Moje małżeństwo było zwyczajne, wzloty i upadki, dwoje dzieci, od czasu do czasu udany seks, od czasu do czasu wypad męża z kolegami i ja , wierna żona, która na końcu tej historii została nagrodzona tym, że się dowiaduje,że mąż mnie zdradza w agencji towarzyskiej. i co teraz, cały mój nudny swiat się rozpada, jak sobie z tym poradzić
Podobne tematy
GOSIU CHCIAŁABYM CI POMÓC SAMA PRZEŻYŁAM TO COŚ TYLKO INACZEJ. AGENCJA TOWARZYSKA TO ZDRADA FIZYCZNA BOLI MNIE BARDZIEJ OD NIEJ BOLI EMOCJONALNA TZN. TA CAŁA OTOCZKA ZDRADY TE MIŁE SŁOWA RANDKI TĘSKNOTA MĘŻA ZA KOCHANKĄ. TA HISTORIA JUŻ SIĘ SKOŃCZYŁA ROK TEMU ALE ECHO TAMTYCH DNI DUDNI W MOIM SERCU I GŁOWIE. WIELE SIĘ POZMIENIAŁO I DO KOŃCA NIE WIEM CO JESZCZE MI LOS PRZYNIESIE. ALE POWIEM CI JEDNO POZNAŁAM KOBIETY PRACUJĄCE W AGENCJI. BYŁO TROCHĘ CZASU I ROZMÓW. UWIERZ WOLAŁABYM DAĆ MU KASĘ ABY POSZEDŁ TAM . TE KOBIETY NIE WYDZWANIAJĄ, ORGAZM MAJĄ TYLKO NA WIDOK KASY I ROBIĄ WSZYSTKO ABY JAK NAJSZYBCIEJ POSZEDŁ, TRAKTUJĄ ICH JAKO MLEKODAJNE KROWY, WRĘCZ SIĘ NAŚMIEWAJĄ Z ICH MARZEŃ EROTYCZNYCH. PO TYM CO SŁYSZAŁAM SZKODA MI FACETÓW KTÓRZY W TEN SPOSÓB SZUKAJĄ MIŁOŚCI TO TAM JEST NIJAKO. PEWNIE MA TWÓJ FACET JAKIEŚ NIESPEŁNIONE FANTAZJE O KTÓRE WSTYDZI SIĘ CIEBIE POPROSIĆ. BO NA PRZYKŁAD CIE SZANUJE I GŁUPIO BYŁO BY NAWET COŚ ZAPROPONOWAĆ. MOŻE PODAM CI KILKA PRZYKŁADÓW
1 NAJCZĘŚCIEJ CHCĄ Z POŁYKIEM
2 CHCĄ ABY KOBIETA BYŁA DOMINĄ BIŁA GO LUB PONIŻAŁA
3 NAJŚMIESZNIEJSZĄ FANTAZJĄ BYŁO DLA MNIE TO , ŻE FACET CHCIAŁ ABY BICIEM ZMUSZONO GO DO ZJEDZENIA...
4 LUB PODOBNO BARDZO MODNY TZW PISS...
JEŻELI BYM GO KOCHAŁA PKT PIERWSZY JEST DLA MNIE DO ZAAKCEPTOWANIA ALE JAKO ŻONA TYCH TRZECH POZOSTAŁYCH BYM NIE ZROBIŁA. MOGĘ MU DAĆ KASĘ I NIECH IDZIE DO AGENCJI. NIE MARTW SIĘ, ZAPYTAJ GO CZY MOŻESZ PRACOWAĆ W TAKIEJ INSTYTUCJI CZY CHCIAŁBY ALBO POGADAJ CO GO RAJCUJE JAKIE MA FANTAZJE MOŻE MOŻNA JAKOŚ TEMU ZARADZIĆ. UWIERZ MI TAM JEST TRAKTOW3ANY JAKO PRZEDMIOT A NIE JAKO FACET
Gosiu, mam podobną sytuację. 5 lat temu odkryłam, ,że mąż miał internetowy romans(nic nie powiedziałam, że wiem) 1,5 roku temu,znowu przypadkiem odkryłam ,że go kontynuował.powiedział, że fizycznie nigdy mnie nie zdradził. chciałam uwierzyć, bo nasza córka miała 5 lat.
