netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Dwóch facetów w sercu...

15 odpowiedzi3 126 wyświetleńzałożony przez kardio, 20.11.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dwóch facetów w sercu...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: Dwóch facetów w sercu...

Postaram sie w skrócie opisac Wam moja sytuację.

W marcu poznałam faceta 26 lat starszego, juz pomijając problemy z tym związane i wątpliwości, to spotykałam sie z nim do mojego wyjazdu do Anglii w czerwcu. Potem jeszcze widziałam sie z nim w lipcu bo przyjechał do mnie na jeden dzien, i generalnie we wrzesniu miałam wrocić, i jak byłam z dala od niego, to coraz bardziej przekonywałam sie, ze chce z nim byc mimo przeszkód. Zwłąszcza ze rozmawialiśmy prawie codziennie po pare godzin i było super.

Ale w sierpniu zaczeło coś iskrzyc między mna a kolegą z pracy o 7 lat starszym, i zaczelismy sie spotykać. Wtedy z tamtym zerwałam, on dzwonił wiele razy, próbował sie dogadać, zrozumieć, ale miałam na niego wtedy straszne nerwy i zachowywałam sie chamsko. Wyjaśnię Wam skąd ta zmiana. Bo ten starszy był zdystansowany, mówil ze juz sie spotykał z młodszą, zakochał a okazało sie ze ona ma go gdzies, tylko jej tak wygodnie z nim bo on ma kase i wszystko dla niego robi, i dlatego ze mna nie chce sie juz tak entuzjazmować, poza tym on nie jest wylewny wiec tak bylo bez wielkich slow, okazywania wielkich uczuc, i odpowiadalalo mi to bo ja tez taka nie bylam do okazywania uczuc. Ale poznalam tego mlodego, i on byl jego przeciwienstwem: spontaniczny, uczuciowy, czuły, kochany, i nauczyl mnie okazywac uczucia, sam o nich mowil, i wtedy zobaczylam ta olbrzymia różnice w obu zwiazkach, i starszego znienawidziłam za to że nigdy nic wielkiego do mnie nie czuł i był taki opanowany w tych sprawach.

Do mojego wyjazdu we wrzesniu bylo pieknie slodko i w ogole, po przyjeździe do Polski gadamy na skype do dzis, co dzien, i w tym czasie on zdązył sie zakochać, i ma juz wielkie plany względem mnie. Uważa że będziemy razem, założymy kiedyś rodzinę, tylko że ja tu mieszkam a on w Anglii. Ja musze skonczyc studia, a ze to medycyna to 6 lat + rok stazu, czyli za jakies 7 lat bym mogła pojechac do Anglii, bo on tu nie chce wrocic, bo wie że nie ma szans na dobrą pracę. I ja tez myślałam ze go kocham, i wierzyłam ze to przetrzymamy i będziemy razem. On teraz przyjeżdża na święta, mam go przedstawic rodzinie, on mnie swojej...
Ale zaczynaja sie problemy. Z mojej strony, z jego jest cudownie. Ten chłopak jest dobry, kochany, ale prosty, nie jest inteligentny, wiele rzeczy co ja mowie, on nie rozumie, i ja nie wiem czy to może dłużej potrwać. Za to coraz bardziej tęsknie za tym starszym facetem. Nawet sie z nim wczoraj spotkałam, pogadaliśmy, i było cudownie, tak jak kiedys. Juz zapomniałam jak dobrze mi sie z nim rozmawiało, jaki jest inteligenty, zabawny... bardzo odpowiada mi jego poczucie humoru, styl mówienia, żartowania, czuję że z nim mogę porozmawiać, tak jak ja lubię. Tamten nie rozumie tak wielu rzeczy.

