netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Zakazany owoc?

21 odpowiedzi3 139 wyświetleńzałożony przez light, 26.11.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

1

Temat: Zakazany owoc?

Od niedawna jestem z pewnym chłopakiem. Jesteśmy ze sobą bardzo krótko, bo zaledwie 4 m-ce. Jest nam ze sobą dobrze i wszystko jest ok aż przychodzi weekend...
Pracuję w klubie jako barmanka. Tam też poznałam brata mojego kolegi. Młodszy ode mnie 3 lata, ale ma w sobie to cos, co sprawia ,że strasznie mnie do niego ciągnie i po weekendzie mam wątpliwości czy chce być z moim facetem.
Młodego znam jakiś czas, ale od niedawna się zmienił na + co sprawia ,że jeszcze bardziej mnie do niego ciągnie.
Najgorsze jest to ,że całowałam się z nim nie raz i jakoś specjalnie nie mam wyrzutów sumienia ;/
Dobrze mi z Młodym, ale czy ja coś do niego czuję czy to tylko zakazany owoc?
Może ciągnie mnie do niego, bo nie mogę go mieć, bo jestem z kimś?
A może powinnam zostawić swojego faceta dla niego?
Problem jeszcze polega na tym ,że Młody nie powiedział mi nigdy co do mnie "czuje" i co sądzi o tej całej sytuacji.
Nie może się to tak ciągnąć w nieskończoność, bo wszyscy jesteśmy z jednego towarzystwa. Prędzej czy póżniej wszystko może się wydać ;/
Nie mam z kim o tym porozmawiać na żywo hmm
Napisałam do Młodego co o tym wszystkim sądzi, że nie może tak być ,że będąc z chłopakiem całuję się z nim;/
Czekam na odpowiedz.
I jednocześnie boję się co mi odpisze.

2

Odp: Zakazany owoc?

Hej:)
To moze zaryzykuj i zapytaj Mlodego ocb a wtedy  przekonasz sie na czym stoisz i co masz dalej robic....tak chyba bedzie rozsadnie...
Powodzenia;)

3

Odp: Zakazany owoc?

Rozmawiałam z Młodym.
Generalnie wiem ,że nikomu nie powie co nas "łączy". W skrócie będziemy się spotykać, całować w tajemnicy przed wszystkimi.
W pierwszym momencie się ucieszyłam. Jak to mówią wilk syty i owca cała.
Ale po tygodniu, który minął zaczęłam się zastanawiać co będzie dalej?
Dlaczego on to robi?
Co dalej z tego wyniknie?
Chyba zaczyna mi zależeć na Młodym...
Chciałabym wiedzieć czy to co mówi, pisze i okazuje to tylko zabawa czy kryje się pod tym cos więcej.
Chciałabym wiedzieć co by było gdybym rozstała się z K.
Ale nie zapytam go, nie chcę żeby wiedział ,że chciałabym z nim coś więcej.
Pomyślałam ,że mogłabym go jakoś sprawdzić.
Ale jak?
Mam udawać ,że jest mi obojętny? Jak?
Bo narazie on widzi ,że mi w jakimś tam stopniu zależy na tym co jest między nami.
Więc chciałabym sprawdzić co zrobi jak odwrócę się plecami od niego i tego wszystkiego.
Czy będzie walczył o mnie, czy uzna to za fajną zabawę?
było minęło, trudno...

4

Odp: Zakazany owoc?

Oj... zastanów się co robisz. Przecież nie jesteś fair wobec swojego chłopaka. Mówisz, że wilk syty i owca cała, ale nie będziesz mieć wyrzutów sumienia? ja bym miała.

5

Odp: Zakazany owoc?

Wyrzuty mam.
Czasem.
Szczególnie jak mówi ,że mi ufa sad
Czasami łapę się na tym ,że robię coś specjalnie żeby to on mnie zostawił, bo jestem tak pochłonięta Młodym ,że K się przestaje liczyć.
Ale wtedy sobie myślę,że Młody sie tylko bawi, że nie stworzymy razem związku i wtedy dla K jestem dziewczyną taką jaką byłam na początku.

6

Odp: Zakazany owoc?

Jesteś egoistką. tak naprawdę nie chcesz zerwać z chłopakiem bo jak na razie młody się nie zdeklarował co czuje i jakie ma plany wobec Ciebie. Boisz się, że jeśli zrezygnujesz z chłopaka, a młody znajdzie sobie nową to zostaniesz sama smile i taką też przyszłość Ci wróżę bo prędzej czy później Twoja zdrada wyjdzie na jaw.

