Szyje i projektuje mam swój sklep gdzie sprzedaje swoje dzieła . Jestem nowa na rynku od 2 tygodni mam dwie dziewczyny na stażu jedna w sklepie druga do szycia . Urząd pracy płaci im po 600 zł ja dopłacam 400 każdej przez 2 tygodni nie robiły nic .Dziewczyna ze sklepu przyszła dzisiaj ubrana jak na dyskotekę dodam jeszcze ze firma i sklep jest w moim domu na parterze .. za każdym wejściem klientki dziewczyna woła mnie . Mój problem jest taki że nie umiem od ludzi wymagać i o coś prosić wole zrobić sama ale ostatnie dni były ciężki sprawy prywatne opadłam z sił i proszę dzisiaj tą ze sklepu by odkurzyła w sklepie by klientom było przyjemnie ona popatrzyła na mnie jak bym jej kazała worki z cementem nosić ostatecznie odkurzyła środek omijając manekiny i biurko . Dziewczynę która miała pomóc mi w pracowni poprosiłam dzisiaj by przyniosła mi 2 metry tiulu różowego przyniosła mi 1.8 aksamitu . Później nie wiedziały ze jestem na schodach słyszałam jak rozmawiały ze nie będą za mnie tyrać a ja będę kosić kasę a prawda jest taka ze mam nieumeblowane mieszkanie wszystkie pieniądze wkładam w firmę i narzazie dokładam do niej pomóżcie proszę chociaż wsparciem a może ktoś miał podobną sytację
Podobne tematy
Chętnie bym u Cibi poodkurzała
szyć niestety nie umiem.
Kochana nie daj sobie na głowę wejść, jeśli zle odkurzyła to zwróć uwagę.
Masz prawo wymagać a dziewczyny muszą widzieć kto tam rządzi.
ja tak nie potrafię wole zrobić sama niż komu przykrość sprawić nie stać mnie na pracownika więcej dokładam niż zarabiam ale musiałam przyjąć na staż z własnej chęci postanowiłam im dopłacać te 400zł ale za co więcej szkody robią niż pożytku
Rany boskie, kobieto.
Dlaczego dopłacasz swoim niekompetentnym pracownicom, skoro są na stażu? Nie musisz tego robić, wiesz o tym? Gdyby jeszcze na to zasłużyły i byłoby Cię na to stać, to rozumiem. Wiele jest ambitniejszych osób bez pracy niż takie głupie księżniczki, lenie za przeproszeniem. Wywaliłabym na... (nie powiem co) za takie słowa. Pozwalasz sobie wchodzić na głowę.
Na Twoim miejscu, to ja bym się przeszła do tego Urzędu Pracy i jeszcze raz przestudiowała umowę zawartą z nimi, a szczególnie punkt, w którym wyszczególnione jest, w jakich przypadkach masz prawo rozwiązać umowę ze stażystą.
Rozumiem, staż to jest dopiero nabieranie doświadczenia. Ale nie odróżnić tiulu od aksamitu pracując w firmie krawieckiej? To tak, jakbyś poszła do pracy w biurze i nie umiała pisać. Tragedia.
Zanim zaczniesz zmieniać coś w swojej firmie, najpierw zmień nastawienie.
masz racje ja to wiem ale jak zaczynały prace takie były miłe sympatyczne i ja nie chciałabym pracować za 600 zł ale one nie robia nic ta w sklepie tylko je cały czas głodna o.k ale zostawia taki syf a wiadomo to jest sklep salon gdzie przychodzi przyszła Panna młoda z rodziną ze znajomymi ma być schludnie i przytulnie tak by czuła się komfortowo a ja nie mam siły by zrobi wszystko sama i nie wiem co mam zrobić z jutrem co mam im powiedzieć co mają robić jestem za miękka
joedlka jako pracodawca masz prawo wymagać wykonywania zadań od swoich pracowników i nie ma, że Ty nie umiesz. Tego trzeba się po prostu nauczyć. Nie jesteś w stanie zrobić wszystkiego sama. Najlepiej weź dziewczyny na rozmowę, gdzie wyjaśnisz im jeszcze raz jakie są Twoje oczekiwania wobec nich i co należy do ich obowiązków. Przedstaw też powody takiego podejścia do sprawy m.in. to że zależy Ci na tym żeby Klient czuł się u Was komfortowo.
Nie stać Cię na dopłacanie do stażu to tego nie rób.
