netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Przez moje paranoje po raz kolejny zawiodłam tego jedynego! Co zrobić?

32 odpowiedzi5 113 wyświetleńzałożony przez Ms. Rudaa_, 23.12.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Przez moje paranoje po raz kolejny zawiodłam tego jedynego! Co zrobić?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 33 ]

1

Temat: Przez moje paranoje po raz kolejny zawiodłam tego jedynego! Co zrobić?

Witam,

Juz napisałam w którymś wątku o tej sytuacji, ale chciałabym poznać opinie "osób trzecich".

Tak więc spotykamy sie juz trochę. Zazwyczaj nie było źle.. Zależało mu na mnie bardzo.. Był w stanie zrobić wszystko.. Ja niestety tego nie doceniłam od początku... Przez co juz raz zrezynował z naszego związku... Po miesiącu.. Po wielu dziwnych sytuacjach jednak postanowił mi dac drugą szansę.. Od dwóch miesięcy prawie co tydzień musiał się urodzić jakiś problem.. Niestety każdy głównie z mojej winy.. Np o to, że nie ma czasu.. O to, że nie odzywa sie po całych dniach.. Lub nawet o to, że jeździ na studia z koleżanką...
Nie wytrzymał tego już nerwowo i stwierdził, że za duzo razy mi wybaczał moje chore paranoje i że tym razem mi nie odpuści.. Kocham go i wiem, że dla niego też nie jestem obojętna.. Tylko co zrobić teraz, żeby uwierzył ten 'kolejny raz' że sie zmieniłam.. Jestem osobą impulsywną i czesto palnę coś zanim przemyślę.. Walcze z tym, ale w nerwach nie zawsze mi się udaje..
Gdy piszę do niego - nie odzywa sie w ogóle.. Gdy chcę zadzwonić - poprostu nie odbiera.. Odzywa sie tylko gdy napisze coś 'złego' lub gdy zaczyna mi się wkręcać kolejny problem.... Gdy mu pisze, że to wszystko juz sie nie powtorzy, pisze co czuję, on to jawnie ignoruje...
Nie chcę go stracić.. I wiem jaki błąd popełniłam..
Tylko doradźcie mi dziewczęta (mężczyźni tym bardziej) w jaki sposób moge do niego dotrzeć? Jak mogę mu udowodnić, że nie chce go stracić i że już nie chce problemów...
Domyslam się, ze to co napisałam to jedna wielka paplanina, ale jestem tak już zrezygnowana, że to jest moje ostatnie koło ratunku...

2

Odp: Przez moje paranoje po raz kolejny zawiodłam tego jedynego! Co zrobić?

O matko to jakis tyran...Ty nie robisz zadnych problemow tylko jestes soba a jemu to widocznie nie pasuje i chce Cie zmienic...wiec albo sie zmieniaj albo...
Albo to taki typ gowniarza ktory lubi jak panna za nim lata;)

3

Odp: Przez moje paranoje po raz kolejny zawiodłam tego jedynego! Co zrobić?

no cóż... Tyranem zostałam nazwana ja... Ze wszystkie moja racje muszą być zawsze nawazniejsze..
Co do zmieniania to fakt.. juz sie bardzo zmienialm dla niego.. Tylko cały czas jest coś co robie zle...
Chce sprobowac ten sotatni raz.. ale nie wiem jak do niego dotrzec..

4

Odp: Przez moje paranoje po raz kolejny zawiodłam tego jedynego! Co zrobić?

chyba że to, co piszesz, jest przejawem chorobliwej zazdrości, a na taką rzeczywiście trzeba uważać i może być irytująca dla partnera, który ma czyste sumienie zwłaszcza...

ale mimo to, jest bardzo niedojrzałe z jego strony, to, że nie chce z Tobą o tym wszystkim porozmawiać, tylko ignoruje Twoje próby kontaktu z nim...

przemyśl to sobie dokładnie, kto tak naprawdę zawinił w Waszym związku, kto częściej prowokuje takie niedomówienia, bo to wcale nie musi być Twoja wina...

a potem się zastanów czy NA PEWNO chcesz tkwić w takim związku... a czy jemu na pewno zależy, skoro odrzuca wszelkie Twoje próby docierania do niego... rozmowy i wyjaśnienia...

powodzenia

5 Ostatnio edytowany przez Ms. Rudaa_ (2010-12-23 14:12:01)

Odp: Przez moje paranoje po raz kolejny zawiodłam tego jedynego! Co zrobić?

