netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Związek - sposób na szczęście, czy interes?

7 odpowiedzi3 019 wyświetleńzałożony przez Anemonne, 21.02.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Związek - sposób na szczęście, czy interes?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Związek - sposób na szczęście, czy interes?

W dzisiejszych czasach coraz częściej można zaobserwować konsumpcjonistyczne podejście do związku: ocena, ile kto komu może dać, czy w związku z tym warto wchodzić w relację, komu się to bardziej opłaci i dlaczego. Kobiety są bardziej niezależne niż kiedyś, stawiają na własny rozwój i tradycyjny model rodziny (ona dba o dzieci i domowe ognisko, on zarabia) stracił na ważności, a co za tym idzie, obecność w ich życiu mężczyzny nie decyduje o ich "być albo nie być".

Obecnie podchodzimy do bycia z drugą osobą mniej restrykcyjnie, niż choćby kilkadziesiąt lat temu. Jeśli partner nie spełnia naszych oczekiwań, wymieniamy go na "lepszy model". Jesteśmy nastawieni na "lekko, łatwo i przyjemnie" - uważamy (świadomie, czy też nie), że związek ma dawać głównie szczęście i satysfakcję, więc jesteśmy skłonni do rezygnacji z relacji, która wymaga od nas zbyt wiele wysiłku. Także słowa "Kocham Cię" mają dla nas wiele znaczeń: kochamy, bo znaleźliśmy w partnerze pożądane cechy, kochamy, bo czujemy się przy partnerze bezpiecznie, kochamy, bo ktoś podoba nam się fizycznie. Kochamy, bo boimy się być niekochani.

Czy nasi dziadkowie dobrze robili, uznając związek (małżeństwo) za coś świętego, co musi trwać, z czego nie można zrezygnować ot, tak, bo się przestało kochać, bo coś nie pasuje? Czy może lepsze jest to "nowoczesne" podejście, przedstawiające związek niemalże jak rodzaj jakiegoś interesu, opierającego się na zasadzie "jak mi coś dasz, to i ja ci coś dam, a jak nie dasz, to znajdę innego, który mi to da"? Bo po co się męczyć, trzeba szukać swojego szczęścia... Nie twierdzę oczywiście, że w dzisiejszych czasach nie ma ludzi postępujących jak nasi wyżej wspomniani dziadkowie, wiem że są. Jestem po prostu ciekawa, skąd się bierze takie konsumpcyjne podejście do miłości u sporej większości naszego społeczeństwa? Czy jest ono dobre (wygodne?), czy złe?

Z jakiego powodu wchodzimy w związki partnerskie? Boimy się samotności, chcemy być komuś potrzebni, chcemy odnaleźć szczęście? A może po prostu chcemy coś otrzymać od drugiego człowieka, a przy okazji musimy oddać coś od siebie?

2 Ostatnio edytowany przez Kami90 (2011-02-21 15:50:36)

Odp: Związek - sposób na szczęście, czy interes?

Człowiek jest tak stworzony że chcąc nie chcą tworzy sobie w głowie bilans kosztów, zysków i strat... Tego raczej nic nie zmieni to egoistyczna natura człowieka, jedni okazują to bardziej drudzy mniej.
Więc i związek człowieka z człowiekiem jest swego rodzaju walką... walką o kompromis smile
Dla mnie mimo to związek, małżeństwo to swego rodzaju świętość, i podchodzę do tego tematu dość tradycyjnie, ale świat się zmienia, kobiety są coraz bardziej niezależne, wchodzą na równie z mężczyznami, przez co rezygnują niejako z tradycyjnych ról społecznych. Przez to model związku troszkę się zmienia, ale czy na złe czy musi to oznaczać wielką rewolucję?... myślę że nie, może nawet związki stają się bardziej zdrowe... Partnerzy dobrze dobrani, dają sobie poczucie bliskości ale i wsparcia dają sobie wzajemnie możliwość rozwoju, dzięki temu każde zachowuje siebie i poczucie bezpieczeństwa (tego w razie gdyby to nie było do końca życia, bo przecież gwarancji nigdy nie ma, co nie znaczy że związek od razu spisujemy na straty). Taki związek nie musi też oznaczać ze rezygnuje się z tradycji, bo role społeczne można godzić, potrzebne są tylko chęci i wsparcie o które trzeba walczyć smile
W sumie zawsze warto mieć zaplecze jakieś wyjście awaryjne, a nie trzeba z niego korzystać, na co dzień pamiętać o nim, ono jest tylko wtedy gdy wszystko inne zawiedzie gdy już nie ma czego ratować... takie sytuacje też niestety się zdarzają.

