hey.
Mam 20 lat i mieszkam z moim chlopakiem, wszystko w naszym zwiazku bylo ok ale... pojawil sie ON, zawrocil mi w glowie, komplementy, rozmowy, prezeciki i tak sie zaczelo. Zaczelam o nim wiecej myslec, zaczelismy sie u niego spotykac, miesiac temu powiedzial mi ze kiedy tylko chce moge do niego przyjechac i porozmawiac ale takze zrobic TO. Oczywiscie tego nie powiedzial doslownie ; D. No i wczoraj pojechalam do niego, powiedzialam chlopakowi ze jade to kolezanki... ahh te klamstwa. Zrobilismy TO no i bylo.. cudownieee, nikt jeszcze mi nie dal tyle przyjemnosc z seksu ile on. Nigdy tej nocy nie zapomne, nie chodzi tylko o seks ale i z charakteru jest super. Nie mam wyzotow sumienia bo sie bardzo kochamy ale nie wiem co zrobic.. powiedziec chlopakowi ze go zdradzilam? powinnam mojego chlopaka zostawic? i czy myslicie ze mi wyjdzie z moim kochankiem ? on ma 26 lat ![]()
sory za zle pisanie ale juz troche zapomnialam pisac
Pozdrawiam i prosze o duzo odpowiedzi.
Podobne tematy
a Twój chłopak sie niczego nie domyśla? W końcu mieszkacie razem...
nie, nic sie nie domysla .
abstrahując od tego drugiego, dlaczego jesteś z chłopakiem którego nie kochasz ??
długo znasz swojego kochanka?
kocham mojego chlopaka ale mniej niz kochanka i zal mi go zostawic ale z drugiej strony mnie ciagnie to kochanka
etzi - okolo rok
hmm to troche nie poważne
niby kochasz chłopaka ale go zdradzasz???
zastanów się nad tym czego chcesz, i nie krzywdź swojego chłopaka...
a swoją drogą co ten kochanek mówi? chciałby żeby między wami było coś więcej? czy to tylko taka luźna relacja??
Sorka najpierw naucz się pisać bo nie idzie czytać. Szkoda mi Twojego faceta nigdy nie zrozumiem dlaczego ludzie nie potrafią uszanować swojego szczęścia. Jeśli jest Ci dobrze z kochankiem jak go nazwałaś to bądz z nim.
pewnie, chce zeby bylo cos wiecej i nawet zaproponowal mi zebym sie do niego wprowadzila
hey.
Mam 20 lat i mieszkam z moim chlopakiem, wszystko w naszym zwiazku bylo ok ale... pojawil sie ON, zawrocil mi w glowie, komplementy, rozmowy, prezeciki i tak sie zaczelo. Zaczelam o nim wiecej myslec, zaczelismy sie u niego spotykac, miesiac temu powiedzial mi ze kiedy tylko chce moge do niego przyjechac i porozmawiac ale takze zrobic TO. Oczywiscie tego nie powiedzial doslownie ; D. No i wczoraj pojechalam do niego, powiedzialam chlopakowi ze jade to kolezanki... ahh te klamstwa. Zrobilismy TO no i bylo.. cudownieee, nikt jeszcze mi nie dal tyle przyjemnosc z seksu ile on. Nigdy tej nocy nie zapomne, nie chodzi tylko o seks ale i z charakteru jest super. Nie mam wyzotow sumienia bo sie bardzo kochamy ale nie wiem co zrobic.. powiedziec chlopakowi ze go zdradzilam? powinnam mojego chlopaka zostawic? i czy myslicie ze mi wyjdzie z moim kochankiem ? on ma 26 lat
sory za zle pisanie ale juz troche zapomnialam pisac
Pozdrawiam i prosze o duzo odpowiedzi.
Powinnaś rozstać się ze swoim partnerem on równiez ma prawo ułożyć sobie życie z kobietą, która będzie go kochała a Ty nie mówiąc mu prawdy/ a raczej oszukując go pozbawiasz go prawa do wyboru.
Skoro on chce z Tobą być to nad czym się zastanawiasz? Swoją drogą jak on znosi to, że jesteś z nim i z tym "prawdziwym" chłopakiem? Nie namawia Cię na rozstanie?
maja85 - pewnie ze namawia no i ja mu mowie ze mojego chlopaka zostawie, ale nie wiem czy mu powinnam powiedziec o zdradzie ?
