netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Zazdrość mojego mężczyzny ! To mnie wykańcza !

14 odpowiedzi3 898 wyświetleńzałożony przez EstPo, 22.01.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zazdrość mojego mężczyzny ! To mnie wykańcza !

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1

Temat: Zazdrość mojego mężczyzny ! To mnie wykańcza !

Hej wink
Jestem na skraju wyczerpania, potrzebuje kilu porad co robić z moim partnerem.
Spotykamy się od 3 lat, jesteśmy zgraną parą, potrafimy się zawsze godadać.
Jednak nasz związek wygląda jak stare małżeństwo - nigdzie nie wychodzimy. Siedzimy w domu oglądamy tv, szukamy czegoś w internecie. Gdyby nie pies, gdyby nie trzeba byo z nim wychodzic to zamkneli bysmy się w czterech ścianach i nie wychodzili. Ja nie chce takiego związku, nie jednokrotnie prosiłam partnera o spacer, o głupi spacer nawet po centrum handlowym aby z nudów popatrzeć na wystawy. Oczywiście On woli poszukać części zamiennych do swojego samochodu ;(

Nasz sex nie jest udany. Niestety nie czuje przyjemności podczas zbliżeń z nim. Jego penis jest wyżej ponad normę krajową (że się tak wyrażę) i sprawia mi ból. Rozmawialiśmy o tym i urozmaiciliśmy nasze stosunki o sex oralny. Niestety nawet to nie pomogło. Nie czuje satysfakcji, chwili uniesienia.
Sex z nim wygląda tak - mały pocałunek, 2 minuty pieszczot, 3 minuty sexu ;(
Rozmawialismy o tym. Postanowillismy zakupic prezerwatywy ze srodkiem przedłużającym stosunek. Okazało sie byc to plusem tylko dla niego bo on czerpie z tego korzyści a ja nistety więcej bólu. Nie stara się być delikany, jak on to mówi - nie potrafie się w chwili podniecenia opanować więc wybacz Kochanie...
Dlatego też nie chcę często uprawiać z nim sexu. Często słysze "tobie nigdy się nie chce" "Jak zwykle coś Cie boli" "A co mam zrobić gdy mam na Ciebie tak wielka ochotę" W tej kwesti kłócimy się bardzo ciężko bo on nie potrafi mnie zrozumieć, tylko patrzy na siebie. Egoistycznym podejściem, na pewno zachęci mnie do zbliżeń ;(


Drugą sprawą jaka mnie martwi sa to stosunki z naszymi znajomymi.
Oczywiście jego znajomi często do niego przyjeżdżają, rozmawiają przy małym piwie itd. Jeżeli u niego organizowana jest jakaś impreza to oczywiście obecność obowiązkowa...
Natomiast moi. I tutaj się zaczyna wielki problem.
Jeżeli nie ma go u mnie w domu to wolałby aby moi znajomi nie przyjeżdżali do mnie bo raczej chciałby wiedzieć co robimy,, o czym rozmawiamy i w ogóle kto do mnie przychodzi. Bo jak to zwykle słyszę "A skąd mogę wiedzieć czy nie przychodzi do Ciebie kochanek?
Wcale nie widuje się z koleżankami, zamykam się w czterech ścianac i nasze stosunki ograniczam do rozmów na GG bądź w szkole ;( Nawet nie jeżdże do nich w odwiedziny, na urodziny czy też tą głupią kawe !!  Strarałam się z nim rozmawiam o tymm ale stwierdził "Jeżeli wolisz swoje koleżaneczki ode mnie to proszę bardzo. Skoro na nich bardziej Ci zależy na nich niż na mnie to droga wolna"
Ustąpiłam mu, nie chciałam pogarszać sytuacji.
Ostatnio od znajomej dostałam propozycje wyjazdu na weeken za miasto w babskim gronie na pogaduchy, lampke wina itd. Dostałam negatywną odpowiedź od mojego mężczyzny która dała mi do zrozumienia "Pojedziesz to nie masz po co wracać"

Kocham go bardzo mocno, jest mi z nim bardzo dobrze. Jest opiekuńczy, troszczy się o mnie, w ogien by za mną wskoczył ale ta jego kontrola poprzez telefony i smsy mnie zrujnują. Gdyby mógł to smsowałbby cały dzień ze mną. Co robisz, a po co, a jak, dlaczego, co robisz, co masz później w planach, zadzwoń do mnie, dlaczego nie piszesz... Jak on to tłumaczy - straciłam jego zaufanie przez to, iż oszukałam go że udało mi się całkowicie rzucić palenie ! TO JEST CHORE JAK DLA MNIE !!!