jeśli chodzi o sex, to zawsze ja 1 właziłam mu do łużka, zaczepiałam. niejednokrotnie zastanawiałam się dlaczego on nigdy nie wykazuje inicjatywy. unikał tematu, innym razem twierdził, że się mnie krępuje. wolał piwkować z kumplami niż być ze mną. poza tym od kiedy pamiętam ma ogromny problem z alkocholem, jest pracowity, a koleżanki z pracy w niego wpatrzone, jakiego mam wspaniałego męża. naprawdę bardzo długo znosiłam tę sytuację: bo może powinnam bardziej starać się okazywać więcej czułosci, sexu. Tylko kiedy?nigdy nie wiedziałam o której wróci do domu.Byłam "samotną"matką. Miałam z nim dobrze, bo opłacał rachunki i dawał na jedzenie. Wybaczyłam mu tę internetową znajomość, przyciśniety do muru przyznał ,że się z nią widywał, pewnie porozmawiać o pogodzie. A teraz po 1,5 roku od tamtej rozmowy, siedział przed kompem do 12 w nocy ,cicho, po piwach, a ja jakoś poczułam przypływ wsciekłości, ale nie zajrzałam w ekran, bo jak zobaczył że idę, to zamknął laptopa. Wyszłam .Za dwa dni, jak się kąpał, przejrzałam jego komórkę i zobaczyłam smsa z ofertą od prostytutki. Przejrzałam jego historię w laptopie i było tam tyle tych odwiedzonych stron : sex randki, intymne spotkania, sex 24h itp. oglądał te wszystkie kobiety, jak towar w sklepie, który by tu kupić.gdy pokazałam mu tego smsa w jego telefonie -o kompie na razie nie wspominałam(i dobrze)- to on powiedział, że nie wie skąd ten sms, że pewnie z sieci go przysłali. Kłamał. Wtedy mówił, że nie zdradził, a teraz,że nie wie skąd ten sms.Kłamał mi prosto w oczy, robił ze mnie idiotkę. po tym esmesie drugiego dnia wrócił po północy. chyba był nawet trzeżwy, nie wiem bo spałam z dzieckiem.Wiem,że jak jest na kacu to jeszcze idzie do salonu poprawiać piwami sobie nastrój i tam na kanapie przed grającym telewizorem zasypia i głośno chrapie.,. a wtedy poszedł prosto do sypialni,nie chrapał. Moje serce mówiło mi że był z inną. Za dwa dni, gdy zrobiłam awanturę powiedział że był...w pracy. Dość banalna odpowiedż utwierdziła mnie w moich przeczuciach. gdy wykrzyczałam mu,że interesują go inne d....y, a nie moja, stwierdził,że jestem nienormalna. popłakałam się. Już wtedy poczułam, że nie chcę z nim być. Tyle lat zmarnowałam, goniłam mężczyznę, ktorego poślubiłam w wieku 19 lat z miłości. od początku nie liczył się z moimi uczuciami, zastanawiałam się co robię nie tak, że za mną nie tęskni, nie pragnie kochać się codziennie. do tego problem z alkocholem, po ślubie dowiedziałam się od niego, że pił wino z kolegami w wieku 17 lat. trwa w nałogu do dzisiaj, a romans i zainteresowanie prostytutkami zabiły resztki tlących się ciepłych uczuć. Bardzo brakuje mi ciepła,uczuć miłości, sexu. Ale od niego tych rzeczy już nie chcę, mam NADZIEJĘ, że pewnego dnia spotkam kogoś takiego fanego jak ja:) Gosiu, pewnie to co odkryłaś jest dla ciebie szokiem. Twoje sece tobie podpowie co zrobić. Mój mąż latami mnie lekceważył, oszukiwał. wolał chodzić do naszych znajomych beze mnie, bo nie mogłam patrzeć jak się upija. od kiedy pamiętam to wracał w tygodniu kiedy mu pasowało, a w weekendy raz był w domu raz nie. Wiele razy widziałam jego podwójną naturę, ale wybaczałam i dalej emocjonalnie bardzo cierpiałam Dużo mówilam mu o tym że jego nocne schadzki mnie bolą, no to że ja się go czepiam i on tak musi łazić po nocach.Prowadził samochód po alkocholu, z tą świadomością czułam sie podle.Skierowałam go 2,5 roku temu na leczenie , był na rozmowie i powiedział temu panu, że w liście kierującym go na terapię pisałam same kłamstwa(2awantury, prowadzenie po piwach, że pije codziennie). Teraz wiem, ,że to koniec. podjęłam decyzję o roztaniu. Mąż do tej pory, tzn.od 2 tygodni, nie"wytłumaczył" się z tego smsa i z następnej nocy. Unika mnie. Żyję jak w jakimś matriksie, nie wierzę nawet w to co tutaj opisałam. Jednak to wszystko prawda. Mój mąż podeptał moją miłość dawno temu, a teraz zmieszał z szambem moją kobiecość, moją godność. Gosiu, obie tu jesteśmy bo potrzebujemy wsparcia i zrozumienia oraz przekonanania że jednak jesteśmy normalne. Pozdrawiam ciebie bardzo i rozmawiaj z nami, to pomaga. Jesteśmy wszystkie na tym forum anonimowe ale jednak bliskie. Zaglądaj tutaj, kiedy tylko poczujesz taką potrzebę.