Dokładnie mase takich pytan sobie zadaję.. Ale ja sama sie tego ie dowiem dopuki on mi o tym nie powie... Przeciez gdyby nie chcial ze mna byc powiedzial by to wprost.. a on za kazdym razem gdy pytalam o to wykrecal sie od odpowiedzi...
Naprawde sie w tym pogubiłam.. Zazdrosna jestem.. I to byl zawsze moj problem..
Cóz wina jest definitywnie po mojej stronie, poniewaz potrafilam wymyslec, uroic wręcz sobie cos z niczego... Ehh...
Jestem zdezorientowana.. Święta za pasem a tu takie sytuacje..

Chciałabym tylko wiedzieć w jaki sposób do niego dotrzeć..

6

Odp: Przez moje paranoje po raz kolejny zawiodłam tego jedynego! Co zrobić?

Wielu kolesi przerazają dziewczyny które za bardzo na nich naciskają,próbują kontrolować i robią jakieś chore akcje, bo oni lubia miec swoja przestrzen i jak ją naruszysz to często własnie tak się dzieje jak u Ciebie. Chora zazdrośc zniszczyła nie jeden związek. Też czasem mam jakieś głupie fazki, ale zostawiam je dla siebie bo wiem że ich to irytuje, za często wmawiamy sobie jakies glupoty, potem się jescze nakręcamy, stroimy fochy i kłótnia gotowa. A to, że ciągle do niego piszesz pewnie też go denerwuje, na nich najlepiej działa olewka. Spróbuj się nie odzywać, zaintrygujesz go tym może zatęskni i wtedy to on będzie dążył do rozmowy

7

Odp: Przez moje paranoje po raz kolejny zawiodłam tego jedynego! Co zrobić?

Tylko co jeżeli on 'opracowal' sobie w glowie inny plan?
Staram się nie odzywac.. Ale nie potrafię być wobec niego obojętna..

8

Odp: Przez moje paranoje po raz kolejny zawiodłam tego jedynego! Co zrobić?

Powinnaś spróbować, to potrafi zczynić cuda. Nie powiedział Ci wprost, że to koniec?

9

Odp: Przez moje paranoje po raz kolejny zawiodłam tego jedynego! Co zrobić?

Nie powiedział wprost ze z nami koniec.. I to jest najgorsze...
Mimo to zachował się jak prostak, ponieważ nawet za głupie życzenia nie potrafil podziekować.. A juz tym bardziej chociaż głupie nawzajem odpisać..
Dzis się nie odezwałam.. Chociaż nawet w taki wyjątkowy dzien, poprostu mi okazał że jestem całkowicie mu tak naprawde zbędna... Dlaczego nie odpisał?  Jest mi tak żal i tak przykro ze cała magia swiąt gdzies zanikła...
Nawet zastanawiam się czy moze on kogos nie ma? A ze mna nie chce konczyk bo chce miec jakas 'pewna rezerwe'?

10

Odp: Przez moje paranoje po raz kolejny zawiodłam tego jedynego! Co zrobić?

ja ich chyba nigdy nie zrozumiem. A wiem co to znaczy mieć zepsute święta przez chłopaka, nic Cię nie cieszy.. Może to on chce Cię przetrzymać, żebyś zatęskniła zobaczyła jak jest bez niego i liczy, że dzięki temu się zmienisz i zrozumiesz jak jest dla Ciebie ważny? Nie wiem co Ci doradzić, sama nie rozumiem fazek swojego faceta sad

11

Odp: Przez moje paranoje po raz kolejny zawiodłam tego jedynego! Co zrobić?