Powinnaś powiedzieć. Prędzej, czy później i tak się dowie. Lepiej żebyś sama go o tym poinformowała, niż miałby usłyszeć to od znajomych. Z resztą jeśli chcesz być z tym "nowym" i on też tego chce, to nie wiem na co czekasz. Marnujesz czas na rozmyślanie co zrobić, powiedzieć, czy nie powiedzieć, a mogłabyś już od dawna cieszyć się nowym związkiem. Pomyśl, też o obecnym chłopaku. Oszukujesz go, zwodzisz i tym samym marnujesz też jego cenny czas. Kolejną sprawą jest to, że skoro nie chcesz z nim być, to nie ma sensu odkładać rozstania na później. W końcu przyjdzie dzień, że zerwiesz z nim, a ten drugi powie, że za długo kazałaś na siebie czekać. Nie pomyślałaś o tym? Załatw to szybko i bądź w końcu szczęśliwa, pozwalając jednocześnie swojemu obecnemu (a raczej oficjalnemu) chłopakowi szukać swojego szczęścia.
Pewnie, że powinnaś się przyznać i przeprosić go za to co zrobiłaś. Rozsanie z honorem nie wchodzi w gre, ale wytłumacz na spokojnie jemu wszystko i zakoncz to, zanim skrzywdzisz go jeszcze bardziej
powiem ci co ja myślę...
ten kochanek...nie ebzdiesz z nim szczęśliwa...pragniesz go ..bo to trochę zabroniony związek..
nie ran swojego partnera,,,jakbyś sie czuła gdyby On tak zrobił???
Zgadzam się z tym co zostało już napisane. Krzywda wyrządzona-wraca! Im dłużej będzie to trwało, tym gorzej będzie się przyznać do zdrady. Powodzenia.
hey. Nie mam wyzotow sumienia bo sie bardzo kochamy ale nie wiem co zrobic.. powiedziec chlopakowi ze go zdradzilam? powinnam mojego chlopaka zostawic? i czy myslicie ze mi wyjdzie z moim kochankiem ? on ma 26 lat
A po co masz mu mówić że go zdradzialś jemu ta wiedza nie jest do niczego potrzebna...
po prostu rozstań sie z nim, bo im dłuzej to bedziesz ciągła to tym bardziej sie zapętlisz nie bedziesz mogła podjąć ostatecznej decyzji....
A jak kochasz swojego obecnego kochanka to badz z nim ![]()
co jak co ale tu nikt ci nie powie czy ci z nim wyjdzie czy nie no chyba ze się ujawnią jakies wrózki na tym forum ![]()
Jesteś młoda korzystaj z życia, tylu pieknych młodzienców na tym świecie ![]()
nie kochasz ani tego ani tego.
I wątpię w to, czy masz 20 lat, bo kobieta w Twoim wieku nie zachowałaby się jak...sama sobie dokończ.
Przepraszam, za moje ostre słowa,ale nie mogłam tego inaczej opisać.
Mam podobnąsytuację. Jestem ze swoim partnerem. Jest fajny,kocham go,mieszkam z nim,wiem,że jest wierny i ok. W pracy poznałam fajnego chłopaka,ale też i nasz klient(facet pod 60) mnie na swój sposób polubił. Oboje sąmajętni,mająswoje poukładane życie. Ze starszym spotykamy się na godzin,dwie po pracy raz na kilka tygodni. Lubimnie lizać,co i mi odpowiada(sam niewiele może). Ale za to lubię go bardzo no i te prezenty cenowo warte często powyżej 2 tys. Znowu młodszy jest ładny,przystojny,choć sam studiuje ma masę grosza dzięki rodzicą-sędzią. Nie jest może tak hojny,ale akurat nie o to chodzi. Co prawda nie jest może idealnie,ale jak wszyscy wychodzą,a ja mam zamknąć biuro umawiamy się i robimy TO na stole. Boli,bo aż dobija mi się do macicy(długi,ale cienki)ale zawsze po 4-5 minutach szczytuje(oczywiście ja).Później szybko sięzwijamy i tak co 2 tygodnie jest. Gdy są moje imieniny,święta-kupuje a to ładny złoty zestaw,a czasem krytycznie drogie perfumy. Swojemu mówi,że to upominki od klientów za dobrze wykonaną robotę. Co dziwne:gdy go zdradzę nasze pożycie nabiera barw;np.czasem mówi:aż tak byłaś mnie spragniona?. Jest mi z tym dobrze,choć wiem,że te nietrwałe związki nie można ciągnąć zbyt długo.Nigdy nie powiem swojemu,że tak było.
