netkobietyWszystkie działy
Psychologia kariery - moja kariera zawodowa

wypalona zawodowo

27 odpowiedzi3 326 wyświetleńzałożony przez joedlka78, 25.01.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28 ]

1

Temat: wypalona zawodowo

Szyje i projektuje  mam swój sklep  gdzie sprzedaje swoje dzieła . Jestem nowa na rynku  od 2 tygodni mam dwie dziewczyny na stażu  jedna w sklepie  druga do szycia . Urząd pracy płaci im po 600 zł ja dopłacam 400 każdej  przez 2 tygodni nie robiły nic  .Dziewczyna ze sklepu przyszła dzisiaj ubrana jak na dyskotekę   dodam jeszcze ze firma i sklep jest w moim domu na parterze .. za każdym wejściem klientki  dziewczyna woła mnie  . Mój problem jest taki że nie umiem od ludzi wymagać i o coś prosić wole zrobić sama ale ostatnie dni były ciężki sprawy prywatne opadłam  z sił i proszę dzisiaj tą ze sklepu by odkurzyła w sklepie by klientom było przyjemnie ona popatrzyła  na mnie  jak bym jej kazała worki z cementem nosić ostatecznie odkurzyła środek omijając manekiny i biurko . Dziewczynę  która miała pomóc mi w pracowni poprosiłam dzisiaj  by przyniosła mi 2 metry tiulu różowego przyniosła mi 1.8  aksamitu  . Później  nie wiedziały ze jestem na schodach słyszałam jak rozmawiały ze nie będą za mnie tyrać a ja będę kosić kasę a prawda jest taka ze mam nieumeblowane mieszkanie wszystkie pieniądze wkładam w firmę i narzazie dokładam do niej  pomóżcie proszę chociaż wsparciem a może ktoś miał podobną sytację

2

Odp: wypalona zawodowo

Chętnie bym u Cibi poodkurzała smile szyć niestety nie  umiem.
Kochana nie daj sobie na głowę wejść, jeśli zle odkurzyła to zwróć uwagę.
Masz prawo wymagać a dziewczyny muszą widzieć kto tam rządzi.

3

Odp: wypalona zawodowo

ja tak nie potrafię wole zrobić sama niż komu przykrość sprawić   nie stać mnie na pracownika więcej dokładam niż zarabiam ale musiałam przyjąć na staż  z własnej chęci  postanowiłam im dopłacać te 400zł ale za co   więcej szkody robią niż pożytku

4

Odp: wypalona zawodowo

Rany boskie, kobieto.
Dlaczego dopłacasz swoim niekompetentnym pracownicom, skoro są na stażu? Nie musisz tego robić, wiesz o tym? Gdyby jeszcze na to zasłużyły i byłoby Cię na to stać, to rozumiem. Wiele jest ambitniejszych osób bez pracy niż takie głupie księżniczki, lenie za przeproszeniem. Wywaliłabym na... (nie powiem co) za takie słowa. Pozwalasz sobie wchodzić na głowę.
Na Twoim miejscu, to ja bym się przeszła do tego Urzędu Pracy i jeszcze raz przestudiowała umowę zawartą z nimi, a szczególnie punkt, w którym wyszczególnione jest, w jakich przypadkach masz prawo rozwiązać umowę ze stażystą.
Rozumiem, staż to jest dopiero nabieranie doświadczenia. Ale nie odróżnić tiulu od aksamitu pracując w firmie krawieckiej? To tak, jakbyś poszła do pracy w biurze i nie umiała pisać. Tragedia.
Zanim zaczniesz zmieniać coś w swojej firmie, najpierw zmień nastawienie.

5

Odp: wypalona zawodowo

masz racje ja to wiem ale jak zaczynały prace takie były miłe sympatyczne  i  ja nie chciałabym  pracować za 600 zł ale one nie robia nic ta w sklepie tylko je  cały czas głodna o.k  ale zostawia taki syf a wiadomo to jest sklep salon gdzie przychodzi przyszła Panna młoda z rodziną ze znajomymi ma być schludnie i przytulnie tak by czuła się komfortowo a ja nie mam siły by zrobi wszystko sama  i nie wiem co mam zrobić z jutrem co mam im powiedzieć  co mają robić jestem za miękka

6

Odp: wypalona zawodowo

joedlka jako pracodawca masz prawo wymagać wykonywania zadań od swoich pracowników i nie ma, że Ty nie umiesz. Tego trzeba się po prostu nauczyć. Nie jesteś w stanie zrobić wszystkiego sama. Najlepiej weź dziewczyny na rozmowę, gdzie wyjaśnisz im jeszcze raz jakie są Twoje oczekiwania wobec nich i co należy do ich obowiązków. Przedstaw też powody takiego podejścia do sprawy m.in. to że zależy Ci na tym żeby Klient czuł się u Was komfortowo.
Nie stać Cię na dopłacanie do stażu to tego nie rób.
Jeśli się dziewczyny nie dostosują to im po prostu podziękuj - co za sens jest w trzymaniu pracownika / pomocnika, z którego nie ma żadnego pożytku?