No tak.. Tylko w jaki sposob ja mam do niego dotrzec..
Możesz miec w sumie rację.. Tylko to jeszcze bardziej sie robi pokomplikowane..
Zdecyduję się nie odzywać.. Jeśli do sylwestra nic nie ruszy w dobrym kierunku to bedzie oznaczalo, że wcale nie było miedzy nami milosci sad
Mimo wszystko życzę Wesołych Świąt.. Powinny w koncu przynieść coś pozytywnego!

12

Odp: Przez moje paranoje po raz kolejny zawiodłam tego jedynego! Co zrobić?

Nadal cisza.. Ja jestem chyba za miekka... Już kilka razy brałam telefon w rece i cos staralam sie napisac.. na szczescie w pore sie opanowalam.. Dziewczyny jak to rozegrac? Co gdy sie odezwie? A co gdy sie nie odezwie?

13

Odp: Przez moje paranoje po raz kolejny zawiodłam tego jedynego! Co zrobić?

I jak, nastąpił jakis przełom? Jak sie odezwie to będziesz miala niesamowtą satysfakcję i mam nadzieje, że tak się stanie.

14

Odp: Przez moje paranoje po raz kolejny zawiodłam tego jedynego! Co zrobić?

Wszystko juz sie potoczylo blyskawicznie w innym kierunku.. I zakończyło z ogromnym hukiem.. Padła masa niemilych slow.. A najgorszy jest fakt ze wszystko rozegrało się przez sms'y.. Dalej to już czysty komediodramat.. ja nie spojrze jemu w twarz on juz slowem się nie odezwie...
To rozdział ktory należalo by zamknąć..
Niestety.. Przełomu nie będzie.. sad Teraz tylko trzeba zebrać swoje zycie w całosc i isc dalej sad
Dziękuję Wam dziewczęta za rady.. Niestety..
Szczęśliwego nowego roku kochane! Miejmy nadzieję ze przyniesie cos pieknego i milego kazdej z nas!

15

Odp: Przez moje paranoje po raz kolejny zawiodłam tego jedynego! Co zrobić?

Ehh a co się stało dokładnie??

16

Odp: Przez moje paranoje po raz kolejny zawiodłam tego jedynego! Co zrobić?

Cóz.. Masa do opowiadania..
Ogólnie w mojej rodzinie tez nie dzieje sie dobrze.. I kazda awantura w domu odbijala sie na nim.. Nie zarabiam jeszcze tyle, żeby być w stanie wynajac mieszkanie i utrzymywac sie sama przez to mam jeszcze zwiazane rece..
Przez ostatnie dni sytuacja zarowno z nim jak i w domu byla krytyczna.. Wracajac z pracy zastalam torby przed drzwiami.. (tak zostalam spakowana) Nie wytrzymalam tego wszystkiego.. nie myslalam racjonalnie.. Odechcialo mi sie calkowicie zyc.. Oczywiscie  to on oberwal najbardziej.. Mimo tego, że byl nic nie winny.. Tak jak pisałam.. Jestem osoba bardzo impulsywna.. I niekiedy nie potrafie zapanowac nad emocjami.. To moje najgorsza wada.. sad

Gdy juz sie uspokoilam znowu wyniklo nieporozumienie.. I tak w kolko.. Nie mam juz nadzieji..

17

Odp: Przez moje paranoje po raz kolejny zawiodłam tego jedynego! Co zrobić?

Ehh w takim razie pozostaje mi Ci życzyć powodzenia i oby w nowym roku wszystko układało się po Twojej myśli. Na pewno znajdziesz kogoś z kim będziesz sie dogadywała i kto być może nie będzie Ci dawał powodów do zazdrości smile Trzymaj się !

18

Odp: Przez moje paranoje po raz kolejny zawiodłam tego jedynego! Co zrobić?