Bardzo was prosze o pomoc. Doradźcie mi co powinnam zrobić. Niejednokrotnie starałam się z nim rozmawiać, ale to niestety nie pomaga. Ja widzę tylko jedno rozwiązanie 0 zakończyc ten związek bo jego chorobliwa zazdrość mnie zniszczy ! Może wy zaproponujecie mi jakieś sensowne rozwiązanie co powinnam w tej sytuacji zrobić...

2

Odp: Zazdrość mojego mężczyzny ! To mnie wykańcza !

Nie wiem co Ci napisac gdyż sama jestem troszeczke jak on jednak mój partner a teraz mąż mnie bardzo zranił i dlatego jestem zazdrosna i mu nie ufam.Ale twój może robisz cos nie tak?daj mu do zrozumienia że moze Cie starcić a jeśli nie uciekaj!!!!!!!!!!!!

3

Odp: Zazdrość mojego mężczyzny ! To mnie wykańcza !

no raczej nie dałam mu powodów do tego, nie okłamywałam go, nie dawałam powodów do zazdrości oszukując go...
Pytałam go kiedys dlaczego tak postępuje to odpowiedział, że moje oszustwo z papierosami sprawiło, że stracił do mnie zaufanie przez co zmuszony jest do ciągłej kontroli mojej osoby co wydaje mi się być absurdem !! Jest to chory związek. Kocham go, nie chce go stracic a jednocześnie czuje sie przy nim jak w klatce, uwięziona...
Serce podpowiada mi zostać a rozum uciekać.
Jestem kompletnie w czarnej du...ie

Rozmawiałam z nim nie jednokrotnie prosząc, tłumacząc. Jednak do niego nic nie dociera. Odbieram to tak jak by chciał mieć mnie tylko na wyłączność co sprawia, że duszę się przy nim !

4

Odp: Zazdrość mojego mężczyzny ! To mnie wykańcza !
EstPo napisał/a:

Kocham go bardzo mocno, jest mi z nim bardzo dobrze. Jest opiekuńczy, troszczy się o mnie, w ogien by za mną wskoczył ale ta jego kontrola poprzez telefony i smsy mnie zrujnują.

Nie wiem jak Twoja wypowiedź którą zacytowałam powyżej, ma się do tego co zacytowałam poniżej:

EstPo napisał/a:

Jednak nasz związek wygląda jak stare małżeństwo - nigdzie nie wychodzimy.
Nasz sex nie jest udany. Nie stara się być delikany, jak on to mówi - nie potrafie się w chwili podniecenia opanować więc wybacz Kochanie...

Opiekuńczy facet, nie sprawia swojej kobiecie bólu. A może jego opiekuńczość rozumiesz przez tą ciągłą kontrolę, "martwienie się" czy wszystko w porządku, gdzie jesteś itd.
Być może nie dobraliście się pod względem anatomii, ale fakt że nie możesz się spotykać z koleżankami jest nie do przyjęcia. Jak może zabronić Ci wyjść z przyjaciółkami. Z domu możesz wychodzić tylko z psem.
Gdybym usłyszała coś takiego, że: "Jeżeli wolisz swoje koleżaneczki ode mnie to proszę bardzo. Skoro na nich bardziej Ci zależy na nich niż na mnie to droga wolna"
tym bardziej bym pojechała. Bez przesady nie można dać się zamknąć w domu. Czy nie jest tak, że on traktuje Cię tylko do zaspokajania swoich potrzeb, utrzymania domu? Nie liczysz się Ty, Twoje potrzeby seksualne, ani potrzeba kontaktu z innymi ludźmi.
W takiej sytuacji radziłabym rozstanie, ale skoro piszesz, że kochasz... To być może rozmową uda Ci się w końcu go przekonać. Chociaż napewno już wiele razy próbowałaś.

5

Odp: Zazdrość mojego mężczyzny ! To mnie wykańcza !

Z tego co nie raz czytałam to lepiej uciekać....ale ty go kochasz to juz troszke inna sprawa rozmawiaj rozmawiaj a jak nie pomoże to postaw warunek..