7

Odp: wypalona zawodowo

Macie rację  . Dzień zaczęłam od kawy  zrobiłam ą też dziewczynie która ma szyć   ta ze sklepu powinna być na 9 jeszcze jej nie ma ... uświadomiłam tą ze szwalni(nie będę ujawniać imion) że słyszałam ich wczorajszą rozmowę i jestem zaskoczona  zapytałam czy chce pracować czy mamy zakończyć współprace powiedziałam że   jest wiele dziewczyn  na takie stanowisko  które zrobią co należy do ich obowiązków i docenią fakt że maja prace . Powiedziałam jej też że jeżeli czegoś nie wie nie umie to może zapytać człowiek uczy się całe życie i wiem że czasem  może czegoś nie wiedzieć o czymś zapomnieć  poprosiłam też o utrzymanie porządku . Dziewczyna przeprosiła i efekt jest taki że układa materiały w magazynie  może to dla Was śmieszne ale  musiałabym to zrobić ja i dzięki temu mam czas na śniadanie a tej ze ssklepu nadal nie ma

8

Odp: wypalona zawodowo

Zaznacz stanowczo, że wymagasz punktualności i samodyscypliny. Szef nie musi być wredny i nie przyjazny, ale na pewno musi wiedzieć, że jest szefem. Jak dla mnie powinnaś zrezygnować z wypłacania im "premii", bo wyraźnie jeszcze na to nie zasłużyły. Jeśli się postarają i osiągniesz w końcu ład i porządek w firmie, wtedy możesz im dobrowolnie dołożyć do pensji.
Mówię tak, bo sama byłam kiedyś stażystką i ani mi się myślało o takim obijaniu się. Szanowałam swoją pracę i obowiązki, bo wiedziałam, że nie jestem tam z łaski.
Dlatego razi mnie, że nikt tego u Ciebie nie docenia. Ja skakałabym z radości, gdybym mogła robić to, co one i to jeszcze za 400 zł więcej!

9

Odp: wypalona zawodowo

dogadałam się z dziewczyną która szyje a ta ze sklepu  po tym jak grzecznie usiłowałam z nią porozmawiać na temat punktualności i stroju (ubrana jak na dyskotekę) powiedziała ze ja jej nie będę dyktować   jak ma się ubierać i nie mogę jej zwolnic bo ja zatrudnia urząd pracy

10

Odp: wypalona zawodowo

Owszem, zatrudnia PUP, ale istnieją warunki, w których to pracodawca może rozwiązać umowę z bezrobotnym, np. więcej niż 1 dzień nieusprawiedliwiony w pracy. O innych musiałabyś doczytać w Dzienniku Ustaw.

11

Odp: wypalona zawodowo

może jej sie odmieni dzisiaj jestem zadowolona z szwaczki dziewczyna poukładała materiały w magazynie zajęło by mi to pół dnia ja w tym czasie zajęłam się nową suknią

12

Odp: wypalona zawodowo

Uważaj tylko joedlka żeby panna dyskotekowe nie zaczęła Ci podburzać tej dziewczyny, z którą doszłaś do porozumienia. To jest bowiem jedno z niebezpieczeństw jej obecności.

13

Odp: wypalona zawodowo

Lena  - nie wiem sama co mam zrobić   dzisiaj ubrała się jak pod latarnie wymalowana na pomarańczowo  jest nieestetyczna  ale żeby chociaż coś robiła  przecież nie ma ciężkiej pracy   znacznie łatwiej pracować w salonie ślubnym  niż w spożywczaku na pewno z taką dziewczyną  to z długów i kredytów nie wyjdę heh gdybym to a weszła do takiego salonu i przywitała mnie taka dziewczyna wyszłabym

14

Odp: wypalona zawodowo

Słuchajcie  widzę światełko w tunelu!! Dziewczyna  ze Szwalni  nabija tren dzisiaj pokazałam jak ma to robić  więc  to dla mnie już duża ulga  a ja myślę przy kawie jak rozplanować dzień tydzień i jak to wyjść z kredytów i zadbać też o dom  .Zamówień mam sporo więc biorę się do roboty . A dodam jeszcze że ta ze sklepu zafochana bo jej powiedziałam ze albo wypełnia zwoje obowiązki jeżeli nie to  mam podstawe ro rozwiązania umowy

15

Odp: wypalona zawodowo

zobaczymy co z tą wiedzą zrobi, ma czas na przemyślenie, wynik pewnie zaobserwujesz jutro

16

Odp: wypalona zawodowo

Dziwna strasznie trafiła Ci się ta dziewczyna, ja bym się cieszyła mając taką lekką i w sumie miłą pracę. Dodatkowo, że pracodawca dopłaca mi do stażu w ogóle byłoby dla mnie mobilizujące.

