Liczą się dla mnie w tej chwili czyny a nie słowa...z tym, że nie należy moim zdaniem nikogo skreślać... nikogo nie skreślam, ale to mnie ludzie skreślili...
popadłem w różne nałogi- i zmarnowałem 10 najlepszych lat życia w sensie intymno- erotycznym...24- 34 roku życia to jest czas jeszcze na " chodzenie ze sobą " i próbowanie- w tym seksu- a mam duży temperament i jestem bardzo romantyczny....... później to już się stereotypowo powinno być w małżeństwie...Tak samo w sensie zawodowym nic nie osiągnąłem...nie pracowałem w zawodzie, oddawałem się nałogom ewentualnie siedziałem przed komputerem i zabijałem czas...
LICZĄ SIĘ ZAŚ CZYNY, NIE DEKLARACJE BEZ POKRYCIA ...jestem teraz odbierany jako kompletny LEŃ i PTAK NIEBIESKI ...to jest nieprawda... ale ludzie się na te pozory łapią...szczególnie wy, Panie.
Mam reputację lenia i obiboka- osoby zupełnie bezwartościowej,ludzkiego " śmiecia "- nikt mnie nie zatrudni, ani się ze mną się nie zwiąże, choć moi przyjaciele mnie bardzo lubią. Poza tym pozowałem na wariata.
Jak te 10 lat obijania i KABARETU da się odkręcić ?.