Moje małżeństwo było zwyczajne, wzloty i upadki, dwoje dzieci, od czasu do czasu udany seks, od czasu do czasu wypad męża z kolegami i ja , wierna żona, która na końcu tej historii została nagrodzona tym, że się dowiaduje,że mąż mnie zdradza w agencji towarzyskiej. i co teraz, cały mój nudny swiat się rozpada, jak sobie z tym poradzić
Gosiu,musisz sobie teraz odpowiedzieć na pytanie co dalej?
Wybaczyć? czy zakończyć to małżeństwo. Rozumiem że w sytuacji gdy sa dzieci ta decyzja jest bardzo trudna.
nie wiem jak wygladały wasze relacje w małżeństwie.....czy aby nie dalaś mu powodu aby zdecydował się akurat tam wybrać?
...i dlatego postanowilismy z moim mezczyzna nie obarczac sie obraczkami na palcach szanujemy sie bardziej w wolnym zwiazku nie ma toksyn, po malozenstwie wszystko sie zmienia ,czasem nie warto sie spieszyc kobiety...
Gosiu, a powiedziałaś mężowi o tym, że wiesz? Chciałabym wiedzieć, jak zareagował. czy się przyznał, zaprzeczył. Ja całe życie 1 wyciągałam rękę do swojego męża, a on pan i władca łaskawie się do mnie odzywał.Wybaczałam chyba przede wszystkim dla siebie. żeby mnie było lżej żyć. Analizując swoje małżeństwo wspominam je jako jeden płacz, żal przeplatane czasami chwilami radości: przyjemny sex(to ja go inicjonowałam) sporadyczne wymuszone spacery,ale często nie miał ochoty na nie z nami chodzić tj. ze mną i dziećmi(syn i córka). Do tego dochodzi nałóg picia. Jeżdził jak na skrzydłach na firmowe szkolenia. Kiedyś będąc w Kołobrzegu przez 3 dni nie zadzwonił ani razu. od tej krótkiej wymiany zdań z moim mężem na temat tego smsa od prostytutki-nie odzywamy się, tzn. ja zamilkłam, a on ani myśli żeby mi się jakoś wytłumaczyć,bo po co? ja zawsze miękłam po np. m-cu. Kiedyś mi wykrzyczał że jemu nasze małżeństwo zwisa i powiewa. Muszę sobie to wszystko spisać i poukładać, zrobić sobie taką osobistą terapię. Ale jestem pewna, że czas zakończyć tę farsę i zacząć żyć najpierw dla siebie. Jestem po 2 krotnej lekturze książki Robin Norwood pt. " Kobiety, które kochają za bardzo". Dała mi ona dużo do myślenia. Dlaczego ja tak bardzo kurczowo trzymam się tego męża? Gosiu, napisz o tym jak traktował ciebie mąż, to bardzo ważne. Ja 1 zdradę wybaczyłam(do tej pory twierdzi ,że z nią nie spał), ale tej już nie wybaczę. Czy zrobił to z jakiejś głupiej ciekawości? Jeśli wybaczysz, to czy będziesz umiała z tą świadomością żyć? i czy to był pierwszy skok w bok? Odezwij się proszę, porozmawiajmy.
Nadzieja.. czy Twój mąż nie jest aby seksoholikiem?
Tisha, nigdy tak o tym nie pomyślałam. Dlaczego ze mną nie figlowałby w łużku codziennie? Ale może oni tak mają. Zajrzę do inernetu i poczytam sobie coś na ten temat.
Jest taki wątek na tym forum, założyła go malinka, chyba nazywa się: "jak żyć z seksoholikiem?". Dziewczyny opisały tam swoje historie - poczytaj może znajdziesz jakąś podobną do swojej. Ja czytałam to tak wybiórczo i powiem Ci, że nie spotkałam się z przypadkiem, żeby seksoholik figlował bardzo często z partnerką - wręcz przeciwnie, szukali po internecie, przewijały się wizyty w agencjach towarzyskich..
Jest też post faceta - seksoholika, nie wiem jak się nazywa, ale przeczytaj go również, przedstawia punkt widzenia osoby uzależnionej.
