Jesteśmy ze sobą już dłuugo
nasza miłość ciągle kwitnie na nowo i nie spodziewałam się nigdy że pokocham tak mocno.
ii wszytsko byłoby super gdyby nie .. teściowa .no ale dobrze przeżyję i ją . Tylko że pojawił się ON .
nowy zupełnie luzacki , kupel z którym mogę gadać o wszystkim i niczym ,
w związku z moim facetem też tak mam ale jednak do tamtego mnie ciągnie..
bez obowiązków nowa totalnie luźna znajomość , tylko że czuję że mój związek gdzieś się ulatnia..
jakoś ta energia i czar pryska..
mimo że się kochamy zaczęły się pojawiać jakieś problemy , niby banalne ale jednak ..
czemu tak jest ? zdarzyła się wam taka sytuacja ?
1 2010-12-03 20:42:09 Ostatnio edytowany przez angelka (2010-12-03 20:44:54)
Podobne tematy
2 2010-12-03 20:54:14 Ostatnio edytowany przez plusza24 (2010-12-03 20:57:21)
problemy zaczeły się od momentu znajomości z nowym kolegą??? może jesteś nim oczarowana? i dlatego w świetle tej nowej znajomości Twój związek zaczął tracić blask???
no dokładnie odkąd go poznałam bliżej [przelotnie znamy się 2 lata] zaczęły się w naszym związku zgrzyty .
tylko że ja wiem ze kocham swojego faceta...
to dzieje się tak przez nową znajomość... dlatego jak jesteś pewna swojej miłości i nie chcesz stracić swojego faceta to ogranicz znajomość z nowym kolegą... nim będzie za późno... ![]()
5 2010-12-03 21:13:41 Ostatnio edytowany przez caameron (2010-12-03 21:15:56)
Ja miałam podobnie. Poznałam fajnego faceta i nagle zaczęłam widzieć w moim przyszłym mężu wady, które zaczęłam mu wytykać
Na szczęście miłość wygrała. Dotarło do mnie, że to tylko fascynacja tym, że z tamtym byłoby od początku - te motylki w brzuchu, randki itd. Zanim mój mąż zaczął cokolwiek podejrzewać wróciłam do niego zanim jeszcze zdążyłam odejść
A tamtego odstawiłam na bok by mnie nic nie kusiło
Na szczęście w porę się obudziłam z tej fascynacji i nie zdradziłam ani się nie zakochałam ani nic z tych rzeczy
Tak to już jest, że podobają nam się inni ludzie, szczególnie gdy ich świat jest inny od świata w jakim żyjemy. Powinnaś zastanowić się czy kochasz swojego partnera, czy jednak miłość się wypaliła. A jeśli kochasz to czy warto to niszczyć