Pomórzcie może Wy wiecie w czym jest problem...?
Hmmm.... jest młodą dziewczyną, która tak naprawdę nie jest szczęśliwa ponieważ jest samotna. Od półtora roku jestem sama moje poprzednie dwa związki to wielka porażka. Obydwa związki skończyły się na zdradzie przez moich partnerów. Mój pierwszy partner którego bardzooo kochałam zdradził mnie
, aby zapomnieć o tej miłości związałam się z kimś innym to również był nie wypał
Od półtora roku jestem sama hm... i prawdę mówiąc nie wiem czy to kiedykolwiek się zmieni. Po pierwszym związku kiedy tak naprawdę bardzo kochałam nie potrafię żadnemu facetowi zaufać. Stałam się osobą bardzo ostrożną, nieufną. Teraz każdy facet mi nie pasuje, w każdym widze jakieś wady
A przecież nikt nie jest idealny, ale jakoś nie potrafie nikogo pokochać i zaufać. To wszystko przez mojego pierwszego partnera który bardzo mnie skrzywdził!! Tak bardzo bym chciała kogoś poznać, ktoś kto mnie zainteresuje, z którym będę szczęśliwa. Cały czas poznaje jakiś chłopaków, ale za każdym razem to nie ten!!! Ja już mam tego dość. Czy nie mogę być naprawde szczęśliwa?? Każdy mi mówi, że jestem ładną dziewczyną, rozsądną i z zasadami. Wiem czego chce od życia. Mam dobrą pracę, kończę ukochane studia a jednak brakuje mi tej miłości, i kochanego mężczyzny przy moim boku. Już przestałam szukać, bo widzę że to nie ma sensu. Nie mam szczęścia w miłości, zawsze poznaje nieodpowiednich mężczyzn.
______________________________________________
Czego wciąż mi brak?
Przecież wszystko mam...
Nie zrozumie nigdy mnie
Ten, kto nie jest sam...
![]()
_____________________________________________
Podobne tematy
wiem co czujesz <tuli>
po moich nieudanych związkach stałam się taka sama... ale ja jestem zdania że po prostu potrzebuję czasu żeby odetchnąć ![]()
w końcu na każdego gdzieś tam czeka ta 2 polówka
NIe popędzaj amora na wszystko przyjdzie pora :**
Mam dobrą pracę, kończę ukochane studia a jednak brakuje mi tej miłości, i kochanego mężczyzny przy moim boku. Już przestałam szukać, bo widzę że to nie ma sensu. Nie mam szczęścia w miłości, zawsze poznaje nieodpowiednich mężczyzn.
Może przestań szukać? Spotykaj się, poznawaj nowych ludzi. Wreszcie znajdzie się ktoś godny uwagi ![]()
miłość znajdzie Cie kiedy w ogole nie bedziesz sie tego spodziewać kiedy stracisz już nadzieje że ktos jest na tym swiecie z kim bedzie Ci dobrze .. przy kim zaznasz szczescia . ta osoba sie po prostu zjawi i nie bedziesz pamietac o tym co było jak bardzo zranił sie były chłopak bedzie wazne tylko tu i teraz .
jak sama zauwazylas jestes młoda wszystko przed Toba , rowniez milosc . Głowa do gory !
Karmellka-rozumiem co czujesz, ale nie trać nadziei i nie załamuj się! Wiem, że to banalna rada
Ale nawet jeśli wydaje Ci się, że facet którego poznałaś to "nie ten", niekoniecznie może się okazać niespecjalny
Daj każdemu szansę, nawet temu który na pierwszy rzut oka nie wydaje się interesujący. Daj szansę sobie i innym, nawet jeśli z zadnym się nie zwiążesz, zawsze warto zyskać paru przyjaciół ![]()
Po doświadczeniach jakie opisałaś, nic dziwnego, że masz takie odczucia...ale one miną i w najbardziej nieoczekiwanym momencie spotkasz swoją druga połówkę!! Nawet jeśli początkowo będziesz nieufna, to przecież nie będzie to trwało w nieskończoność, bo mężczyzna, który Cię pokocha po pewnym czasie zdobędzie Twoje zaufanie. Z drugiej strony czujność to zaleta, ale oczywiście umiarkowana, nie przesadna. Pamiętaj, że nie zawsze jest idealnie i nigdy nie będzie! Nie wymagaj tego od siebie i potencjalnego partnera:)
Karmelko zamiast się użalać skup się na tym co Ci się w życiu udało a jest tego niemało!
Nieprzyjemne musi być dla Ciebie oglądanie każdego nowego przedstawiciela płci męskiej jako potencjalnego męża.
Bardzo ciężko jest wciąż w pojedynkę się ze wszystkim zmagac, jednak dopóki jest życie dopóty nadzieja się tli!
O byłych zapomnij. Nie każ nowemu płacić za ich krzywdy- to niesprawiedliwe.
