netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Skomplikowany problem z mężczyzną.

18 odpowiedzi20 125 wyświetleńzałożony przez sortie, 22.01.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Skomplikowany problem z mężczyzną.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1

Temat: Skomplikowany problem z mężczyzną.

Witam, mam 21 lat, moj chłopak 23, jesteśmy ze sobą już prawie 3 lata, i nie mamy za sobą seksu. Składa się na to sporo czynników, które zamierzam tu opisać. Prosiłabym o jakieś porady co zrobić w tej sytuacji
Zacznę od początku.
Jestem dziewicą ( wiem, to rzadko spotykane, ale jednak), mój chłopak także jest prawiczkiem chociaż zajeło mu 2 lata by się przyznać do tego, wiadomo faceci mają dziwne poczucie wstydu w związku z tym. Jedyny jego stosunek z druga płcią to był pare lat temu to był oral przez przypadkową dziewczynę.
Jeszcze zanim się poznaliśmy, zawsze robil z siebie maczo, i co to on ze mną nie zrobi. Wiadomo duzo szczekania, mało robienia. Wielu facetów się tak przechwala.
Na początku był wyraźnie zainteresowany mną , albo dobrze udawał, on twierdzi, ze to bylo naprawdę, tylko moja niedostepność odebrała mu pewnośc siebie, no ludzie, nie oddam sie facetowi w pierwszym tygodniu bycia razem, jednak gdy chwile potem, DOSŁOWNIE pare dni potem, powiedziałam sobie a co mi tam, kiedys trzeba. On zabrał się za to, <przynajmniej w teori> i tak właściwie skonczylo się na pieszczotach moich piersi, po prostu w ktoryms momencie mu się odwidziało.  Gdy się go o to pytałam po długim czasie, stwierdził, że nie wie dlaczego tak wyszło.
Potem były próby, ale właściwie z mojej strony, to był/jest moj pierwszy związek, i nie ukrywam, że średnio się znam w tych wszystkich tematach. Jego właściwie tez. Niestety po wyzej wymionym zdarzeniu, jakos przestal sie interesowac seksem, przynajmniej zwyklym.
Mój chłopak jest fetyszystą, podniecają go kobiece rajstopy, lubi kobiety dominujące, facesitting i footjoby.
Przez ten cały czas probowalam stwarzac rozne sytuacje, z ktorych moglo by sie rozwinąć coś wiecej, ale zawsze sie to konczy tym, by zaspokoic jego zachcianki. Na poczatku robilam to z ochotą, bez podniety, po prostu tak dla niego, po za tym liczyłam też na to, że sie odwdzięczy. Mnie nie pociagaja tego typu rzeczy, chciałabym przynajmniej zacząć od w miare normalnego seksu, ale nie nigdy praktycznie nie doczekiwałam sie reakcji z jego strony.
Po za tym on tylko mowi o moim tyłku, jak go podnieca, hipnotyzuje i takie tam, czuje sie czesto jakbym to nie ha go podniecala, a własnie moj tylek, nie interesuje go moje miejsca intymne, piersi złapie raz na jakis czas i to tylko dla zabawy. Jedyne co go podnieca to moja pupa, ja rozumiem, ze nie mam duzych piersi bo 75B, ale jednak fajnie by było jakby facet postrzegał mnie jako całość i zauwazał także moje potrzeby.
Po wielu rozmowach z nim, twierdzi ze wie, ze źlr robi, ale on po prostu nie potrafi odczytywać kiedy ja chce. Co jest dla mnie głupie, bo skoro mu mowie, ze on tego chce, albo on się mnie pyta, czy np zrobic mi minete, tak zdarza mu się to raz na pół roku, a ja powiem, ze tak to i tak w 90% przypadków się do tego nie zabiera.
Mieliśmy w ciagu tych 3 lat, może z trzy takie powazniejsze proby seksu, i tylko w tej pierwszej udało mi sie tak naprawde podniecic, ale ponieważ nie było to według jego zachcianek, opadł mu jeszcze w trakcie zakładania gumki i nic z tego dalej nie wyszło. W kolejnym dwóch, to ja się już nie potrafiłam podniecic, wczesniej po wielu rozmowach, udalo mi sie na nim "wymusic' by zajmowal się tez moimi piersiami, bo jego pieszczoty niższych parti nie podniecaja mnie wcale, nie dlatego, ze robi to źle, ale za szybko się za to zabiera, albo co troche pyta "dobrze to robie, jestes blisko?" w takiej sytuacji nie bardzo jak mam się podniec. (Mowa tutaj cały czas o tych dosłownie kilku przypadkach)Ja rozumiem, ze faceci chcą byc w tym najlepsi i traktuja to strasznie serio, ale takie zachowanie nie pomaga.
Gdy probuje z nim rozmawiac na te tematy, on uzala się nad soba, mowi, ze jest beznadziejny, ze powinnam z nim zerwac, ze jest ciota a nie facetem, bo nie potrafi uprawiac seksu z kims kogo kocha, ba czasami płacze.
Ja go naprawde kocham i chciałabym z nim uprawiac seks, ale przez to wszystko nawet nie wiem jak o nim myslec,  z jednej strony jest dla mnie samolubna gnidą, ktora mysli o swoich potrzebach tylko i zaslania się bezczelnie swoim "delikatnym ja", a z drugiej strony, mam wrazenie ze on sie cały czas boi tego wszystkiego.
Jego zebranie się do w ogole czegokolwiek z jego strony w łózku, zajmuje mu bardzo długo, pare miesiecy, bo zawsze nie ma nastroju, jest zmeczony, cos go boli, jeszcze nie doszedl do siebie po ostatnim razie. A na swoje wymysly i potrzeby siłę  znajduje zawsze.
Męczy mnie bardzo ta sytuacja, bo czuję, ze odbija się to też źle na mojej psychice, stracilam praktycznie wiare  wto, ze mogę kogoś podniecać i czuje się niczym zabawka w jego rękach. Która mozna odstawić na półke po skonczeniu zabawy.

