Dobry wieczór. jestem z moim chłopakiem 3 lata przez 1.5 roku było świetnie,ale później wyjechał na dwa miesiące do pracy.tęskniłam za nim dzwoniliśmy do siebie co jakiś czas.w tym czasie chodziłam na imprezy z koleżanka i wtedy uświadomiłam sobie ze wcale nie jestem taka brzydka jak on twierdził bo zawsze mi mówił ze nie jestem taka ładna są ładniejsze ode mnie ale wydaje mi się ze jeśli się kogoś kocha to dla tej osoby jesteśmy najładniejsze.było mi przykro ze przez 3 lata ani razu kwiatka nie dostałam od niego.jakoś to przeżyłam.ostatnio poszliśmy na inpreze razem, opiliśmy się strasznie spotkałam swojego byłego z którym się rozstałam w głupi sposób zaczęliśmy razem rozmawiać i na pożegnanie mnie pocałował w policzek,mój chłopek powiedział ze go zdradziłam.przecież to było po koleżeńsko nic więcej ,powiedział ze może o tym zapomnij.on twierdzi ze on może wszytko ponieważ jest bogaty i nikt i tak mnie nie chce...czy ten związek ma jakiś sens?Waszym zdaniem?
Podobne tematy
Jak dalej bedzie wpędzał Cię w poczucie winy i obdarzał takimi "komplementami" przez co wyraża brak szacunku do Ciebie i powoduje to że masz niskie poczucie własnej wartości to odpuść sobie, nie jest Ciebie wart.
Daj sobie z nim spokój;) Skoro jest taki bogaty i może wszystko to niech znajdzie sobie jakieś panny która jest modelką albo jej ojciec ma tyle samo kasy co jego. Nie marnuj na niego swojego czasu;) Każda dziewczyna jest na swój sposób piękną kobietą a jak on twierdzi, że są ładniejsze od Ciebie to widocznie nie widzi tego co powinien widzieć i raczej nie chce zobaczyć;) Przykro mi to pisać ale powinnaś zerwać z tym Panem całkowicie kontakt. Niech wie co stracił;)
Dobry wieczór. jestem z moim chłopakiem 3 lata przez 1.5 roku było świetnie,ale później wyjechał na dwa miesiące do pracy.tęskniłam za nim dzwoniliśmy do siebie co jakiś czas.w tym czasie chodziłam na imprezy z koleżanka i wtedy uświadomiłam sobie ze wcale nie jestem taka brzydka jak on twierdził bo zawsze mi mówił ze nie jestem taka ładna są ładniejsze ode mnie ale wydaje mi się ze jeśli się kogoś kocha to dla tej osoby jesteśmy najładniejsze.było mi przykro ze przez 3 lata ani razu kwiatka nie dostałam od niego.jakoś to przeżyłam.ostatnio poszliśmy na inpreze razem, opiliśmy się strasznie spotkałam swojego byłego z którym się rozstałam w głupi sposób zaczęliśmy razem rozmawiać i na pożegnanie mnie pocałował w policzek,mój chłopek powiedział ze go zdradziłam.przecież to było po koleżeńsko nic więcej ,powiedział ze może o tym zapomnij.on twierdzi ze on może wszytko ponieważ jest bogaty i nikt i tak mnie nie chce...czy ten związek ma jakiś sens?Waszym zdaniem?
Boże... widzisz i nie grzmisz...
od kiedy bogactwo jest wyznacznikiem oceniania innych? może i jest bogaty w sferze materialnej ale duhchowo jest bardziej ubogi od ... nawet nie wiem kogo
mi mój były mówił że mam celulit i rozstępy... gdy się tym przejmowałąm to jeszcze bardziej mnie gnębił, a gdy wziełam się w garść i powiedziała mu: no i co z tego? jak ci sie nie podobam to znajdz sobie taką bez celulitu, bo mnie on nie przeszkadza i nie mam z nim najmniejszego problemu...
to wtedy się zamknął i gadka się skończyła ![]()
zapytaj go dlaczego, pomomo tego że nikt inny Cię nie chce i jesteś taka brzydka, to dlaczego on, skoro może wszystki, z Tobą jest??
bo gdyby naprawde tak było to on jest chyba jedynym który Cię chce i chyba jest z nim coś nie tak jako z facetem.... to aluzja do niego!!