7

Odp: Zakazany owoc?

caameron, trafiłaś w samo sedno. Nie umiałam tego ująć.
Chociaż to jedna strona medalu.
Druga jest bardziej "przyziemna".
Chodzi o to ,że K jest strasznie nieogarnięty.
- nie chodzi do szkoły (ma 22lata)
- pracuje w klubie jako szatniarz
- nie ma prawa jazdy
i generalnie mam wrażenie ,że nie przejmuje się w ogóle swoja przyszłością.
Ja jestem przyzwyczajona do czegoś innego i inni wokół mnie również. Moja mama nie jest zachwycona tym ,że spotykam się z chłopakiem ,który w zasadzie nie ma żadnych ambicji. Próbowałam go ogarnąć, namawiałam na szkołę itd. Ale on mówi ok, i nic nie robi.

8

Odp: Zakazany owoc?

light - zadaj sobie pytanie, czy chciałabyś aby Twój mężczyzna tak robił w stosunku do Ciebie? Tzn. całował się z koleżanką z pracy np.
Czy to byłoby wg Ciebie ok?
Mi to się nie mieści w głowie co piszesz.

9

Odp: Zakazany owoc?

nie chciałabym.
nie chciałabym gdyby mi zależało.
Nie potrafię sie jakoś nigdy zaangażować.
Wszystko jest fajnie dopóki nie zdobędę.
Jeśli facet jest już mój, jest fajnie miesiąc góra dwa.
Potem wszystko przygasa a ja zaczynam szukać nowego obiektu.
Nie wiem czy to moja wina czy tego ,że facet nie potrafi mnie przy sobie zatrzymać?
Ja wiem ,że trzeba włożyć w to chęci obydojga, ale jakoś nie umiem.
Czasami śmieję się ,że powinnam urodzić się chłopakiem.
nie potrafię się zakochać, tak żeby będąc z chlopakiem nie flirtować, nie spotykać się itd. z innymi.
Wiem ,że to złe, wiem też że sama nie chciałabym być w takiej sytuacji.
Ale co robić?

10

Odp: Zakazany owoc?
light napisał/a:

caameron, trafiłaś w samo sedno. Nie umiałam tego ująć.
Chociaż to jedna strona medalu.
Druga jest bardziej "przyziemna".
Chodzi o to ,że K jest strasznie nieogarnięty.
- nie chodzi do szkoły (ma 22lata)
- pracuje w klubie jako szatniarz
- nie ma prawa jazdy
i generalnie mam wrażenie ,że nie przejmuje się w ogóle swoja przyszłością.
Ja jestem przyzwyczajona do czegoś innego i inni wokół mnie również. Moja mama nie jest zachwycona tym ,że spotykam się z chłopakiem ,który w zasadzie nie ma żadnych ambicji. Próbowałam go ogarnąć, namawiałam na szkołę itd. Ale on mówi ok, i nic nie robi.

Zrobisz jak uważasz, to Twoje życie ale radziłabym zerwać z facetem, u boku którego nie czeka Cię żadna przyszłość. Nie sądzę by facet się zmienił skoro do tej pory tego nie zrobił. Jest niedojrzały jeśli w wieku 22 lat nie interesuje go ani szkoła ani praca.
Z młodego rezygnować nie musisz jeśli lubisz taką zabawę smile Poczekaj i z czasem samo się wyjaśni jakie ma do Ciebie plany. Ale nie robiłabym sobie nadziei. Nie gniewaj się ale faceci nie są głupi - skoro zdradzasz z nim swojego chłopaka to on raczej nie będzie chciał się wiązać z taką osobą. Zresztą sama pozwoliłaś mu o sobie myśleć, że jesteś tylko do całowania jak ma ochotę... Powinnaś wybrać między nimi. Przynajmniej nie będziesz zdradzać

11

Odp: Zakazany owoc?

Z jednej strony tak.
Z drugiej on jest mega dobrym człowiekiem, czasem myślę ,że aż za jak na dzisiejsze czasy. Wiem ,że w życiu by mnie nie zdradził!

Co do Młodego.
Wiem ,że on nie byłby mi wierny.
Kochał bardzo jedną dziewczynę a jednak poszedł do łóżka z jej przyjacióką. I przecież nie ważne ,że to ona mu się władowała do łóżka. Kochał, mógł powiedzieć nie.

Dziwne to wszystko ;/

12

Odp: Zakazany owoc?

