Mam poważny problem z chłopakiem...
Otóż jesteśmy ze sobą ponad rok. Bardzo się kochamy.
Jest mi z nim dobrze i czuje się kochana mimo iż często się potrafimy kłócić, jest zazdrosny i czasem na mnie krzyczy.
Tak czy inaczej sytuacja przedstawia się tak :
Ja kończę Liceum, on zawodówkę.
Ja mimo iż nie pochodzę z bogatej rodziny staram się kupować jakieś nowe ciuchy i ubierać się w miarę na czasie, on od roku chodzi na zmianę w 3 parach spodni, 3 bluzach i kilku koszulkach oraz 2 sweterków..
Ja chce iść na studia on po szkole chce już iść do pracy.
Ale to nie wszystko.. on często zachowuje się jak idiota... serio. Gada przy moich znajomych jakieś głupoty, głupio się zachowuje.. czasem jest mi za niego wstyd.
Dodatkowo wszyscy mi mówią ze jestem bardzo atrakcyjna, a on niestety nie jest zbyt ładny.
Ale kocham go do szaleństwa, mogłabym oddać za niego życie.
Ale przez te jego głupie zachowanie przy moich znajomych mam powoli go dosyć.. jak z nim rozmawiam to on nie wie o co się czepiam..
Ludzie co ja mam zrobić ? Jak z nim rozmawiać ? a możne powinniśmy się rozstać ?
Pomocy...
Podobne tematy
Magdo jest miedzy Wami różnica w wykształceniu, obyciu. Jak z nim rozmawiasz? Może on jest świadom tego że odstaje od poziomu w grupie i wygłupami chce zdobyć ich przychylność. Porozmawiaj z nim delikatnie. Zaproponuj szkołę średnia wieczorową.
Nie dziwi Cię jego chęć do podjęcia pracy?!
Otóż jesteśmy ze sobą ponad rok. Bardzo się kochamy.
Jest mi z nim dobrze i czuje się kochana
Ja kończę Liceum, on zawodówkę... on od roku chodzi na zmianę w 3 parach spodni, 3 bluzach i kilku koszulkach oraz 2 sweterków..
Ja chce iść na studia on po szkole chce już iść do pracy.
Dodatkowo wszyscy mi mówią ze jestem bardzo atrakcyjna, a on niestety nie jest zbyt ładny.
Ale kocham go do szaleństwa, mogłabym oddać za niego życie.
Ty masz problem, wybacz - ze sobą a nie z chłopakiem.
Jak nie ma pieniędzy to nie kupuje ciuchów. I nie wybiera się na studia, bo go nie stać.
W zawodówce image nie jest taki ważny jak w liceum.
A taki brzydki to zrobił się teraz? Przedtem nie widziałaś?
Twoje towarzystwo może uważa się za "lepsze" i traktuje go z "góry"? A on w "samoobronie" przyjął postawę "pajaca klasowego"?
Nie mądrzę się więcej bo was nie znam - ale zastanów się czy kochasz go w końcu czy nie kochasz - bo miłość jest bezwarunkowa. A mieć chłopaka tylko po to, żeby nie odstawać od otoczenia, bo wszyscy mają... jest bez sensu. Jeśli Ci chłopak nie odpowiada to go zmień na innego ![]()
magda_2708 napisał/a:Otóż jesteśmy ze sobą ponad rok. Bardzo się kochamy.
Jest mi z nim dobrze i czuje się kochana
Ja kończę Liceum, on zawodówkę... on od roku chodzi na zmianę w 3 parach spodni, 3 bluzach i kilku koszulkach oraz 2 sweterków..
Ja chce iść na studia on po szkole chce już iść do pracy.
Dodatkowo wszyscy mi mówią ze jestem bardzo atrakcyjna, a on niestety nie jest zbyt ładny.
Ale kocham go do szaleństwa, mogłabym oddać za niego życie.Ty masz problem, wybacz - ze sobą a nie z chłopakiem.
Jak nie ma pieniędzy to nie kupuje ciuchów. I nie wybiera się na studia, bo go nie stać.
W zawodówce image nie jest taki ważny jak w liceum.
A taki brzydki to zrobił się teraz? Przedtem nie widziałaś?
Twoje towarzystwo może uważa się za "lepsze" i traktuje go z "góry"? A on w "samoobronie" przyjął postawę "pajaca klasowego"?
Nie mądrzę się więcej bo was nie znam - ale zastanów się czy kochasz go w końcu czy nie kochasz - bo miłość jest bezwarunkowa. A mieć chłopaka tylko po to, żeby nie odstawać od otoczenia, bo wszyscy mają... jest bez sensu. Jeśli Ci chłopak nie odpowiada to go zmień na innego
On pochodzi z dobrej rodziny, ma pieniadze i na szkole i na ciuchy, ale...
