Historia sie powtarza - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Historia sie powtarza

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

Temat: Historia sie powtarza

Witam wszystkich bardzo serdecznie.Pare dni temu dowiedzialam sie,ze maz postanowil ponownie zatrudnic kelnerke do restauracji,z ktora wczesniej zawsze mialam niesnaski.On twierdzi,ze to tylko biznes a ja sama nie wiem ,czasami mysle,ze chce mnie upokorzyc.Wczesniej jak dla nas pracowala nigdy nie odpowiadala mi czesc,gdy potrzebowala rozmienic pieniadze w kasie nie prosila wrecz rozkazywala mi,zebym je przyniosla w tej chwili.Po za tym slyszalam do innego pracownika plci przeciwnej,ze dziewczyna mnie bardzo nie lubi.Zastanawiam sie dlaczego?Kiedys nawet wylozylam pieniadze z wlasnej kieszeni bo marudzila,ze malo napiwkow dostala ow dnia nawet nie podziekowala.Zawsze gdy prosilam,zeby zwiazala wlosy bo pracuje z jedzeniem mowila mi,ze maz jej nic nie powiedzial i nie zwiazala.Ta dziewczyna sprawila,ze czulam sie nikim w restauracji meza.Wielokrotnie mowilam mezowi o jej stosunku do mnie a on zawsze powtarzel,ze to tylko biznes i zabardzo sie przejmuje.uwazam,ze jako zona wlasciciela zasluguje na odrobine szacunku.Zawsze powstawaly klutnie miedzy mna  a mezem jak tylko wspominalam czym dzisiaj mnie zranila.Powiedzialam mezowi,ze sie obawiam nawrotu sytuacji,ze moja noga wiecej tam nie postanie poniewaz czyje ogromny dyskomfort ,utrate energii przy tej dziewczynie a on na to,ze to juz moj problem.Zrozumialabym,gdyby ona byla kims niezastapionym ale w momencie,gdzie sama wiem,ze nie robi nic specialnego co sprawiloby problem innej kelnerce nie rozumiem czemu maz za nia tak mocno obstaje? Ostatnio mialam nawet sen z ta kelnerka...ta cala sytuacja mnie przeraza,nie potrafie sie skupic na niczym innym.Nie chce czuc tego co wczesniej i bac sie wejsc do wlasnej restauracji.Jest mi przykro,ze maz mnie nie rozumie.Boje sie,ze nie zniose tej sytuacji.Drodie czytelniczki czy ja zwariowalam?...i powinnam odpuscic czy mam racje,ze powinnam czuc komfort w miejscu ,gdzie czesto przebywam i pomagam.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Historia sie powtarza

W żadnym wypadku nie zwariowałaś, ja też bym się tak czuła. Zastanawia mnie jedno, tyle dziewczyn szuka pracy a
On musiał zatrudnić właśnie ją? Przyznajesz, że to trochę dziwne. Porozmawiaj z mężem otwarcie, dlaczego mu na niej tak bardzo zależy?? Czy ma z nią jakieś kontakty osobiste? Bo mnie sie wydaję, że tak skoro dziewczyna jest pewna swojego stanowiska, że zawsze może liczyć na poparcie Twojego męża. Nie czuj sie jak intruz w swojej restauracji (skoro jest męże, to też i Twoja), pokaż jej kto Tu żądzi, a już na pewno nie skacz na każde jej zawołanie. Myślę, jednak, że powinnaś zacząć od szczerej rozmowy z Twoim mężem. Pozdrawiam

Obojętność jest jak mróz polarny - zabija wszystko...

3 Ostatnio edytowany przez martyna2010 (2010-11-25 11:41:46)

Odp: Historia sie powtarza

Twój mąż zatrudnił kelnerkę, która jest dla Ciebie-delikatnie mówiąc- bardzo niemiła.
Ona Cię nie słucha, nie szanuje. Dlaczego?
Przecież każdy normalny pracownik bałby się tak zachowywać, że zostanie przez to zwolniony z pracy, prawda?
A ona najwidoczniej się tego nie boi. Widocznie ma jakiś powód.