Na codzien jest naprawde czuły i sie swietnie ze soba dogadujemy, ale niestety łózko to kompletna porażka.

2

Odp: Skomplikowany problem z mężczyzną.

To chyba przypadek dla seksuologa chociaz i tak w normalny sposob ten czlowiek seksu juz uprawiac raczej nie bedzie.

3

Odp: Skomplikowany problem z mężczyzną.

Uuu narobił Ci wody z mózgu! sad Dziewczyno kochana, to że on nie potrafi w normalny sposób się podniecić to nie Twoja wina! Spytaj się go lepiej w jakim wieku oglądnął swój pierwszy film z kategorii "xxx", według mnie jest zanurzony w tym po uszy! A kobieta to nie aktorka z filmu porno. Zgadzam się z przedmówcą!!
Masz 21 lat- jeszcze trafisz na faceta któremu sam się będzie rozporek rozpinał na myśl o Tobie!
Dobrze że słuchasz swojego instynktu- to nie jest fair że nie liczy się z Tobą, nie dba o Ciebie, tylko traktuje Cię jak zabawkę do spełniania swoich zachcianek. Od dzisiaj przestań się bawić z nim na jego zasadach, zobaczysz jak szybko się zmieni!
Uważam jednak że warto byś swój 1 raz przeżyła z kimś innym, kimś komu będzie zależało na Twojej satysfakcji!

4

Odp: Skomplikowany problem z mężczyzną.
alaclaudie napisał/a:

Od dzisiaj przestań się bawić z nim na jego zasadach, zobaczysz jak szybko się zmieni!

...właśnie tak! I zaproponuj wizytę u seksuologa.

5

Odp: Skomplikowany problem z mężczyzną.

Niestety z porno zaczal we wczesnym wieku i to nic innego jak to tak go skrzywilo. Teraz już i tak mniej tego oglada niz np dwa lata temu, gdzie oglądał je codziennie, ale dalej wiem, ze oglada i robi to i ściąga właśnie ściaga sobie właśnie filmy tego typu. Co z tego, że nie gram na jego zasadach, robiłasm tak juz pare razy nawet po kilka miesięcy, ale skutek był żaden. Ja wtedy jestem od przytulenia, a porno od zwalenia.
Rozmawialam z nim wiele razy, zawsze konczy się na obiecankach, przepraszaniu, ze sprobuje, ze on wie ze sie czuje z tym okropnie, ale to jest silniejsze od niego i takie tam. Niestety wyniki sa prawie żadne.
Wątpie by w ogóle zechciał slyszec o seksuologu.

6

Odp: Skomplikowany problem z mężczyzną.

