netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Problemy związku

23 odpowiedzi2 808 wyświetleńzałożony przez slodziutenk10, 27.12.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 ]

1

Temat: Problemy związku

Witam
Jestem z chłopakiem 8 lat po tylu latach powiedział, że ma wątpliwości i chce sie zastanowic. Mielismy ostatnio poważna rozmowę i to co mu przeszkadzało zmieniłam a on stwierdził, że go postawiłam pod ścianną i go zmuszam do wyboru. Przez 8 lat naszego związku było wszystko dobrze zero kłótnii no idealny związek az tu nagle taka niespodziannka. Powiedziałm jemu, że ja nieotpuszcze tak tego związku to sa moje najlepsze lata życia a on chce wszystko zniszczyć. Miłość może wszytko przezwyciężyć. Czy dlanaszego związku juz niema ratunku . Pomóżcie

2

Odp: Problemy związku

to czy dla waszego związku jest ratunek zależy od tego, czy Twój chłopak nadal Cie kocha i chce z Tobą dzielić życie...jeśli tego zabraknie sama nic nie zdzialasz... jego wątpliwości mogą być przyczyną rutyny która mogła się wkraść do waszego związku, myśle ze powinnas dokladnie przeanalizować skad te wątpliwości, skoro twierdzisz ze zawsze byliście dobra parą.. nic sie nie dzieje bez przyczyny, ważna jest też `wielkość` rzeczy które mu przeszkadzały i dlaczego tak bylo.. powinniście szczerze porozmawiać na temat swoich uczuć, czasem po wielu latach związek sie wypala, jednak mam nadzieje ze w Waszym przypadku tak nie bedzie, 3mam za was kciuki

3

Odp: Problemy związku

Zgadzam sie, musisz sie dowiedziec jakie ma watpliwosci i nad czym chce sie zastanowic - nad wspolna przyszloscia? nad swoim zyciem? nad czyms innym?
Musisz od niego wyciagnac konkrety aby wiedziec czy masz czekac i jesli tak to ile...
Lusinda ma racje - pewnie cos sie nawarstwilo i stad te przemyslenia jego hmm
szczera rozmowa powinna rozwiazac problem smile

4

Odp: Problemy związku

ale to co mu niepasowało to ja naprawiłam . Wsumie on sam niewie czego chce i w tym jest problem? A dlamnie te 8 lat to najlepsze lata życia a on potakim czasie mi to mowi. A dzięki mnie ma wszystko zawsze mu pomagałam a on mi sie tak odwdziecza?

5

Odp: Problemy związku

a możesz powiedzieć co mu nie pasowalo..?

6

Odp: Problemy związku

Nic na siłę nie zrobisz...czy odpowiadało by ci aby był z Tobą bo będzie mu żal Ciebie?
Piszesz 8 lat- najlepszego czasu...przecież ten czas nie był stracony, byłaś w tedy kochana i kochałaś...
a co powiesz na małżeństwa które rozpadają się po 30 latach- co np. taka kobieta ma powiedzieć?

Niestety każdy nasz krok jest ryzykiem, każda decyzja.

Nie mozesz dawac mu argumentu że tyle mu pomogłaś a on tak ci się odwdziecza...
Przede wszystkim - Musicie być razem tylko dlatego że Tego obydwoje chcecie i się kochacie..
Porozmawiajcie szczerze...

7

Odp: Problemy związku

To jest najgorsze że on jest taki zmienny sam  niewie co chce. Czy moze człowiekowi tak drametalnie sie odmienic. Juz sama niewiem co robic

8

Odp: Problemy związku

8 lat to bardzo dlugo. Masz racje ze chcesz walczyc o ten zwiazek, ale moze jemu chodzi o rutyne ? Moze on chce aby w jego zwiazku byla szczypta pikanterii ?
Czasami dobrze jest sie poklocic wink
Daj mu pomyslec w spokoju.
Trzymam za Was kciuki, bedzie dobrze.