I mój problem, to taki ze ja po prostu nie wiem co robic. Z młodym jest fajne to że to "ładnie" wygląda, rodzinie sie podoba, mamie też, bo jest młody, moge z nim założyc rodzine, mogę go zabrac na święta do rodziny, na ślub, wesele.... i ten chłopak jest dobry, wierzę mu, czuję że mnie nigdy nie zdradzi, i wiem że mnie bardzo kocha. Ale on nie jest zaradny, nie jest ambitny, nigdy nic nie osiągnie. Wiem że nie powinno sie patrzeć na sprawy materialne, ale w życiu to jest jednak ważne, i mysle ze to ja bym go utrzymywała kiedys. No i te 7 lat czekania, nie wyobrazam sobie przez 7 lat nie miec faceta przy sobie. Ze starszym jest super, mam go na miejscu, ma kase, co tez jednak jest jakims plusem, bo wiem ze moglibysmy razem zamieszkac, wyjechac na wakacje, i nie byloby problemu ze na nic nas nie stac (nie chodzi o to ze chce zyc na jego koszt, tylko ze nie musze go utrzymywac - dopoki mam studia nie mam pieniedzy, ale jak bede pracować to juz bedziemy na podobnym poziomie). No tylko ze starszym boje sie układać przyszłośc, boję sie ze zawiode mamę, rodzine, bo to nie jest taki "piękny" związek jak z młodym chłopakiem. No i z nim nie mam pewności ze mnie nie zdradzi, bo o ile młody jest typem wiernego psa który jest zapatrzony w jedna dziewczyne, o tyle ten jest chyba bardziej typowym facetem, i tu mogłabym sie tego obawiać (co nie znaczy ze to jest uzasadnione bo nie wiem tak naprawdę czy on zdradził kiedys kogoś)

I jeszcze jedno, boję sie bardzo że skrzywdze tego młodego, bo on jest naprawdę dobry i nie zasługuje na nic złego,  ale boje sie tez ze bede z nim ze względu na niego, na moja mamę i na to ze to tak pasuje. Ale tak mnie ciągnie do tego starszego... Poza tym jak z nim wczoraj rozmawiałam... to tak mi sie wydaje ze on chyba jednak cos do mnie czuł/czuje, a że po prostu starał się znowu nie zawieść, choć tez nie wiem czy u niego nie jest ważniejsze pożadanie niz uczucia do mnie, i u niego tych uczuć nie jestem na 100% pewna, a u młodego tak.
Może to tez dlatego ze młodego tu nie ma, a ten jest na wyciągnięcie reki, nie wiem zupełnie co robić. Może cos napiszecie? Nie mowie że macie podjąć za mnie decyzje, bo to wiadomo że musze sama, ale napiszcie co o tym wszystkim myślicie.

2

Odp: Dwóch facetów w sercu...

Niewiem co Ci napisac, wyglada to takjakbys bawila sie uczuciami obojga- nie mowie, ze tak jest.. ale sama nie wiesz czego chcesz, i krzywdzisz ich przy tym.. ja Ci nie powiem, z ktorym bedzie Ci lepiej..
Tylko jest bardzo duza roznica wieku miedzy tym starszym a Toba- 7 lat studiow, kiedy je skonczysz ten starszy bedzie mial 54 lata? tak? - nie chcialabys zalozyc kiedys rodziny?..

Ten mlodszy czesto cie nie rozumie, czyli jest mniej inteligenty od Ciebie.. ale na to sie nie patrzy..
+ jego jest taki, ze nie chce wracac do Polski, czyli wie, ze nie znajdzie tu nic lepszego.. i wychodzi na to, ze w Anglii ma dobra prace.. ale znowu ten duzy - .. 7 lat rozlaki.. ewentualnie, widzicie sie na swieta, krotkie urlopy..

Wydaje mi sie, zebys sluchala glosu serca.. nie ma sensu, byc z kims, dla kogos..

Ale postaraj sie szybko podjac decyzje.. bo jakby nie bylo, zal mi chlopaka z Anglii.. skoro tam bardzo Cie kocha, im dluzej bedziesz zwlekac, tym bardziej go skrzywdzisz..

Zycze Ci.. podjecia tej dobrej decyzji, ale mysle ze sama juz wiesz kogo wybierzesz.. z twojego postu to wynika.

Pozdrawiam smile

3

Odp: Dwóch facetów w sercu...

