Od trzech miesięcy jestem ze starszym od siebie 8 lat chłopakiem. Uwielbiam go, ale często kusi mnie nieprzeciętnie żeby wypytać go o jego byłe. On nie mówi o tym nic. Nie wiem z iloma dziewczynami się spotykał, z iloma się kochał. Ten temat nie istnieje, mimo że ja opowiedziałam mu o jedynym chłopaku z jakim byłam przed nim. Czy powinnam zapytać? Czy wy znacie przeszłość swoich partnerów? Czekam na odpowiedzi i serdecznie pozdrawiam!
Podobne tematy
ja by chciała wiedzieć, więc poruszyłabym temat, natomiast ja bym chciała widzieć tylko tak ogólnie. ile miał dziewczyn, czemu jego związki nie przetrwały itp. ale im mniej szczegółów tym lepiej ![]()
Jasne przepytaj go
Jak nie wiesz jak się robi profesjonalne przesłuchanie polecam kpk ![]()
Żart
![]()
Szczerze, to też chciałabym na twoim miejscu to wiedzieć. Dziewczyna mająca 20 lat i 28 letni facet hmm trochę różnicy jest. Może wart zapytać
. Lepiej jak to zrobisz delikatnie,
daruj sobie ankietę ![]()
Jasne przepytaj go
Jak nie wiesz jak się robi profesjonalne przesłuchanie polecam kpk
Żart
![]()
Szczerze, to też chciałabym na twoim miejscu to wiedzieć. Dziewczyna mająca 20 lat i 28 letni facet hmm trochę różnicy jest. Może wart zapytać
. Lepiej jak to zrobisz delikatnie,
daruj sobie ankietę
Uśmiałam się, może naślę na niego służby specjalne?
Właśnie bardzo chciałabym to wiedzieć, ale zastanawiam się jak delikatnie to zrobić, kusi mnie też, żeby zapytać jego kolegę, którego bardzo lubię, ale przecież mógłby wtedy wszystko wygadać. Po prostu męczy mnie to, ale nie chcę wyjść na ciekawską. Masz jakiś pomysł?
Delikatnie, możesz go zapytać ile miał kobiet i dlaczego mu nie wszyło. Czy myśli czasem o nich, ale zrób to w takiej chwili która jest tylko dla Was
Może nie przez sms, czy cześć ile kobiet miałeś? Raczej powoli w formie rozmowy.
Podobno panowie koloryzują jak opowiadają coś swoim kolegom, "liczy się szacunek w grupie" ![]()
Delikatnie, możesz go zapytać ile miał kobiet i dlaczego mu nie wszyło. Czy myśli czasem o nich, ale zrób to w takiej chwili która jest tylko dla Was
Może nie przez sms, czy cześć ile kobiet miałeś? Raczej powoli w formie rozmowy.
Podobno panowie koloryzują jak opowiadają coś swoim kolegom, "liczy się szacunek w grupie"
Martyna już Cię lubię!
I fajne masz imię! Pewnie racja, jakbym zapytała kolegów, to okazałoby się, że przeleciał na studiach cały akademik... w marzeniach. ![]()
a jestes typem zazdrosnicy? bo jesli tak, to lepiej, zebys za bardzo nie wnikala w jego byle. po co sobie utrudniac zycie? ja mysle, ze im mniej bedziesz wypytywac, tym lepiej. to zrozumiale, ze jestes ciekawa, ale im mniej wiesz tym lepiej spisz:)
ja też miałam taki dylemat na samym początku. zapytac czy nie zapytac... z tą różnicą, że ja wiedziałam, ze przede mną była dziewczyna z którą był 3 lata. podświadomie byłam o nią zazdrosna ( wiem, głupie
) i chciałam się dowiedzieć, dlaczego im nie wyszło, czy myśli o niej, czy chce do niej wrócić. w końcu poruszyłam ten temat
zawsze dobrze nam się rozmawiało w łóżku, kiedy czuliśmy się spełnieni i wiedzieliśmy, ze dobrze nam razem
opowiedział mi jak wyglądał ten związek, że to co było nie ma już znaczenia, że teraz jesteśmy MY. cieszę się, że porozmawialiśmy o tym. ulżyło mi, naprawdę.
