"Śpieszmy się kochać ludzi, bo tak szybko odchodzą" piękne słowa wypowiedziane przez ks. Jana Twardowskiego istnieją w dzisiejszych czasach? Współcześnie ludzie w pogoni za pieniądzem zapominają prawdziwie żyć, kochać. Wiele osób postawia pracę na pierwszym miejscu.
A u Was co jest pierwsze;praca,miłość czy przyjaźń?
Założyłam ten wątek gdyż zastanawiając się nad własnym życiem doszłam do wniosku, że albo z dzisiejszym światem jest coś nie tak albo ze mną. Prędzej pewnie to drugie, chyba jestem "nie dzisiejsza". Dla mnie od zawsze miłość, przyjaźń była jednym z najwyżej cenionych rzeczy. Nic nie liczy się bardziej niż bycie przy kimś blisko w radości jak i smutku. Radość z szczęścia przyjaciółki, wyciągniecie pomocnej ręki do potrzebujących ciepłego słowa,czułości...
Jak to u Was wygląda?
Czy śpieszycie się kochać tych którzy wiele znaczą?
Żyjecie tak jakby każdy dzień był dla was ostatnim?
Chwytacie dzień?
Zapraszam do dyskusji ![]()
POZDRAWIAM !