netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Kto częściej zdradza: facet czy kobieta?

11 odpowiedzi5 863 wyświetleniazałożony przez leonxel, 05.12.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Kto częściej zdradza: facet czy kobieta?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Kto częściej zdradza: facet czy kobieta?

Coraz bardziej zaprzątający moją głowę ten wątek, wzbudza we mnie potrzebę porozmawiania z kimś "dojrzalszym" (być może starszym? bardziej doświadczonym?), niż ja na jego temat. Otóż częściej się słyszy, że to facet jest bardziej skłonny do zdrady niż kobieta. Ale czy to prawda? Osobiście uważam, że nie należę do mężczyzn, którzy "łowią" i zdobywają kobiety - że tak się brzydko wyrażę, choć nawiązywanie kontaktów z nowymi osobami nie sprawia mi większych problemów. Proszę podzielcie się swoimi spostrzeżeniami.

I druga kwestia: jeśli facet zdradza, to co go do tego pcha? I na odwrót: jeśli tym razem kobieta zdradza. Dla ułatwienia wyobraźmy sobie sytuacje z życia wziętą np. z tego forum, (przy tym nie obrażając żadnej osoby na nim zarejestrowanej!) - małżeństwo, dzieci, przyzwoity poziom życia - zapewniony byt rodziny. Czy stabilizacja życiowa, poczucie bezpieczeństwa, spełnienia zawodowego (sukcesu), nie powinny sprzyjać pogłębieniu miłości między małżonkami?

2

Odp: Kto częściej zdradza: facet czy kobieta?
leonxel napisał/a:

jeśli facet zdradza, to co go do tego pcha? I na odwrót: jeśli tym razem kobieta zdradza.

Moim zdaniem nic nie pcha... raczej brak czegos nie powstrzymuje big_smile


leonxel napisał/a:

małżeństwo, dzieci, przyzwoity poziom życia - zapewniony byt rodziny. Czy stabilizacja życiowa, poczucie bezpieczeństwa, spełnienia zawodowego (sukcesu), nie powinny sprzyjać pogłębieniu miłości między małżonkami?

Powinny, ale to moze sa tylko pozory ukrywajace samotnosc, niezrozumienie, brak szacunku, tolerancji, brak garnituru moralnego... oraz niezagojone urazy z dziecinstwa, niedojrzalosc emocjonalna i nerwice, zanizone poczucie wlasnej wartosci.

Musi byc jakas patologia, zeby doszlo do zdrady. Zdrada jest potrzeba chwili nad ktora nie potrafimy zapanowac, czasem przeradza sie w potajemny zwiazek gdy fizyczna potrzeba chwili przeradza sie w uzaleznienie.... od np pelnej akceptacji, wspierania emocjonalnego i dobrych slow....

3

Odp: Kto częściej zdradza: facet czy kobieta?
zazdrość napisał/a:

Musi byc jakas patologia, zeby doszlo do zdrady. Zdrada jest potrzeba chwili nad ktora nie potrafimy zapanowac, czasem przeradza sie w potajemny zwiazek gdy fizyczna potrzeba chwili przeradza sie w uzaleznienie.... od np pelnej akceptacji, wspierania emocjonalnego i dobrych slow....

W takim razie jak rozpoznać drzemiącą w kimś patologię, a to w celu jej nie szerzenia?

4

Odp: Kto częściej zdradza: facet czy kobieta?

Myślę,że faceci mają większe skłonności,przynajmniej ja znam więcej facetów zdradzających.
Co ich do tego pcha?moim zdaniem nuda w związku( w łóżku?),chęć przeżycia jakiejś przygody, no i przede wszystkim zdrady dopuszczają się faceci,którzy raczej nie kochają swoich partnerek.
Co kobiety popycha do zdrady? myślę,że to samo, nuda?może szukają czegoś,czego nie mogą odnaleźć w swoich facetach , nie wiem.

5 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2010-12-05 05:25:44)

Odp: Kto częściej zdradza: facet czy kobieta?
leonxel napisał/a:
zazdrość napisał/a:

Musi byc jakas patologia, zeby doszlo do zdrady. Zdrada jest potrzeba chwili nad ktora nie potrafimy zapanowac, czasem przeradza sie w potajemny zwiazek gdy fizyczna potrzeba chwili przeradza sie w uzaleznienie.... od np pelnej akceptacji, wspierania emocjonalnego i dobrych slow....