9

Odp: Problemy związku

Dziekuje za pomoc mam nadzieje ze bedzie dobrze trzymajacie kciuki zamnie pzdr

10

Odp: Problemy związku

i to właśnie jest taka sytuacja o której ja zawsze mówię.
Nie obraź się,ale dla mnie taki związek to patologia.Jak można 'chodzić' z kimś przez 8 lat i nie być nawet jego narzeczoną/narzeczonym?!!!

Osobiście uważam,że po 3,4 latach powinno się decydować, w taką czy inną stronę kierować swój związek.
Znam małżeństwo,które chodziło razem 9 lat,wzięło ślub i się rozwiodło po roku.
Dlatego jak najbardziej jestem przeciwna takim związkom/nie związkom dla mnie.

Ale nie chcę Cię dołować,mam nadzieje,że Twój partner powoli ja sobie to wszystko przemyśli, to wróci do Ciebie.
Jesteście długo razem, każdy chyba ma chwile zwątpienia jeżeli jest się ze sobą tak długo.

11

Odp: Problemy związku

Można, Juliette. Moja siostra jest z facetem przez 7 lat, nie zaręczyli się i nawet się na to nie zapowiada. Oboje są bardzo poukładani i najpierw myślą o kwestii materialnej (trzeba gdzieś mieszkać i mieć co do gara włożyć). Tak więc najpierw się "dorabiają" i mimo młodego wieku (23 i 24 lata) mają już jakiś fundament. Ale dość o mojej siostrze.
Jeśli chodzi o ten temat, to TO uważam za patologię. Może dlatego, że po 8 latach (wydawać by się mogło), że ludzie znają się już jak łyse konie, dotarli się dostatecznie i wiedzą, czego chcą. A tu psikus. Cóż mogę powiedzieć, przeszliście na pewno dużo, myślę, że powinnaś dać mu trochę czasu. Ludzie czasem potrzebują szoku, żeby coś zrozumieć i docenić obecność drugiego człowieka.

12

Odp: Problemy związku

To jest właśnie sytuacja, w której my jesteśmy. Tylko przy założeniu, że mój chłopak jest Tobą, a ja Twoim chłopakiem smile no i my jesteśmy ze sobą 2,5 roku. Dochodzę do wniosku, że z czasem coś się wypala i trudno. W pojedynkę nic nie zrobisz, bo wiesz... w tym cały jest ambaras żeby dwoje chciało naraz smile tylko, że mój chłopak nie może tego pojąć. Twierdzi, że mnie kocha i jest ze mną szczęśliwy, mimo że od jakiegoś czasu się między nami nie układa. Czasem myślę, że jest egoistą, bo nie interesuje go, że mi jest źle, ważne że on jest szczęsliwy. A z drugiej strony trochę go rozumiem... No i efekt jest taki, że tkwimy w martwym punkcie. Mam zamiar porozmawiać z nim poważnie po nowym roku i zaproponować przerwę w związku. A potem czas pokaże. Może dla Was to też byłoby jakieś rozwiązanie...

13

Odp: Problemy związku

witam własnie wczoraje zemna zerwał bo on chce zaczac cos nowego i bezemnie ja nierozumiem dwa tygodnie temu pisał ze mnie kocha a tu zerwał jeszcze przez meila jest cholernie cieszko ze w taki spsob niemiał odwagi spojrzec mi w twarz czy ja nato zasłuzyłam po tylu latach . I potem piszeer jak czuje bo martwi sie omnie jak by tak bylo  to by starał sie cos naprawic i porozmawiac zemna