Jeśli się dziewczyny nie dostosują to im po prostu podziękuj - co za sens jest w trzymaniu pracownika / pomocnika, z którego nie ma żadnego pożytku?
Macie rację . Dzień zaczęłam od kawy zrobiłam ą też dziewczynie która ma szyć ta ze sklepu powinna być na 9 jeszcze jej nie ma ... uświadomiłam tą ze szwalni(nie będę ujawniać imion) że słyszałam ich wczorajszą rozmowę i jestem zaskoczona zapytałam czy chce pracować czy mamy zakończyć współprace powiedziałam że jest wiele dziewczyn na takie stanowisko które zrobią co należy do ich obowiązków i docenią fakt że maja prace . Powiedziałam jej też że jeżeli czegoś nie wie nie umie to może zapytać człowiek uczy się całe życie i wiem że czasem może czegoś nie wiedzieć o czymś zapomnieć poprosiłam też o utrzymanie porządku . Dziewczyna przeprosiła i efekt jest taki że układa materiały w magazynie może to dla Was śmieszne ale musiałabym to zrobić ja i dzięki temu mam czas na śniadanie a tej ze ssklepu nadal nie ma
Zaznacz stanowczo, że wymagasz punktualności i samodyscypliny. Szef nie musi być wredny i nie przyjazny, ale na pewno musi wiedzieć, że jest szefem. Jak dla mnie powinnaś zrezygnować z wypłacania im "premii", bo wyraźnie jeszcze na to nie zasłużyły. Jeśli się postarają i osiągniesz w końcu ład i porządek w firmie, wtedy możesz im dobrowolnie dołożyć do pensji.
Mówię tak, bo sama byłam kiedyś stażystką i ani mi się myślało o takim obijaniu się. Szanowałam swoją pracę i obowiązki, bo wiedziałam, że nie jestem tam z łaski.
Dlatego razi mnie, że nikt tego u Ciebie nie docenia. Ja skakałabym z radości, gdybym mogła robić to, co one i to jeszcze za 400 zł więcej!
dogadałam się z dziewczyną która szyje a ta ze sklepu po tym jak grzecznie usiłowałam z nią porozmawiać na temat punktualności i stroju (ubrana jak na dyskotekę) powiedziała ze ja jej nie będę dyktować jak ma się ubierać i nie mogę jej zwolnic bo ja zatrudnia urząd pracy
Owszem, zatrudnia PUP, ale istnieją warunki, w których to pracodawca może rozwiązać umowę z bezrobotnym, np. więcej niż 1 dzień nieusprawiedliwiony w pracy. O innych musiałabyś doczytać w Dzienniku Ustaw.
może jej sie odmieni dzisiaj jestem zadowolona z szwaczki dziewczyna poukładała materiały w magazynie zajęło by mi to pół dnia ja w tym czasie zajęłam się nową suknią
Uważaj tylko joedlka żeby panna dyskotekowe nie zaczęła Ci podburzać tej dziewczyny, z którą doszłaś do porozumienia. To jest bowiem jedno z niebezpieczeństw jej obecności.
Lena - nie wiem sama co mam zrobić dzisiaj ubrała się jak pod latarnie wymalowana na pomarańczowo jest nieestetyczna ale żeby chociaż coś robiła przecież nie ma ciężkiej pracy znacznie łatwiej pracować w salonie ślubnym niż w spożywczaku na pewno z taką dziewczyną to z długów i kredytów nie wyjdę heh gdybym to a weszła do takiego salonu i przywitała mnie taka dziewczyna wyszłabym
Słuchajcie widzę światełko w tunelu!! Dziewczyna ze Szwalni nabija tren dzisiaj pokazałam jak ma to robić więc to dla mnie już duża ulga a ja myślę przy kawie jak rozplanować dzień tydzień i jak to wyjść z kredytów i zadbać też o dom .Zamówień mam sporo więc biorę się do roboty . A dodam jeszcze że ta ze sklepu zafochana bo jej powiedziałam ze albo wypełnia zwoje obowiązki jeżeli nie to mam podstawe ro rozwiązania umowy
zobaczymy co z tą wiedzą zrobi, ma czas na przemyślenie, wynik pewnie zaobserwujesz jutro
Dziwna strasznie trafiła Ci się ta dziewczyna, ja bym się cieszyła mając taką lekką i w sumie miłą pracę. Dodatkowo, że pracodawca dopłaca mi do stażu w ogóle byłoby dla mnie mobilizujące.