W takim razie jak rozpoznać drzemiącą w kimś patologię, a to w celu jej nie szerzenia?

nie mam zielonego pojecia... bede strzelac... ha ha ha
-moze jak ktos pochodzi z domu patologicznego, mial nieszczesliwe dziecinstwo i tak to czul choc pozory byly inne to powinien byc to dla niego sygnal, ze jego postrzeganie swiata jest lekko zaburzone a jego zycie emocjonalne potrzebuje gruntownego remontu?

-moze powinien sobie zdac sprawe ze swojej kondycji moralnej, emocjonalnej w szkole na odpowiednich lekcjach z dobrym psychologiem i podjac odpowiednie dzialania zanim zalozy rodzine. DLACZEGO NIE MA TAKICH LEKCJI??!!!

-moze kosciol nie powinien podcinac sobie nog wypaczeniami, by nie bylo wstydem sluchac jego nauk. Albo trzeba znalezc w sobie samozaparcie i mimo tego co slyszy sie w mediach, znalezc dobrego ksiedza i sluchac jego nauk (i unikac prymitywnego myslenia typu:  ksiadz to zaraz zakazy durne wprowadzi a nie patrzy co robi inny ksiadz pedofil...  bo nie mozemy oczekiwac od dobrego ksiedza, ze znajdzie zloty srodek miedzy "zakazem" a "pedofilem". Nie o taki srodek nam chodzi.)

-moze czasem trzeba sie pogodzic z faktem, ze nie zawsze to co wygodne jest dla nas dobre, a wtedy niewygodne porady przyjaciol w sprawie naszego partnera beda nas zmuszac do zastanowienia i powaznej rozmowy.

-moze nie powinnismy byc zakochani smiertelnie od pierwszej randki a jesli jestesmy to sie zastanowic nad soba i isc do psychologa bo cos z nami nie tak

-moze powinnismy pomyslec o sobie o tym kim jestesmy zanim zalozymy rodzine

-moze ktos powinien zamknac mloda pare przed slubem w pokoju bez klamek na tak dlugo az przegada, przedyskutuje ponizsze punkty:

? jaki jest mój system wartości?
? co jest dla mnie w życiu najważniejsze?
? jakie są moje potrzeby?
? jakich zachowań innych ludzi wobec siebie nie toleruję?
? do czego daję sobie prawo?

-moze powinno sie otwarcie i glosno mowic w mediach (zamiast np. o glupotach) bo to powszechny problem, ze jesli wystapia pewne objawy z listy objawow to czlowiek jest niedojrzaly, zakompleksiony etc etc i powinien szukac jakiejs pomocy? Zeby ludzie wiedzieli, ze jak ktoras jest np kochanka i pocieszycielka zonatego faceta to ma jakis problem emocjonalny i dostepnosc tej wiedzy sprawi ze ona pobiegnie szybciej niz autobus do psychologa gdy poczuje ze jakis zonaty ja zauroczyl.

-moze trzeba skonczyc z tym usprawiedliwianiem siebie po zlych uczynkach dajac prawo, przyzwolenie i umiejetnosc usprawiedliwiania zlych uczynkowi naszym dzieciom, zamiast nauki "dzwigania" sie do czlowieczenstwa, pracy nad soba i naprawiania bledow

-ostatnie moze big_smile... moze zanim zapragniemy byc czyims rodzicem powinnismy sprawdzic czy jestesmy dojrzali ( nie chodzi mi o okres u dziewczynek i mozliwosc zapladniania u chlopcow)
Cechy czlowieka dojrzalego:
1. Przyjmuje krytykę z wdzięcznością, będąc szczerze zadowolonym z możliwości poprawy.
2. Nie pogrąża się w litowaniu nad sobą. Zaczyna odczuwać działanie praw równowagi w całym życiu.
3. Nie oczekuje, że wszyscy będą mu okazywać specjalne względy.
4. Potrafi zapanować na swoim temperamentem.
5. W nagłych sytuacjach zachowuje się w sposób zrównoważony.
6. Nie jest łatwo zranić jego uczucia.
7. Uznaje odpowiedzialność za własne uczynki, nie wyszukując sobie ?alibi?.
8. Wyrósł ze stadium ?wszystko albo nic?.
Rozumie, że żadna osoba ani sytuacja nie jest wyłącznie dobra lub wyłącznie zła i zaczyna doceniać wartość ?złotego środka?.
9. Nie jest niecierpliwy wobec uzasadnionej zwłoki.
Nauczył się, że nie jest sędzią świata i, że powinien często dostosowywać się do innych ludzi i ich wygody.
10. Umie przegrywać. Potrafi znieść porażkę bez jęków i skarg.
11. Nie martwi się niepotrzebnie sprawami, którym nie jest w stanie zaradzić.
12. Nie przechwala się i nie ?popisuje? w sposób społecznie nieakceptowany.
13. Szczerze cieszy się, gdy inni osiągają sukces, czy powodzenie.
Wyrósł z zawiści i zazdrości.
14. Jest na tyle otwarty, aby z uwagą wysłuchać zdania innych.
15. Nie jest wiecznym ?wyszukiwaczem błędów?.
16. Swoje sprawy raczej uprzednio planuje, niż zostawia podszeptom chwili.