W/g mnie powinnaś (do autorki tematu) zostać ze swoim,tamto,to fascynacja. Pomyśl sama z kim będzie Ci lepiej i zdecyduj sama. Czasem nie wszystko złoto,co się świeci.
Nie mam wyzotow sumienia bo sie bardzo kochamy ale nie wiem co zrobic.. powiedziec chlopakowi ze go zdradzilam? powinnam mojego chlopaka zostawic?
nie mów mu że go zdradziłaś, ale ODEJDŹ i daj mu spokój! masz 20 lat a rozum chyba małego dziecka, zdradziłaś, upokorzyłaś swojego faceta na dodatek nie żałujesz i jeszcze się pytasz czy odejść? tak ODEJŚĆ, zrób to nawet dzisiaj, bo każdy dzień z Tobą dla Twojego faceta będzie dniem straconym, tym bardziej że na jednym razie się nie skończy.
Mam podobnąsytuację. Jestem ze swoim partnerem. Jest fajny,kocham go,mieszkam z nim,wiem,że jest wierny i ok. W pracy poznałam fajnego chłopaka,ale też i nasz klient(facet pod 60) mnie na swój sposób polubił. Oboje sąmajętni,mająswoje poukładane życie. Ze starszym spotykamy się na godzin,dwie po pracy raz na kilka tygodni. Lubimnie lizać,co i mi odpowiada(sam niewiele może). Ale za to lubię go bardzo no i te prezenty cenowo warte często powyżej 2 tys. Znowu młodszy jest ładny,przystojny,choć sam studiuje ma masę grosza dzięki rodzicą-sędzią. Nie jest może tak hojny,ale akurat nie o to chodzi. Co prawda nie jest może idealnie,ale jak wszyscy wychodzą,a ja mam zamknąć biuro umawiamy się i robimy TO na stole. Boli,bo aż dobija mi się do macicy(długi,ale cienki)ale zawsze po 4-5 minutach szczytuje(oczywiście ja).Później szybko sięzwijamy i tak co 2 tygodnie jest. Gdy są moje imieniny,święta-kupuje a to ładny złoty zestaw,a czasem krytycznie drogie perfumy. Swojemu mówi,że to upominki od klientów za dobrze wykonaną robotę. Co dziwne:gdy go zdradzę nasze pożycie nabiera barw;np.czasem mówi:aż tak byłaś mnie spragniona?. Jest mi z tym dobrze,choć wiem,że te nietrwałe związki nie można ciągnąć zbyt długo.Nigdy nie powiem swojemu,że tak było.
W/g mnie powinnaś (do autorki tematu) zostać ze swoim,tamto,to fascynacja. Pomyśl sama z kim będzie Ci lepiej i zdecyduj sama. Czasem nie wszystko złoto,co się świeci.
Kochana, to nie jest nawet zdrada. To jest prostytucja. I akurat tu nie kłamiesz: To są upominki od klientów za dobrze wykonana robotę.
kamilalodz
no.. niekochana ma rację, tylko coś tanie te podarunki, co to jest ponad 2 tys ![]()
24 2011-01-15 17:31:58 Ostatnio edytowany przez hardy_man (2011-01-15 19:03:40)
ironia mode on/ Też jestem w szoku. 2 tysie? ![]()
Dziewczyna się nie szanuje.
Większość kobiet dostaje od swoich facetów wsparcie finansowe przez całe życie, zanim z nim pójdą do łóżka upewniają się że ten ma lub będzie w stanie w przyszłości "wybudować" dla niej/nich dom, pomóc w utrzymaniu potomstwa, dbać o porządne wakacje, mieć dobrą pracę i zrzekać się całej pensji na rzecz ew. przyszłej rodziny, a tu biedulka na widok 2tys robi z siebie...