Pierwsze co pomyślałam po przeczytaniu Twojego posta, to że tą kelnerkę i Twojego męża coś łączy.
Wywnioskowałam to po tym, że dziewczyna sprawiła, iż czujesz dyskomfort wchodząc do restauracji własnego męża. Przecież powinnaś być tam traktowana tak jak on, tak mi się wydaje. A co on na to? " To Twój problem".
Powinien uspokoić Cię i powiedzieć, że z nią porozmawia o jej zachowaniu i ewentualnie zagrozi zwolnieniem. I to najlepiej żebyście rozmawiali we 3. Dlaczego  więc tego nie zrobił?


Wydaje mi się, że Twojego męża i ją coś łączy. Ona jest ważniejsza od Ciebie, brak reakcji męża na to, że źle się czujesz przez nią. Przecież to jest podejrzane, nie sądzisz?
I wcale nie zwariowałaś.

Tak to wygląda z mojego punktu widzenia. Nie denerwuj się, bo to wcale nie musi być prawdą. Najlepiej poobserwuj trochę zachowanie swojego męża i tej kelnerki, albo po prostu porozmawiaj z mężem. Choć w tej sytuacji wydaje mi się, że to dużo nie da.

Czasami leżę w trawie i wcale mnie nie widać. I świat wydaje się taaki piękny. A potem ktoś przychodzi i pyta: "Jak się dzisiaj czujesz?" I okazuje się, że okropnie.

4

Odp: Historia sie powtarza

Masz racje to nic nie da!!! Jak poruszylam kolejny raz temat tej kelnerki,zeby jej ponownie nie zatrudnial uslyszalam,ze przynosze mu bol glowy ,ze on juz ma tego dosc i jezeli bede z nim poruszac ten temat to on wystapi o rozwod.Rozumiem,ze od paru dni mowie o niej non stop ale spowodowane to jest tym jak sie czuje w jej obecnosci.Powiedzial mi rowniez,ze nie obchodzi go czy ona ma do mnie szacunek czy tez nie ,czy obmawia mnie za plecami do innych pracownikow czy tez nie.Powiedzial ze to jest tylko biznes.Tak mi zle wczoraj bylo jak ja zobaczylam a ona smiala mi sie prosto w twarz wraz ze swoja kolezanka,ze znowu bedzie tutaj pracowac.Jestem bezradna!!! Nie sadze,zeby cos ich laczylo ona ma 16 lat moj maz 35 nie mysle,ze...
Jestem zdruzgotana po wczorajszej rozmowie z mezem.Czuje sie jak nie jego zona,gorzej jak by mnie juz nie kochal a jestesmy dopiero rok po slubie.Gdy mu powiedzialam co czuje powiedzial poraz kolejny biznes i ze przeszkadzam mu w jego prowadzeniu i zaznaczyl poraz kolejny,ze nie chce ze mna byc sad Nie wiem co robic rozmowa z nim nie ma sensu , wiem,ze nie znacze nic dla niego i ze jestem na przegranej pozycji.Kocham mojego meza i mysle,ze wiem co powinnam zrobic ale brakuje mi odwagi.

5

Odp: Historia sie powtarza

Prosze nie poniżaj się ani przed mężem ani przed tą dziewczyną. Masz swoją godność i wartość. Jeśli myślisz, że on cię nie kocha, to postaw mu sprawę jasno. Chcesz żeby tak wyglądało Twoje małżeństwo?? nie wytzymasz drugo, zwariujesz szybciej. Postanów, albo porozmawia z nią i każe jej okazywać /Tobie szacunek albo niech ją wyrzuci. pokaż pazur, nie jesteś niczyim popychadłem.

Obojętność jest jak mróz polarny - zabija wszystko...

6

Odp: Historia sie powtarza

kasiek oburzające ,że mąż tak walczy o tę kelnerkę?
Nawet straszy rozwodem -też czuję że o to mu tylko chodzi  -przecież małżonkowie powinni się wsperać a brak szacunku okazywany przez pracownicę powinien być powodem do zwolnienia.
Szkoda ,ze trafiłaś na człowieka pozbawionego kultury,
Poniża Cie a na to nie pozwól!

,,Bo żyć godnie to nie znaczy nie upadać, każdy robi błędy, ważne jak będziesz wstawać.''

7

Odp: Historia sie powtarza

Bądź niemiła dla tej kelnerki, ignoruj ją, okazuj, że jej nie szanujesz - może sama się zwolni.