6

Odp: Zazdrość mojego mężczyzny ! To mnie wykańcza !

Małgorzatka mówiąc opiekuńczość mam na myśli to, ze gdy go nie ma przy mnie martwi się, prosi abym uważała na siebie idąc miastem wieczorem. Raz mając problem w domu, wystraszyłam się bardzo to w przeciągu godziny potrafił przyjechać z innego miasta by być ze mną, bym się już nie bała bo on jest przy mnie...
Owszem starałam się rozmawiać, tłumaczyć nie raz. Szczegółowo opisując problem, co mnie boli, co sprawia mi przykrość i ból jednak nie przyniosło to żadnych rezultatów bo nie ma zmian w jego zachowaniu ;(
Odnośnie znajomych... Owszem spotykam się z nimi, w szkole bo po za już nie. Moje kontakty ograniczyły sie do klasowego grona...

Samotna172 Przykro mi nawet o tym myślec ale dałam mu już warunek jakis czas temu. Ogranicz kontrole, zazdrość bo ja jestem tylko czlowiekiem i będę miała prawo kiedys powiedzieć DOŚĆ !! Nic... Kompletnie nic do niego nie dociera.

Niestety widzę tylko negatywne rozwiązanie bo skoro raz, drugi, trzeci nie zrozumiał to za czwartym na pewno będzie miał to gdzies ;(

7

Odp: Zazdrość mojego mężczyzny ! To mnie wykańcza !

On Cie bardzo kocha martwi sie o Ciebie ale wydaje mi sie żę za jakis czas albo juz to sie stanie chorobą.:( ibędziesz miała problemy...a szantarzował Cie juz kiedyś typu..jak odejde zabije się?;(( jeśli tak to musisz sama zdecydować ale robi sie beznadziejnie.Chciałabym Ci podpowiedzieć dokładnie ale gdy się kogoś kocha i boi o tą osobe juz to nie takie prostr wiem co on czuje i ty...trzymaj się

8

Odp: Zazdrość mojego mężczyzny ! To mnie wykańcza !

Samotna172 na szczęście nie było takiej sytuacji w której w ten czy w inny sposób by mnie szantażował.
Mam nadzieje, że uda mi się podjąć słuszną decyzje wink

9

Odp: Zazdrość mojego mężczyzny ! To mnie wykańcza !

To już jest choroba, obsesja.

Jego teksty, że nie ufa Ci bo oszukałaś go z paleniem to głupie usprawiedliwienie. Jakbyś nie paliła to powiedzialby, że kiedyś przyszłaś do domu 5min za późno niż wcześniej ustalaliście i dlatego Cie sprawdza. Dobry powód, byle powód. Facet Ci nie ufa, jest chory, zaborczy, w łóżku traktuje Cię przedmiotowo to też moim zdanie duży problem. Będziesz unikać bliskości, a on Ci któregoś dnia powie, że Cie zdradził bo jesteś oziębłą kłodą.

Piszesz o rozstaniu, ale z Twoich wypowiedzi wnioskuję, że nie chcesz odejść tylko zostawić go licząc, że zobaczy, że Cie może stracić i będzie zabiegał o Ciebie i się zmieni. Dobra metoda... na jakieś 2 tygodnie, może miesiąc, a potem wszystko wróci do normy. Jeśli masz go zostawić to ostatecznie, nie żeby coś mu udowodnić.

Mówisz, że rozmowy nie przynoszą skutku - nie moga skoro nie jesteś stanowcza. Nie pytaj go czy możesz gdzieś wyjśc tylko mu to oznajmiaj i po prostu wychodź, jak będzie sie stawiał to stanowczo powiedz, że masz takie same prawa jak on i jeśli on widuje się ze swoimi znajomymi to Ty również, oraz, że masz prawo do prywatności i nie pozwolisz się kontrolować bo nie jest Twoim panem i wladcą. Co do seksu to może zaproponuj mu pozycje z mniejszą penetracją? Zrezygnuj z "na jeźdźca" i "od tyłu" może jakieś delikatniejsze? Klasyczna? Poszukaj sobie w necie różnych pozycji o delikatnej penetracji.