tylko nie każdemu polecam taką rozmowę tuż po seksie
wiadomo, każdy reaguje inaczej. nam zawsze "po" zbiera sie na poważne tematy
moim zdaniem masz prawo to wiedzieć i taka rozmowa jest jak najbardziej na miejscu. możesz ją sprowokować w sytuacji, kiedy oboje czujecie się swobodnie. to sprawa indywidualna.
a jestes typem zazdrosnicy? bo jesli tak, to lepiej, zebys za bardzo nie wnikala w jego byle. po co sobie utrudniac zycie? ja mysle, ze im mniej bedziesz wypytywac, tym lepiej. to zrozumiale, ze jestes ciekawa, ale im mniej wiesz tym lepiej spisz:)
Jestem niestety okropnie zazdrosna, ale bardziej o kobiety, z którymi na przykład teraz pracuje. Oczywiście robię dobrą minę do złej gry, ale wkurza mnie, że dzwonią do niego niby służbowo, ale jednak. Może powinnam dać sobie spokój, bardzo boję się, że było ich dużo, że były bardziej doświadczone ode mnie i lepsze w łóżku, choć tego i tak mi nie powie. Na szczęście. ![]()
Tez jestem typem zazdrosnicy i tego typu informacjeraczej nie podzialaly budujaco na nasz zwiazek. Teraz wisi na wlosku a on "musi sobie pokuladac w glowie wszystko". Wiedzialam ile mial bylych, z kim byl w lozku, ze poprzednia byla na powaznie ale go zdradzila. Na poczatku bylam szczesliwa ze facet nie ma przedemna tajemnic, ze jest szczery, zapowiada jesli zadzwoni pozniej niz zwyykle (zwiazek na odlelosc)
Jego byla co jakis czas go zaczepia, mimo ze ma juz faceta lubi sobie posprawdzac jakie wrazenie robi na moim. Zauwazylam ze zadne, dlatego wciaz sie miesza, przynajmniej takie mam wrazenie.
Pamietaj, im mniej wiesz tym lepiej. Wiedzialam ze chyba jeszcze moj facet byl z byla w Zakopanem, gdy przy jakiejs rozmowie w gronie znajomych komentowalismy noclegownie, powiedzial ze w zakopcu nocowal w takim fajnym pensjonacie, a mi juz zaczely pracowac mysli, czego to on z nia tam nie robil...
Mi zajęło 3 lata dowiedzenie się o jego przeszłości (która zresztą nie była imponująca aczkolwiek bolesna).
Sama nigdy nie pytałam. Tu się od siostry dowiedziałam (wymsknęło jej się), tu od matki, jak popił to sam co nieco powiedział i tak powolutku poskładałam puzzle. Aż w koncu powiedziałam wiem to i to,a le dla mnie to za mało a jestem ciekawa.
Sam opowiedział wszystko.
I ostrzegam czasami taka ciekawość nie jest wskazana bo może nie zle zaboleć ![]()
Ja miałam 24 lata jak wyszłam za mąż , temat jego byłych nie ciekawił mnie za bardzo ale kiedyś spytałam. Odpowiedział szczerze ja jemu tez i finito.
Przeszłość ma każdy jeden zapisana drobnym maczkiem inny na liście ma jedno nazwisko albo wcale. Ale przeszłość to coś co było , nie można absolutnie używać potem zdobytej w zaufaniu wiedzy.
Nie dopytuj się! To przeszłość, która powinna zostać za Wami. Jest teraz z Tobą, i jedyne, co powinno zaprzątać Ci głowę, to teraźniejszość.
Sama piszesz, że jesteś typem złośnicy- podobnie jak ja. Ja zadałam jedno pytanie o jedyną, poprzednią dziewczynę mojego chłopaka. Jaka ona była?
Odpowiedział.
W samych superlatywach.