Tisha, dziękuję za wskazówkę, zaraz tam zajrzę. W głowie mi się to wszystko nie mieści. od początku małżeństwa walczę z jego piwami,ten alkochol to chyba mózg mu wyżarł. Jest pracowity, zawsze przynosił do domu nigdy nic nie wyniósł. Ta jego druga natura do niego nie pasuje. tyle się tego wszystkiego naoglądał, że zwykła żona go nie pociąga. Zyje jak w jakimś filmie. ok. 1/2 roku temu oglądałam taki film o sexocholiku pt. "sex, kłamstwa ..." trzeciego wyrazu nie pamiętam. a teraz być może mnie to spotyka. Facet spał i z żoną i z wieloma kobietami. Wpadł, jak zapomniał jakiegoś dokumentu wziąć z domu i żona za nim pojechała i się okazało, że on zamiast do pracy to do kochanki w wynajętym przez niego mieszkaniu. Jak to w filmie wszystko dobrze się kończy i facet poszedł na terapię trwającą 2 lata. Tylko tamtemu z filmu zależało na żonie, a mój mąż od lat daje mi bardzo wyrażnie do zrozumienia, że jak jestem to niech sobie już będę. Mógłby tak "być" ze mną i do końca świata. Ale ja chcę żyć normalnie, mieć partnera, przyjaciela. Zdecydowałam, że już dłużej nie będę tego ciągnąć. Jestem jeszcze młoda-32 lata i niebrzydka:) ale nie wiem jak długo go nie zapomnę.
Nie ma sprawy.
Napisz jak przeczytasz jakie wnioski wyciągnełaś. Nie ma co marnować życia na bycie nieszczęśliwym, zwłaszcza jeśli on ma przygodne kobiety, żebyś jakiegoś syfa nie złapała..
Minęło pięć dni odkąd powiedziałam temu dupkowi, że wiem o jego zdradzie, ból okropny.Nie bardzo umiem sobie z tym poradzić, mieszkamy w jednym domu, on na dole u mamy, ja na górze z dziećmi, chora sytuacja , mówił że sie wyprowadzj.Przez 14 lat poswieciłam sie małzeństwu, nie pracowałam zawodowo, robiłam dużo ale w domu , wokół domu , w firmie dupka, ateraz zostałam z niczym. Mając 40 lat jak mam zacząć żyć na nowo.
Gosiu, ja też jestem 14 lat mężatką. On był moją jedyną i pierwszą miłością. Od 4 lat razem prowadzimy firmę, nigdy nie sądziłam, że mój mąż będzie ineresował się innymi kobietami. Niestety, to jest prawda która do mnie nie dociera, a potwierdzona przez adwokata. Żyję nadal w jakimś szoku, bo od tamtej pory tj.od 2 tygodni nie płakałam. Czuję się dobrze i jestem pewna że dobrze robię. Mam wsparcie rodziców i to jest bardzo dla mnie dużo. Bardzo boję się tych wszystkich emocji, tyle, że jak pisałam mój kochany mąż olewał mnie latami. Do chwili obecnej nie rusza tematu, pewnie się boi, a ja podjęłam decyzję w chwili gdy zobaczyłam tego smsa i zorientowałam się, że conajmniej raz do niej dzwonił. Ktoś np. dzisiaj rano dzwonił 5 razy po kolei, a on odrzucał połączenia, telefon nosi przy sobie, bo jak był w łazience to chciałam przejrzeć listę połączeń. moje sece rozpadło się na kawałki i twoje też. Gosiu, myślę, że mąż twój ma rację, by się wyprowadzić. Z daleka od siebie będzie tobie łatwiej zorientować się w swoich uczuciach. Nie będziesz na niego patrzeć. Myśleć to na pewno, ale zdystansujesz się trochę do tego wszystkiego. Może jakiś wyjazd np. do spa by ci dobrze zrobił? Niech się o ciebie postara. Ja się ze swoim rozwiodę, jak będzie chciał, to drogę do mnie znajdzie,zawsze byłam obok pomocna pod ręką i w podzięce podeptał moją godność. Jak będziemy nieosiągalne, to zaczną darzyć nas szacunkiem. Gosiu, ja rozwijałam naszą firmę, szukałam chętnych do współpracy jako przedstawiciel handlowy, potem chciał żebym z nim jeżdziła razem w trasy co bardzo miło wspominam. A dzisiaj co? Też nic nie mam. Ale mam swoje pasje, bardzo lubię malować na czym się da.Moje hobby, które mnie wycisza. A ty Gosiu, co lubisz robić? Myślę, że nam wszystkim potrzebna jest dłuższa chwila samotności, wtedy będziemy trzeżwe i wiedziały czego chcemy od życia. Trzymaj się cieplutko.
Moje małżeństwo było zwyczajne, wzloty i upadki, dwoje dzieci, od czasu do czasu udany seks, od czasu do czasu wypad męża z kolegami i ja , wierna żona, która na końcu tej historii została nagrodzona tym, że się dowiaduje,że mąż mnie zdradza w agencji towarzyskiej. i co teraz, cały mój nudny swiat się rozpada, jak sobie z tym poradzić
Gosia
piszesz o mnie, ja przeszłam dokładnie to samo