netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Rozstanie.. obojętność..bezsens..

6 odpowiedzi4 233 wyświetleniazałożony przez obojętna, 07.11.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie.. obojętność..bezsens..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: Rozstanie.. obojętność..bezsens..

Po blisko 30 latach malżeństwa mąż stwierdził, że nić dobrego ze mną nie przeżył.. musi teraz pomyśleć o sobie..(synowie  juz samodzielni) ostatni rok mieszkaliśmy pod jednym dachem(schudłam 12 kg),ale w milczeniu i osobno..czasami wyjeźdżając nie wracał na noc..podejrzwałam, że może mieć kogoś.. w końcu powiedziałam -dosyć!- tak dłużej nie można żyć! wyrzuciłam  z szafy rzeczy-raz, drugi,żeby się wynosił, w końcu przemówiłam i po karczemnej awanturze za namową synów wyniósł się.Mieszkam sama,w pracy,wśród ludzi nadrabiam miną..nie moge spać..czuję się nikomu niepotrzebna-jak śmieć wyrzucony do kosza.. chęci do życia coraz mniej.. tylko łzy, beznadzieja,samotność..

2

Odp: Rozstanie.. obojętność..bezsens..

To niestety normalna. początkowa reakcja.
Dobrze, że podjęłaś słuszną decyzję. Poczytaj posty na forum, zobacz jak radzą sobie inne kobiety w tej sytuacji.
Nie jesteś SAMA. Jest nas dużo, możesz liczyć na wsparcie.

3

Odp: Rozstanie.. obojętność..bezsens..

Dzięki za  wsparcie i słowa otuchy..Serdecznie Ciebie pozdrawiam:)

4

Odp: Rozstanie.. obojętność..bezsens..

witam...w sumie sama nie wiem od czego zaczac....poznalam go jakies 3 lata temu,moje małzenstwo po 5 latach kulało,mąż nie chcial dzieci a mnie zegar tykał...najpierw byl cichy romans..tak na poprawe ego..zakochalismy sie w sobie...rozwiodłam sie a nowy facet był spełnieniem snow...tez miał sie rozwiezc( do tej pory mu nie idzie) zdecydowaliśmy sie że bedziemy razem,on bardzo chcial dziecka a rozwod miał byc kwestia czasu....wierzyłam mu,bo praktycznie caly czas spedzalismy razem..zaszłam w ciąże i na wiosne urodze swoje pierwsze wyczekiwane dziecko..problem polega na tym,że znudziły mnie jego obietnice,zaczełam przegladac na oczy i czuje że nic z tego zwiazku nie bedzie...uczucia kumuluje na bąbelku a on poszedł w dostawke,nie robi nic w kwestii rozwodu i szczerze watpie zeby zaczął w ogole..caly czas pisze,dzwoni,przychodzi,obiecuje i nic...kocham go ale powinnam chyba dac spokoj..:( najgorsze jest to,że mnie sledzi i chce żebym byla tylko jego a sam ma zone!!gdzies w duszy łudzę sie że jeszcze jakos to bedzie....ale czy słusznie.....:(

5

Odp: Rozstanie.. obojętność..bezsens..
marzycielka 13 napisał/a:

witam...w sumie sama nie wiem od czego zaczac....poznalam go jakies 3 lata temu,moje małzenstwo po 5 latach kulało,mąż nie chcial dzieci a mnie zegar tykał...najpierw byl cichy romans..tak na poprawe ego..zakochalismy sie w sobie...rozwiodłam sie a nowy facet był spełnieniem snow...tez miał sie rozwiezc( do tej pory mu nie idzie) zdecydowaliśmy sie że bedziemy razem,on bardzo chcial dziecka a rozwod miał byc kwestia czasu....wierzyłam mu,bo praktycznie caly czas spedzalismy razem..zaszłam w ciąże i na wiosne urodze swoje pierwsze wyczekiwane dziecko..problem polega na tym,że znudziły mnie jego obietnice,zaczełam przegladac na oczy i czuje że nic z tego zwiazku nie bedzie...uczucia kumuluje na bąbelku a on poszedł w dostawke,nie robi nic w kwestii rozwodu i szczerze watpie zeby zaczął w ogole..caly czas pisze,dzwoni,przychodzi,obiecuje i nic...kocham go ale powinnam chyba dac spokoj..:( najgorsze jest to,że mnie sledzi i chce żebym byla tylko jego a sam ma zone!!gdzies w duszy łudzę sie że jeszcze jakos to bedzie....ale czy słusznie.....:(

Marzycielko, najpierw napiszę coś mnie miłego. Każda kobieta, która zaczyna się spotykać się z mężczyzną będącym w innym związku powinna pamiętać, że wierność i szczerość nie są zatem najmocniejszymi cechami tego właśnie mężczyzny. Nie pisze tego, żeby Ci dokuczyć - po prostu wtedy raczej o tym się nie myśli, prawda? Dlaczego miałby być szczery wobec Ciebie, jeśli nie był wobec swojej żony?
Ale to już przeszłość, nie zmienisz tego, co już się wydarzyło. Czas zająć się teraźniejszością. Zaniepokoiło mnie zwłaszcza to śledzenie. Jeśli czujesz, że masz już dość i chcesz odejść (co osobiście polecam) postrasz go, że powiesz jego żonie.
A jaki jest "status" dzieciaczka - uznany przez tatę? Płaci jakieś pieniądze? I jakie jest Twoja sytuacja? Jesteś niezależna?

6

Odp: Rozstanie.. obojętność..bezsens..

powiem tak,widziały gały co brały;) nie sadziłam że tak zaiskrzy ...doskonale zdaj e sobie sprawe ze jak raz sie cos zrobi(facet)to bedzie to robił...jego zona albo mocno go kocha albo mocno nienawidzi i ma gdzies co robi...mowilam ze powiem jej ale tylko sie usmiechnał i powiedział ze to ułatwi sprawe a ona już widziała nasze zdjecia...tylko czy ja chce z nim być...pare razy zawiodl mnie w waznych sprawach i to jakos mnie zbilo a tropu....chyba hormony szaleja bo jakas taka nieskładna jestem....:)dzidziu jeszcze w brzuszku skonczyłam 5 miesiac,on w sumie sie interesuje łazi na badania,dopytuje ale co z tego.....nie umiem zyc w takiej.....nie wiem jak nazwac....bardzo zależalo mi na dziecku...pomyslalam ze jak juz to z kims kogo kocham...mama moja jest ogromnym wsparciem dla mnie,wie jaka sytuacja i jest mi najlepsza przyjaciolka...pracuje(tzn teraz mam zwolnienie)ale boli mnie to że mi nie pomaga finansowo...mowi jaki jest szczesliwy,jak bardzo kocha itd itp....ale kurcze co mi potym skoro nic nie robi zeby stworzyc rodzine....chce z nim skonczyc ale jakos mnie ciagnie....no i ta jego zazdrosc....obsesyjna wrecz.....przepraszam ze tak pisze bez sensu...i dziekuje za odzew...miło tak wyrzucic z siebie....przyjaciolki mnie strasznie gania ze nie jestem konsekwetna..chyba sie pogubilam troche..........

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie.. obojętność..bezsens..

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026