zapytałam to powiedział ze chce mi zapewnić godziwe życie.nie sadze zęby był to powód zęby być z kimś,dziękuje za odpowiedzi
6 2010-10-22 19:29:33 Ostatnio edytowany przez Batrix (2010-10-22 19:32:02)
Dobry wieczór. jestem z moim chłopakiem 3 lata przez 1.5 roku było świetnie,ale później wyjechał na dwa miesiące do pracy.tęskniłam za nim dzwoniliśmy do siebie co jakiś czas.w tym czasie chodziłam na imprezy z koleżanka i wtedy uświadomiłam sobie ze wcale nie jestem taka brzydka jak on twierdził bo zawsze mi mówił ze nie jestem taka ładna są ładniejsze ode mnie ale wydaje mi się ze jeśli się kogoś kocha to dla tej osoby jesteśmy najładniejsze.było mi przykro ze przez 3 lata ani razu kwiatka nie dostałam od niego.jakoś to przeżyłam.ostatnio poszliśmy na inpreze razem, opiliśmy się strasznie spotkałam swojego byłego z którym się rozstałam w głupi sposób zaczęliśmy razem rozmawiać i na pożegnanie mnie pocałował w policzek,mój chłopek powiedział ze go zdradziłam.przecież to było po koleżeńsko nic więcej ,powiedział ze może o tym zapomnij.on twierdzi ze on może wszytko ponieważ jest bogaty i nikt i tak mnie nie chce...czy ten związek ma jakiś sens?Waszym zdaniem?
Ten post to jakas prowokacja
?To prawdziwa historia?...jakby była wyssana z palca..jesli jest jednak prawdziwa,to filmy wenezuelskie są na faktach autentycznych chyba...:P
Dziewczyno on chce z Ciebie zrobić swojego pieseczka ,który ma być wdzięczny za opieke i godziwe życie....nie wierze żebys była brzydka istotą..inaczej nie byłby z Tobą..taki szpaner i "bogacz" lubi mieć ozdoby koło siebie;) a nie coś co odbiera mu jego "niby klasę".Szczerze???Daj sobie spokój...bo nikt nie ma prawa Toba pomiatac i traktowac Cie w taki sposób...a na koniec powiedz mu ,ze odchodzisz bo są "ładniejsi" i przede wszystkim mniej zadufani w sobie faceci;)
Powodzenia:)...
nie wiem dlaczego uważasz ze to nie jest prawdziwa historia?rożnie się w życiu.
nie wiem dlaczego uważasz ze to nie jest prawdziwa historia?rożnie się w życiu.
Po pierwsze dla tego...że skojarzyło mi się to jakos z bajką....piękny i bogaty umawia się z ropuszka ,boi się ,ze jak kolega cmoknął ją w policzek to przemieni się w księżniczkę
...Ja wiem ze są rózne historie....tylko dlaczego spotykasz się z facetem który całkowicie Cie nie docenia na starcie???Mówi Ci ze jestes brzydka ,a on ponieważ jest taki litosciwy zaopiekuje sie Tobą,bo nikt inny Cie nie zechce...Kopa w tyłek mu i obróć się pięknie na pięcie...postaraj się wtedy wyglądać "zabójczo" ![]()
Twój facet to zwykły cham , gbur,prostak.Po co Ci taki frajer który Cię rani na każdym kroku.Jak można komukolwiek powiedzieć ze jest brzydki/a.Zastanawiałaś sie kiedyś czy on ma jakieś w sobie wartosci,uczucia ???Ja miłosci do Ciebie tu nie widzę,szacunku brak.Cwaniaczek z pełnym portfelem mającym o sobie wysokie mniemanie,niestety pusty wewnętrznie bez żadnych wartosci i zasad.
Ratuj sie dziewczyno i daj sobie z nim spokój.
powiem Wam ze on taki nie był kiedyś tylko się zmienił teraz jak wrócił z Niemiec pracował tam kupił sobie nowy lepszy samochód i w ogolę wszystko się zmieniło.chciałabym zęby był taki jak kiedyś jak mu to powiedziałam to stwierdził ze był wtedy młody i głupi.chwilowo się nie widujemy.przecież każdy związek przezywa kryzys , może później będzie lepiej
Jak to się mówi ludzie z czasem się nie zmieniają, tylko pokazują swoją prawdziwą twarz.
może tego nie widziałam ze taki jest.czas pokarze czy coś się zmieni miedzy nami .
Może byłaś zakochana i tak naprawdę nie chciałaś nic widzieć ??
może tego nie widziałam ze taki jest.czas pokarze czy coś się zmieni miedzy nami .