6

Odp: Kto częściej zdradza: facet czy kobieta?

No coz, powiem wam tak, z kazdym facetem idzie jakas kobieta, a ze w jakies zwiazki wstepuje sie w coraz mlodszym wieku, mozna wyjsc z zalozenie, ze kazdy kogos tam mam, wiec mozna by sie sklaniac, ze zdradzaja jednakowo czesto. Odsetek niezdradzadzajacych, tzn tych co nie maja tendendencji, a moze po prostu nie mieli jeszcze okazji, jest stosunkowy niewielki. To oczywiscie sarkazm, taka glupia mysl ktora przyszla mi do glowy, ale coraz czesciej sie zastanawiam, ze cos w tym jest. Ludzie przestaja szanowac siebie i swoje rodziny, co wiecej, przestaja szanowac innych i ich rodziny. Seks stal sie nie uwienczeniem milosci, tylko jakas chora zabowa, gra, do ktorej zaprasza sie coraz wiecej uczestnikow, w coraz mlodszym wieku i wygrywa ten, kto zaliczy najwiecej partnerow i przy okazji rozwali najwiecej zwiazkow i rodzin.

Wszedzie sie mowi, ze facet jest wzrokowcem. A tu latka leca. Kiedy kobieta osiagnie ten wiek, ze moze byc juz tylko gorzej -coraz wiecej zmarszczek, cycki coraz nizej, faldka na brzuchu, zmeczony wzrok, brak usmiechu, bo zycie skopalo tylek... On wciaz jest wzrokwcem. Czy to znaczy, ze kiedys kazda z nas jest skazana na zdrde? Kobiety zreszta tez nie sa lepsze.

7

Odp: Kto częściej zdradza: facet czy kobieta?
Zazdrosc napisał/a:

-moze ktos powinien zamknac mloda pare przed slubem w pokoju bez klamek na tak dlugo az przegada, przedyskutuje ponizsze punkty:

? jaki jest mój system wartości?
? co jest dla mnie w życiu najważniejsze?
? jakie są moje potrzeby?
? jakich zachowań innych ludzi wobec siebie nie toleruję?
? do czego daję sobie prawo?

W każdej udzielonej w tym wątku wypowiedzi coś innego zasługuje na uwagę. Myślę, że można zestawić, to co już zostało napisane za pomocą powyższych pytań, gdyż próba odpowiedzi na nie może przyczynić się do rozstrzygnięcia w naszym sumieniu tego, jakim jestem (ja i Ty) człowiekiem.

Jeśli chodzi o system wartości: różne systemy prezentują różne wartości, jedne przedkładają nad inne. Myślę, że to jest najważniejszy punkt. Jeśli ktoś ma sztywny kręgosłup moralny, to powinien poważnie zastanowić się nad pewnym działaniem mając na uwadze możliwe daleko idące konsekwencje.

A teraz inna kwestia: może żyje w jakimś nierealnym świecie, ale zawsze wydawało mi się, że kobiety nie są zdolne do podjęcia pierwszego kroku w celu zdobycia mężczyzny, że jeśli już z kimś są w związku, to zostały wcześniej poderwane przez mężczyzn.

Aby nie było nie jasności: chodzi mi o to, że często bierze się za truizm to, że to facet stawia pierwszy krok, zdobywa, adoruje, zdradza, porzuca. Ba! Facet nawet się nie stara o kobietę, tylko porzuca i idzie dalej... A kobiety zawsze uważałem za "moralnie lepsze". Nie wiem dlaczego mam takie myślenie. Ale jeśli się mylę, to otwórzcie mi oczy. Jak jest z tymi kobietami? Może przytoczcie różne historie w wielkim skrócie, które jakoś pozwolą mi spojrzeć nieco inaczej na świat.

8

Odp: Kto częściej zdradza: facet czy kobieta?

