Witam kolezanki,musiałam zajrzec tutaj bo jestem cała roztrzesiona,musze sie wygadac,nie wiem jak sie zachowac.Otórz chciałam wyjasnic z moim partnerem pewne sutuacje.Kiedy sie widzimy nigdy 1 sie nie przytuli nie da buzi na przywitanie tylko ja musze poniewaz to ja np.wchodze do niego do samochodu i ja powinnam to zrobic-i tak robie.Zauwazyłam dzis,jak i wczesniej ze jak przychodzi jego kolezanka-przyjacióła itp to sam leci aby dac jej buzi-do tego przerwał rozmowe ze mna o ktorej nie smiał nawet pamietac.Wkurzyłam sie i podziekowałam za jego zachowania wzgledem kolezanek,ze traktuje mnie gorzej,nie szanuje itp nie wpominajac ze z ta cos malego było.Wkurzył sie ze powiedziałam ze była kochanka i jak kobieta dalej mówiłam swoje co mnie boli i w tym momencie odpowiedział ze własnie powinnam dostac w RYJA!!!!!!!!----------za to co mówie.ZATKAŁO MNIE-SKONCZYŁAM ROZMOWE.Nie wiem jak dalej sie zachowac jestem w szoku.
Podobne tematy
no samo to jak już się do Ciebie odzywa jest odrażające i żałosne, zero szacunku, a tym bardziej jakiegoś głębokiego uczucia! daj sobie z nim spokój, bo nie dość że w przyszłości będzie Cię zdradzał to jeszcze będzie Cię bił...
Zgadzam sie z maddlen
Zonia, czy to jest ten sam facet, o którym piszesz od sierpnia? ten twój szef? Bo jeśli tak to chyba jesteś dla niego wygodną wyrobnicą i do tego zabaweczką. Na pewno nie kobietą na życie i kandydatką na żonę. Zastanów się co Cię czeka. Bo jak znajdzie tę jedyną pójdziesz w odstawkę. Nie będziesz miała ani faceta ani pracy. Może po prostu znajdź sobie innego chłopaka a z nim niech cię łączą TYLKO stosunki służbowe. Tak myślę
Co za palant, sorry ale nie zasługuje na Ciebie!!
Dzieki dziweczyny,tak to ten sam,musiałabym odejsc bo nie potrafie tak pracowac,,
jestem w cholernej kropce,jetem bezsilna tak sie czuje.
Oj jak już tak mówi, to wydaje mi się, że na słowach się nie skończy. Zonia, zasługujesz na kogoś lepszego, niż na faceta który- delikatnie mówiąc- nie szanuje Cię. Pomyśl sobie przez chwilę, że ta sytuacja nie dotyczy Ciebie tylko Twojej najlepszej przyjaciółki, dla której chcesz jak najlepiej. Co byś jej poradziła? Żeby skończyła ten dziwny związek z szefem, prawda? A teraz już wiesz, co powinnaś zrobić.
Możesz to ciągnąć dalej, ale po co? Chcesz być z kimś, kto Cię nie szanuje? Z kimś, kto mówi że powinnaś dostać " w ryja"? Z kimś kto pewnie za jakiś czas zamieniłby te słowa w czyny?
Po co się męczyć w tym związku? Wydaje mi się, że lepiej odejść. Jeśli kochasz, to pocierpisz troszkę, że się skończyło. Ale trafisz na faceta, który będzie Cię kochał i szanował. I wyjdzie Ci to na dobre. ![]()
Wierzę, że jesteś silną kobietką i będziesz miała na tyle siły, żeby to skończyć, póki nie jest za późno. ![]()
Co za debil. Z postów stąd wynika ze był twoim szefem? Może zastrasz go że oskarżysz go o to że pozwolił ci w pracy zostać w zamian za erotyczne "usługi" - to kretynowi da nieźle do myślenia xD
no to się wpakowałaś w sponsoring.
za wypłatę oddajesz mu swoje umiejętności i ciało
a ty się w draniu zakochałaś.
