Od pewnego czasu przy wykonywaniu makijażu zaczęłam zwracać ogromną uwagę na pędzle i muszę przyznać, że bardzo długo nawet nie przypuszczałam, że użycie właściwego narzędzia ma tak wielkie znaczenie nie tylko dla osiągnięcia pożądanego efektu, ale też dla wygody samej aplikacji.
Jakiś czas temu skusiłam się nawet na zakup niewielkiego, całkiem zresztą niedrogiego, ale dobrego profesjonalnego zestawu i po prostu wpadłam w zachwyt, jak bardzo ułatwia on te wszystkie czynności przy malowaniu twarzy.
Do tej pory używałam w zasadzie przypadkowych pacynek i pędzelków, a podkład nakładałam palcami, dlatego nadziwić się nie mogę jak te same cienie mogą zupełnie inaczej zachowywać się w zależności od sposobu nałożenia na powiekę.
I tak na przykład w skład mojego nowego zestawu wchodzi (oprócz używanych do tej pory) pędzel do nakładania podkładu, drugi do korektora, skośny do eyelinera, pędzelek-kulka do rozcierania cieni lub nakładania ich w kącikach oczu (te są dla mnie zupełnym odkryciem), a także cztery inne, ale bardzo dobrze wykonane, przez co są nieporównywalne do dotychczas używanych.
A czy Wy zwracacie uwagę na to czym aplikujecie podkład, cienie albo puder? Posiadacie profesjonalne aplikatory i pędzle czy wyłącznie te, które sprzedawane są razem z kosmetykami w komplecie?