Cześć dziewczyny!
Bardzo proszę o radę... jestem zagubiona i nie wiem co mam robić... Mam 23 lata wraz z moim partnerem. Urodziłam dziecko 10 dni temu, jestem w związku nieformalnym. Ojciec dziecka traktował mnie całą ciąże beznadziejnie-wychodził bardzo często, oszukiwał mnie i traktował jak "żywy inkubator"...byłam z nim bo myślałam, że się zmieni gdy dziecko przyjdzie na świat i je ujrzy i dotrze do niego to jak mnie traktował. Niestety jest jeszcze gorzej... Był przy porodzie... (sam wyraził chęć)... trafiłam do szpitala o godz. 7 rano, kazali mi skakać na piłce, on sobie usnął-zero wsparcia, kiedy doszło do tych ostatnich skurczy-wyłam z bólu, on sobie rozmawiał przez telefon... Ogólnie rzecz biorąc-porażka... myślałam, że wyzwoli to w nim emocje a on był taki obojętny... Kiedy urodziłam mu syna, nie potrafił nawet mnie przytulić, odrazu wisiał na telefonie i chwalił się, że ma syna. W czasie pobytu w szpitalu był dla mnie bardzo dobry, ale kiedy wrociłam do domu...jest jeszcze gorzej jak w ciąży. Nie rozumie tego, że źle się czuje, jestem obolała itd (wiadomo jak po porodzie)... Kiedy zwróciłam mu uwage, że źle przebrał dziecko-oburzył się, zachowuje się jakby pozjadał wszystkie rozumy... że wszystko wie jak się obchodzić z noworodkiem. Starałam się być nie wybuchowa, ale on sie zachowywał jakbym z wakacji wróciła a nie z porodówki... Wiem, że w okresie połogu ma się różne hustawki nastrojów, ale uważam, że mężczyzna w tym szczegolnym okresie dla kobiety powinien się troche pochamować z pewnymi słowami... Wynajmujemy mieszkanie za które on płaci, ja robie zakupy. Wchodzi mi do łazienki, kiedy mu mówie-wyjdz z tąd.. mówi, że jest u siebie bo płaci za mieszkanie. W drugim dniu od powrotu do domu ze szpitala przy małej sprzeczce powiedział mi: "sp*******, wy******* do mamusi" i żebym zapomniała, że dziecko wezme. Często padały takie słowa z jego ust.. . Urodziłam mu syna, wrociłam do domu a on tak mnie szanuje, ze mówi mi tak? Dodam jeszcze,że powiedział, że jestem popierdolona i że w głowie mi sie przewrociło. Ogólnie stał się bardzo chamski i agresywny, nie da sobie nic powiedzieć. NIE MA DO MNIE SZACUNKU. Jest mi strasznie przykro, jestem płaczliwa, nie mogę jeść, nie mogę spać, tylko dziecko trzyma mnie przy życiu!! Jak na niego patrze-czuje wielką niechęć i nienawiść po tym wszystkim co mi zrobił. Wszyscy naokoło mówią, że jest niedojrzały i jeszcze nie dorusł do roli ojca. Wziął sobie tydzień wolnego z okazji narodzin dziecka... niestety wogóle go nie ma w domu, obiecywał,że bedzie z nami, że bedzie mi pomagał... tymczasem jeździ sobie to tu to tam...wiecznie ma jakiś pretekst, wszystkim pomaga, a własna już teraz "rodzine" olewa po całości, musze o wszystko się prosić... W poniedziałek mam ostatni termin zarejestrowania dziecka w USC, zastanawiam się co robić... czy dać dziecku jego nazwisko? Jest to dla mnie trudna decyzja, bardzo mnie zranił, całą ciąże mnie olewał, jeździł wszędzie byle by tylko nie siedzieć ze mna w domu. Oszukiwał mnie bardzo często. Sama nie wiem czy go kocham, wiem ze dziecko powinno miec dwoje rodziców, sama wychowałam sie bez ojca bo zmarł kiedy byłam mala i wiem jak to jest, ale czy jest sens wiązac sie z człowiekiem, który już teraz nie ma do mnie szacunku?? i takie słowa padają z jego ust?? W drugi dzień po porodzie mówił, że ma dla mnie prezent za cierpienia które przeszłam w czasie porodu i że bede tylko ja z tego korzystała... kupił mi deske do prasowania...źle to odebrałam, gdyż zrobił ze mnie kure domową. Bardzo źle się czuje-jestem psychicznie wykończona. Nie mogę przestać myśleć o tym co mi zrobił...Sama nie wiem czy ja chce z nim jeszcze być po tym wszystkim-chyba nie... Co ja mam robić? Nadać dziecku również jego nazwisko? Zostawić go? Dodam jeszcze, że mam duże wsparcie u Mamy, która mi mówi, że w kazdym momencie moge do niej wrócić i że mi pomoże. Bardzo proszę o radę gdyż mam mało czasu a jestem zagubiona i chciałabym oceny od osoby, ktora będzie obiektywna. Z góry bardzo dziękuje i pozdrawiam wszystkie dziewczyny.
