netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Stanalem w obronie bitej dziewczyny i zostalem pobity.

6 odpowiedzi9 164 wyświetleniazałożony przez kajtek260, 29.09.2008

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Stanalem w obronie bitej dziewczyny i zostalem pobity.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: Stanalem w obronie bitej dziewczyny i zostalem pobity.

Sprawa wygląda tak.Stałem pod swoim blokiem.Słyszałem awanturę wiec podszedłem do ulicy.Zobaczyłem kolesia który wyzywał swoja dziewczynę(moja kumpele).Gościu zna mnie tylko zwidzenia.Dlatego nie zwracał na mnie uwagi.Powiedział jej ze idzie inna droga i gdzieś pobiegł.Podszedłem do koleżanki.Powiedziała mi ze wcześniej przewrócił ja i kopnął kilka razy.Była wystraszona.Powiedziałem jej zeby sobie dala spokój bo kiedyś moze zrobic jej krzywdę.W tym momencie bohater sie wrócił.Zawołał swoja dziewczynę.Ona do niego  podeszła.W tym momencie podeszła do mnie sąsiadka która wracała ze sklepu.Stwierdziłem ze pójdę z nią do domu.Na dowidzenia powiedziałem pobitej dziewczynie "ze jak cos-to daj znać".To chyba nie spodobało się damskiemu bokserowi.Podleciał do mnie i zaczął mnie okładać.Kopnął mnie kilka razy próbował mnie uderzyć.Ja tylko zbijałem ciosy i się zasłaniałem.Spokojnie moglem go rozwalić,ale podobno gówna sie nie rusza bo potem śmierdzi.Postanowiłem wykorzystać fakt ze to on mnie zaatakował.Ja ani razu go nie uderzyłem.Z pomocą kolegi zadbałem o to aby moja ręka wyglądała na złamana(długo dostawałem młotkiem po dłoni)udałem sie na policje.Zgłosiłem pobicie.Niebiescy spisali kolesia.Powiedzieli żebym zrobił badania.Zrobiłem prześwietlenie.Niestety nic nie wyszło.ręka jest mocno stłuczona i spuchnięta.Siedem dni w szynie.Pytanie.Czy robić obdukcje i wsadzić kolesia?Aha jeszcze groził ze mnie zapierd.li ze mnie zabije.Wszystko slyszala i widziała moja sąsiadka.Co robić?Jest szansa na jakieś odszkodowanie???

Koles sobie zasłużył.Ja go nie prowokowałem.Naruszył moja nietykalność zagroził pozbawieniem życia.Poza tym mógł przeprosić.Tak w skali od 1 do 10 jakie mam szanse ze sprawa wyjdzie na moja korzyść?W ogóle na moim miejscu co byście zrobili???

Poza tym chodzi tez o ta dziewczyne.Z tego co sie orientuje to nie pierwszy raz ja pobil.Ona sie go boi i nie chce nic mowic.

2

Odp: Stanalem w obronie bitej dziewczyny i zostalem pobity.

Mogłeś go zlać jak marzenie, robiłeś to w obronie własnej. Tym bardziej jak był świadek w postaci sąsiadki. Ale zrobiłeś jak zrobiłeś, i tak podziwiam za reakcję. W sumie zrobiłbym to samo, ale nie miałem takiej sytuacji.

Z punktu prawa jesteś ofiarą, ale nie wiem co bym zrobił w tej sytuacji... Wsadzić go nie wsadzisz, najwyżej sąd i w najlepszym przypadku zawiasy... Tak więc tak czy siak będzie sobie chodził grożąc innym. Z tym że jeden dotyk z jego strony i ma pudło na bank.

Jeżeli dziewczyna się nie odezwie to będą na 90% tylko zawiasy.

Nie znam kolesia, ale jeżeli to taki chojrak, który da radę tylko dziewczynom, to wystarczy z nim porozmawiać w towarzystwie kolegów i zmięknie. Znam takie przypadki. A jeżeli to większy zabijaka z mocnymi plecami, to nie wiem co robić... Jak go oskarżysz - pewnie dostaniesz wpierdol od jego kumpli. Jak nie - też możesz zarobić. Musisz się rozeznać w sytuacji, potem pomyślimy razem wink

Ale i tak postawa godna naśladowania. Wiem że zrobiłbym to samo. Jak jakiś idiota ma kogoś lać, to wolę dostać ja niż żeby dostała kobieta.
Pozdrawiam smile

3

Odp: Stanalem w obronie bitej dziewczyny i zostalem pobity.

