Cisowianko, może to jeszcze nie jest anoreksja, ale jesteś na prostej drodze do tej choroby. Ważysz 56 kg - przy Twoim wzroście jesteś po prostu chuda. Ale Ty tego nie widzisz, chcesz schudnąć więcej. Nie wolno Ci za cel stawiać sobie wagi z czasu, kiedy byłaś nastolatką w okresie dojrzewania!
Odchudzanie wpływa już nawet na Twoje relacje z chłopakiem. Normalny facet nie zabrania kobiecie się odchudzać. Co najwyżej mówi, że ona podoba mu się taka jaka jest, ale jeśli lepiej się będzie czuła jak będzie jej mniej to niech się odchudza. Skoro konsekwentnie się odchudzasz i tyle schudłaś to chłopak zaakceptował tę sytuację i nie proponuje Ci jedzenia, którego w trakcie diety nie jesz. Przecież on nie jest wróżką i nie wie, że właśnie masz ochotę na pizze, skoro przez ostatnie x miesięcy pizzy nie jadłaś. Pomyśl logicznie - gdybyś Ty właśnie miała mocne postanowienie diety a on by się Ciebie zapytał czy zamówić Ci pizzę - czy przypadkiem nie nawrzeszczałabyś na niego oburzona, że przecież powinien się już nauczyć, że Ty tego nie jesz? Albo, że Cię przed pokusami stawia?
Niby dlaczego ma być mu na rękę to, że się odchudzasz? Oszczędność czy co? Bo innego pomysłu nie mam dlaczego facetowi ma się podobać to, że jego dziewczyna zamienia się w rozdrażnioną kupkę kości. Przecież mówił Ci, że powinnaś skończyć to Twoje odchudzanie. Co jeszcze ma zrobić? Przywiązać Cię do łóżka i Ci przemocą jedzenie do buzi wkładać? Kobieto, nie doszukuj się tego, czego nie ma.
cisowianka napisał/a:ale za to myślę że jak będę w ciąży to nie będę mogła się odchudzac.
To zdanie jest dowodem, że odchudzanie zdominowało Twoje życie. Odchudzanie to przecież proces przejściowy, który w momencie osiągnięcia założonej wagi powinien się zakończyć. Ale Ty nie myślisz w ten sposób. Odchudzanie stało się Twoim sposobem na życie. Nie jestem psychologiem, ale to ewidentny przykład postrzegania własnej wartości przez pryzmat wyglądu. "Jestem warta tyle, ile uda mi się schudnąć". "Nie będę mogła się odchudzać" - nie będę mogła udowadniać swojej wartości. Chyba masz problem o wiele większy niż Ci się wydaje i niż nam się wydawało po Twoim pierwszym poście