludzmi, jestem sympatyczna, tego to przeciez wymaga, ale np. w domu jestem zupelnie inna osoba, czasem nawet gburowata, raczej malo wspierajaca dla otoczenia, czesciej to ja wymagam wsparcia dla siebie i ciaglego pocieszania mnie. Najgorsze jest to, że w chwili obecnej nie mam przygotowania do zadnego innego zawodu. I brne w to wszystko dalej, bo obecnie staram sie o dluzsza "umowe". Wiadomo, jak czlowiek sie stara o prace, to musi pokazac, ze jak najbardziej mu na niej zalezy, ze to wlasnie chce robic w zyciu, a ja? Ja sie stram, bo taka jest droga po studiach - obronic prace i szukac pracy w zawodzie. Zreszta rodzice wymagaja juz ode mnie (i sie nie dziwie), ze zaczne wreszcie zarabiac pieniadze, a moge to zrobic chyba jedynie robiac to do czego mam przygotowanie. Studia wybralam dlatego, ze interesowal mnie kierunek, pzredmiot. Milo mi sie studiowalo, z dobrymi wynikami. Nigdy nie patrzylam przyszlosciowo, w sensie, czy bedzie mi odpowiadal dany zawod, czy bede mogla go wykonywac bez wiekszych oporow i zarabiac pieniadze (juz nie mowiac o robieniu tego co sie lubi). Na studiach wiele razy mialam mysli, ze jednak nie chce tego robic, ze to nie dla mnie, myslalam tez o rozpoczeciu drugiego kierunku, nawet dostalam sie na jeden, ale niedopatrzylam formalnosci i nie moglam go rozpoczac (byc moze moja wola byla za slaba). Moi rodzice zawsze mi powtarzali, ze praca to nie zabawa, ze kazdemu sie nie chce do pracy chodzic, ale czlowiek odpowiedzialny i dorosly po prostu sie z tym godzi, ze musi do pracy chodzic, i ze nie ma tak, ze sie do pracy chodzi z checia, bo nikomu sie nie chce, ale jak trzeba to trzeba i ze sie przyzwyczaje. Tylko, ze ja nie mam problemu z tym, zeby rano wstawac, wracac pozno itp itd, tylko ze specyfika pracy. Czesto ludziom zadaje sie pytanie: czy lubisz to robic? Ja moge odpowiedziec: nie. Tylko, ze ja zawsze w zyciu zmuszlaam sie do wielu rzeczy, moj tata wychodzil nawet z zalozenia, ze jak ktos np. nie radzi sobie z matematyka, to potem czesto na przekor zostaje matematykiem itp. Juz raz u mnie w pracy padlo pytanie: i co , odpowiada Ci to? Co mialam powiedziec... Ostatnio kategoria typu: coś mi odpowiada lub nie, nie istnieje dla mnie, bo juz sie praktycznie przyzwyczailam do cieglego robienia tego, co mi przychodzi z wielkim trudem i oporami sad. I nie wiem, czy ja po prostu niczego nie lubie i ze wszystkim mialabym problem, czy to chodzi o taka prace:(. Najchetniej widzialabym siebie w labolatorium jakimś, czy gdzies w biurze sad ale przejscie do wykonywania tego typu zawodu z mojego zawodu to bylby smiech na sali:( Plusem mojej pracy jest to, ze praktycznie od samego poczatku ciesze sie prestizem spolecznym. Nie ma mowy o zlym traktowaniu w pracy, bo sie licze. Ale chyba bylabym w stanie to poswiecic, zeby robic cos, co przychodzi mi latwiej i nie powodue, ze kazdego dnia chce mi sie plakac:( Sorry, jesli to jakies zawile bylo do zrozumienia.