10

Odp: Zazdrość mojego mężczyzny ! To mnie wykańcza !

uciekaj z tego zwiazku! i przygotuj sie bo bedzie jeszcze gorzej.
bylam w praktycznie identycznym zwiazku przez 3 lata. na pozor bylo cudownie: dogadywalismy sie pod wzgledem pogladow, on byl dla mnie taka "bezpieczna baza" kiedy mialam jakies problemy, przytulal, zawsze chcial wysluchac, przy grypie zoladkowej trzymal mi wlosy, jak wymiotowalam itd.

ale zazdrosc byla nie do zniesienia. wypytywal mnie o szczegoly moich poprzednich facetow, ale to byl dopiero poczatek. potem zaczely sie awantury, ze sie pomalowalam, ze uzylam perfum, ze ubralam cos innego niz dzinsy i bluze. poniewaz jestem lektorem, wylaczam dzwiek w tel na czas lekcji. i to byl koszmar. dzwonil praktycznie w kazdej godzinie, a ja nie moglam odebrac, zeby nie irytowac moich uczniow (ktorzy i tak juz pare razy byli swiadkami rozmow przez tel z nim).
kiedy bylismy razem na zakupach i mielismy np juz isc do samochodu a ja gdzies zobaczylam cos na wystawie i zmienilam tor wycieczki- awantura, ze pewnie zobaczylam mojego kochanka i dlatego chcialam sie schowac do sklepu ;(
innym razem powiedzialam,ze jade z mama do Obi, on zadzwonil, spytal, kiedy jestesmy, powiedzialam ze w Leroy Merlin (bo mamie sie pomylily nazwy i pojechalysmy do innego marketu), a on, ze zmieniam ciagle wersje i go oklamuje.
ucieklam z tego zwiazku po roku prob odejscia. bylo ciezko, naprawde. bo na zerwaniu z takim czlowiekiem sie nie konczy.
on chcial mimo wszystko codziennie sie ze mna widywac, a przynajmniej wiedziec, co robie. wydzwanial ciagle, pisal smsy. kiedys wieczorem nie odbieralam,bo szykowalam sie na impreze. kiedy wyszlam, zobaczylam jego samochod pod moim domem!! go nie bylo w srodku, stanl pewnie w miejscu, gdzie lepiej widac moje okna (tlumaczyl to potem,ze sie martwil, ze cos mi sie stalo (go..no prawda, jesli by tak bylo, zadzwonilby do domofonu)
potem zaczely sie wyzwiska, ze jestem taka i taka, potem znowu przeprosiny itd.
to trwa juz dwa lata i jest coraz spokojniej, ale on nadal chce,zebym wrocila. twierdzi,ze on jest ofiara, ze ja go podle potraktowalam.

z takim czlowiekiem nie ma co naprawiac.

poza tym, kiedys przyznal mi sie, ze jak np jego mama miala jakiegos siniaka na udzie, to ojciec wpadal w szal,ze na pewno ma kochanka.

byc moze ma to po tacie.

uciekaj czy predzej, a tlumaczenia: jestem taki bo cie kocham to bzdura.
bo w takim zwiazku nie chodzi o milosc, tylko o akt wlasnosci.

a samoocene po takich przezyciach (nie mowiac juz o normalnym zwiazku z kims nowym) jest trudno wyleczyc.

ps. seks tez byl okropny (a kiedy mnie cos bolalo- "pewnie sie z kims puscilam")
i przykro mi to mowic, bo sama bylam tego ofiara, ale zmuszanie kogos przemoca psychiczna, manipulacja itd to tez troche podchodzi pod gwalt.

11

Odp: Zazdrość mojego mężczyzny ! To mnie wykańcza !

i najwazniejsze: jesli on mowi,ze nie potrafi sie opanowac w chwili podniecenia i byc delikatny ->
uciekaj, bo mozesz kiedy wyladowac w szpitalu. a jak juz uciekniesz i zacznie cie nekac, naprawde uwazaj, moze probowac cie pobic lub zgwalcic, jesli beda jakies sygnaly, od razu smigaj na policje.
i jesli moja wypowiedz cie nie przekonuje, pomysl jakby to bylo, gdyby twoja corka byla z takim mezczyzna...