Nie wiem czy to moja wina czy tego ,że facet nie potrafi mnie przy sobie zatrzymać?
Ale jak to "zatrzymać"? może Ty masz jakieś inne oczekiwania albo wyobrażenie związku a rzeczywistość okazuje sie inna?

A zastanawiałaś nad tym co może być tego podłożem? Dlaczego tak 'masz', dlaczego ciężko Ci się zaangażować i tracisz zainteresowanie facetem po miesiącu? Może warto pogadać z kimś kto pomoże Ci odkryć podłoże Twoich zachowań.

Tak sobie pomyślałam, bo np. osoby DD mają problem z zaangażowaniem i relacjami z partnerami, a podłożem jest u nich rodzina w której się wychowali. Nie mieli właściwych wzorców.

Może tu jest pies pogrzebany
?

13

Odp: Zakazany owoc?

Zawsze myślałam ,że to może dlatego ,że nigdy nie miałam problemów z facetami.
Nigdy nie narzekałam na brak zainteresowania, zawsze wiedziałam ,że jak nie ten to inny. Nie zależało mi no bo przecież jak to ja? Ja miałam się angażować? Mi miało zależeć, ja miałam się starać?! Nie, to facet powinien robić wszystko żebym z nim była.
Teraz z biegiem lat myślę ,że faktycznie może to mieć związek z rodzinnym domem.
Mój ojciec jest alkoholikiem, kiedyś był dla mnie wzorem, nie potrafiłam sobie wyobrazić ,że on czegoś nie umie zrobić, naprawić, załatwić itd. Przez picie przestał robić to co robił, na wymienienie głupiej żarówki trzeba czekać nie wiadomo ile, aż w końcu moja mama robi to sama, I tak jest ze wszystkim. Teraz widzę ,że właściwie facet nie jest kobiecie w życiu do niczego potrzeby. I może dlatego uważam i podświadomie traktuję facetów jako ten gorszy gatunek?

14

Odp: Zakazany owoc?
light napisał/a:

Z jednej strony tak.
Z drugiej on jest mega dobrym człowiekiem, czasem myślę ,że aż za jak na dzisiejsze czasy. Wiem ,że w życiu by mnie nie zdradził!

Nie pracuje, nie uczy się. Utrzymacie się z jego dobroci i wierności? Nie myślisz przyszłościowo? 

light napisał/a:

Co do Młodego.
Wiem ,że on nie byłby mi wierny.
Kochał bardzo jedną dziewczynę a jednak poszedł do łóżka z jej przyjacióką. I przecież nie ważne ,że to ona mu się władowała do łóżka. Kochał, mógł powiedzieć nie.

Z takim facetem też związek jest bez przyszłości... Wyjściem z całej tej sytuacji jest rozstanie się z jednym i drugim. Powinnaś sobie przemyśleć co dla Ciebie w życiu jest ważne.

light napisał/a:

Teraz widzę ,że właściwie facet nie jest kobiecie w życiu do niczego potrzeby. I może dlatego uważam i podświadomie traktuję facetów jako ten gorszy gatunek?

To przykre, że tak uważasz.

15

Odp: Zakazany owoc?

Masz racje miłość i wiernośc to nie wszystko, i jedzenia w lodówce nie wyczaruje. Dlatego wiem ,że K nie jest facetem na przyszłośc i nie wiąże się z nim przyszłości, dlatego też wiem ,że nie powinnam tego ciągnąć dalej żeby się za bardzo nie zaangażował.

Z Młodym byłby krótki i burzliwy związek. Właściwie niezwiązek. Taka niezobowiązująca zabawa. I chyba tak to będę traktować.

caameron napisał/a:

To przykre, że tak uważasz.

Wiem.
Bo wiem ,że jest dużo naprawdę super facetów i nie każdy musi być alkoholikiem.
Ale mój ojciec też nie był.
Myślę też,że podświadomie sama nie chce dopuścić do tego żebym się zakochała, zaangażowała,bo boję się zranienia.

16

Odp: Zakazany owoc?

każdy się boi. ale nikt Ci nie da gwarancji, że nie zostaniesz nigdy zraniona. Ludzie potrafią ranić nie tylko na początku związku ale również po wielu latach małżeństwa. i co? nie zwiążesz się z nikim do końca życia bo możesz cierpieć. niestety takie jest życie. nie składa się tylko z miłych zdarzeń i fajnych ludzi smile

17

Odp: Zakazany owoc?