Pozdrawiam

PS jak zawsze zamieszałam w swojej wypowiedzi ale chyba mniej więcej wiadomo o co chodzi tongue
PS2. Napewno jestem przeciw podejściu wchodzenia w związki "bo on ma kasę" , "bo ten ma to a tamten nie ma to bedzie mi z nim gorzej"
Oczywiście są dla nas ważne i mnij ważne rzeczy, i ta teoria "wymiany" istnieje bo czegoś oczekujemy a ktoś czegoś od nas ale myślę że to już bardzij w toku trwania związku smile

3

Odp: Związek - sposób na szczęście, czy interes?
Anemonne napisał/a:

Jesteśmy nastawieni na "lekko, łatwo i przyjemnie" - uważamy (świadomie, czy też nie), że związek ma dawać głównie szczęście i satysfakcję, więc jesteśmy skłonni do rezygnacji z relacji, która wymaga od nas zbyt wiele wysiłku. Także słowa "Kocham Cię" mają dla nas wiele znaczeń: kochamy, bo znaleźliśmy w partnerze pożądane cechy, kochamy, bo czujemy się przy partnerze bezpiecznie, kochamy, bo ktoś podoba nam się fizycznie. Kochamy, bo boimy się być niekochani.

Kami90 napisał/a:

myślę że nie, może nawet związki stają się bardziej zdrowe...Kami90

Ja niestety nie jestem takim optymistą w sprawie kondycji związków w społeczeństwie . Ludzie nie potrafią ze sobą rozmawiać , nie szanują się na wzajem oraz nie szanują samych siebie , idą na łatwiznę , co zostało już wyżej opisane . Często słyszę , jak to zadurzeni w sobie wymieniają się słowem "kocham cie" , a zaraz widzę ,jak się na wzajem źle traktują ,rozstają się , schodzą i tak w kółko , sami nie wiedzą czego chcą ,albo wiedzą tylko nie potrafią się do tego przyznać .
Potem mamy takie obrazki , 30 lat ,samotny/samotna , parę związków na karku , czasami nawet już po rozwodzie , a kobiety już z dziećmi bez ojców , a raczej z ojcami , ale bez prawdziwej , zdrowej rodziny .
Nic na to poradzić nie możemy , ile ludzi , związków , tyle indywidualnych scenariuszy , ja liczę wyłącznie na to ,że uda mi się znaleźć taką osobę , która będzie chciała ze mną podjąć trud budowy szczęśliwej rodziny , oboje w tym wytrwamy i na starość będziemy mogli sobie szczerze powiedzieć ,że było warto .

4

Odp: Związek - sposób na szczęście, czy interes?

Nie idealizowałabym tak związków z przeszłości. One często były zawierane "z rozsądku" a więc dzisiaj można by powiedzieć, że z wygodnictwa, konformizmu, a często były zawierane dla korzyści jednej, drugiej czy obu stron. Także trwałość związków wynikała chyba bardziej z obyczajowości niż trwałości uczuć, oczywiście chodzi mi o przypadki, gdy małżeństwo nie było udane, ale rozwodów nie uznawał kościół a nawet niezbyt religijne osoby rzadziej brały rozwody- inna była mentalność. Czy to dobrze czy źle- nie wiem, ale nie uważam, że tak bardzo się od naszych dziadków, pradziadków różnimy. Fakt, że może mamy mniej wyrozumiałości, cierpliwości i chęci walki o związek gdy coś nie wychodzi, łatwiej podjąć decyzję o wymianie na "lepszy model". A w małżeństwach z rozsądku może oczekiwania były mniejsze, więc i mniejsze rozczarowanie gdy coś poszło nie tak...
Dlaczego wchodzimy w związki? Ja dlatego, że tylko w związku czuję sie całkowicie spełniona. Tak, wiem, to takie nienowoczesne tongue

5

Odp: Związek - sposób na szczęście, czy interes?

