netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zdrada czy nie, oto jest pytanie...

11 odpowiedzi4 334 wyświetleniazałożony przez Bullinka, 22.10.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada czy nie, oto jest pytanie...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1 Ostatnio edytowany przez vinnga (2011-03-01 21:09:05)

Temat: Zdrada czy nie, oto jest pytanie...

Na ostatnim babskim spotkaniu padlo pytanie jak wyzej z ust mojej przyjaciolki...
I kazda z nas miala na ten temat inne zdanie. A oto cala historia.

Jest sobie para, kilka lat sa juz ze soba. Z powodow finansowych on pracuje w innym miescie, tam tez robi doktorat i widuja sie obecnie co drugi weekend a nieraz i rzadziej. Sa codzienne telefony, sms i wszystko z wierzchu wyglada ladnie.

Otoz od jakiegos czasu w zyciu chlopaka pojawila sie dziewczyna, z ktora konczyl studia magisterskie. Od czasu do czasu spotykali sie, szli do kina, na jakas impreze-czesto w grupie. No wszystko niby ok, ale...

Nagle na FB w profilu owej kolezanki pojawia sie notka " noc z Andrzejem" -to imie chlopaka mojej psiapsiolki...
Andrzej wczesniej juz powiedzial, ze ida w tym dniu na "domowke" do kolezanki...
On po zobaczeniu tego kwituje zartem: "znow bede musial sie tlumaczyc przed Ania"-to psiapsiolka

Inne zdarzenia: po imprezie siedza w aucie... z tylu.... ( nie wiem czy byl ktos jeszcze-nie mowila ) Nagle ona siada mu na kolanach, przodem do niego i przytula sie.... po chwili zaczyna delikatnie calowac od dolu szyi w gore... I wtedy on reaguje " daj spokoj". Potem przypadkiem, bedac z Ania na wycieczce i stojac na parkingu, ktory wykorzystali w wiadomym celu smile on jej mowi: Dorota tak na mnie siadla jak Ty dzisiaj.... i opowiada cala sytuacje ( j.w.) Jej sie robi niedobrze, jakos dziwnie i w ogole malo fajnie, ze tak pozno zareagowal.

Inna jego opowiesc: a bylismy na imprezie i tak dla zartow klepalismy sie po posladkach....
Kolejna- i jak ona wsiada do auta to ja zartuje : "popieprzymy sie" a ona odpowiada :" to jedzmy sie pieprzyc"

Ania zarzadala rozmowy z Dorota i uswiadomieia jej, ze on ma kogos, a ona moze byc koleznanka jedynie.
Rozmowa zostala przeprowadzona, dziewczyna plakala wychodzac do WC po pozorem duezj ilosci wypitej kawy. Ich kontakty sie znacznie ochlodzily...

NIby ok, ale...

Ania uwaza, ze on ja w pewien sposob zdradzil, psychicznie. On uparcie twierdzi, ze on nie ma nic na sumieniu, a przeciez to on pozwolil na rozwiniecie sie takiej sytuacji. On panicznie boi sie ciazy, narazie nie chce dzieci i ona uwaza, ze tylko dlatego nie doszlo miedzy nimi do seksu. On wie, ze Ania nie zajdzie w ciaze, bo narazie nie chce.
On uwaza, ze absolutnie nie mam mowy o zadnej zdradzie, ani fizycznej ani psychicznej. Uwaza, ze skoro Dorota "sie nie pilnuje" to jest to jej sprawa i inne takie ( nie pamietam wszystkiego )

Ania mowi, ze cos sie od tego czasu w niej zmienilo, cos niewidzialnego peklo. Nawet och ostatni seks byl inny-oboje to zauwazyli.
Teraz oboje sie staraja, twierdza, ze sie kochaja i wszysto minie.

Co o tym sadzicie? To zdrada, wstep do zdrady czy przypadkowo wylapany, za daleko posuniety flirt.