Niby wiem ale to jest silniejsze ode mnie.
Tak samo jak z Młodym, nie raz chciałam być obojętna ale nie umiem.

18

Odp: Zakazany owoc?

A ja rozumiem czemu tak uważasz. Z domu wynosimy pewne mechanizmy i je utrwalamy (nieświadomie). Mi się wydaje, że patrząc przez lata na swojego ojca i relacje jakie temu towarzyszyły możesz podświadomie bać się zaangażowania, bo wyrosłaś w przekonaniu, że facet nie jest pomocny, że kobieta i tak w końcu będzie zmuszona zrobić 'coś' sama np. to wkręcenie żarówki.
To jest jakiś jeden przykład a przypuszczam, że jak sie nad tym zastanowisz to będzie tego o wiele więcej.


DDA poznając różne mechanizmy w dzieciństwie, wpada w ich 'pułapkę' i nieświadomie przenosi je w swoje dorosłe życie. I teraz co warto sobie uświadomić? że możemy zmienić siebie i te zakodowane mechanizmy z którymi wyrośliśmy i zmienić na prawidłowe.

Dlatego napisałam wyżej to pytanie czy wiesz jakie może być tego podłoże. Może warto jednak spotkać się ze specjalistą i to naprostować? Warto powalczyć o swoje życie aby było takie jakie chcemy i zrozumieć samych siebie.
A jeśli czujesz, że coś jest nie halo, to tym bardziej warto się nad tym zatrzymać i dalej nie brnąć.

19

Odp: Zakazany owoc?

Zmienić ale jak??

20

Odp: Zakazany owoc?

To nie jest tak, że ja napisze Ci gotową receptę.

Chodzi o to, że najlepiej odkryć to 'podłoże' o którym pisałyśmy wyżej (rodzina), dowiedzieć się dlaczego masz takie a nie inne zachowania, odczucia itd. Myślę, że już część wiesz - chociażby przykład z żarówką. Który możliwe, że dla kogoś będzie wydawał się błahy i nie mający znaczenia ale może się okazać całkiem inaczej, bo od niego np. dojdziesz do innych rzeczy, tematów, obserwacji. Po nitce do kłębka.
A po drodze zaczniesz sobie uświadamiać pewne rzeczy aż w końcu stwierdzisz, że wiesz co chcesz zmienić i to zrobisz.
Bardzo pomocny jest przy tym terapeuta, albo grupa wsparcia, która po części pełni funkcję terapeutyczną. Poszukaj w sieci, sa różne ośrodki (m.in. finansowane przez NFZ). I pamiętaj, że psycholog jest jak każdy inny lekarz do którego się idzie bo coś nas boli.
Człowiek ma to do siebie, że może się zmieniać. I warto! szczególnie jak czujemy, że coś z naszym życiem jest nie tak.
Trzymaj się ciepło. smile

21

Odp: Zakazany owoc?

Kładąc się wczoraj spać miałam milion myśli w głowie.
Obudziłam się w nocy o godzinie 3 i nie mogłam zasnąć.
Myślałam co mam zrobić z tą beznadziejną sytuacją, jak ją rozwiązać żeby było dobrze.
Wstałam rano i jest mi cholernie źle.
Zrozumiałam ,że dla Młodego chyba nigdy nie będę nikim ważnym. Zawsze będę tą drugą. On kochał taką Asię, ale ją zdradził, ona powiedziała ,że już nigdy miedzy nimi nic nie będzie. Mimo ,że on mówił różne rzeczy, dzisiaj do mnie dotarło ,że nie mam na co liczyć, że nie będę dla niego taką Asią. Widzę ,że on robi sobie nadzieje jej najmniejszymi gestami. Mi się to nie podoba. Nie chce być tą drugą. Wiem ,że zgodziłam sie już na bycie drugą, ale wyedt myślałam ,że jest troche inaczej. Dzisiaj widzę ,że za dużo myslałam i bujałam w obłokach.Za dużo chciałam.
Napisałam na fb "było miło ale się skonczyło"
Nasza rozmowa:
on. co to znaczy
ja. A co byś chciał ,żeby znaczyło?
on. mniej istotne co bym chcial ;p
do kogo to jest smile do mnie ? czy... ?
ja. to mniej istotne co znaczy.
on.aha czyli to do mnie,no ok. spoko
ja. Czy to ma znaczenie do kogo?
To chyba nie jest ważne, skoro się tylko bawimy?

Cisza.
A ja wariuję!

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026