Również życzę Ci Niuniu żeby ten nowy Rok przyniósł coś dobrego i był lepszy od poprzedniego..

W każdym bądź razie gdyby coś ruszyło sie w jakiom kolwiek kierunku napewno to tu opiszę.. Ku przestrodze innym..

19

Odp: Przez moje paranoje po raz kolejny zawiodłam tego jedynego! Co zrobić?

No i ruszyło.. Spotkaliśmy się jeszcze w środę.. Nadal nie podjął decyzji czy chce byc ze mną czy nie..
Ale Kazał mi coś zrobić ze swoim życiem... Wjechał na moja ambicje twierdzac ze nie mam prerspektyw, ze on chce stabilizacji itd.. Mimo to wszystkie pomysly jakie mi chciał wbić do głowy oznaczały ze mam np. wyjechać za granice.. Ze mam sie wyprowadzic.. Wszystko co mowił, mówił w taki sposób, żeby dac mi do zrozumienia ze on nie bedzie brał w tym udziału.. Że jego w moich planach mam nie umieszczac... Jak wsiadal do auta powiedział cos w stylu: jakbys chciala pogadac to moj numer masz.. Wiesz gdzie mnie szukac... I nie odjechał dopuki nie zrobiłam tego ja.. Napewno czekał na jakiś ruch.. Ale ja juz nie byłam w stanie niczego zrobic, niczego powiedziec.. Pojechałam...
Wczoraj ok 17stej napisał sms w stylu: "jak sie czujesz..?" Chwile popisalismy o doslownie niczym, az zapytalam czy chce spedzić ze mna sylwestra.. Strasznie sie wkurzył i stwierdzil ze mamy duzo do przemyslenia aa on napisał bo myslal ze bedzie mi milo.. dodał że juz nie bedzie sie odzywał...
Napisałam jeszcze dlugiego smsa ze ja przemyslalam, ze zaluje tego co sie stalo.. ze bede czekac na jego decyzje i bede fer.. jesli on bedzie...
Teraz czuje, ze jest gdzies, lub wybiera sie na jakas impreze i dlatego nie chcial sie zdecydowac itd..
Nie wiem dziewczeta co robic.. Jak w waszej opinii ta cala sytuacja wygląda?

20

Odp: Przez moje paranoje po raz kolejny zawiodłam tego jedynego! Co zrobić?

Aa moja sytuacja zmienia się nadal...

Opowiem:

Wyszło na jaw czemu tak naprawde było źle miedzy nami..
Konkretnie dorosłemu facetowi tatus zabronil sie spotykac z kobieta, poniewaz jak stwierdzil jestem w ich domu wazniejsza niz on. Ze nawet jego zona ma wiekszy szacunek do mnie niz do niego samego.. Ludzie.. Zaniemówilam.. Tym bardziej, ze zawsze jak sie tam pokazywalam to wypytywal co u mnie, robil drinki, zapraszal na wszystkie imprezy rodzinne.. Zawsze byl mily.. Z tego co mowil P. (tak nazwijmy mojego ? mezczyzne) to przez jego dziadków (rodzicow jego ojca) poniewaz to im sie nie spodobalam i za wszelka cene chca to zmienic.. ponoc maja na oku jakas idealna zone dla P. Nie jestem z bogatej rodziny.. To tez jest jeden z powodow dla ktorych 'nie pasuje' rodzinie.. Wszystko sie pogmatwalo..
Aa teraz najlepsze: okazalo sie ze jestem w ciazy.. Pierwszy raz poronilam.. I boje sie ze to sie stanie ponownie.. Stracilam prace tzn umowa sie skonczyla. Wszystko zaczyna sie układać nie tak jak powinno..

P. niby co jakis czas sie odzywa.. Pisze.. Ale ja juz nie wiem co zrobic dalej.. Nie sadzilam ze az tak sie wszystko pokomplikuje sad

21

Odp: Przez moje paranoje po raz kolejny zawiodłam tego jedynego! Co zrobić?

jezeli jestes w ciazy to nawet koniec umowy nie powoeduje wyzucenia ciebie z niej, jestes teraz "pod ochrona"
powinnas mu powiedziec ze ejstes w ciazy o ile jestes tego pewna.