Osobiscie uwazam, ze chlopek robil z tamta wszystko to co powinien byl robic z nia. Zastapil Anie tamta. Sadze, ze to bardzo nie w porzadku wobec nich obu. Ania czuje sie zdradzona a Dorocie odebral nadzieje, ktora jej caly czas dawal pozwalajac na znacznie wiecej niz kolezenstwo. NIe wyznaczyl konkretnych granic i nie przestrzegal ich. Dorota niby wiedziala od zawsze, ze on ma Anie, ale... j.w. On uwaza nadal, ze traktowal ja jak kolezanke i uznal, ze troche zle zrobil, bo za pozno w aucie zareagowal.
Teraz kontakty z Dorota ograniczyly sie przez sama Dorote.

Ania zaczela wiecej wychodzic ze znajomymi, on tez nieraz wychodzi.

Czekam na opinie. Co byscie zrobily na miejscu Ani. Ja nie potrafie jej sensownie poradzic a kazda dziewczyna z naszego grona poza uznaniem, ze to przekroczenie granic i pewien rodzaj zdrady nie wie co powiedziec. ONa pyta : co robic, odejsc czy zostac, zastanawia sie czy to moze ona ma cos nie po kolei w glowie. I nadal trwaja w tym zwiazku.

2

Odp: Zdrada czy nie, oto jest pytanie...

A czy ona go kocha? Czy jest w stanie zaakceptować to, co się stało, przejść nad tym do porządku dziennego i zwyczajnie zapomnieć? Jeśli nie, to po co ma się dalej męczyć i zadręczać? A może po prostu warto to olać? Może ten związek jest na tyle pozytywną wartością, że olewka jest dobrym rozwiązaniem? Nie wiem, co bym zrobiła na miejscu Ani, ale na pewno rozpisałabym na kartce odpowiedzi na te pytania i na pewno wyłączyłabym przy tym emocje, bo szkodzą.

3 Ostatnio edytowany przez vinnga (2011-03-01 21:10:52)

Odp: Zdrada czy nie, oto jest pytanie...

Dziekuje Emilko za odpowiedz.

Ania mowila nam wtedy, ze oboje sie nadal kochaja i staraja, choc jakby cos w niej peklo i milosc juz nie ta sama. Moze przez emocje?
On twierdzi, ze nie robil nic zlego, ze to Dorota sie "nie pilnowala". Mowi, ze bardzo kocha Anie i teskni. Ostatnio jakby czesciej u niej bywa, bo Anka ma juz 2 "nieobecnosci" na babskich spotkaniach smile.

Nasza czworka jest jak siostry. Jestesmy ze soba bardzo blisko-razem sie wychowywalysmy, stad takie nasz podejscie do wszystkich naszych problemow.

Pomysl z rozpiska zlych i dobrych stron bardzo mnie zaciekawil. Moze warto go podsunac Ani.

Powiedz mi jednak czy uznalabys jego zachowanie za zdrade lub zbyt daleko posuniety flirt?

Dziewczyny-i nie tylko smile -odpowiedzcie na to pytanie, potrzebujemy Waszych opinii.

Dla 3 z nas to pewnego rodzaju zdrada. Dla jednej zwyczajny flirt.

4

Odp: Zdrada czy nie, oto jest pytanie...

Myślę, że powinien od początku ustalić jasne granice koleżance. Jeśli ona zrobiła to, co zrobiła, to znaczy że w jakiś sposób czula się zachęcona z jego strony. Nie uznałabym tego za flirt, ale za specyficzny rodzaj zdrady tak. Zdrady w sensie psychicznym - spotykał się z inną i dopuścił do sytuacji, która nie powinna mieć miejsca.

5

Odp: Zdrada czy nie, oto jest pytanie...

Flirt  a dalej co ?  może go zgwałci ,a on biedny nie bedzie umiał sie obronic wink

6

Odp: Zdrada czy nie, oto jest pytanie...