12

Odp: Zazdrość mojego mężczyzny ! To mnie wykańcza !

mam <moja droga,jedno pytanie-czy ten zwiazek jest pierwszym dla twojego partnera ,czy  był juz wczesniej z kimś innym?

to może byc kluczowe.znalam kiedys pare  z podobnymi lub identycznymi problemami.lecz sytuacja stała sie  jasna  ,gdy  wyszlo na jaw ze owy meżczyzna stal sie chorobliwie zazdrosny o swoja parrtnerke gdyz- wiódl przed nia  dość bujne zycie i wszystkie swoje "panny" nazwijmy to dosadnie zdradzal jak chcial i ile  razy  chciał.nastepnie je oskarzał  za rozpad zwiazków itp.po pewnym czasie gdy związał sie  z obecna  kobieta ,zrozumiał ,czym jest milośc.kobieta ta jest rozrywkowa,uwielbia towrzystwo swoich kolezanek ,duzo jezdzi do rodzicow  pod miasto wiec On stał sie jak  zolnierz.
nie mógł  sobie wyobrazic ze  jego połóweczka nie robi go za uszami ale  najzwyczajniej w swiecie ma ochote pobyc  bez niego!
zwazajac na swoje  "wpadki,przekręty,wyskoki" nie potrafił przejść obok tego obojetnie.ale czas i  rozmowa ,stanowcza rozmowa,ze strony owej wybranki duuuuuuuużo dała.ona  definitywnie postawiła go pod sciana.pokazała mu droge wyjscia i  jesli ma problem z soba to niech idzie i szuka kogos kto spelni  jego oczekiwania.on to przemysła-o dziwo\1

wracając do ciebie- pomyśl -co cie przy nim trzyma
1/. jestes  zamknieta w 4 scianach-zadnego kontaktu z otoczeniem-oprocz szkoly-absurd
2/. niezadowolona z sesksu-a to  juz klapa-mimo rozmow i przekonywań,próśb -nic!????
3/. towarzystwo tylko jego znajomych
4/. twoi znajomi? jacy?- w koncu nie wolno ci utrzymywać z nimi kontaktu
5/. nie mozesz sobie pozwolić na spacer  po centrum lub jakikolwiek male szalenstwo tylko dla siebie

WIEC NAD CZYM TUTAJ MYSLEC?

wszystko masz podane na tacy-usiadż i spokojnie  sie zastanów-ile zycia przeleciało ci przez palce,gdzie ludzie cudownie sie bawią,zyja ,mają jakies plany ,marzenia.ty natomiast jestes zagoniona  w kozi róg.jeszcze troszeczke i braknie ci tlenu!
wyzbyj sie wszelkich emocji i  uswiadom sobie na czym tak na prawde w zyciu ci zalezy i czego oczekujesz od partnera.
mi sie wydaje ,że zatracilas sie bez pamieci i zapomniałas ze ty nie jestes  niczyimdodatkiem -jestes samodzielna,niezalezna osoba,ktora ma prawo BYC!
czas sie obudzić!a nie liczyc  ze smo sie rozwiąże.

pozdrawiam i zycze pomyślnych rozwiązań oraz ....powrotu  do swiata!!!!BO TUTAJ JEST TAK PIĘKNIE!

13

Odp: Zazdrość mojego mężczyzny ! To mnie wykańcza !

Maleńka zazdrość,nawet jest bardzo fajna,ale przesadzać z nią nie można.Współczuję Ci,przecież to chore,to całe Twoje życie.A próbowałaś tak na spokojnie z nim rozmawiać,czy w ogóle sie z nim nie da pogadać.A może ktoś z rodziny by spróbował Ci pomóc,może jacyś właśnie Wasi wspólni znajomi.Przecież coś z tym trzeba zrobić,bo takie życie,to nie życie,można się wykończyć.Ale wierzę,że dasz sobie może jakos radę,bo przecież musi być jakieś wyjście.Powodzenia.

14

Odp: Zazdrość mojego mężczyzny ! To mnie wykańcza !

To jest dla Ciebie klatka a nie związek, jesteście 3 lata ze sobą i on porostu nie ma do Ciebie zaufania nie rozumie że potrzebujesz babskiego towarzystwa wyjśc do ludzi, jeżeli do tej pory to sie nie zmieniło to sie nie zmieni. Związek to nie tylko być ze sobą wspierać drugą osobę ale tez pozwolic życ swoim życiem, on za bardzo w nie wkracza a Ty mu dajesz, jeżeli nie chcesz tak żyć to nie daj powiedz że wychodzisz i tyle jeżeli on nie zrozumie jeżeli będziecie sie kłucić to najwyżej sie rozejdziecie, ale wyjdzie to naturalnie

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zazdrość mojego mężczyzny ! To mnie wykańcza !

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026