1 2011-01-08 20:01:45 Ostatnio edytowany przez aisza87 (2011-01-08 20:07:43)
Podobne tematy
Mam nadzieję, że nie wpadniesz na genialny pomysł wyjścia za niego za mąż.... Ja na Twoim miejscu spakowałabym się, wzięła dziecko i wyniosła się od niego. On Cię zniszczy psychicznie, a to nie wpłynie dobrze na dziecko.
Oczywiście ,że w tym przypadku ślub odpada . Mnie nurtuje natomiast jedna rzecz , jeżeli Twój "partner" jest taki niedojrzały , nieodpowiedzialny za ognisko domowe i życie jako wolny człowiek bez zobowiązań tak sobie ceni , to jak to się stało ,że postanowiłaś urodzić mu dziecko ? Co Cię do tego skłoniło ?
Najbardziej szkoda mi tego małego człowieka , który prawdopodobnie nie zobaczy nigdy swoich rodziców szczęśliwie żyjących pod jednym dachem .
sądzę,że jedyne rozwiązanie to uciekać od takiego człowieka. Szkoda, że tego wcześniej nie zauważyłaś zanim zaszłaś w ciążę.
Masz wsparcie u mamy? to uciekaj stamtąd jak najszybciej! takie zachowania z okresu ciąży, pobytu na sali porodowej i po urodzeniu są nie do pomyślenia a co dopiero do przyjęcia! Skoro masz wątpliwości, myślę że dziwczyny już ci je rozwiały, najlepszym pomysłem jest wyprowadzka do mamy. Może kiedyś dorośnie do roli męża i ojca. Nie nabierz się tylko na błagania i prośby, bo to będzie tylko chwilowe. Jeśli zacznie znów się starać, ty będąc u mamy, sama oceń czy jest gotowy do związku. Daj dziecku normalne dzieciństwo, a nie mamę wykończoną docinkami męża i kłótniami. Na pewno odżyjesz będąc u mamy. i sama będziesz mogła sama spojrzeć z dystansem na tą sprawę.
nie zastanawiaj sie. mama Ci pomoże staniesz na nogi. przy takim czlowieku bedziesz tylko cierpiec i maluch tez. dasz sobie rade , na niego i tak nie mozesz liczyc.. wiec wiele sie nie zmieni a Ty bedziesz pewniejsza siebie i szczesliwsza
Jedyne wyjście to przeprowadzka do mamy. Tam napewno staniesz na nogi. Bedziesz miała pomoc i wsparcie. Nie pisz tylko, że tam nie ma warunków itp bo to takie głupie wytłumaczenie. Warunków do życia to nie masz z nim. Jeśli z nim zostaniem, niedługo sama uwierzysz w to, co on mówi, że jesteś beznadziejna itp. Dziewczyno, szkoda Ciebie i dziecka. ON, ot tak się nie zmieni. Być może taki bodziec jak Twoja wyprowadzka coś da mu do myślenia i dojrzeje w ekspresowym tempie. Dla mnie po takim zachowaniu na sali porodowej i przez całą ciążę byłby skreślony.