17

Odp: wypalona zawodowo

wiecie co ? dziewczyna ze sklepu zadzwoniła że jest przeziębiona i nie przyjdzie do pracy ! powiedziałam jej że chyba powinna mieć zwolnienie lekarskie .. ale nie jestem pewna  podpisywałam umowę z urzędem w sumie   ja mam tylko liste na która wpisuje od której godziny jest  i do której i co robi danego dnia   i później podpisuje to ja  i   nie wiem co z tym fantem zrobić ona tłumaczy ze do lekarza kolejnki a ona sie zle czuje  i zebym jej podpisała ale dlaczego mam jej iśc na rękę za jej arogancje fochy i  jak mam jej podpiasac ze była skoro jej nie ma  ja rozumiem że moż się źle poczuć ale gdyby ona była wobec mnie fer to i ja bym była doradzicie coś???

18

Odp: wypalona zawodowo

Masz z nią od samego początku problemy.
Ja wiem ludziom trzeba dawać szansę ale jest umiar.
Ja myślę, że jest to reakcja na Waszą rozmowę, jeśli się ugniesz i zrobisz tak jak prosi to stracisz u niej autorytet ( troche tak jak z dzieckiem).
Radzę pokazać, czego oczekujesz i jeśli faktycznie zle się czuje niech idzie do lekarza (kolejki- to żadna wymówka).
Myślę, że podejmiesz właściwą decyzję wiele dziewczyn z pocałowaniem ręki przyjeło by tą pracę.
Masz kredyty i żeby z nich wyjść poszukujesz pracowników solidnych i zdecydowanych na pracę.
Pozdrawiam i mam nadzieję, że podejmiesz dobrą przede wszystkim dla siebie dobrą decyzję.

19

Odp: wypalona zawodowo

orszulik - dzięki wielkie  zadzwoniłam do urzędu pracy i powiedziałam   jaka jest sytuacja  spodziewałam sie opryskliwej kobiety  jak ja miałam na stażu durna nie pomyślałam ze  to ja byłam siksa na stażu a teraz jestem ta druga co zatrudnia na staż i Pani z PUP była miła  i powiedziała ze   mnie nic nie obchodzi   na koniec miesiąca mam im wnieść listę obecności i to oni z nią będą rozmawiać  i nieobecność może być tylko usprawiedliwiona zwolnieniem lekarskim  opowiedziałam jej  całą historie  i  zabroniła mi podpisywać   jej listy obowiązków jeżeli się z nich nie wywiązuje okazuje się że na to stanowisko mają aż 27 dziewczyn z mojego miasta  i będą ją wzywać   na rozmowę za to  dziewczyna ze szwalni   przyszła dzisiaj  i mówiła ze opowiadała w domu ze  umie  już nabijać korale na materia i mama była taka z niej dumna  i dzisiaj od 9 siedzi przy tym trenie ja zrobiłam sobie plan  i rozłożyłam kredyt na  odpowiednie raty  i  jak wy robię ssie z obecnymi zamówieniami będzie   luty będzie na czysto   i będą pracować na marzec

20

Odp: wypalona zawodowo

Masz już jednego pracownika, drugi też powoli się znajdzie i  to jego rola dostosować się do Twoich wymogów smile.
Zaczynacie a więc ważne jest zaangażowanie całego personelu w budowanie wizerunku firmy.

21

Odp: wypalona zawodowo

orszulik - masz racje

dziewczyna X czyli ta co szyje cały dzien dzisiaj nabijała tren ja umyłam lustra w salonie  i jakos ta mi lepiej dzis

22

Odp: wypalona zawodowo

Za te marne grosiki to też byłabym,by być.
I tak fajnie,że trendy sie umalowała.
Ta,co szyje ok-bez zarzutu.
Zrezygnuj z gnuśnicy ze sklepu.(podmień)

23

Odp: wypalona zawodowo

powiem tylko tyle początkujący nauczyciel zarabia odrobinę więcej
myśle że, wnioski nasuwają się same.....

zadroszcze Tobie joedlka78 odwagi smile
nie ma to jak pracować na własny rachunek

24

Odp: wypalona zawodowo

odwagi  nie miałam wyjścia odcięłam się od rodziny a to  jedyne co potrafię i lubię tonę w kredytach więc gdzie odwaga?  nie wiem czy ni wolałabym  zarabia te 1000zł  jak one i nie martwic sie  czy wyrobie z suknią za o opłacę rachunki to nie takie proste

25

Odp: wypalona zawodowo

skończyłam suknie z trenem i się ciesze szyłam ją  1.5 miesiąca  ech dla takich chwil warto

26

Odp: wypalona zawodowo

gratuluje smile

Ps.pisząc o wynagrodzeniu nauczyciela chodzi mi o to że te dziewczyny wcale aż tak zle nie zarabiają.

27

Odp: wypalona zawodowo

orszulik   masz rację  ponieważ dziewczyna na stazu zarabia około 600zł i ja nie musiałabym jej nic dopłacac ponieważ umowa to 600zł z PUP  dobrowolnie sie zgodziłam  nawet zaproponowałam bo wiek jak za taką kwote cięzko wyzyc

Posty [ 28 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026