witam
mam taki problem podczas seksu a mianowicie, gdy jestem z moja dziewczyna w łóżku powoli "staje mi" i gdy juz zacznie wychodzic z skórki (gdy załadz idzie na przód) zaczyna mnie bolec ta skóra poniewaz ledwo przedostaje sie przez skóre ale potem spokojnie wychodzi dalej az do samego końca lecz gdy około z 16 raz byłem w łózku to zaczołem na to zwracać uwage (16 razy miesiecznie a jestesmy razem 2 lata) i gdy od czasu do czasu mi urosnie i w obwodzie tez to zaczyna uciskac mnie bo to jest jak ubieranie ponczoch "Mki" na nogi XXL i poprostu zaladz jest tak wielki ze jak on wyjdzie to skorka sie jak by kurczy nie wiem ale wyglada ciasno i gdy juz cały ząladz wyjdzie to reszta penisa ciezko idzie a ta skórka jest na serio bardzo napieta i gdy moja dziewczyna zaczela robic striptiz i inne super podniecajace rzeczy to odrazy po tych rzeczach w łózku podczas stosunku bardziej boli niz podczas samego stosunku ale to nie moja wina to poprostu tak sie podniecam (bo bardzo lubie moja dziewczyne) ze za kazdym razem boli mocniej a jak w koncu rozerwie sie skorka? to chyba bedzie nie zly bigos a dziewczyna moja patrzyla z bliska na mojego penisa to mowila ze jest bardzo napiety ale dobrze ze nie sinieje i zeby gladziej szedl robie mi loda przy striptizie a potem do lozka ![]()
prosze mi pomoc
@EDIT wiem ze sa błedy orto itp ale poprostu chcialem jak najszybciej napisac bo ten problem jest bardzo bolesny (nie wiem czy mezczyzni tak maja ale kobiety napewno nie0 i prosze sie nie smiac z tego bo to na serio jest ból bo podczas stosunku załadz jest bardziej wrazliwy od odciecia jader czy penisa na zywo nozem 9troszke przesadzilem ale tak bylo na takich meskich stronach o zelach lagodzacych)