14 Ostatnio edytowany przez edzik0906 (2010-12-30 15:27:06)

Odp: Problemy związku

Witam. Wiem, że nie jest ci lekko. Wiem co czujesz, bo sama przez to przechodzę. Jestem (a właściwie byłam) 9 lat w związku, w tym 3 lata w małżeństwie. I tez mu coś zaczęło nie pasować. Twierdził, że nie czuje już tego co kiedyś, że coś się w nim wypaliło, umarło. Coraz częściej dochodziło między nami do kłótni, stał się oziębły, nieczuły. Trwało to około roku. A jak mi wywalił, że go nie pociągam (tak strasznie mnie to zabolało, serce mi wtedy pękło, czułam się poniżona, odarta z kobiecości) to kazałam mu się wynosić. Wyprowadził się. 4,5 m-ca temu. I od tamtego czasu nie odezwał się do mnie słowem! Prosiłam, błagałam, żeby wrócił. Nie chciał. Nie potrafię pojąć jak mógł przekreślić te 9lat (zawsze uważałam, że udanych i szczęśliwych) z taką łatwością. Raz i już. Jakbym nie istniała, nie odegrała żadnej roli w jego życiu. Tak wyrzucić mnie ze swojego życia, serca, umysłu... a kiedyś twierdził, że jestem dla niego najważniejszą osobą na świecie...
Cóż mogę Ci poradzić... sama siebie pocieszam, że jakby kochał i mu zależało to by wrócił... ze miłość przezwycięża wszystko... a skoro jej już nie ma, to chciałabyś być z facetem, który Cię już nie kocha? Sama tak sobie tłumaczę. Że przecież nie chciałabym. Nikogo nie można zmusić do miłości. A same tego "wózka" nie pociągniemy. Psycholog mi powiedziała, że związek to relacja między DWOMA osobami. I obie muszą chcieć tego samego. Jedna osoba nic nie zdziała.
Trudno to wszystko zrozumieć, ich zachowanie. Myślałam, że nasze rozstanie nim wstrząśnie, że zrozumie, że mnie kocha, jak bardzo się myliłam....
A! I też dostałam w odpowiedzi na mojego smsa, że on już nie chce niczego odbudowywać, nic nie czuje dlatego nie chce wracać i chce zamknąć ten rozdział swojego życia. Smsem zakończył nasze małżeństwo! Porażka...
Jak widać po moim przypadku przerwa w związku nie jest dobrym pomysłem. Bo oni dochodzą do wniosku, że jest im dobrze samym, nikt im nie gdera, niczego nie każe. Luz, blues.

15

Odp: Problemy związku

Jednym słowem facei niesa warci naszych uczuć. On chce zebym została jego przyjaciółką nierozumiem tego .  Współczuje tobie edzik0906 postąpił poświnku a ja myslałam ze moj były jest taki ograniczony i jest  tchórzem.Jest mi bardzo cięzko ale pokaze ze niejestem miekka i bezniego tez sobie poradze. Mam 24 lata i całe zycie przedemna  ale czy jeszcze zaufam jakiemus facetowi. Mojemu byłemu chyba w głowie sie poprzewracało od wiecznych sukcesów. Najbardziej mnie to boli ze niespojrzał mi prosto w oczy i dwa tygodnie temu chciał mi kupic pierscionek mówi kocham cie . Czy ja byłam przystrankiem na pewnien czas czy on cos czuł domnie Same watpliwosci a powód zaden.

16 Ostatnio edytowany przez edzik0906 (2010-12-30 17:06:24)

Odp: Problemy związku

Jednym słowem faceci są dziwni. Oni naprawdę nie wiedzą czego chcą. Poczytaj sobie moje posty, tam dziewczyny fajnie mi odpisały, podbudowały smile
Najgorsze jest to, że to ONI traktują nas tak jak traktują a to MY czujemy się winne!!! zastanawiamy się co zrobiłyśmy źle, jak można to naprawić, staramy się a oni i tak mają to gdzieś! Teraz to tak sobie myślę, że przez ostatnie miesiące to czułam się w moim małżeństwie jak służąca. Zawsze ugotowane, podane pod nos. I nic w zamian. Czułam się niedoceniona, nie okazywał mi czułości, zero bliskości, szkoda gadać.
U Ciebie może jest trochę inaczej. Jak jeszcze dwa tygodnie temu mówił Ci, że Cie kocha, to może ma tylko chwilowy kryzys. I faktycznie, jak trochę pobędzie sam to zrozumie, zatęskni. Bo ja od mojego to już nie pamiętam, kiedy słyszałam TE słowa. Oddalaliśmy się coraz bardziej, aż doszło do tego, do czego doszło. Ale może to i lepiej. Bo jak mówią, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło smile zobaczymy co przyniesie nowy rok smile
Trzymaj się cieplutko. I daj znać, jak/jeśli zmieni się u Ciebie sytuacja.