Zbierz dowody mobbingu zacznij szukać innej pracy i bez skrupułów oddaj gościa do sądu
lub wyciągnij od niego kasę za milczenie. Ale zostaw sobie jakiś dowód na wszelki wypadek bo facet może chcieć się zemścić za jakiś czas.
no to się wpakowałaś w sponsoring.
za wypłatę oddajesz mu swoje umiejętności i ciało
a ty się w draniu zakochałaś.Zbierz dowody mobbingu zacznij szukać innej pracy i bez skrupułów oddaj gościa do sądu
lub wyciągnij od niego kasę za milczenie. Ale zostaw sobie jakiś dowód na wszelki wypadek bo facet może chcieć się zemścić za jakiś czas.
Widzisz Zonia - tak to wygląda z zewnątrz, niestety. Może pomyśl o bardziej radykalnej zmianie? Zmiana środowiska, zmiana pracy....:) Trzymaj się!
Zonia skończ to póki nie jest za późno! Po co być z kimś kto kompletnie Cię nie szanuje? Nie pozwól na to ![]()
Tak jak pisała Anhedonia - zacznij zmieniać swoje życie, NA LEPSZE! Dasz radę na pewno
a dzięki temu możesz być przynajmniej szczęśliwa z kimś kto Cię będzie kochał i SZANOWAŁ!
Pozdrawiam i życzę szczęścia!
Znam taka parę - malzenstwo. mowią do siebie tylko wulagaryzmami. nawet nie przytoczę jakimi ale az ciary przechodza.......szacunku zero, tylko jazda...
Dzieki Wam wszystkim słowa,jesli chodzio mobing to miałabym sporo do powiedzenia,do tej pory mam skutki tego co mi zrobił.Ma wiele sie zmienic na poczatku roku bo prawdopodobnie,wynajmie lokal komus i bede gdzies indziej pracowac.Jestem menegerem,kocham ta prace,firme ludzi ale czuje ostatnio przesyt,mam dosc nie mam cierpliwosci,do tego ciagle remonty,brak czasu----prawdopodobnie bedziemy w telewizji z czego nie jestem zadowolona,bo to kolejny konflikt moze byc i to ostry.Oddałam swoj czas,umiejetnosci--wszystko dla niego.Z jednej strony ból stracic to wszystko a z 2 czekam az nadejdze zmiana pracy na poczatku roku.Jednego sie nauczyłam,zawsze mama mi to mówiła----nie ma przyjaciół to tylko słowa a przyjazn to nic innego jak zaleznosc---tu sie zgodze------przekonuje sie o tym z dnia na dzien.Nie neguje ze nie ma przyjazni,ale to jest straszna rzadkosc.Wiele daliscie mi do myslenia,i z pewnoscia uzyje waszych podpowiedzi.Ostatnio bardzo sie zmieniłam juz.Zaczełam bardziej o sobie myslec,wiecej sobie czasu poswiecac,zajełm sie troche swoimi zainteresowaniami które tak kocham----wreszcie dociera do mnie to co piszecie---DZIEKUJE
Zonia facet jest toksyczny skoro mowi do Ciebie wulgaryzmami i nie zamierza tego zaprzestać. Jak wspomnialam moja znajoma mowi tak do meza ze az włos się jeży na głowie i nie ma w tym nic z milosci tylko jeden wielki wyrzut, i wzajemne napadanie. tak to wyglada z zewnątrz. Rozumiem, ze to moze sie zdarzyć raz , dwa nawet trzy ale nie cały czas......
zonia jesteś dobra w tej pracy która robisz rozejrzyj się dookoła ile jest firm w kturych zatrudnią cie bez problemu.
jestem właścicielem firmy i moi klienci są ludzie mi podobni. Coraz częściej się mówi o braku przyzwolenia na romanse w pracy ze to strasznie destabilizuje zespół. Tym bardziej jak stosunki takie następują miedzy szefem a podwładnym. i ja osobiście widząc takie zachowanie zaczynam unikać współpracy z tą firmą. Powiem więcej wartościowi ludzie tworzący zespół zaczyna się wykruszać.
Takie zachowanie destabilizuje wszytko.
Do tego zachowanie twojego szefa względem ciebie jest skrajnie podłe.
Uciekaj z stamtąd bo to tonący okręt.