Witam,
Czasem zdarza mi się miewać dziwne pomysły, jak naprzykład: chęć rzucenia się pod szybko pędzącą ciężarówke; trzymając w reku jakieś ostre, ciezkie narzedzie odczuwam czasem pociag, by kogos nim uderzyc; siedzac z kawa przed komputerem mogę odczuc impuls, by go nia zalac, zniszczyć. Ostatnio siedzac w pewnym duzym budynku, odczułam nagle chęc zniszczenia pomieszczenia, w ktorym przebywalam -zupelna demlkę. Powstrzymałam tę mysl, ale za chwilę pomyslalam sobie, ze to tak chory pomysl, ze az ciekawe, co przyjdzie mi na mysl, gdy nie bede sie powstrzymywac. Pusciłam wodze wyobrazni... Efektem byla fantazja o doszczetnym zniszczeniu calego budynku, zabijaniu ludzi, ktorzy tam przebywaja(nie cieszylo mnie ich cierpienie, tylko uczucie ulgi, ktorego doznawalam po pozbyciu sie ludzi, jako czynników mnie drazniacych). Na tym nie poprzestalam. W swoich wyobrazeniach mialam tez moc latania i w ten sposob wznioslam sie wysoko nad ziemia, a duza moc niszczenia wszystkiego co zechce byla mi pomocna, by zniszczyc spory kawalek miasta, obrócic go w gruzy. Sprawiało mi to niezlą frajde. Dopiero, gdy poczułam się zmeczona fizycznie i nieco znudzona taka 'zabawa', położylam sie na gruzach i zapragnelam smiac sie z calych sił- dostałam istnej 'głupawki', która trwała dosc długo, gdyz cała ta sytuacja wydawala mi sie mocno zabawna.
Skad cos takiego mi się bierze? Co o tym myslicie?