Że była wyjątkowa, że rozumieli się bez słów, i nie pamiętam dalej co, bo poczułam koszmarną, przenikającą mnie zazdrość.
Irracjonalną zazdrość, bo to przecież przeszłość, ALE.
Wyleczyłam się z tego, ale to jedno pytanie było pierwszym i ostatnim jeśli chodzi o byłą.
Dlatego radzę Ci, nie pytaj, nie kombinuj, bo zwariujesz. A przecież jest dobrze, czyż nie?
A po co Ci takie informacje??? CZy do czegos Ci sa potrzebne?
Wiesz,ja jestem taka,ze chce wszystko wiedziec;))) ale jezeli Ty jestes zazdrosna nawet o kobiety z ktorymi pracuje,to lepiej sie nie pytaj.
Poza tym zastanow sie co Ci moze odpowiedziec,a co Ty chcesz uslyszec.Co bedzie jak powie Ci,ze spal z 5 czy 6 dziewczynami?Podniesie Cie to na duchu?Na pewno nie,wiec lepiej daruj sobie.Pozdrawiam.
mój przed ślubem i po ślubie milczy, mówi że to etap zamknięty, a ja się nie dopytuje, wiem tylko że kogoś miał przede mną i to na poważnie. Może to i dobrze czasem nie wiedzieć.
A po co Ci takie informacje??? CZy do czegos Ci sa potrzebne?
Wiesz,ja jestem taka,ze chce wszystko wiedziec;))) ale jezeli Ty jestes zazdrosna nawet o kobiety z ktorymi pracuje,to lepiej sie nie pytaj.Poza tym zastanow sie co Ci moze odpowiedziec,a co Ty chcesz uslyszec.Co bedzie jak powie Ci,ze spal z 5 czy 6 dziewczynami?Podniesie Cie to na duchu?Na pewno nie,wiec lepiej daruj sobie.Pozdrawiam.
Pewnie masz racje, tylko ja też jestem taka, że chcę wszystko wiedzieć, wszystko! Pewnie w końcu go zapytam jak natrafi się okazja, choć już boję się co mi powie.
Ja też serdercznie pozdrawiam! ![]()
A mi kiedyś wróżka powiedziała, że spotkam kogoś kto będzie nieuczciwy wobec mnie i że najpierw powinnam zapoznać się z jego przeszłością;)
A tak na poważnie, ja lubię wiedzieć jak najwięcej o kimś kto jest dla mnie ważny i chyba chciałabym znać jego przeszłość.
Ostatnio była okazja, bo gadaliśmy sobie szczerze i niewiele z tego wynikło, bo on uniknął odpowiedzi. Coś tam ściemnił, że moja uroda przyćmiła całą jego przeszłość... trochę się zaniepokoiłam, bo to znaczy, że jest jakaś przeszłość, no ale w sumie ma 28 lat, więc czego miałam się spodziewać? Chwilowo daję sobie z tym spokój, bo przecież trudno kogoś zmusić do zwierzeń, szczególnie jeśli jest skryty. Może kiedyś się dowiem, mam czas.
Niewiele kobiet jest w stanie spokojnie przejść do porządku dziennego nad nadmiarem informacji z przeszłości faceta. Jednak uważam, że coś wiedzieć należy. Nie mówię o wypytywaniu z kim, kiedy i jak to robił, ale jakieś ogólne pojęcie o tym czy jej mężczyzna ma za sobą jakieś poważne związki, ile, dlaczego się rozpadły może nam dużo powiedzieć o naszym partnerze. Zasadniczo uważam, że pytanie o przeszłość seksualną nie ma sensu, ale o związki - ma. Nie umiem sobie wyobrazić sytuacji, kiedy wiążę się z facetem w okolicach 30-tki i nie wiem nic o jego minionych latach. Dla mnie to by była jakaś naciągana amnezja.
Kobietko - u Ciebie bym się trochę niepokoiła tym omijaniem tematu. Zapytaj go wprost, może być w formie żartu, np czy był w jakiś dłuższych związkach czy zaliczał tylko przygodne panienki. Tylko w żadnym wypadku nie wypytuj o szczegóły, bo z Twoich postów wynika, że możesz tej wiedzy nie przyjąć lekko.