Dziewczyny mam nadzieje, że w końcu ktoś odpowiedni na mojej drodze się pojawi. Jestem już troszke zdesperowana:/ Za każdym razem gdy kogoś poznaje to nie odpowiednia osoba dla mnie:( Chce byc wreszcie cholernie szczęśliwa!!
karmelka spróbuj poszukac pozytywnych stron w tym że jesteś singlem. Ciesz się życiem, ciesz się tym że jesteś niezależna i nie szukaj faceta! On się sam pojawi, zobaczysz. Ten odpowiedni. Ja swojego obecnego chłopaka poznałam w szpitalu, trafiłam tam przypadkowo, na nadciśnienie, kiedy go pierwszy raz zobaczyłam to odrazu serce zaczęło mi szybciej bic, a potem to już jakoś poszło, zaczęliśmy się spotykac i tak zostało do dziś:) w życiu bym nie pomyślała że właśnie tam kogoś poznam, a jednak. i wierze że to było przeznaczenie i Ciebie też wkońcu znajdzie Twoja druga połówka:)
Faceta wcale nie szukam, tez wychodze z tego założenia że jak się szuka to się nie znajdzie.Lecz w głębi duszy chciałabym aby pojawił się już ten odpowiedni ... ![]()
ja wiem ze to trudne ale nie ma co sie starac i patrzec na facetow przez pryzmat meza, a moze po prostu wyjdz na impreze potancz, wypij drinka z facetami, spotkaj i pogadaj kogso na uczelni, po porstu zyj
Dziewczyny mam nadzieje, że w końcu ktoś odpowiedni na mojej drodze się pojawi. Jestem już troszke zdesperowana:/ Za każdym razem gdy kogoś poznaje to nie odpowiednia osoba dla mnie:( Chce byc wreszcie cholernie szczęśliwa!!
karmelko jeszcze będziesz szczęśliwa, a to szczęście przyjdzie do Ciebie nagle!! nic się nie martw. Jak to mówimy wśród przyjaciółek
co Tobie przeznaczone, na drodze rozkraczone hehe. Moje koleżanki, też kiedyś miały takie myśli, zwłaszcza jedna z nich..a teraz jest przeszczęśliwa, a my cieszymy się razem z nią!!! Pozdrawiam ciepło!
Karmelciu nic na sile, facet spadnie ci z nieba w najmniej spodziewanym momencie. Jak piszesz ze jestes ladna, rozsadna z ZASADAMI ( teraz to faceci chyba najbardziej cenia) to sam przyjdzie. Lap kolezanki i ruszajcie do klubow wieczorami ( wiem, wiem- zalezy od miasta) ale nie ma co sie zalamywac i dreczyc, troszeczke ralaksu bo przez takie dolowanie to jeszcze gorzej, bedziesz widziala w facetach jeszcze "wieksze" male wady, a jak mowilas nie ma idealow. Sam sie lamalem jakis czas teamu ale.... na wszystko przyjdzie czas, jestes mloda wiec kuuupe zycia przed Toba i SIO!
:D:D na imprezki do klubow ![]()
GL
Eh.... znowu to samo... ![]()
Ciotka wez sie nie łam ja dokladnie tez mam taka sytuacje i zycie dało mi w kosc, a slucham od ciotek i całej rodziny, zebym sie wzieła bo czekaja na slub, nie szukaj samo przyjdzie a wiem ze ciepła i czułosci brakuje, oj bardzo.
sadze, ze TO przychodzi wlasnie gdy nie szukamy, niespodziewanie, jak kataklizm.. ;] sadze ze nie pozostaje ci nic innego jak zaufac losowi i byc cierpliwa;) baw sie, zyj po swojemu i staraj sie nie myslec jak nabuzowana: nie mam nikogo! nie mam nikogo! cholera nie mam nikogo! bo to do niczego dobrego nie prowadzi. a noz widelec, moze jutro rano wychodzac na uczelnie spotkasz tego uroczego, przemilego i przezabawnego faceta a Twoje serce mocno zabije?;)tego Ci wlasnie zycze, powodzenia;)
17 2011-03-10 01:18:22 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-03-10 01:19:46)
Tez dwukrotnie bylam zdradzona, dlatego teraz nawet wobec swojego faceta mam pewna nieufnosc. No, ale nie jest tak zle jak wczesniej. Takze balam sie w ogole zaangazowac, balam sie, ze znow bedzie to samo. Oczywiscie, moze byc tak samo jak kiedys, moze znow zostane zraniona nawet przxez obecnego faceta... nie ma gwarancji, ze nie, ale skoro jestem z moim kochaniem, to musze sie doskonalic i probowac zapomniec o demonach przeszlosci. W naszym zwiazku zawiodl mnie pare razy (np flirty z innymi kobietami), ale widzialam, ze zaluje, dalam szanse i mam nadzieje, ze naprawde nie bede zalowac
Daj sobie jeszcze czas, nie zamartwiaj sie, jak najczesciej wychodz, znajdz czas na hobby, na wizyte u fryzjera - to zazwyczaj kobietom poprawia humor. Jak ktos wspomnial nie traktuj kazdego faceta jako na potencjalnego kandydata, bo to czesto odstrasza facetow lub przyciaga jakis nieciekawych typow, ktorzy bawia sie dziewczynami -- > poneiwaz Ci typi sobie mysla "ale naiwna, chce byle kogo, jest zdesperowana, to ja sie nia pobawie, bo jest naiwna" .. Musisz znac swoja wartosc i nie zadowalac sie oczywiscie byle kim i przebierac mzoesz w facetach
W koncu trafisz na takiego, ktory Cie doceni i nie zdradzi.
Nawet nie wiesz ile ja razy mialam mysli, ze skoro 2 razy bylam zdradzona to jestem nieudacznikiem i juz zawsze bede zdradzana, raniona. Ale trzeba sie pozbyc takich mysli ! Trafialysmy na dvpkow i tyle. To nie nasza wina. My musimy wierzyc w swoja wartosc, to nasza tajna bron ![]()
Pozdrawiam ![]()
Dzięki kobitki za dobre słowo:)