Niewazne jak inteligentna jest dziewczyna, jesli jest zastraszona przez takiego chojraka to co ma zrobic?
A bo to w doroslym zyciu malo przykladow, jak zona nie chce odejsc od meza bo boi sie, ze np zamorduje ja i ich dziecko? hmm

Ja chyba bym nie dal sie bic i okladac, wybrales ciekawe rozwiazanie ale jesli mialbym swiadka w postaci sasiadki, to sprobowalbym mu dokopac i unieruchomic w samoobronie big_smile

4

Odp: Stanalem w obronie bitej dziewczyny i zostalem pobity.

Niestety prawo w polsce jest do du..... i stoi po stronie takich jak on a nie poszkodowanych warto to zgłosic ale to zabawa i to długaaaa choc nawe zawiasy utrudnią mu życie. Tylko wiesz boje się o tą dziewczyne bo teraz on sobie bedzie to na niej odbijał.

5

Odp: Stanalem w obronie bitej dziewczyny i zostalem pobity.
kajtek260 napisał/a:

Sprawa wygląda tak.Stałem pod swoim blokiem.Słyszałem awanturę wiec podszedłem do ulicy.Zobaczyłem kolesia który wyzywał swoja dziewczynę(moja kumpele).Gościu zna mnie tylko zwidzenia.Dlatego nie zwracał na mnie uwagi.Powiedział jej ze idzie inna droga i gdzieś pobiegł.Podszedłem do koleżanki.Powiedziała mi ze wcześniej przewrócił ja i kopnął kilka razy.Była wystraszona.Powiedziałem jej zeby sobie dala spokój bo kiedyś moze zrobic jej krzywdę.W tym momencie bohater sie wrócił.Zawołał swoja dziewczynę.Ona do niego  podeszła.W tym momencie podeszła do mnie sąsiadka która wracała ze sklepu.Stwierdziłem ze pójdę z nią do domu.Na dowidzenia powiedziałem pobitej dziewczynie "ze jak cos-to daj znać".To chyba nie spodobało się damskiemu bokserowi.Podleciał do mnie i zaczął mnie okładać.Kopnął mnie kilka razy próbował mnie uderzyć.Ja tylko zbijałem ciosy i się zasłaniałem.Spokojnie moglem go rozwalić,ale podobno gówna sie nie rusza bo potem śmierdzi.Postanowiłem wykorzystać fakt ze to on mnie zaatakował.Ja ani razu go nie uderzyłem.Z pomocą kolegi zadbałem o to aby moja ręka wyglądała na złamana(długo dostawałem młotkiem po dłoni)udałem sie na policje.Zgłosiłem pobicie.Niebiescy spisali kolesia.Powiedzieli żebym zrobił badania.Zrobiłem prześwietlenie.Niestety nic nie wyszło.ręka jest mocno stłuczona i spuchnięta.Siedem dni w szynie.Pytanie.Czy robić obdukcje i wsadzić kolesia?Aha jeszcze groził ze mnie zapierd.li ze mnie zabije.Wszystko slyszala i widziała moja sąsiadka.Co robić?Jest szansa na jakieś odszkodowanie???

Koles sobie zasłużył.Ja go nie prowokowałem.Naruszył moja nietykalność zagroził pozbawieniem życia.Poza tym mógł przeprosić.Tak w skali od 1 do 10 jakie mam szanse ze sprawa wyjdzie na moja korzyść?W ogóle na moim miejscu co byście zrobili???

Poza tym chodzi tez o ta dziewczyne.Z tego co sie orientuje to nie pierwszy raz ja pobil.Ona sie go boi i nie chce nic mowic.

K.... Co za poj.......ch...J ! Ja jakbym cos takiego zobaczył.......To koleś chodziłby już bez zębów!!! One są od nas słabsze! Choć bywają i takie które potrafią oddać facetowi.

6 Ostatnio edytowany przez kontuzjowany (2008-12-03 11:13:36)

Odp: Stanalem w obronie bitej dziewczyny i zostalem pobity.

Ja tez bym tak zrobił. A ten..... by już na nogi nie stanął jakbym coś takiego zobaczył

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Stanalem w obronie bitej dziewczyny i zostalem pobity.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026