Na Twoim miejscu znalazłabym trzeciego :]

4

Odp: Dwóch facetów w sercu...

masz 20 lat przed Toba całe zycie...  tego co wywnioskowalam do tego starszego pociaga Cie tylko jego dobry stan materialny ??????? przeciez to tak jakbys wiazała sie ze swoim ojcem, a to że tamten chłopak z Anglii nie ma wykształcenia to chyba nie przeszkadza w miłosci itd???? w Anglii człowiek dorobi sie wiecej niz w Polsce.. a jesli zwiazesz sie z tym starszym o 26 lat to jak bedzie wygladało Twoje zycie za 15 lat???? on będzie dziadkiem a Ty 35 letnia piekna kobieta. dlaczego liczy sie dla Ciebie tylko budżet a nie samo uczucie???? ja na Twoim miejscu odrazu zrezygnowałabym z tamtego starszego.. przeciez to nie ma przyszłosci.. jestes młodziutką osobą,  dopiero zaczynasz życie.. mysle nawet ze jesli nie jestes pewna nawet tamtego chlopaka zza granicy to wstrzymaj sie.. zrób sobie studia a napewno poznasz na swojej drodze przez ten czas nie jedego mezczyzne..

5

Odp: Dwóch facetów w sercu...

Poczekaj na trzeciego....Osobiscie nie związałabym się ze starszym mężczyzną.

6

Odp: Dwóch facetów w sercu...

Nie budżet, a mądrośc i inteligencja, ze starszym moge pogadać o wszystkim, i wiem ze on mnie rozumie. Jeśli chodzi o pieniądze, to chodzi o to że on jest zaradny, mozna na niego liczyc, i jest to jednak plus jak się porównuje do chłopaka który pracuje w smieciach za najniższą stawkę i nawet nie chce tego zmienić, bo stać go na wynajęcie pokoju i kupienie sobie jedzenia, i jemu to wystarczy, ale ja nie wiem czy mogę układac przyszłośc z kims na kogo nie moge liczyc, że pomoże mi jakoś zbudowac ten dom, rodzine, i zyc na jakimś poziomie. Poza tym musimy na to czekac 7 lat, i nie wyobrażam sobie tyle wytrzymac na odległość.
A mi sie tez kiedys wydawało że jak jest miłośc to juz nic innego sie nie liczy, ale w zyciu okazuje się że tak nie jest, i myslę że jak zauroczenie przemija to takie różnice stają się dotkliwsze, i nie jest problemem że on nie ma wykształcenia, bo starszy tez nie ma, ale chodzi o inny poziom intelektualny, on nie rozumie moich żartów, nie mogę powiedziec czegoś bardizej skomplikowanego, bo on tego nie pojmuje.
Do Shisheido.. wiem że wygląda jakbym zdecydowała się juz na starszego, ale nie do konca tak jest, bo nie wiem czy się na to zdecyduję, bo do młodego tez cos czuję. Zreszta patrząc po moich uczuciach, po mojej zmienności, wydaje mi się ze jak bym teraz zerwała z młodszym to bym pożałowała bo nagle bym bardzo chciała z nim znowu byc. Dlatego boję się radykalnych zmian.

7

Odp: Dwóch facetów w sercu...

kardio - oczywiscie starszy jest mądrzejszy juz doswiadczony itd. ale czy jest idealnym partnerem dla 20-latki??? Ty jestes zagubiona w tym wszystkim i tak naprawde jesli Kochałabys tego młodszego to byłabys z nim mimo wszystko a Ty sie wahasz takze wydaje mi sie ze jestes zauroczona.. na Twoim miejscu robiłabym studia jesli mialabym taka szanse i poczekała jak sprawy sie ułożą.. tylko jak sie zwiazesz z tym młodszym to mozesz sobie mówic ,, i po co ja sie  znim zwiazałam? on nie ma perspektyw itd." wiec wydaje mi sie ze czy z nim bedziesz czy nie to i tak bedzie Ci cos przeszkadzało w tym. Zrobisz jak uwazasz Kochana ale wydaje mi sie ze jesli nie jestes niczego pewna to nie wchodz w to bo mozesz go jeszcze bardziej zranić ..

8

Odp: Dwóch facetów w sercu...