Ale powiedzmy sobie szczerze, teraz także zdarzają się małżeństwa z rozsądku. Tyle, że wcześniej ingerowały w to osoby trzecie. A teraz sami sobie warzymy tego piwa. Czy małżeństwa dla kredytu sie nie zdarzają? Młodzi ludzie nieznając się długo postanawiają ze sobą zamieszkać. A, że żyjemy w dobie konsumpcjonizmu jak Anemonne zauważyła gdzie pieniądze i chęć posiadania gonią wszystko zaczynają sie wspólne plany. I właśnie wtedy te plany stają się celem tego związku - potrzeby pierwszej kategorii. Uczucia idą w odstawkę, często uczucie zastępuje euforia po osiągnięciu pewnego celu. A potem "kochanie" można usłyszeć właśnie przy jednej z tych rzeczy. Przykładem jest para moich znajomych, którzy wzięli ślub dla kredytu na mieszkanie. Ale to był tylko początek. Potem na kredyt dawali im pieniądze rodzice. A swoje zarobione wspomniana para wydawała na inne "najpotrzebniejsze rzeczy". W końcu doszli do wniosku, że to był błąd, zbyt pochopna decyzja i że wcale nie jest tak fajnie jak im sie wydawało.

6

Odp: Związek - sposób na szczęście, czy interes?

No to jest dla mnie przykład na skrajną niedojrzałość, a nie małżeństwo z rozsądku, a rodzice tej pary również popełnili błąd, że dawali im pieniądze. Może żyjemy w dobie konsumpcjonizmu, ale to nie znaczy że mamy wszyscy gonić tylko za kasą. Każdy swój rozum powinien mieć a jak ktoś bierze ślub dla kredytu no to o czym my tu mówimy. Sami są sobie winni i takich osób jak Twoi znajomi mi wcale nie żal. A teraz będą musieli za swoje błędy zapłacić (no chyba, że rodzice im zapłacą tongue).

7

Odp: Związek - sposób na szczęście, czy interes?

Tak naprawdę nie wiele się zmienia. Gdyby nasi dziadkowie posiadali takie środki komunikacji i możliwości dostępu do nich, jak my, pewnie mielibyśmy okazję przekonać się, czy traktowali małżeństwo za świętość i co przez tę świętość rozumieli.

Każdy z nas pewnie czytał lektury i pamięta życie uczuciowe bohaterów, a jeśli nie, to pewnie, ten wywód o nich przypomni.
 
Z moich obserwacji, także współcześni "dziadkowie" i przyszli dziadkowie potencjalnie powielają pewien schemat rodzinny, i tak np.:
małżeństwo (ONA i ON /ONI) z ponad 40letnim stażem, oboje z tzw. dobrych rodzin, doskonale wykształceni i majętni:
ON - idealny ojciec, dziadek; od ponad 15 l. w podwójnych związkach (od 3. z tą samą), "niezależny", niewierzący, jak o sobie mawia - hedonista, perfekcjonista, najchętniej żyłby na garnuszku kochanki
ONA - rozpieszczona jedynaczka, perfekcjonistka, żyjąca życiem 2. dzieci i 4 wnucząt, głęboko wierząca, akceptująca "zachcianki" męża, byleby nie naruszał majątku wspólnego i nie paradował publicznie z kochanką na oczach dzieci i wnuków, wzór idealnej matki i babci, ukierunkowana na wychowanie i wypełnianie zachcianek wnucząt, organizatorka ich wszystkich wolnych chwil. Dlatego doskonale wypełnia również czas męża, jako dziadka i ojca, który jest do dyspozycji na każdą okazję i oczywiście bezdyskusyjnie za wszystko zapłaci;
ONI najchętniej fikcyjnie ożeniliby syna geja byleby fama rozeszła się o jego ślubie wśród znajomych. Pomnażają wspólny majątek i wpajają wnukom, że tylko dążenie do ich ideału ma sens.

Oczywiście, że jest to rodzaj interesu, opierającego się na zasadzie "jak mi coś dasz, to i ja ci coś dam, a jak nie dasz, to mam inną/ innego i będę obok ciebie na następne 40 lat by udowadniać, że nasz związek jest idealny, oparty na tolerancji i liberalny. Ten święty związek i "mądry układ", nawet jeśli wieje chłodem. 

Ironizuję, a jednak wielokrotnie pytana przez jego kochankę, co ja bym na jej miejscu zrobiła, nie potrafię zająć stanowiska. Chciałabym coś mądrego doradzić i nie umiem. Wielokrotnie widziałam ich bliskość i trudno było mi uwierzyć, że jest żonaty (taki staż!) i może jednocześnie obdarzać uczuciem moją siostrę, która też nie może się bez niego obejść, choć jak widać ma dylemat, gdyż "z tego pieca chleba nie będzie"...

Co powinnam jej doradzić?
może to powinien być temat na nowy post.?

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Związek - sposób na szczęście, czy interes?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026