Kobietko - u Ciebie bym się trochę niepokoiła tym omijaniem tematu. Zapytaj go wprost, może być w formie żartu, np czy był w jakiś dłuższych związkach czy zaliczał tylko przygodne panienki. Tylko w żadnym wypadku nie wypytuj o szczegóły, bo z Twoich postów wynika, że możesz tej wiedzy nie przyjąć lekko.
Ja próbowałam, ale on ominął zgrabnie temat i jak teraz znów o to zapytać? Pomysli, że mam jakąś obsesję! Jest w ogóle dość skrytą osobą i boję się naciskać, bo to może się źle skończyć...
Czasem lepiej nie wiedzieć i zostawić przeszłość za sobą. Mężczyźni mają do tego większą skłonność, a my kobietki - nie bardzo
Mnie tam męczy czasem, jak nawet wypytywałam o to i uzyskiwałam odpowiedzi.
Skryty mówisz? To z introwertykami ostrożnie. Sama jestem i nie lubię jak mnie ktoś napiera, ale ludzie są różni. Może szczera rozmowa po prostu?
Skryty mówisz? To z introwertykami ostrożnie. Sama jestem i nie lubię jak mnie ktoś napiera, ale ludzie są różni. Może szczera rozmowa po prostu?
Właśnie starałam się sprowokować szczerą rozmowę, kiedy było nam dobrze i miło, ale on nic. Zażartował tak jak pisałam wyżej, a później zaczął mnie całować i było po rozmowie. Właśnie wiem, że jak będę napierać to będzie raczej kiepsko, więc chyba muszę się pogodzić z faktem, że na razie nie dowiem się nic...
A ja chciałam wiedzieć i wiem. W towarzystwie mojego często słyszy się imiona osób, których jeszcze nie poznałam. Byłam ciekawa i zapytałam wczoraj (po 3 miesiącach bycia) czy może mi coś opowiedzieć o swojej przeszłości, jeśli jednak uznaje to za coś nieważnego to zrozumiem i nie będę ponawiać pytania. On uśmiechnął się i opowiedział o swojej rodzinie, o rodzeństwie, w końcu przeszedł do byłych kobiet, jak to było, czemu się rozpadło i jaki jest teraz jego stosunek do danej panny.
Czy ta informacja mnie uszczęśliwiła? Wydaje mi się, że tak. Teraz mam pojęcie, czemu pewne tematy wobec niektórych osób są unikane, dlaczego do pewnych osób ma taki a nie inny stosunek. Taka rozmowa dała mi wiele, a przede wszystkim możliwość poznania go jeszcze bardziej.
Ale największą radość sprawia mi to, że mi ufa i bez większego problemu mógł się przede mną otworzyć i opowiedzieć o naprawdę ciężkich przeżyciach, niczego nie ukrywając.
Wydaje mi się, że powinnaś spokojnie zapytać czy chce podzielić się ze swoją przeszłością z Tobą czy nie. Nie zadawaj żadnych pytań, tylko po prostu pozwól mu powiedzieć tyle na ile sam chce, bo inaczej poczuje się jak na przesłuchaniu (tego na pewno nie chcesz). A tak jak Ty sama (i każda inna kobieta) musi mieć poczucie pewności, zaufania a z czasem bardziej się otworzy.
Wydaje mi się, że powinnaś spokojnie zapytać czy chce podzielić się ze swoją przeszłością z Tobą czy nie. Nie zadawaj żadnych pytań, tylko po prostu pozwól mu powiedzieć tyle na ile sam chce, bo inaczej poczuje się jak na przesłuchaniu (tego na pewno nie chcesz). A tak jak Ty sama (i każda inna kobieta) musi mieć poczucie pewności, zaufania a z czasem bardziej się otworzy.
Jak powie, że nie chce, to dopiero da mi do myślenia. A chyba nie chce, skoro już raz zapytałam i on uniknął tematu.