kochana ja zostalam tak potraktowana juz w ciazy, nie dopuscilam zeby bylo tak dalej w zyciu mojego nienarodzonego dziecka, odeszlam w 6-7miesiacu ciazy, z ta roznica ze ja bylam sama, moja matka uwazala ze slub cywilny wiarze ludzi(tak zrobilam ten blad ze mialam slub, szybki bo ciaza!!) odeszlam urodzilam sama, sama bylam w szpitalu, i choc bylo ciezko to mimo wszytsko mialam spokoj, gdybym miala wybor to bym nie dala nazwiska dziecku i teraz 4lata poz niej wiem ze to byloby najlepsze dla mnie i dla dziecka! wpisz ojca nieznanego,zeby nie mial praw do dziecka, bo inaczej bedzie c iagle ciebie dreczyl i twoje dziecko, wiem co mowie!
ja mimo tego ze zostalam sama z dzieckiem, znalazlam se faceta ktory pokochal mnie i jeszcze bardziej moje dziecko i teraz jestem szczesliwa, tworzymy rodzine od paru lat i jestem w koncu szczesliwa, procz tych momentow gdy on sie pojawia i struga tatusia, dla tego wiem co mowie, uciekaj do mamy i nie wracaj do niego, mial czas wykazac sie i wykazal sie, taki jak jest taki i bedzie, nie spodziewaj sie cudow, ratuj siebie i dziecko, wiesz mi stworzysz o niebo lepsze warunki dla dziecka ty i mama niz ty z chorym facetem! wiem co mowie, a dziecko doda ci tyle sil ze bedziesz zdziwona ze tyle sil masz:)
trzymaj sie jak bedziesz potrzebowac wsparcia to pisz na gg 6228276
No tak, zdecydowanie twój partner nie grzeszy dojrzałością i dziwię się, że zdecydowałaś się na ciążę z kimś takim. Ale mleko się już rozlało i trzeba szukać rozwiązania. Jeśli nie czujesz się szczęśliwa to rzeczywiście najlepszym rozwiązaniem jest przeprowadzka do matki. Co do nazwiska dziecka to zasięgnij porady prawnej, żeby wiedzieć jakie to ma konsekwencje dla dziecka (np.alimenty). Nie ma co się tu unosić honorem, bo honoru dziecku nie dasz do zjedzenia, ani honorem nie zapłacisz w sklepie. Trzeba stać mocno na ziemi! Ojciec twego dziecka jest niedojrzały, ale jaki ma być w wieku 23 lat w dzisiejszych czasach? Dzisiaj młodzi dojrzewają późno.
Może nie należy go jeszcze skreslać? Może musi mieć czas i własciwe okoliczności by poczuć się dorosłym? Może twoja wyprowadzka i pozew o alimenty dla syna będą dla niego szybkim kursem dorastania?
Uciekaj od niego, bo będzie juz tylko gorzej! Ten facet Cię nie szanuje, czy chcesz spędzić z kimś takim resztę życia?
Jeśli w USC podasz ,że nie znasz ojca dziecka to nie dostaniesz od niego alimentów i becikowego również. Z tego co wiem,to ojciec musi uznać dziecko,żeby było becikowe. Najlepiej jak zapytasz w USC i porozmawiasz z prawnikiem.
W większości miast przy urzędach przyjmują prawnicy , którzy udzielają darmowych porad.