2 Ostatnio edytowany przez yessa (2011-02-22 21:48:34)

Odp: Pracuję z ludźmi i się w tym kompletnie nie czuję :(

Witaj,
poniekąd Cię rozumiem, choć jestem jeszcze na studiach, z tym, że ja prestiżem swojego przyszłego zawodu nie mogę się pochwalić. Możesz napisać, jaki zawód wykonujesz?:) bo nie wiem co Ci doradzić. Czy mogłabyś np. zmienić miejsce pracy? Może gdzie indziej miałabyś inne obowiązki? Może inną atmosferę, ludzi itp. Jeśli nie, i naprawdę źle się z tym czujesz to chyba najlepiej będzie zmienić zawód... Jesteś po takich studiach to wiadomo, że szkoda ale jeszcze bardziej szkoda męczyć się prawie całe przyszłe życie z czymś czego się nie lubi robić. Piszesz, że niczego nie lubisz i ze wszystkim miałabyś problem - na pewno tak nie jest! Na pewno coś Cię w życiu kręci, interesuje, spróbuj to robić. Widzę też z tego co piszesz dużą presję ze strony Twoich rodziców, chyba bardziej ich, niż siebie chciałaś zadowolić kończąc te studia a tak nie powinno być. Moi rodzice też na mnie naciskają, niby nie mówią tego wprost ale da się to odczuć a ja wciąż mam dylemat.
Trzymaj się i nie rób niczego na siłę, bo na dłuższą metę Cię to nie uszczęśliwi... sad

3

Odp: Pracuję z ludźmi i się w tym kompletnie nie czuję :(

dziękuję yessa, nie napiszę, jaki to zawód, po prostu wstyd mi, pomimo tego, że to anonimowe forum, wstyd, że tak daleko z to zabrnęłam, nie czując się w ogóe ku temu...

4

Odp: Pracuję z ludźmi i się w tym kompletnie nie czuję :(

Coz, jesli masz jakis pomysl co do pracy, ktora bardziej by ci odpowiadala, zawsze mozesz sprobowac kombinowac cos zaocznie ;> I fajnie by bylo, jakbys jednak podala co to za zawod, albo chociaz ogolna dziedzine - my nie gryziemy wink (Ja, przyznam, jestem ciekawa tongue)

Poza tym sadze, ze sa ludzie, ktorzy jak najbardziej lubia swoja prace, maja do tego ''powolanie'' i czerpia z niej satysfakcje. Twoi rodzice brzmia, jakby byli lekkimi masochistami..

5

Odp: Pracuję z ludźmi i się w tym kompletnie nie czuję :(

Jest Pani jeszcze bardzo młoda i może Pani spokojnie zmienić całkowicie profil zawodowy. Wiele osób tak robi, zwłaszcza w tym wieku i nie ma się zupełnie czym martwić, proszę mi wierzyć, zwłaszcza, jeśli nie ma Pani trójki dzieci na utrzymaniu (a mniemam, że Pani nie ma).
Brnięcie w coś, co Pani zupełnie nie odpowiada, jest zupełnie bez sensu i to z wielu powodów. Za to zmiana zawodu na taki, który będzie Pani odpowiadał, może być źródłem wielkiej ulgi i satysfakcji, kiedy już rozstanie się Pani z tamtym poprzednim.
Mam tylko pewne wątpliwości:
- czy nie jest przypadkiem tak, że za co się Pani nie weźmie, to Pani zawsze przestaje odpowiadać?
- zachęcam jednak do określenia zawodu, mam już zresztą podejrzenia, co to może być, jeśli nie chce Pani ujawnić tego na forum, proszę napisać do mnie na PW, gwarantuję dyskrecję.

6

Odp: Pracuję z ludźmi i się w tym kompletnie nie czuję :(

Dziękuję Panie Wojtku za odpowiedź, bardzo mnie zaskoczyła, zwłaszcza, że jestem w trakcie czytania Pana książki i to dosyć nietypowe otrzymać odpowiedź od samego autora smile Odpowiadam z opóźnieniem, nie mogłam się zebrać, zwłaszcza, że gdy taki kryzys już mi przejdzie, to przez jakiś czas wydaje mi się, że wszystko jest w porządku - aż do następnego kryzysu. Faktycznie jest coś na rzeczy z tym, że mi mało co odpowiada/odpowiadało zawsze... zawsze się doszukałam czegoś nie tak... jednak myślę, że to nie jedyny powód. Nie chcę pisać na forum czym się zajmuję. Chciałabym do Pana napisać nie na forum ogólnym, Pan proponuje maila? Czy jest jeszcze jakaś inna możliwość, np. przez to forum?

7

Odp: Pracuję z ludźmi i się w tym kompletnie nie czuję :(

Szanowna Pani,
jest mi bardzo miło,
niestety, nie bardzo widzę inną możliwość, nie bardzo też rozumiem, dlaczego nie chce Pani skorzystać z maila... Wiadomość trafi prosto do mnie.
Na tym forum nie ma możliwości pisania prywatnych wiadomości, jak na niektórych innych forach, dlatego raz jeszcze zapraszam do skorzystania z poczty.
Czasem odpowiadam z opóźnieniem, ale zawsze odpowiadam.
Pozdrawiam serdecznie smile

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Pracuję z ludźmi i się w tym kompletnie nie czuję :(

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026