Szok, żeby tak nisko się cenić i siebie nie szanować. /ironia mode off
25 2011-01-15 18:59:44 Ostatnio edytowany przez Dary (2011-01-15 19:07:17)
Ciągnie cie tylko do seksu z nim i tyle bo jest lepszy,jakbyś nie mogła z swoim eksperymentować aby było lepiej
może powiedz mu o tym to zrobi to samo aby nie był gorszy i jakoś wam się ułoży
Ciekawe jak byś się czuła jak by ci bzyknął koleżankę i strasznie była by zadowolona
26 2011-01-16 00:11:16 Ostatnio edytowany przez Juliette (2011-01-16 00:12:39)
kamilalodz napisał/a:Mam podobnąsytuację. Jestem ze swoim partnerem. Jest fajny,kocham go,mieszkam z nim,wiem,że jest wierny i ok. W pracy poznałam fajnego chłopaka,ale też i nasz klient(facet pod 60) mnie na swój sposób polubił. Oboje sąmajętni,mająswoje poukładane życie. Ze starszym spotykamy się na godzin,dwie po pracy raz na kilka tygodni. Lubimnie lizać,co i mi odpowiada(sam niewiele może). Ale za to lubię go bardzo no i te prezenty cenowo warte często powyżej 2 tys. Znowu młodszy jest ładny,przystojny,choć sam studiuje ma masę grosza dzięki rodzicą-sędzią. Nie jest może tak hojny,ale akurat nie o to chodzi. Co prawda nie jest może idealnie,ale jak wszyscy wychodzą,a ja mam zamknąć biuro umawiamy się i robimy TO na stole. Boli,bo aż dobija mi się do macicy(długi,ale cienki)ale zawsze po 4-5 minutach szczytuje(oczywiście ja).Później szybko sięzwijamy i tak co 2 tygodnie jest. Gdy są moje imieniny,święta-kupuje a to ładny złoty zestaw,a czasem krytycznie drogie perfumy. Swojemu mówi,że to upominki od klientów za dobrze wykonaną robotę. Co dziwne:gdy go zdradzę nasze pożycie nabiera barw;np.czasem mówi:aż tak byłaś mnie spragniona?. Jest mi z tym dobrze,choć wiem,że te nietrwałe związki nie można ciągnąć zbyt długo.Nigdy nie powiem swojemu,że tak było.
W/g mnie powinnaś (do autorki tematu) zostać ze swoim,tamto,to fascynacja. Pomyśl sama z kim będzie Ci lepiej i zdecyduj sama. Czasem nie wszystko złoto,co się świeci.
Kochana, to nie jest nawet zdrada. To jest prostytucja. I akurat tu nie kłamiesz: To są upominki od klientów za dobrze wykonana robotę.
o mato kochana.
Przez moment to nie wiedziałam co mam napisać.Ręce mi opadły.
Zgadzam się z wypowiedzią po wyżej, to raz.
Po drugie współczuję tylko Twojemu mężowi, który zapewne Cię kocha i uważa za inteligentną osobę skoro chciał dzielić swoje życie z Tobą.Na prawdę głęboko mu współczuję i mam nadzieje,że niedługo się dowie od kogoś co Ty wyprawiasz za jego plecami.
A dzieciom bardzo współczuje takiej matki.Budzisz we mnie litość Kobieto.
Ale dzięki sprzedawaniu swojego ciała masz kupę kasy i fajne zabawki.
Powiedz,czy robisz to z takim staruszkiem(60l) tylko dlatego,że Cię rajcuje,czy dlatego,że daje Ci te prezenty za 2 tys.złotych?
Niestety, dziś związek/małżeństwo/narzeczeństwo w wielu przypadkach nie oznacza tego, czym było kiedyś. Wiele kobiet krzyczy, że faceci to chu**, a nie potrafi dostrzec, jak wiele kobiet to zwykłe su**... Porażka ![]()
Wiesz co, wcale nei prawda, że zło i dobro wraca. A jak bardziej kochasz kochanka to do niego odejdź a zostaw chłopaka, ale nie mów mu, że go zdradziłaś, po co go dodatkowo ranić. Powiedz ewentualnie, że się zakochałaś, że chcesz być z kimś innym, jesli nie wystarczy mu, że chcesz odejść.