Po pierwsze co do nazwiska - dała bym nazwisko ojca bo taka jest prawda inaczej będzie miało w papierach ojciec nieznany a co za tym idzie chcąc cokolwiek kiedykolwiek uzyskać od ojca dziecka będziesz musiała liczyć się z długimi procedurami ale wiąże się to również z prawami ojca do dziecka. Jeśli chodzi o ciebie i ojca dziecka to nie ma szacunku , wsparcia, uczucia - to po diabła z nim dalej chcesz być żeby mieć dodatkowe obowiązki związane z jego mieszkaniem z tobą, praniem, gotowanie itd... Spakuj się i dziecko i do mamy a on niech dorośnie i udowodni to że ługuje na miano mężczyzny, głowy rodziny i ojca. I nie dołuj się jesteś młoda masz mały skarb i całe życie przed sobą a do tego mamę na którą możesz liczyć. I nie bój się że ci odbierze dziecko musiał by złożyć wniosek do sądu - tylko na jakiej podstawie to ja tu nie widzę żadnych przesłanek do tego - a to że on tak mówi to zwykły szantarz żeby zatrzymać przy sobie darmową kuchtę i nie ośmieszyć się wśród znajomych. Powodzenia.
Dziewczyny dobrze Ci radzą .... ja jestem w 8 miesiącu ciąży i też jestesmy bez slubu z moim lubym. Wiem , ze gdyby mnie zle traktowal i kolki ciosal na glowie to zawinelabym sie do mamy bez wahania a o nazwisku jego nadanym dziecku moglby pomarzyc tylko. Raz tylko w czasie ciazy sie zbytnio uniosl to go ostrzeglam raz a porzadnie co go czeka jak sie nie ogarnie , ale na szczescie to bylo tylko raz z jego strony zle zachowanie. U nas po prostu byla wpadka i on sie musial oswoic z tematem ojcostwa , ale zrobil gigantyczne postepy ... teraz to glaszcze brzuch i caluje. Ale o braku szacunku nigdy nie bylo mowy. No i ma 37 lat a nie 23 .....
Ja bym na Twoim miejscu uciekała. Pomysl o sobie i dziecku a na tego dziada nie patrz!
Uciekaj od niego jak najdalej!!!!!!!!!!!!
Moja droga nie warto męczyć się z takim prostakiem! Jesli masz gdzie wrocic - wracaj. Jak bedzie mu zalezalo to zacznie sie starac. Teraz pomiata Tobą, bo on płaci i mysli, że jestes jego niewolnica. Potem bedzie jeszcze gorzej.
aisha87 ja mam synka w wieku 5, 5 roku do tego niepełnosprawnego. mam 25 lat a ojciec mojego dziecka jest w tym samym wieku. uwierz mi...jesli on nie dorósł z chwilą gdy dowiedział się że bedziecie rodzicami to prawdopodobnie jeszcze dlugo nie dorośnie. niedojrzałośc emocjonalna. ja użeram się juz prawie 6 lat ze swoim facetem. zajmuje sie dzieckiem sama, sama utrzymuje dziecko, mieszkam u mamy ktora mi pomaga finansowo i zajmuje sie synkiem. mysl przedewszytskim o dziecku. co daje ci ten facet i co robi dla dziecka. miej szacunek do siebie i nie zmarnuj sobiue zycia bo taki koleś wogle nie zalsuguje na twoj szacunek i cokolwiek innego. moj też mnie poniżał, robilw iele złych rzeczy a ja zgrywałam matke terese łudząc sie przez tyle lat że dojrzeje i sie zmieni, jak go porządnie w d.. nie kopniesz to dalej bedziesz sie wykanczać psychicznie i fizycznie. jak masz ochote napisz na maila
Uciekaj od niego wracaj do domu tym bardziej że mama chce Wam pomóc. Co do nazwiska dla dziecka może zostać twoje a on może uznać dziecko i w akcie urodzenia będzie miało takie samo nazwisko jak Ty. Przecież jak się bierze ślub to też się pytaja czyje nazwisko będą nosiły dzieci. Masz wybór i pomoc rodziny nie oglądaj się dziewczyno bo ciebie zniszczy a uwierz mi przemoc psychiczna jest o wiele gorsz od bicia bo ślady zostają w twojej psychice a skoro on już ciebie poniża..... UCIEKAJ Popatrz na sylke jak sobie dzielnie poradziła Ty też dasz radę jak w siebie uwierzysz i pamiętaj że masz teraz przy sobie najcenniejszy skarb - DZIECKO.