Zdrada czy fliry - z mojego punktu widzenia jedno i drugie - bo mając swoją drugą połówkę sam flirt jest już zdradą - piszesz ON mieszka gdzie indziej bo praca - więc skoro praca to przepraszam po co kino a koleżanką , imprezy - nie rozumiem. Tam gdzie pracuje to powinnien pracować a wszelkiego rodzaju rozrywki powinien zarezerwować dla swojej dziewczyny. Imprezy jak już chciał chodzić to sam bo jego kobieta jest daleko. Pozwalanie na siadanie na kolanach, flirtowanie słowne - dla mnie to zwyczajna zdrada. A to że dziś broni się że nie było seksu - pytanie brzmi czy na pewno???????? Skoro posunął się tak daleko , to ja nie ufała bym jego słowom w tej kwesti. Sprawa jest tylko taka czy Ania wiedząc o pewnych jego wyskokach potrafi mu nadal tak ufać jak wcześniej bo może znowu znależć się dziewczyna która "się niepilnuje" - i co wtedy on zrobi?????????

7

Odp: Zdrada czy nie, oto jest pytanie...

Dziekuje Wam za wypowiedzi.

Powiedzialysmy jej co kazda z nas sadzi na ten temat. Dalysmy jej przeczytac ten temat.
Co zrobi? Nie wiemy. Mamy nadzieje, ze to co wybierze przyniesie jej szczescie.
Wiemy, ze nadal sa razem, probuja jakos poukladac to wszystko.
Trzymamy kciuki za to co postanowia.

Pozdr.

8

Odp: Zdrada czy nie, oto jest pytanie...

Powinna zrobic to co czuje big_smile Jesli to wszystko co sie stalo stlamslo w niej uczucia albo nawet przygasilo... niech sie do niczego nie zmusza

9

Odp: Zdrada czy nie, oto jest pytanie...

Cześć! Ja na miejscu Ani  nie umiałabym być z nim.Jedyna odpowiedz na to,że jeszcze z nim jest to Ona Go Kocha tak mocno,że nie potrafi zerwać,mysli ze zdradził czy próbował napewno tak myśli.Każda kobieta czuje zagrożenie.A na niego nie ma wytłumaczenia,gdyby Mój Marcin tak zrobił to już bym Go dawno zostawiła,a sama jestem w sytuacji,że On flirtował przez tel raz ze swoją była,a raz z laską u której mielismy zamieszkac,wybaczylam mu,ale nie ufam,ciagle sie boje ze bedzie nastepna.Sama nie wiem czy odejsc czy nie.Nie umiem chyba pomóc;( ale prosze wejdź luknij moją sytuacje CO ROBIĆ?ODEJŚĆ CZY ZOSTAĆ? moze mi jakoś pomozesz..Widać Ania ma wspaniale przyjaciółki,a niestety tu gdzie jestem nie mam nikogo,a w Polsce urwane kontakty;(

10

Odp: Zdrada czy nie, oto jest pytanie...

Uważam że zostały przekroczone granice normalnej znajomości...
Nie ejst to tylko wina tej dziewczyny...To on ma stałą partnerkę, powinien być jej wierny.
zdrada to nie tylko seks...

11

Odp: Zdrada czy nie, oto jest pytanie...

koleś ma w d...uczucia swojej partnerki, po prostu lubi się z tamtą zabawiać, a przed swoją laską rżnie niewiniątko (głupa:) )..bo on nie wiedział co ma zrobić jak mu tamta  wlazła na kolana i wpychała ozór do pyska...buahaha co za bzdura...Na miejscu owej Ani kopnęła bym tego pana w d... by więcej tak bezczelnymi kłamstwami nie obrażał mojej inteligencji. Wybaczcie ja też mam kolegów, nawet jak żartujemy czy się wygłupiamy nie odwalam takich numerów, oni też znają granicę....a tamci co "ułomni" i nie znają granic? oj doskonale je znają tylko ową Anię robią w przysłowiowego wała. Rada dla owej Pani zerwij z nim przez sms tongue on nawet na szczerą rozmowę nie zasługuje tongue

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada czy nie, oto jest pytanie...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026