Nie chce mu sie uczyc i wygodnie mu pewnie w tych starych spodniach i starej koszulce.
Mnie nie obchodzi zdanie innych na nasz temat, ale wstyd mi czasem za niego.
Czy to przestepstwo ?
Pytam jak do niego dotrzec ? co zrobic zeby go troche "podciagnac" ?
Przeciez ja chce dla niego jak najlepiej...
Anhedonia napisał/a:magda_2708 napisał/a:Otóż jesteśmy ze sobą ponad rok. Bardzo się kochamy.
Jest mi z nim dobrze i czuje się kochana
Ja kończę Liceum, on zawodówkę... on od roku chodzi na zmianę w 3 parach spodni, 3 bluzach i kilku koszulkach oraz 2 sweterków..
Ja chce iść na studia on po szkole chce już iść do pracy.
Dodatkowo wszyscy mi mówią ze jestem bardzo atrakcyjna, a on niestety nie jest zbyt ładny.
Ale kocham go do szaleństwa, mogłabym oddać za niego życie.Ty masz problem, wybacz - ze sobą a nie z chłopakiem.
Jak nie ma pieniędzy to nie kupuje ciuchów. I nie wybiera się na studia, bo go nie stać.
W zawodówce image nie jest taki ważny jak w liceum.
A taki brzydki to zrobił się teraz? Przedtem nie widziałaś?
Twoje towarzystwo może uważa się za "lepsze" i traktuje go z "góry"? A on w "samoobronie" przyjął postawę "pajaca klasowego"?
Nie mądrzę się więcej bo was nie znam - ale zastanów się czy kochasz go w końcu czy nie kochasz - bo miłość jest bezwarunkowa. A mieć chłopaka tylko po to, żeby nie odstawać od otoczenia, bo wszyscy mają... jest bez sensu. Jeśli Ci chłopak nie odpowiada to go zmień na innegoOn pochodzi z dobrej rodziny, ma pieniadze i na szkole i na ciuchy, ale...
Nie chce mu sie uczyc i wygodnie mu pewnie w tych starych spodniach i starej koszulce.
Mnie nie obchodzi zdanie innych na nasz temat, ale wstyd mi czasem za niego.
Czy to przestepstwo ?
Pytam jak do niego dotrzec ? co zrobic zeby go troche "podciagnac" ?
Przeciez ja chce dla niego jak najlepiej...
Skoro jest Ci wstyd za niego, to jednak obchodzi Cię zdanie innych.
Chcesz dla niego jak najlepiej - pewnie dla jego dobra? Kochana, a może jemu szczęście daje sytuacja taka, jaka jest?
Nie obchodzi, tylko dla mnie takie zachowanie tez jest irytujace. Widze ze inni ptrza czasem na niego krzywo, ale mnie tez sie nie podoba jego zachowanie. To nie jest tak ze patrze tylko na znajomych i ich reakcje...
Byc moze tak jest. Jemu daje szczescie, a mi cierpienie.. Czy tak ma byc ? Mam zacisnac zeby i poswiecic sie dla niego ? A gdzie moje szczescie ? nie liczy sie ?
Miłość to dla mnie akceptacja. Jeśli decydujesz się na związek - to musisz wiedzieć, że zmienianie kogoś na siłę (kiedy on tego nie chce) jest niewykonalne.
Nie musi tak być. Skoro nie jesteś szczęśliwa (z jakiegokolwiek powodu), to po co z nim jesteś?
Nie obchodzi, tylko dla mnie takie zachowanie tez jest irytujace.
Byc moze tak jest. Jemu daje szczescie, a mi cierpienie.. Czy tak ma byc ? Mam zacisnac zeby i poswiecic sie dla niego ? A gdzie moje szczescie ? nie liczy sie ?
Otóż to. Nie chodzi o samobiczowanie ani tym bardziej poświęcanie (miłość nie żąda poświęceń - miłość daje i bierze) Czy Wy do siebie pasujecie? Czy ten związek ma przyszłość? Bo do tańca trzeba dwojga ![]()
Ty musisz odpowiedzieć sobie na te pytania. A człowiek zakochuje się w kimś takim jakim on jest a nie w celu "naprawiania" go. To może być niewykonalne. Więc nie umiem Ci powiedzieć, jak nim wstrząsnąć. Może zagrozić zerwaniem? Tylko, że wtedy ryzykujesz, że to naprawdę nastąpi - a nie wiem czy jesteś na to gotowa