22

Odp: Przez moje paranoje po raz kolejny zawiodłam tego jedynego! Co zrobić?

No niestety umowa sią zakończyła wcześniej wink probowalam sie wlasnie w taki sposob uchronic ale niestety..
O ciazy wie.. Znaczy wie ze moze byc taka mozliwosc.. A to jeszcze bardziej wszystko skomplikowało..

23

Odp: Przez moje paranoje po raz kolejny zawiodłam tego jedynego! Co zrobić?

zrob test, i niech on bedzie facetem i w koncu cos zaplanujcie, bo jesli jestes w  ciazt to jednak musicie byc odpowiedzialni takze takze za tego malego czlowkieka.
naprawde umow spotkanie i porozmawiajcie co teraz.

24 Ostatnio edytowany przez Ms. Rudaa_ (2011-01-10 15:38:04)

Odp: Przez moje paranoje po raz kolejny zawiodłam tego jedynego! Co zrobić?

I własnie o to chodzi..
Rozmowy były.. Spotkania były.. Testy były.. Nawet mu je 'przytargałam' żeby nie pomyślał, że go szantażuję ciążą..
Wyszło teraz tak na prawdę, że nie jest dojrzałym i odpowiedzialnym facetem.. Boi się zrobić jakikolwiek krok.. Boi sie wszystkiego! Aa w takim wypadku uwierz mi, że wolę zostać sama z jednym dzieckiem niż wychowywać jeszcze jego sad

Jestem całkowicie rozbita. Niezdecydowana i zmieszana..

25

Odp: Przez moje paranoje po raz kolejny zawiodłam tego jedynego! Co zrobić?

tu to masz racje jesli on wi ei nie umie sie zachowac....
ja tez zostalam 5lat temu sama  wciazy, dalam se zupelnie sama rade i zobaczysz ze i ty sobei poradzisz, bo masz dla kogo wlaczyc. zajmij sie teraz soba i dzieckiem i spokoj...poradzisz sobie, zobaczysz:)

26

Odp: Przez moje paranoje po raz kolejny zawiodłam tego jedynego! Co zrobić?

Właśnie do takiego wniosku dochodzę..
W dodatku kiedy mu tlumacze jaka decyzje podjelam on mysle ze ja to robie dlatego ze chce go zniszczyc.. Twierdzi, ze chce wszystko przemysles i podjac dojrzala decyzje.. Itd. Tylko ta decyzja zapadla sama.. Twierdzi rowniez, ze szuka mieszkania.. drugiej pracy.. Niestety tylko twierdzi.. sad

27

Odp: Przez moje paranoje po raz kolejny zawiodłam tego jedynego! Co zrobić?

z drogiej strony nie uciekl to tez juz sporo, wiesz mezczyzni potrzebuja duzo wiecej czasu zeby sie odnalesc w sytulacji, niestety ty juz musisz sie odnalesc. zastanow sie co mozesz zrobic teraz, idz do lekarza zeby zadbac o siebie. no i co dalej? myslalas o tym? bedziesz mieszkac z rodzicami? moze jakis zasilek ci przysluguje? powinnas mimo wszystko pociagnac go do odpowiedzialnosci chociazby finansowej, niech ci kupi np witaminy dla kobiet w ciazy. moze wtedy zauwazy ze to sie juz stalo i nie ma na co czekac.
a nie myslalas poszukac bylejakiej pracy? popracujesz krotko i juz bedziesz pod ochrona? bedziesz dostawac pieniadze caly czas, przez okres ciazy i 3miesiace to blisko tys zlotych. zastanow sie nad tym, moze poradz sie kogos, napewno w miescie jest takie cos jak miejski osrodek pomocy rodzinie lub osrodek interwencji kryzysowej-mi tam pomogli gdy zdawalo sie ze juz se nie poradze

28

Odp: Przez moje paranoje po raz kolejny zawiodłam tego jedynego! Co zrobić?