Ja chyba żałuję że go poznałam, bo ja go skrzywdzę, czuję to. I tak juz w to weszłam, więc za późno  na niewchodzenie, ale wycofywać sie też nie chce. Myslę, że poczekam az przyjedzie na święta, i zobaczę, czy będzie nam razem dobrze, czy nie. Bo jak będzie cos nie tak, to mysle że on sam też to wyczuje, i nie wiem, zobaczymy jak to wyjdzie. Bo mimo to co mówię, bo mam chwile słabości i zwątpienia, to zalezy mi na tym młodym. Gdyby on tu mieszkał to byśmy się mogli poznac, zobacyzc jak nam razem, a tak przez 7 lat do końca się nie poznamy, bedziemy na siebie czekać... a potem bedziemy razem i okaze się  ze jednak to był błąd, a 7 lat czekania zmarnowane. Boje sie troche że tak będzie.

9

Odp: Dwóch facetów w sercu...

wiem o co chodzi...tylko ze wiesz ze jak przyjedzie na świeta to tak na prawde sie nie poznacie... ludzie zaczynaja sie poznawac jak juz ze soba zamieszkuja, wiem to po sobie smile ja czekałam na swojego eks chłopaka ponad 2 lata.. zwiazek zniszczyla nam jego matka.. miałam w sobie tyle siły tak go Kochałam że byłam z nim mimo wszystko.. a jedna osoba doprowadziła do tego że wszstko legło w gruzach.. do dzis mam go w sercu, mielismy wspolne plany itd. gdybym sie moze na poczatku wycofala nie byłoby az takiego żalu jak teraz.. tez nie wiem, dopadla mnie chwila słabosci tak jak Ciebie i mialam juz wszystkiego dosyc.. jego nie było tutaj na miejscu musiałam borykać sie z problemami i z jego matka sama, wkoncu stało sie jak sie stało.. choc dzis zaluje bardzo ze dałam sie sprowokowac jego matce. Hmm...bedzie na swietach ten chłopak, spróbuj z nim porozmawiac o wszystkim, moze zaproponuj mu zrobienie szkoły w Anglii... Twój chłopak może starac sie o tzw. Working Tax Credit jesli ma ten papier nie musi placic za nauke. zrobił by sobie jakies szkolenie, zdobyłby zawód, fach i uwierz że w Polsce patrzyliby na niego lepiej że skonczył szkołe w Anglii... może musisz go zmotywowac jakos.. no chcoiaz to jest tak jakbys faceta wysyłała do lekarza albo do dentysty nie pójdzie i juz..:) ale mysle że mógłby pokombinowac cos ze szkoła tam, w Anglii sa nawet zaoczne takie kursy napewno pogodził by prace i nauke.. przeciez mógłby zrobic to tez sam dla siebie smile na świetach porozmawiacie jak by ten zwiazek wasz wyglądał itd. no bo 7 lat to jednak kupe czasu...

10

Odp: Dwóch facetów w sercu...

Wiesz co, on dostaje Working Tax Credit, namawialam go na pójście do darmowej szkoły zeby sie angielskiego nauczył, bo on rozumie angielski ale nie potrafi sie w ogole wysławiać. I on ma dobre chęci, chciał iśc, ale jak poszedł i zostawił swój numer, mieli zadzwonić, nie zadzwonili, to sie zniechęcił. I ja wiem ze on nie jest w stanie ukończyc szkołę, pracować, bo on do nauki w ogóle sie nie nadaje. Nie chcę żeby to zabrzmiało chamsko, ale on jest za tępy na nauke, on sam to przyznaje, zawsze miał problemy z nauką, i teraz tez ma problemy z nauczeniem sie jakiś nowych słówek, wszystko ciągle zapomina. On ma chęci, ale tylko chęci.

11 Ostatnio edytowany przez apple (2010-11-20 14:30:23)

Odp: Dwóch facetów w sercu...