Sama jestem pracownikiem szeregowym i nie lubię kiedy moi przełożeni się na mnie wyżywają, ale w Twojej sytuacji chyba nie masz innego wyjścia. Tobie - jako żonie szefa, należy się szacunek. Dziewczyna powinna czuć jakiś respekt. Nikt Wam nie każe się lubić, ale są jakieś granice. Pracownik nie może Cię olewać. Nie pozwól sobie na to. Postaraj się czuć od niej lepsza, nie denerwuj się jej towarzystwem. Pokaż jej, że masz ją głęboko w poważaniu wink

Inna sprawa to Twój mąż - naprawdę dziwnie się zachowuje. Nie rozumiem dlaczego zależy mu bardziej na tej dziewczynie niż na Tobie. Może ich naprawdę coś łączy? Jesteś pewna, że nie? Sama piszesz, że nie jest ona jakimś szczególnym pracownikiem, którego nie można by było zastąpić...

Odp: Historia sie powtarza

No kochana, czas się ogarnąć!!! No i czas pokazać pannie kto tu rządzi!!!  Pozwolisz żeby jakaś gówniara traktowała Cię w ten sposób? Po pierwsze przestań o niej rozmawiać z mężem. Po co? bo to nic nie daje. Po drugie bywaj w restauracji, zawsze uśmiechnięta, zadowolona i dobrze "zrobiona".
Bądź dla niej miła, tak miła żeby mała żmija to poczuła. Jest milion sposobów na to żeby tą małą szantrapkę przegnać na cztery wiatry. Jeśli nie przychodzi Ci nic do głowy, bo jesteś np. za miła, za dobra, za subtelna, porozmawiaj z mniej idealnymi znajomymi, razem coś wymyślicie. Po trzecie, nie zaszkodzi obserwować męża i jej, bo na moje oko to coś za bardzo za nią obstaje.
Powodzenia smile

9 Ostatnio edytowany przez martyna2010 (2010-11-26 16:54:47)

Odp: Historia sie powtarza

Kasiek, biznes biznesem, ale to wcale nie oznacza, że dziewczyna ma się tak zachowywać w stosunku do Ciebie. Tym bardziej, ze jest kilkanaście lat młodsza. Może ją zwolnić a na jej miejsce zatrudnić lepszego pracownika. I wydaje mi się, że w małżeństwie nie ma "mój problem/Twój problem'' tylko "nasze problemy". Twój mąż naprawdę zachowuje się bardzo dziwnie.
A kłótnia o jakąś gówniarę, wcale nie jest powodem do rozwodu. Chyba,że to tylko pretekst.

Jeśli następnym razem wywiąże się miedzy Wami kłótnia o tą dziewczynę, zapytaj go dlaczego tak za nią obstaje. Uświadom go, że to Ty jesteś jego żoną, a nie ona. I powinien ruszyć go brak szacunku  tej dziewczyny do Ciebie.

Poobserwuj męża. I oczywiście nie rezygnuj z przychodzenia do jego (Waszej) restauracji, ze względu na jakieś głupie dziecko. Jeśli ona Cię olewa, rób to samo. Odnosi się do Ciebie bez szacunku, Ty też tak rób. Nie ma sensu szukać z nią kompromisu, bo i tak nie znajdziesz. Rób jej na złość, przychodź codziennie, dokuczaj, marudź, krytykuj. Rób wszystko,aby  odechciewało jej się chodzić do pracy,to w końcu sama się zwolni. smile
Podobno nie można zatrudniać osób niepełnoletnich, więc w ostateczności możesz to gdzieś zgłosić. big_smile

Czasami leżę w trawie i wcale mnie nie widać. I świat wydaje się taaki piękny. A potem ktoś przychodzi i pyta: "Jak się dzisiaj czujesz?" I okazuje się, że okropnie.