Od siebie moge dodac, ze zawsze balam sie, ze moj chlopak mnie zdradzi, bo bylam jego pierwsza kobieta. zawsze zastanawialam sie, czy przypadkiem nie bedzie zalowal, ze nigdy nie spal z inna dziewczyna i bedzie chcial tego sprobowac. i mysle, ze w wiekszosci zwiazkow, w ktorych partnerzy sa swomi pierwszymi dochodzi do zdrady wlasnie dlatego.
obstawiam, ze nuda tez jest czesta przyczyna zdrady. chodzi mi tu glownie o nude w lozku. nie ma co sie oszukiwac- po kilku latach zwiazku seks staje sie mniej spontaniczny i namietny. tesknimi za silnym pozadaniem, nowymi doznaniami.
poza tym sadze, ze sa ludzie bardziej i mniej podatni na zdradzanie. mysle, ze jak ktos zdradzi raz, zrobi to tez po raz drugi.

9

Odp: Kto częściej zdradza: facet czy kobieta?
vanila napisał/a:

Od siebie moge dodac, ze zawsze balam sie, ze moj chlopak mnie zdradzi, bo bylam jego pierwsza kobieta. zawsze zastanawialam sie, czy przypadkiem nie bedzie zalowal, ze nigdy nie spal z inna dziewczyna i bedzie chcial tego sprobowac. i mysle, ze w wiekszosci zwiazkow, w ktorych partnerzy sa swomi pierwszymi dochodzi do zdrady wlasnie dlatego.

Teoria z kosmosu? wink

10

Odp: Kto częściej zdradza: facet czy kobieta?

hehe, pewnie troche tak;) ale ja bedac z moim pierwszym w lozku chlopakiem  martwilam sie, ze juz nigdy nie zaznam seksu z innym:)

11 Ostatnio edytowany przez mama.Niki (2010-12-06 16:06:14)

Odp: Kto częściej zdradza: facet czy kobieta?
leonxel napisał/a:

Otóż częściej się słyszy, że to facet jest bardziej skłonny do zdrady niż kobieta. Ale czy to prawda?

Faktycznie częściej słyszy się o zdradzających mężczyznach niż o zdradzajacych kobietach.  Jednak moim zdaniem ta "przypadłość" nie od płci zależy, ale od jakości kręgosłupa moralnego i stopnia zrozumienia co to jest prawdziwa miłość.
Prawdziwą miłość  buduje się latami, a ja mam wrażenie, że niektóre osoby nigdy nie wyrastają z okresu młodzieńczego (mimo upływu lat, czasem wielu...) i ciągle gonią za adrenaliną związaną z zauroczeniem/zakochaniem, tak jak wtedy, gdy wyjeżdżały na letni obóz czy kolonię smile Mylą romantyczną euforię, jaką widzą w filmach, czy o której słyszą w piosenkach, ze stanem bezinteresownej, duchowej więzi.
O ile jestem w stanie zrozumieć niezbyt poważne traktowanie związku w wieku, gdy się jest licealistą (wszak wówczas, metodą prób i błędów, staramy się dowiedzieć, o co nam w życiu chodzi) o tyle potępiam zdrady w powaznych związkach. To brak honoru, uczciwości i dojrzałości emocjonalnej. Zdrada zaczyna się w umyśle. Wszystkie kobiety zauważają innych, atrakcyjnych mężczyzn poza swoim partnerem, a mężczyzni inne kobiety niż partnerki. Jednak od tego, czy w głowie potrafimy powiedzieć stop - zanim będzie za późno i pozwolimy się tym emocjom opętać, zależy co stanie się dalej. Człowiek moralny, dojrzały, odpowiedzialny już w tym momencie wie, jakie bądą konsekwencje zdrady dla jego związku i dla dzieci, jeśli je ma, a związek się rozpadnie. To mu wystarcza, żeby mądrze pokierować swoim życiem. Człowiek niedojrzały daje sobie pozwolenie, rozgrzeszenie i płynie na fali...
Taka jest moja filozifia zdrady smile

leonxel napisał/a:

małżeństwo, dzieci

Ostatnio słyszałam w pewnym filmie, że: Dziecko jest jak tatuaż na twarzy. Trzeba być absolutnie pewnym!"
Czy ktoś, kto jest słaby moralnie, emocjonalnie, może być czegokolwiek pewny??? Skoro jest, jaki jest, to lepiej niech nie płodzi dzieci.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Kto częściej zdradza: facet czy kobieta?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026