Czyli on woli sam  sobie poświechtać skórą niż przespać się z kochającą kobietą?
Nie obraź się co powiem : Twój facet to kompletny egoista.Ja poszłabym z nim do psychologa,a nie do seksuologa.
Na to,że nie chce seksu składa się wiele czynników,
-głownie to,że się masturbuje często i jak rozładuje napięcie to już nie ma ochoty na sex z Tobą,
- może mieć inną dziewczynę
- jest gejem.

Nie wiem jak Ty to wszystko sobie wyobrażasz w przyszłości( i tak Cię podziwiam,że te jego dziwne zachowania tolerujesz 3 lata) ale ja zostawiłabym takiego faceta.
Tak wiem,zaraz zostanę zbesztana,że sex nie jest najważniejszy etc,ale ja uważam,że sex to kluczowy i bardzo istotny element udanego związku i bez tego nie da się stworzyć związku,który będzie szczęśliwy i trwały.

7

Odp: Skomplikowany problem z mężczyzną.
Juliette napisał/a:

Czyli on woli sam  sobie poświechtać skórą niż przespać się z kochającą kobietą?

Dokładnie tak, no chyba, ze ta kobieta pospełnia jego fantazje, ale i tak o seksie nie ma wtedy mowy. Chyba, ze bym się sama obsłuzyła, co napewno bardzo by mu się spodobalo.

Juliette napisał/a:

Nie obraź się co powiem : Twój facet to kompletny egoista.Ja poszłabym z nim do psychologa,a nie do seksuologa.

Owszem, ale tylko w łózku.

Juliette napisał/a:

Na to,że nie chce seksu składa się wiele czynników,
-głownie to,że się masturbuje często i jak rozładuje napięcie to już nie ma ochoty na sex z Tobą,
- może mieć inną dziewczynę
- jest gejem.

Dziewczyny innej nie ma, tutaj mam akurat pewnosc, gejem tez nie jest bo nie oglada porno gejowskich.  Po prostu ma swoje fetysze.
Ja naprawde nic bym nie miala do jego zachcianek, gdyby tylko potrafil tez dac cos od siebie...

Juliette napisał/a:

Nie wiem jak Ty to wszystko sobie wyobrażasz w przyszłości( i tak Cię podziwiam,że te jego dziwne zachowania tolerujesz 3 lata) ale ja zostawiłabym takiego faceta.
Tak wiem,zaraz zostanę zbesztana,że sex nie jest najważniejszy etc,ale ja uważam,że sex to kluczowy i bardzo istotny element udanego związku i bez tego nie da się stworzyć związku,który będzie szczęśliwy i trwały.

Chwilowo sobie tego niestety w ogole nie wyobrazam.
Z tego co wiem on się tez po prostu boji tego seksu, jak kazdy ma obawy, ale one nie powinny go aż tak powstrzymywać.

8

Odp: Skomplikowany problem z mężczyzną.

Skoro na początku związku nie zatroszczył się o Twoją przyjemność to na co Ty teraz liczysz? Przez 3 lata wyrobił sobie filozofię, że skoro go nie zostawiłaś to znaczy, że godzisz się na taki stan rzeczy. Jemu taka sytuacja odpowiada i widzi, ze Ty to akceptujesz. Bo do Twojego narzekania zdążył się przyzwyczaić.
Nic się nie zmieni. Od jest uzależniony od porno i od fetyszy. Nawet, jeśli jakimś cudem zmusisz go do normalnego seksu to poprzestanie na 1 razie, ewentualnie powtórzy to raz na kilka miesięcy dla świętego spokoju. Możliwe, że specjalista mógłby wam trochę pomóc, ale na zdecydowaną zmianę bym nie liczyła.

Jesli nie masz powołania do białego małżenstwa - lepiej go zostaw. Zanim zaczniesz postrzegać siebie jako nieatrakcyjną, obleśną, aseksualną babę. W dodatku zboczoną i niewyżytą - taką, która myśli tylko o seksie.

9

Odp: Skomplikowany problem z mężczyzną.
sortie napisał/a:

Z tego co wiem on się tez po prostu boji tego seksu, jak kazdy ma obawy, ale one nie powinny go aż tak powstrzymywać.

boi sie seksu?
Czego,że go bęedzie bolało? Wybacz moją ironię,ale czego on się ma bać?????

10

Odp: Skomplikowany problem z mężczyzną.