10

Odp: Historia sie powtarza

Moje drogie podziwiam was,ze jestescie tak silne i zastanawiam sie jak wy to robicie? Ja wiem,ze jestem na przegranej pozycji i jezeli tego nie zaakceptuje maz odemnie odejdzie.Nie potrafie zrozumiec czemu on mnie nie rozumie i czemu ma w nosie,ze w jej sytuacji czuje sie niezrecznie.Dziewczyny skad w was tyle sily,ze bylybyscie w stanie walczyc?Wczoraj pojechalismy do meza rodziny i mielismy naprawde swietny czas oni daja nam lyle ciepla...gdy zbilzala sie pora powrotu do domu poczulam sie zle:bol brzucha,mdlosci,zaczelam plakac bo balam sie powrotu.Mieszkam po 2 stronie restauracji i nie jestem w stanie nawet na chwile zapomniec o tej sytuacji.Boje sie,ze to sie zle dla nas skonczy.

11

Odp: Historia sie powtarza

Skoro jest to restauracja twojego męża to w pewny sensie jesteś właścicielką tejże resturacji , także moim zdaniem powinnaś postawić na swoim i KAZAĆ mężowi skazać tą smarkulę kategorycznie . Trzymaj się kochana

Odp: Historia sie powtarza

Ja zawsze wychodziłam z założenia, że wolę zginąć stojąc niż żyć na kolanach. Jeśli sama mówisz, że stoisz na straconej pozycji to ja nie wiem co Ci poradzić. Ja swojej godności tak tanio bym nie sprzedała!

13

Odp: Historia sie powtarza

A moze by traktowac ja jak powietrze ...Udawac, ze jej nie dostrzegasz?

14

Odp: Historia sie powtarza

Kochane serdecznie dziekuje wam za rady,przestane prosic meza zeby temu zaradzil,przestane plakac przynajmniej tak zeby nie widzial,ze mnie to boli,przestane tam chodzic i pomagac(choc teraz juz nie bede mu potrzebna skoro ona wrocila).Poprostu zaczne nowe zycie u jego boku ale oddzielnie.Wymaga odemnie sniadan,lunchy do pracy i wszystkiegoinnago a sam nic nie wnosi do naszego zwiazku,nie daje mi radosci,nie sprawia bym czula sie dobrze wrecz przeciwnie jego to nie obchodzi. Powoli sie wypalam tymi obelgami z jego strony,ktore wykrzykuje za kazdym razem ja tylko porusze ten temat: "nic nie warta,do niczego nie doszlas,ja pracuje a ty tylko sie uczysz...";itp.Zobaczymy jaki obrot przybierze sprawa po zmianie mojego zachowania?Moze tez powinnam go olac i pokazac,ze ja tez mam w tyle jego i caly ten balagan.

15

Odp: Historia sie powtarza

Ty też jesteś silna tylko jeszcze o tym nie wiesz-przekonasz się dopiero jak stracisz szacunek do samej siebie.
Nie możesz godzić sienataki stan -on nie będzie Cię szanował szczególnie jak będziesz pokorną owcą.
W środku panikuj,trzęś się jak galareta ale mu tego nie okazuj-zacznij go traktować jak powietrze, o nic nie proś -wymagaj
Nie poruszaj tematu kelnerki -chocby Cię skręcało-dbaj o siebie albo go odzyskasz albo nie ale napewno będziesz silniejsza.
Nie bój się !

,,Bo żyć godnie to nie znaczy nie upadać, każdy robi błędy, ważne jak będziesz wstawać.''

16

Odp: Historia sie powtarza

Kochane kobietki dziekuje wam z calego serca za wsparcie,ze bylyscie ze mna,gdy was potrzebowalam.Musze sie z wami podzielic obrotem sytuacji... nie wiem co sie stalo ale moj maz przyszedl do domu utulil mnie z calych sill zapytal czy mam ochote cos zjesc i oznajmil,ze ta kelnerka nie bedzie tam pracowac.Nie wiem co sklonilo go do podjecia tej decyzji ale bardzo sie ciesze,ze nie bede musiala wiecej znosic tego wszystkiego smile Tak bardzo sie ciesze smile

17

Odp: Historia sie powtarza

cieszymy się razem z tobą  kochana big_smile oby tak dalej. Dużo miłości życzymy.

Obojętność jest jak mróz polarny - zabija wszystko...

18

Odp: Historia sie powtarza

Życzę wielu radości  i bądźcie szczęsliwi- smile

,,Bo żyć godnie to nie znaczy nie upadać, każdy robi błędy, ważne jak będziesz wstawać.''

19

Odp: Historia sie powtarza

Dziekuje i rowniez wam zycze wszystkiego dobrego.

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Historia sie powtarza

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018