17

Odp: Problemy związku

wiesz dzisiaj zadzwoniłam i mu powiedziałam ze chciałam z nim porozmawiac dać nam szanse a on tak szybko odpowiedział chciałam w naszym życiu dużo zmienic a on mi nic nato nieodpowiedział on nigdy nic niegada. wiesz sadze ze niedługo bedzie miał watpliwości i bedzie chciała domnie wrocić. Kazdy mi pisze ze szczera rozmowa dużo daje a unas nic takiego niebyło moze poniosły go emocje. zobaczymy jak to bedzie . A ty wróciłas bys do swojego męża edzik0906??? Czy potakim czyms niemozna??

18 Ostatnio edytowany przez edzik0906 (2010-12-30 17:40:08)

Odp: Problemy związku

Kocham go, bardzo tęsknie. Nie umiem bez niego żyć, był całym moim światem. czasami się zastanawiam czy nie byłam od niego uzależniona. Tylko on, on i on. Ale jeśli tylko by chciał do mnie wrócić, przeprosił i powiedział, że kocha, przyjęłabym go bez zastanowienia. Niestety wiem, że tak się nie stanie. Bo już tyle czasu minęło, a on nawet się nie zainteresował czy ja w ogóle jeszcze żyję. Już mu na mnie nie zależy, i muszę nauczyć się z tym żyć, pogodzić się z tym. Nie wiem jeszcze jak, ale muszę. Nie mam wyjścia... tylko, że to tak strasznie boli...

19

Odp: Problemy związku

a w moim przypadku moze to byc realne czy ja sobie tylko cos wymyśliłam ubzurałam

20

Odp: Problemy związku

Wiesz, nie chciłałabym dawać Ci nadziei, żebyś później sie nie rozczarowała. Poczekaj trochę, nie zabiegaj o spotkania (wiem, że to trudne, sama nie potrafiłam czekać, prosiłam, błagałam, żeby wrócił), bo jak nie bedzie chciał gadać to i tak go do tego nie zmusisz. Czas pokaże... jesli mu naprawdę na Tobie zależy, jeśli naprawdę Cie kocha to wróci. A jeśli nie ma juz w nim żadnych uczuć, to zapytaja sama siebie: chciałabyś być z facetem, który nic do Ciebie nie czuje?

21

Odp: Problemy związku

on sam zaproponował rozmowe Niewiem czy mnie kochał czy te słowa rzucal na wiatr ale on mi chiał kupic pierscionek zareczynowy 2 tydodnie temu i tak szybko sie to skonczyło sama niewime co mam myslec

22

Odp: Problemy związku

Pomysl ze u niego w glowie cos niedobrego dzialo sie od bardzo dlugiego czasu i musial traktowac to jako cos z czym sobie poradzi, i nagle sie poddal. Nie rozumiem takich ludzi, sam nigdy sie nie poddalem w milosci. Wiesz.... moze niektorzy potrafia sobie pozwalac na mysli o ktorych nie powinni myslec, moze za bardzo sobie pozwalal. Jedno co pewne, dla nas to tragedia a dla kogos uwolnienie. Zawzse inny powod, i inna reakcja. Straszne !

23

Odp: Problemy związku

Wczoraj powiedział mi ze juz miał takie wątpliwości 2 lata temu ale cos sie wydarzyło i został. Nierozumiem poco mieszkał zemna tyle czasu mówił kocham cie jak to było fałszywe. POwodu naszego rostania niema bo jego powody sa wyssane z palce. Wiecie jak to boli byc tyle czasu oszukiwana i wykorzystywana. POwiedzcie mi czemu zemna nigdy nieporozmawiałam. Pytałam sie go zalezy jemu namnie- tak bardzo jestes najważniejsz osobą dlamnie przeciesz wiesz. Jakas wymówka, że byłam zazdrosna chyba tylko wyłącznie od komputer chyba. Niewiem czy dam sobie rade zawsze był zemna. I  jeszcze przed takim dniem

Posty [ 24 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026