Mój pierwszy chłopak był bardzo wylewny i mnie to drażniło. Wiedziałam z kim i gdzie, i co lubiły. Drażniły mnie te opowieści skrajnie, a było ich naprawdę dużo. Przez 5 lat słyszałam chyba wszystko. Nawet o tych panienkach, z którymi mnie zdradzał, taki kochliwy był
Piotruś Pan, kurna
A ten, z którym spotykam się w zasadzie od wczoraj na takiej zobowiązującej płaszczyźnie, mówi mi to, co uważa, że powinnam wiedzieć. Nie do końca dobrze mi z tym, bo patrzę na niego przez pryzmat utraconej, wielkiej miłości, której efektem było poronienie kobiety, z którą był. I którą kochał. Z jednej strony dobrze mi wiedzieć, bo wiem, że jest szczery tak jak i ja wobec niego. Ale z drugiej strony... nie wiem czy chciałam to usłyszeć. Pewnie mało która, chciałaby wiedzieć.
Sprowokowanie rozmowy to wcale nie taka łatwa sztuka, niestety
Mi się udawało przy jakimś wymagającym filmie poruszać kwestie swoich doświadczeń, które były np. na ekranie przedstawianie. Albo w książkach. Parę razy się udawało, bo wtedy rozmowa sama zaczyna się napędzać.
Sprowokowanie rozmowy to wcale nie taka łatwa sztuka, niestety
![]()
Mi się udawało przy jakimś wymagającym filmie poruszać kwestie swoich doświadczeń, które były np. na ekranie przedstawianie. Albo w książkach. Parę razy się udawało, bo wtedy rozmowa sama zaczyna się napędzać.
Ja w żadnym razie nie chcę wiedzieć co lubiły, ani gdzie to robili! Chcę tylko jakieś podstawowe informacje, czy był z kimś długo, czy to było poważne i ile miał partnerek. Tak dla własnego spokoju sumienia, bo przecież nie poproszę go, żeby zrobił testy na HIV.
Co do filmów i książek to może dobry pomysł. Ostatnio oglądaliśmy "Czarnego Łabędzia", ale tam jakoś trudno o taki wątek. ![]()
Jak powie, że nie chce, to dopiero da mi do myślenia. A chyba nie chce, skoro już raz zapytałam i on uniknął tematu.
Spokojnie. Skąd możesz być tego pewna? Znasz go dopiero 3 miesiące, a człowieka poznaje się całe życie, więc jego reakcji pewna do końca nie będziesz. Jeśli na spokojnie zapytasz to może się ugnie. Ale jeśli nie to broń boże nie załamuj się. Uszanuj jego wolę. Może dla niego to będzie za szybko, za wcześnie. Daj mu czas, a potem, za jakiś czas ponów prośbę.
Co do sprowokowania rozmowy, to trudna sztuka, którą raz próbowałam ale mi nie wyszła ;/
Spokojnie. Skąd możesz być tego pewna? Znasz go dopiero 3 miesiące, a człowieka poznaje się całe życie, więc jego reakcji pewna do końca nie będziesz.
Monia jesteśmy razem 3 miesiące, znamy się trochę dłużej, pół roku. Na początku jak się poznaliśmy zdarzało nam się pocałować, ja byłam zakochana od pierwszego wejrzenia, ale bałam się, że on traktuje mnie tylko jako zabawkę. Od trzech miesięcy jesteśmy razem bardziej na poważnie, bo wtedy mi powiedział, że się we mnie zakochał. To była jedyna chwila kiedy powiedział mi otwarcie co czuje, bo normalnie trudno z niego coś wyciągnąć, generalnie jest bardzo nieskory do zwierzeń, a ja chciałabym wiedzieć wszystko...