Zapytaj jego.
Pewnie tego ze mu nie wyjdzie, nie stanie, tak dokladnie bedzie go bolec. Ma stulejke... ja pierdole jak mozna miec stulejke w takim wieku i to olewać...
Coraz czesciej mam wrazenie, ze to jest przyslowiowa ciota, a nie facet.

11

Odp: Skomplikowany problem z mężczyzną.

Sry, ale Twoj facet jest beznadziejny. a najgorsze jest to, ze to sie odbija na Tobie i Twojej pewnosci siebie, poczuciu atrakcyjnosci. na poczatku pomyslalam, zebys przestala zaspokajac go w taki sposob, w jaki on chce i moze sam by w koncu zechcial cos zmianic, ale skoro to okazuje sie nieskuteczne, to chyba powinnas powaznie pomyslec o rozstaniu. zobacz, jak dlugo to juz sie ciagnie, nic juz sie nie zmieni. seks jest bardzo, bardzo waznym elementem zwiazku. mysle, ze nie ma sensu tego ciagnac, nie zmienisz tego faceta.

12

Odp: Skomplikowany problem z mężczyzną.

Też mi się wydaje że to trochę dziwne. Masz świetną pupę, fajne piersi (dla mnie Twój rozmiar bomba:)) to na pewno jesteś fajną laseczką i nie odpychasz swojego faceta. Problem tkwi w tym, że on chyba jeszcze nie zdołał wypróbować wszystkiego a już wie co go kręci najbardziej (pewnie przez filmy porno). Jest też na tyle dorosły, żeby zdawać sobie sprawę z konsekwencji i zamiast angażować się właściwie, to chce z seksu tylko tyle, co pozwoli mu być szczęśliwym a reszta (Ty i Twoje potrzeby) się nie liczy.

13

Odp: Skomplikowany problem z mężczyzną.

Ja to bym tak Was oboje za uszy złapała, posadziła na kanapę i zmusiła do porządnej, szczerej rozmowy. Bo tak czytam i czytam to, co napisałaś i dostrzegłam tylko jego użalanie się nad sobą. Sfera seksualna jest jedną z najbardziej delikatnych, jakie można poruszyć z facetem i trzeba tak dobierać słowa, żeby nie urazić jego ego. Dobrze by było, gdyby na jakiś czas wykasował wszystkie filmiki porno i skupił się na stworzeniu fajnej relacji z Tobą, której tak naprawdę nie było od samego początku. Wam to chyba nigdy nie wychodziło, mam wrażenie, że Twój facet w ogóle nie skupiał się na emocjach, duchowości, które towarzyszą zbliżeniu dwojga kochających się ludzi, tylko bardziej (lub w całości) na cielesności.
Jeśli nie jest ignorantem i naprawdę zależy mu na Twoim szczęściu (które wiąże się ściśle z Waszym życiem seksualnym) zbierze tyłek w troki i będzie starał się razem z Tobą nad tym pracować, a nie użalać się nad sobą jak jakaś (za przeproszeniem) pierdoła. smile

14 Ostatnio edytowany przez mnemosyne (2011-01-22 21:50:46)

Odp: Skomplikowany problem z mężczyzną.

Hej. Moja dziewczyna wyczytała mi ten artykuł i stwierdziłem, że dobrze byłoby się wypowiedzieć. Stulejka. Wcale nie dziwię się, że Twój facet nie ma ochoty na harce z Tobą. Mając stulejkę i próbując wchodzić w Ciebie, nawet z lubrykantem, wyłby z bólu. Wydaje mi się, że to jest problem waszych relacji łóżkowych. Powinnaś pogadać z nim i ruszyć do lekarza, im szybciej się tego pozbędzie, tym lepiej dla Was obojga. Nie zrozum mnie źle, tu nie chodzi o to, że go bronię - po prostu to strasznie boli, a operowanie "bolącym sprzętem" to żadna przyjemność i wcale się nie dziwię, że on z seksu rezygnuje. Jeśli Twój facet nic sobie z rozmowy o tym nie zrobi - lepiej go zostaw, bo mając to, kochać się z Tobą zdecydowanie nie będzie.

15

Odp: Skomplikowany problem z mężczyzną.

mnemosyne dobrze mówi, tak faktycznie może być. Widziałaś go kiedykolwiek całkowicie nago? Wszystko z nim ok?

16

Odp: Skomplikowany problem z mężczyzną.

