Meble kolonialne mają jeden znaczący minus - nie konserwują się dobrze w naszym klimacie, nie ta wilgoć powietrza. Jeśli ktoś zdecyduje się na meble kolonialne, będzie musiał brać pod uwagę, że będą służyły długie lata, ale pod warunkiem, że będziemy inwestować w stworzenie odpowiednich warunków przetrzymywania takiego cacka. Dlatego wiele osób, które zdecydowały się na podłogę z egzotycznego drewna w naszych warunkach klimatycznych ma problemy z zachowaniem ich w idealnym stanie, drewno pęka, tworzą się szpary, a nabywcy myślą "No nie tak miało być. Przecież to mocne i solidne drewno tyle kosztowało, a teraz co?".
Pamiętajmy, meble podobnie jak ściany "oddychają"! Niemniej podobno ten problem nie dotyczy mebli indyjskich - one bardzo rzadko się rozsychają, ponieważ drewno do wyrobu tych mebli rośnie głównie w suchym klimacie pustynnym.
Nie zapomnijmy mając takie meble o sezonowaniu i woskowaniu, czyścimy łagodnymi, najlepiej naturalnymi mleczkami na bazie lub z dodatkiem wosku przy użyciu miękkiej i gładkiej ściereczki z naturalnego materiału. Nie stawiamy na tych meblach kubków, szklanek, wazonów itd. Stawiając bukiet kwiatów, zabezpieczmy blat serwetą lub inną podkładką pod wazon, chociaż w miejscu gdzie styka się z powierzchnią mebli. To samo tyczy się gorących naczyń. Ciepło może uszkodzić zawoskowaną powierzchnię (pamiętacie jak czasem na powierzchni prl-owskich mebli lakierowanych pod wpływem gorącej lub wilgotnej szklanki, tworzył się paskudny ślad - wypuklenie, odbarwienie, odprysk? Uszkodzona struktura wosku będzie podobnie razić). Meble te są natomiast bardzo odporne na wilgoć i na pewno nie zaczną pękać albo wybrzuszać się pod wpływem wody.
Meble egzotycznie znakomicie prezentują się z klasycznymi białymi lub kremowymi dodatkami, zastawą stołową, naturalnymi tkaninami itp. Równie świetnie wygląda w zestawieniu z kolorowym szkłem i millefiori.