Myślę cały czas o pracy. Próbuję się złapać tak jak piszesz byle czego.. Mimo wszystko u nas o robotę jest ciężko z natury.
Dziękuję za poradę o tym ośrodku! Oni na pewno maja pare 'gotowych' rozwiązań w takiej sytuacji..
Z rodzicami nie chce mieszkac.. Za dużo nas będzie w domu. To też jako samotna matka mialabym, szanse na pomoc od miasta. Dlatego wlasnie wydaje mi sie ze latwiej bedzie mi bez niego sad to egoistyczne.. Ale niestety nie jestemw stanie dluzej czekac na jego decyzje sad

29

Odp: Przez moje paranoje po raz kolejny zawiodłam tego jedynego! Co zrobić?

mysle ze powinnas tak jak mowie poradzic sie jakiegos osrdka, po porstu znalesc sobie pomoc jak nie masz go u swego faceta.
trzymam za ciebie kciuki i napisz co raz jak sytulacja sie ma, najwet jak bedzie zle to tez napisz, tu sa ludzie z madroscia zyciowa i napewno chetnie ci doradza i pomoga.
powodzenia

30

Odp: Przez moje paranoje po raz kolejny zawiodłam tego jedynego! Co zrobić?

Nie dziękuję! smile
Pisać będę (bo sytuacja sie zmienia tak blyskawicznie ze codziennie wydarza sie cos nowego). Zwłaszcza, że nie ma komu się wygadać to chociaż tutaj wyleję swoje żale.
Dziękuję jeszcze raz za radę

31

Odp: Przez moje paranoje po raz kolejny zawiodłam tego jedynego! Co zrobić?

No i znowu.. Z dnia na dzień zachciało mu sie spotkać..
Wszystko pięknie, ładnie.. Żarciki.. Głupie teksty... Ale gdy próbowałam rozmowę skierować na poważne tory znowu sie zbulwersował..
Okazało się, że wszystkim w rodzinie i większości znajomych powiedział, że nie jesteśmy już razem.. Że to zamkniety rozdział. Mi znowu mowi ze tak musi byc, żeby 'udobruchac' rodzine i ze potem powie im ze i tak sie spotykal ze mna ;/ Czy tylko mi sie tak wydaje, czy mowiac że nie jest ze mna potwierdził tylko wszystkich w przekonaniu, że mieli rację?? Że teraz tym bardziej nikt nie bedzie mial do mnie szacunnku?
No więc zapytałam co z ciążą? Co powiedzą? Ze nie spotykalismy sie a ja sobie sama zrobilam dziecko? Czy moze z innym sie puscilam a wrabiam jego??
Stwierdził, że powie im ze nawet przed nim to ukrywałam.. No ręce mni opadły.. Nerwy puściły.. Załamałam się całkowicie...  Gdy mu powiedziałam co o tym mysle stwierdził ze ja go nie rozumiem! I ze znowu gdy on sobie cos zaplanował ja chce to zepsuć..
Jak ja mam dotrzeć do tego idioty, że właśnie w taki sposób zamyka mi drogę, żebym porozumiała się z jego rodziną? jestem bezsilna..

32

Odp: Przez moje paranoje po raz kolejny zawiodłam tego jedynego! Co zrobić?

Facet udowodnił nie raz i nie dwa, że jest kompletnie niedojrzały i spycha winę za wszystko na Ciebie. Sam nie potrafi wziąć za nic odpowiedzialności, żeby, nie wiem co w sumie, żeby nie przestali go lubić? nie wydziedziczyli? żeby nie pobrudzić sobie rączek? Chyba łatwiej byłoby Ci bez niego jednak...Wygląda na to, że to on wszystko tylko komplikuje.

Posty [ 33 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Przez moje paranoje po raz kolejny zawiodłam tego jedynego! Co zrobić?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026