A ja powiem tak, Mnie taka wiedza na temat jego przeszłości otworzyła oczy i z dnia na dzień pomimo chemii motylkow itp. Uznałam, że to koniec. Poprostu po takiej dawce szczerości odechciało mi się czegokolwiek. Wcześniej znałam ogólny zarys jego przeszłości szczególy Mnie dobiły.NIe żałuje że się dowiedziałam bo to mi pomogło wyplątać się z tego-ale bolało! Bo przez tyle czasu widziałam w nim innego człowieka
jest jeszcze inny pkt spojrzenia na przeszlosc przeszlosc faceta dot. zwiazkow. mysle, ze to fajnie, jak facet nie mowi o swoich bylych zle. to jest totalny brak klasy, jesli chlopak 'jedzie' po kobietach, z ktorymi go kiedys cos laczylo. przeszlosc to przeszlosc, nie ma juz znaczenia. liczy sie, to ze teraz jest z Toba i nie naciskaj go do wracania do tego, co bylo kiedys.
Co za dużo, to niezdrowo. Niektórzy mają problem z rozdzieleniem tych informacji.
Ano, widzisz, ja też tego wiedzieć nie chciałam
Mnie to kompletnie nie interesowało, a takie kwestie jak powaga poprzednich związków sama musiałam sobie wyłuskać.
Faceci, niby prości jak cep, a tyle zachodu z nimi.
Czarna - Osoby z związku muszą być świadome, że nie mówi się wszystkiego. Nawet największe uczucie można zabić takimi kwestiami..
A Czarny Łabędź - fakt, dobry, ale wątków takich nie uświadczysz ![]()
to jest totalny brak klasy, jesli chlopak 'jedzie' po kobietach, z ktorymi go kiedys cos laczylo.
Tak dokładnie on o swojej byłej byłej nigdy zbyt dobrze nie mówił,ale podaczas tamtej rozmowy przesadził-ja ją poniekąd znam i sama uważam że jest strasznie "płytka"-przepraszam, ale zawsze jej broniłam bo on nie był do końca fair! ale jak sobie pomyślałam, ze kiedyś mógłby tak mówić o Mnie? O nie!
ja o byłych mojego faceta wiem dosłownie wszystko... i to nie dlatego, że pytałam. sam poruszał ten temat i opowiadał. na początku dziwnie mi z tym było, ogólnie było dla mnie dziwne, że opowiada o swojej przeszłości. ja tego tematu staram się unikać, bo wiem, że nie jest zbyt wygodny. no i własnie - im mniej wiesz, tym lepiej śpisz. staram się blokować negatywne odczucia i podchodzić do tego neutralnie. powiedziałabym, że jest trudno, ale w sumie niee.
Nie pytaj,bo mozesz w ten sposob stracic cos co moglo byc piekne i jedyne na swiecie..uwierz mi..moj byly pytal ja odpowiadalam,a na koncu dowiedzialam sie ze nie moze zyc ze mna..nie pytaj bo mozesz,nie przestac nigdy pytac..mysli zadrecza cie..odkresl przeszzlosc gruba kreska..buduj przyszlosc!!!
Monia jesteśmy razem 3 miesiące, znamy się trochę dłużej, pół roku. Na początku jak się poznaliśmy zdarzało nam się pocałować, ja byłam zakochana od pierwszego wejrzenia, ale bałam się, że on traktuje mnie tylko jako zabawkę. Od trzech miesięcy jesteśmy razem bardziej na poważnie, bo wtedy mi powiedział, że się we mnie zakochał. To była jedyna chwila kiedy powiedział mi otwarcie co czuje, bo normalnie trudno z niego coś wyciągnąć, generalnie jest bardzo nieskory do zwierzeń, a ja chciałabym wiedzieć wszystko...
Znam to doskonale, też przechodziłam przez faze "czy aby nie jestem jedynie zabawką". Wiesz wiedzieć wszystko to nie jest dobre wyjście - czasami człowiek ma pewne sprawy, o których wolałby nie mówić, nie wspominać innym (sama mam pewne tajemnice i choć korci mnie by wyjawić je mojemu, to się powstrzymuje - to nie odpowiedni czas jeszcze).
Może i tak samo jest z Twoim?? Możliwe, że jemu się wydaje iż dla Ciebie będzie lepiej jak nie bedziesz wiedzieć...