Ale na jakie zmiany Ty liczysz dziewczyno???Że nagle Ci powie:
-Och tak Cię kocham..dla mnie jesteś najpiekniejsza na świecie...a co chodzi o pracę w Niemczech ,to mimo ze mam teraz więcej to wszystko jest dla nas bo jesteś Kochanie warta wszystkich pieniedzy!
?????
To nie kryzys....
No i kolejny FIUT! Przepraszam, ale...Dziewczyno, nic się nie zmieni, co najwyżej na gorsze. Ratuj siebie i uciekaj już, natychmiast, zanim ten dupek zora Ci psychikę do reszty!
Takich facetów powinno się wieszać za jaja, jako można mówić kobiecie która się ponoć kocha że są ładniejsze jakaś masakra skąd tacy faceci się biorą, normalna porażka, kopnij go w dupę tylko porządnie żeby pamiętał to długo, niech sobie znajdzie "ładniejszą"
pracował w Niemczech jasiek 2 miesiące.zainwestował i mu się udało mam teraz własna firmę.a jego rodzice mam pensjonat.nie potrafię tak po prostu zostawić go zapomnieć ze nas już nie będzie ciężko tak.po czekam jeszcze trochę może zrozumie i wszystko jakąś eis alozy trzeba wierzyć
pracował w Niemczech jasiek 2 miesiące.zainwestował i mu się udało mam teraz własna firmę.a jego rodzice mam pensjonat.nie potrafię tak po prostu zostawić go zapomnieć ze nas już nie będzie ciężko tak.po czekam jeszcze trochę może zrozumie i wszystko jakąś eis alozy trzeba wierzyć
Słonko...chcesz byc zawsze dla niego tylko Kopciuszkiem????Znajdz faceta ...a nie królewicza..;)
pewnie ze nie chce.chciałabym ze bym kiedyś mi powiedział ze jestem czegoś warta ale boje się to nie nastąpi... a nie ze nic nie umiem.nie uważam tak pracuje a zaocznie studiuje powinien to docenić.
witajcie.mam pytanie do Was.z moim jestem a niby nie jestem.jakiś czas temu poznałam bardzo fajnego faceta pisaliśmy tylko razem,mieliśmy wspólnego znajomego.w końcu się poznaliśmy w realu były to najlepsze dni jakie razem spędziliśmy.dobrze się razem czujemy ale jednak jest jeszcze Tomek nie wiem co mam robić?czy dać szanse temu drogiemu?wtedy muszę zrezygnować z czegoś.
Jesteś dalej z tym facetem, o którym pisałaś? Co mówił, że jesteś nieładna.. zostaw go, nie boję się tego napisać, wprost , nie zastanawiaj się nawet..
niby jestem ale jak skończę to definitywnie to mogę się wyprowadzić z domu a nie mam gdzie iść bo u mnie bardzo lubią Tomka i jeszcze ja u niego pracuje.
no tak mnóstwo rzeczy nas uzależnia od drugiej osoby, w twoim przypadku praca, a nie masz widoków na inną.. porozmawiaj z rodziną, powiedz jak cię Tomek traktuje, jakie ma do ciebie nastawienie, w końcu dla rodziny powinno się liczyć twoje szczeście, masz szansę na coś nowego, możesz dopiero teraz poczuć co to miłość .. wiem coś o tym, uwierz mi...
w tej chwili nie ponieważ jest marny sezon dopiero jak coś w grudniu,mówiłam mamie ale ona ze to dobry chłopak i ze przesadzam.
porozmawiaj z mamą jeszcze raz, kto liczy się dla niej bardziej? uczucia własnej córki i jej szczęście, czy jakiś bogaty, pożal się Boże chłoptaś .. dziewczyno, popytaj o inną pracę, zastanów się co możesz robić..., to naprawdę nie są powody do trzymania się tego jednego faceta, który źle cię traktuje, pomysl, że nie którym jest jeszcze trudniej .. jest dziecko, mieszkanie, kredyt
skoro ten drugi chłopak według ciebie jest fajny to myślę, że powinnaś spróbować:) A tamtego w delikatny sposób rzuć.
szukam właśnie jutro idę na rozmowę mam nadzieje ze sie uda.z mam juz sie nie dogadam bo ona chce zebym z nim byla.
jak mam mu to powiedzieć?ze to już koniec?
zapomniałam powiedzieć ze tego co ostatnio poznałam nie jest z tego miasta co ja dzieli nas 100km czy to mam jakiś sens teraz?