wiecie co ? dziewczyna ze sklepu zadzwoniła że jest przeziębiona i nie przyjdzie do pracy ! powiedziałam jej że chyba powinna mieć zwolnienie lekarskie .. ale nie jestem pewna podpisywałam umowę z urzędem w sumie ja mam tylko liste na która wpisuje od której godziny jest i do której i co robi danego dnia i później podpisuje to ja i nie wiem co z tym fantem zrobić ona tłumaczy ze do lekarza kolejnki a ona sie zle czuje i zebym jej podpisała ale dlaczego mam jej iśc na rękę za jej arogancje fochy i jak mam jej podpiasac ze była skoro jej nie ma ja rozumiem że moż się źle poczuć ale gdyby ona była wobec mnie fer to i ja bym była doradzicie coś???
Masz z nią od samego początku problemy.
Ja wiem ludziom trzeba dawać szansę ale jest umiar.
Ja myślę, że jest to reakcja na Waszą rozmowę, jeśli się ugniesz i zrobisz tak jak prosi to stracisz u niej autorytet ( troche tak jak z dzieckiem).
Radzę pokazać, czego oczekujesz i jeśli faktycznie zle się czuje niech idzie do lekarza (kolejki- to żadna wymówka).
Myślę, że podejmiesz właściwą decyzję wiele dziewczyn z pocałowaniem ręki przyjeło by tą pracę.
Masz kredyty i żeby z nich wyjść poszukujesz pracowników solidnych i zdecydowanych na pracę.
Pozdrawiam i mam nadzieję, że podejmiesz dobrą przede wszystkim dla siebie dobrą decyzję.
orszulik - dzięki wielkie zadzwoniłam do urzędu pracy i powiedziałam jaka jest sytuacja spodziewałam sie opryskliwej kobiety jak ja miałam na stażu durna nie pomyślałam ze to ja byłam siksa na stażu a teraz jestem ta druga co zatrudnia na staż i Pani z PUP była miła i powiedziała ze mnie nic nie obchodzi na koniec miesiąca mam im wnieść listę obecności i to oni z nią będą rozmawiać i nieobecność może być tylko usprawiedliwiona zwolnieniem lekarskim opowiedziałam jej całą historie i zabroniła mi podpisywać jej listy obowiązków jeżeli się z nich nie wywiązuje okazuje się że na to stanowisko mają aż 27 dziewczyn z mojego miasta i będą ją wzywać na rozmowę za to dziewczyna ze szwalni przyszła dzisiaj i mówiła ze opowiadała w domu ze umie już nabijać korale na materia i mama była taka z niej dumna i dzisiaj od 9 siedzi przy tym trenie ja zrobiłam sobie plan i rozłożyłam kredyt na odpowiednie raty i jak wy robię ssie z obecnymi zamówieniami będzie luty będzie na czysto i będą pracować na marzec
Masz już jednego pracownika, drugi też powoli się znajdzie i to jego rola dostosować się do Twoich wymogów
.
Zaczynacie a więc ważne jest zaangażowanie całego personelu w budowanie wizerunku firmy.
orszulik - masz racje
dziewczyna X czyli ta co szyje cały dzien dzisiaj nabijała tren ja umyłam lustra w salonie i jakos ta mi lepiej dzis
Za te marne grosiki to też byłabym,by być.
I tak fajnie,że trendy sie umalowała.
Ta,co szyje ok-bez zarzutu.
Zrezygnuj z gnuśnicy ze sklepu.(podmień)
powiem tylko tyle początkujący nauczyciel zarabia odrobinę więcej
myśle że, wnioski nasuwają się same.....
zadroszcze Tobie joedlka78 odwagi ![]()
nie ma to jak pracować na własny rachunek
odwagi nie miałam wyjścia odcięłam się od rodziny a to jedyne co potrafię i lubię tonę w kredytach więc gdzie odwaga? nie wiem czy ni wolałabym zarabia te 1000zł jak one i nie martwic sie czy wyrobie z suknią za o opłacę rachunki to nie takie proste
skończyłam suknie z trenem i się ciesze szyłam ją 1.5 miesiąca ech dla takich chwil warto
gratuluje ![]()
Ps.pisząc o wynagrodzeniu nauczyciela chodzi mi o to że te dziewczyny wcale aż tak zle nie zarabiają.
orszulik masz rację ponieważ dziewczyna na stazu zarabia około 600zł i ja nie musiałabym jej nic dopłacac ponieważ umowa to 600zł z PUP dobrowolnie sie zgodziłam nawet zaproponowałam bo wiek jak za taką kwote cięzko wyzyc