Jeśli mogę Ci coś doradzić to przede wszystkim nie myśl o tym co będzie lepiej widziane w oczach rodziny.Który 'obrazek' będzie dla nich ładniejszy.To Twoje życie.
Co do przepaści intelektualnej-to lepiej jednak mieć kogoś kto będzie nadawać na tych samych lub podobnych falach.Jeżeli tak jest to nawet różnica wieku nie będzie stanowić aż tak wielkiego problemu jak się z pozoru wydaje.
Mam podobny przykład w rodzinie,gdzie jedna strona jak to napisałaś "nawet nie chce tego zmienić, bo stać go na wynajęcie pokoju i kupienie sobie jedzenia, i jemu to wystarczy"a druga natomiast chciałaby żyć nieco inaczej i zaczynają się zgrzyty.Taki związek to ciągłe naginanie się dla drugiej osoby.Na początku są motyle w brzuchu i nie zwraca się na to uwagi,ale po upływie dłuższego czasu kiedy minie euforia może być męczące dla obu stron.

12

Odp: Dwóch facetów w sercu...

yhyym.. to tak sprawa wyglada.. musisz sie naprawde zastanowic.. dajmy na to będziesz z nim, ukonczysz juz studia i co dalej???? wyjedziesz zagranice??? to chyba te lata na studiach nie były potrzebne bo pewnie bys skonczyla w Anglii w fabryce warzyw jak reszta..On planuje zostac na stałe w Anglii a Ty jestes gotowa mieszkac tam na stałe???? mi sie wydaje ze Ty pojdziesz tu na studia po pewnym czasie znajdziesz sobie tutaj kogos na miejscu a on znajdzie sobie tam kogos... pamietaj jesli jestes niezdecydowana w 100% nie wchodz w to, bo pózniej bedziesz pluła sobie w brode. Tak jak Ci napisałam jestes młoda, idziesz na studia zobaczysz że spotkasz nie jednego fajnego faceta smile

13

Odp: Dwóch facetów w sercu...

No ja juz na studia poszłam, i nikt mnie jakos nie zaciekawił. Ale chodzi o to że ja po pierwsze nie lubie poznawać nowych ludzi, zwłaszcza facetów, a z tymi dwoma akurat miałam tak ze tak łatwo to wyszło, nie było mi trudno sie z nimi poznac, bo jakos grało od razu. Poza tym, po tym starszym ja juz chyba mam inne wymagania, chłopaki ze studiów wydaja mi się strasznymi gówniarzami... w ogóle czytałam kiedyś że pierwszy facet buduje wyobrażenie o mężczyźnie, i u mnie chyba tak jest, bo ten starszy był pierwszym, i u tego młodszego z Anglii oczekuję chyba takich cech jak u starszego. I sprawy które kiedyś by mi nie przeszkadzały, teraz przeszadzają, nawet nazewnictwo róznych rzeczy, spraw, sposób mówienia... wkurza że mnie że nie jest taki jak u starszego.
Ale ja wiem ze ze starszym nie będzie przyszłości, ale i tak jestem młoda i pewnie jeszcze wiele razy zmienię zdanie, i poznam wielu innych facetów... dlatego troche chciałąbym nie tracic czasu i pospotykać się ze starszym póki mogę, bo na młodszego muszę tak dłuuuugo czekać:/ a nie wiem czy warto.

14

Odp: Dwóch facetów w sercu...

ale Ty strasznie na siłe chcesz miec faceta.. poczekaj, nie wszystko naraz.. nie chcialabys stracic czasu??? dziewczyno jestes w kwiecie wieku, nie jestes na wymarciu wink powinnas odpuscic i jednego i drugiego i zyc narazie normalnie , a kiedys na pewno spotkasz swoja druga połówke smile

15

Odp: Dwóch facetów w sercu...

Nie chcę miec na siłę miec faceta, a o tracenie czasu chodziło mi że stracę czas na bycie z tym starszym. Nie zależy mi żeby miec kogokolwiek, tylko któregoś z tych dwóch, bo do obu cos czuje, i potrzebuję. A tego z Anglii nie mam przy sobie i mi go brakuje, moze dlatego ciągnie mnie znowu do tego starszego, bo on jest tu, i mogłabym z nim byc teraz a nie dwa razy do roku.
Ale na serio nie chodzi o kwestie zeby  miec kogokolwiek, to nie w tym problem.

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dwóch facetów w sercu...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026