Oczywiscie ze widzialam jest z nim wszystko okej, przynajmniej oględnie, w stanie spoczynku jest w stanie zdjąć napletek, ale jest on napewno przydługi.
Szczerze mówiąc rozmawialam z nim wczoraj> On nie jest zły, ma po prostu sporo problemów z sobą. Można powiedzieć, że dopiero zaczyna wychodzic na prostą i ma strasznie niską samoocenę.
Ustaliliśmy narazie, ze ma się wstrzymać od porno i wszelkich dziwnych zagrywek zobaczymy co z tego będzie. Rozmawialiśmy naprawde długo, chociaż gwarantuje wam, ze to nie była pierwsza taka nasza rozmowa, po prostu w 90% procentach konczylo się to zawsze, na jego uzalaniu się nad soba i urwaniu tematu. Ale dzisiaj udało mi się ją przeprowadzić w miarę normalnie, obiecał postarać się zrobić coś z tym. Dam mu jeszcze trochę czasu, po za tym go kocham i wiem, że potrafi się zmienić na lepsze. Naprawdę zmienił się bardzo dla mnie już i to na lepsze. A skoro się zmienia tu znaczy, ze mu zalezy i to nie tylko na cielesności,  bo mamy naprawdę wiele wspolnych tematów i jest nam świetnie ze sobą, po za tym jednym tematem.

Co do stulejki nie jest ona jakas bardzo zaawansowana, ale nie jest to, to co powinno być, rozmawialam z nim o tym pare razy, ale zawsz konczy się na temacie, ze chciałby naprawdę uniknąć zabiegu. Ustaliliśmy juz kiedyś, ze skoro tak bardzo nie chce to najpierw sprobujemy i jezeli bedzie mu to faktycznie przeszkadzać to wtedy coś z tym zrobimy.

17

Odp: Skomplikowany problem z mężczyzną.

Nie wiem czy już rozwiązałaś swój problem (a w zasadzie to problem Twojego faceta). Powiem jak to ja zrobiłam. Mój obecny partner też miał stulejkę i było podobnie - fascynacja moim ciałem, brak stosunku ? tylko pieszczoty, strach przed wizytą u urologa. Z początku próbowałam go przekonać, żeby coś z tym zrobił. Były długie rozmowy z których nic nie wynikało. Potem były obietnicę i odkładanie tego ?na świętego nigdy?.   
         Wreszcie postawiłam mu stanowcze ultimatum ? albo idziemy do urologa, albo nigdy się więcej nie spotkamy. Zwijał się jak piskorz, ale następnego dnia zaprowadziłam go jak dzieciaka do pani urolog (do kobiety dlatego, że wiele o niej słyszałam, nie żebym go chciała upokorzyć).  Jedynym rozwiązaniem w jego przypadku okazało się obrzezanie.   
         Dopilnowałam, żeby podał się temu zabiegowi. Kosztowało mnie to wiele nerwów, ale dzięki konsekwencji ? zero pieszczot i gróźba, że go zostawię postawiłam na swoim. Miesiąc później (opóźnienie było wywołane nie tylko jego obawami, ale koniecznością szczepienia przeciw żółtaczce) napletek został ładnie przycięty.  Po rekonwalescencji poszłam z nim do łóżka i rozprawiczyłam. Dopiero potem powiedział ile mi zawdziecza.
        Dlaczego o tym piszę? W takich przypadkach nie trzeba się rozczulać, tylko sprawę doprowadzić do końca. Na stulejkę (przeważnie) jedynym sposobem jest zabieg, a na histerycznych facetów - konsekwencja. Kocham go, ale wiem, że to było niezbedne. Jestem od niego starsza i bardziej zdecydowana, ale taki układ nam obojgu odpowiada.

18

Odp: Skomplikowany problem z mężczyzną.

Jak dla mnie to ten gość to jest jakaś porażka. Kobieto, zastanów się czy naprawdę kochasz tego chłopczyka czy tylko wmówiłaś to sobie bo on jest taki biedny i pokrzywdzony przez życie. FACET powinien umieć sam o siebie zadbać i doskonalić a nie zeby kobieta to za niego robiła. No proszę was. Tutaj najbardziej zgodzę się z Alaclaudie - znajdź kogoś innego, lepszego, kogo będziesz pociągała, a nie jakiegoś zboka który ma mózg wyprany przez porno (fetysz stóp? proszę...)

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Skomplikowany problem z mężczyzną.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026